Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ty$ka']A fizjologa niet? ;)

Fajne fotałki, mimo że tosterowe :D

Cholerka no właśnie nie wiem.
Fizjolog tak, ale fizjo jak na takiego psa jest ciężki, Wald otwiera makabrycznie paszczę, jeszcze fafle dają złudzenie że nie otwiera jej wcale - na zdjęciach wygląda na duszącego się :D, jakbym chciała z kolei dobrać taki żeby wszystko się w nim mieściło to zabiłby się przy pierwszym galopie. W tym kaganie się kaleczy, a co dopiero jakby miał fizjo.
No i drugi problem - rozmiar. Naprawdę jestem głupia i nie potrafię tego rozmiaru dobrać, przynajmniej nie sugerując się rasami, bo wymiarów by było kilka które by mogły pasować...


...
Na czym to ja skończyłam...
aaaa, błoto...
Więc po błocie była pseudokąpiel w "stawie którego nie ma".


Sprawa wyglądała ciekawie bo na wyspie przed nami siedziały 2 bażanty, za nami w krzakach coś szeleściło i dostrzegłam szarobury zarys, więc podejrzewam sarny...
także flexi po raz kolejny się do czegoś nadała ;)






Posted





Walda chyba względnie przepłukaliśmy. Przynajmniej nie było wstyd iść z nim przez miasto :D
Białego pieska spotkaliśmy też w drodze powrotnej, ale prawdę mówiąc zrobił na mnie jakieś dziwne wrażenie - niby maltan na łańcuszku i smyczy z grubego starego sznura...

A pod samym domem mieliśmy też spotkanie, ale tu akurat baba mnie zagotowała...
Weszłam do sklepu a tż stał z psem i wózkiem pod sklepem i wyszłam z siatą a tam teściowa akurat wchodzi, więc tż z nią wrócił pokazać jej co by chciał. Ja wzięłam siatkę , psa i dziecko i idę kawałeczek, a przelatuje do mnie baba z drugiej strony z jakimś pudlem i że pieski się chcą przywitać. Jej piesek jakosik jakby chciał bardziej gwałcić a nie witać...smycze się poplątały, wydobył się ryk, a ja przemyślałam szybko sprawę i ...ruszyłam przed siebie na jezdnię pakując moją wielką reklamówę tamtemu na głowę. Baba ewidentnie oburzona że jej z pieskiem na ulicę wlazłam, odplątała szybko swojego mi z wózka i odeszła ;)
Szczerze ? jestem z siebie dumna, uczę się chamstwa i bezwzględności wobec innych :p

Posted

[quote name='Pani Profesor']Warchlina błotna :loveu:

a co do skałek, to już jest dziura w siatce dawno :diabloti: od mojej strony :diabloti: (chyba, że już znowu załatali, ale to kwestia dnia - dwóch :cool3:)[/QUOTE]
To musisz mi pokazać bo myśmy przeszli cały zakrzów do okoła i nie było dziury.
Chociaż widziałam za siatką ludzi - jedna baba nawet jak Wald leciał obok niej to stwierdziła że ją zaatakował... Ona jechała rowerem, on wyskoczył przed nią z krzaków, ot tyle,mało tego miał kaganiec, nie zaczekał ani nie zwrócił na nią uwagi, a jego pojawienie się skomentowała wrzaskiem " o! to on! To ten pies co mnie zaatakował!" Jej koledzy ryknęli na to śmiechem :D

Posted

no pięknie Waldek się załatwił:diabloti: Majka w fizjologu Waldek sobie ryja nie obetrze , Leda szoruje po każdym podłożu i jedynie ma garbika zaczerwienionego , gorzej wychodzi po spacerach w zabudowanym gdzie teoretycznie chroni cały ryj ;)

Posted

I tak komora nie oddała kolorystyki. Widziałam że ludzie patrzyli na niego z uśmieszkiem :D

U Waldka to jeszcze kwestia szaleńczego galopu.
Zasięgałam różnych opini i wyglada to tak że jednak psy szybko biegające kagańcem się obijają.
Zastanawiałam się jeszcze nad czymś innym - może faktycznie iśc w coś charciego? Jakie charty mają kagańce na gonitwach??

Posted

a mają? :diabloti:

a tak serio, to skoro u Waldka to i tak ma być prowizorka,to może zmontuj w cholerę coś z pasków po skórzanym kagańcu, żeby nieformalnie udawało kaganiec w razie awarii SM, jakieś takie poplątane paski wokół kufy... przecież Waldkowi - bądźmy szczerzy - kaganiec nie jest potrzebny ;)

Posted

Charty??No mają, gdzieniegdzie na fotach widzę że mają...
I to nie takie chyba z zologicznego pierwsze lepsze.

Waldkowi kaganiec niestety potrzebny - przemieszcza się w zastraszającym tempie, znika mi czasem z oczu (choć teraz go mocno ograniczam) , zdarza się że wpada na ludzi w krzakach, czasem wypłasza bażanta, a wtedy mogę choć powiedzieć że ma kaganiec i nie zje go:lol:, czasem spotyka psa i wtedy też w razie draki ze strony tamtego to ja mam kaganiec, baby za mną nie wrzeszczą " ouu taki duży agresywny pies bez kagańca", a jeszcze biorąc pod uwagę nieprzewidywalność ludzi gdzie ktoś go jest w stanie złapać i zostać obszczekanym.. Musi mieć.
Zresztą wiesz że ja prawowita i porządną jestem i przepisów ponad wszystko przestrzegam. Pies puszczony ma mieć kaganiec, wygodny kaganiec nie boli, koniec.
Dla mnie bezdyskusyjne.

Posted

Racja Majka ;)
kup mu po prostu większy skórkowy i po temacie. Ja Sagatowi i Ledzinie też teraz mam zamiar kupić . Sagat ma metal bo niezniszczalny lecz często sobie galopem leci i widzę jak się obija z resztą mu potrzebny jest do biegania luzem, Ledzi zaś skórkę chcę kupić ponieważ zabudowany nie oddaje powietrza w lato a metal mije mnie strasznie po nogach gdy nagle skręca

Posted

...no ale w takiej szmacie z pasków też mógłby świetnie symulować, że ma kaganiec :cool3: a jeśli się żeś uparła, to musisz decydować - ja widzę chopo albo taki nylonowy, jak ma Clayton od Gops, tylko że taki będziesz musiała prać codziennie z glutów, śliny, błota, martwych zwierzątek, kup, gnojówki i kałuż :cool3:

Posted

[quote name='Pani Profesor']...no ale w takiej szmacie z pasków też mógłby świetnie symulować, że ma kaganiec :cool3: a jeśli się żeś uparła, to musisz decydować - ja widzę chopo albo taki nylonowy, jak ma Clayton od Gops, tylko że taki będziesz musiała prać codziennie z glutów, śliny, błota, martwych zwierzątek, kup, gnojówki i kałuż :cool3:
no właśnie :placz:
Chociaż przyznam się że skórkowego nie piorę wcale. No może czasem , ostatnio prałam jak Wald wytarzał się w zaoranym polu i kaganiec .
Nad tym nylonowym też myślę, choć wolałabym coś jeszcze mniej zabudowanego, nie wiem, może mu z nitek zrobię, albo wydziergam tak jak w dzikich krajach robią :lol:

Posted

Dziergaj, dziergaj, póki masz jeszcze czas :evil_lol:
Fotki jak zwykle cudowne. Tylko brakowało mi tych czerwonych, gotowych do boju bażantów :-(

Posted

agutka, o tak, to jest to! :evil_lol: No może ma jedną wadę - nie ma wycięcia na nos i jęzor tak jak u nas ;)
A jaką ma wypaśną obróżkę!

Amigo- no własnie, nie mam zbytnio tego czasu za wiele. W każdym razie nie takiego czasu jakbym chciała, czyli czasu tylko dla siebie, zawsze wszystko z doskoku, tyle ile Kinia pozwoli...

Posted

Sory za offa, ale widzę, że tu się toczą rozmowy na temat "sprzętu".
Kupiłam mojej Nusi obrożę przeciwkleszczową Foresto. Ona działa przez 7-8 miesiecy. Otworzyłam ja przed długim weekendem i po 3 dniach okazało się, że młoda jest na obrozę uczulona :-(. Obroża kosztowała 95 zł, ale szkoda, żeby się zmarnowała. Odstąpię nawet choćby za pół ceny. Może komuś by się przydała. Niestety ją trochę musialam skrócić, żeby Nusi nie dyndała, więc na ogromnego psa juz bedzie niestety za mala :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...