Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Obama']ale ja nie chcę go socjalizować
jak był młody to biegał na Błoniach z innymi, teraz tego nie potrzebuję.
I bywamy w miejscach gdzie są inne psy, z sukami go nawet puszczałam (jeśli teren mozliwy do kontroli).
Mając dorosłego samca, doskonale wiem co znaczą trudności w mieście, ale ja tego w ten sposób nie postrzegam.
Dla mnie jest etraz idealnie i nie mam potrzeby tego zmieniać ;)
Ludzie niepotrzebnie namawiają mnie do pracy z jego socjalizacją, bo postrzegają psy przez pryzmat swich oczekiwań. Dla mnie jest dobrze jak jest. Gbybym chciała łagodnego pieska- nie kupiłabym bulla i próbowała go ułagodzić wedle własnych kaprysów.:cool3:[/QUOTE]


o widzisz, to masz takie fajne, naturalistycze podejście i przynajmniej jesteś wyluzowana w wielu kwestiach - ja marzę o aście/bullku, który będzie miał 'swój' charakter, ale pozbawiony będzie agresji. kocham ttb za wygląd, inteligencję, stosunek do człowieka, rozumiem też ich historię i przeznaczenie, ale jest jeden zgrzyt, który mi nie pasuje - agresja do innych psów - bo po prostu lubię wspólne psie spacery i socjalkę. dlatego też jestem sfrustrowana, jak Patryk coś wymyśla - na szczęście wiedziałam, że będzie mi to przeszkadzać, dlatego nie zaryzykowałam wzięcia TTB ze schronu :) przyjdzie na to czas, jak ogarnę u mego klocka zachowania agresywne, bo wolę nie myśleć, jak bym szalała przy TTB agresorze..

[quote name='Majkowska']

Odkąd mam Waldka odkryłam radośc spacerów - puszczam go ze smyczy i wiem że nic złego nie narobi, bo nawet jeśli spotka na swojej drodze psa który sie na niego rzuci to nie będzie prowokował tylko oddali się. Tak chociażby zrobił z Patem - Pat wczepiał się mu z furią w dupę, na co Wald w tył zwrot bez reakcji i aranżował pogoń dla rozluźnienia wszelkich spin. Chyba mogę Waldka śmiało nazwać terapeutą Pata :evil_lol:
[/QUOTE]

dokładnie tak :D Waldek jest ucieleśnieniem cech, których Pat nie znosi (zabawowy, zero dominacji - można na niego włazić i się nie broni - taranujący, ganiający, radosny jajkowy samiec), a jego "terapia" i olewka dziabnięć pokazały memu zakutemu łbu, że nie opłaca się być wrednym, lepiej dać se siana, to pani spuści ze smyczy, a Wald tak suuuuper gania :loveu:

[quote name='Obama']A ile znasz bulterierów samców biegających z innymi psami radośnie?
Ja panuję nad swoim psem i jest to wyłącznie moją sprawą jak go wychowuję.Szczególnie,że nie jest to dla mnie uciążliwe ani mało komfortowe. Mój gladiator i ja doskonale żyjemy sobie w mieście, ofiar w psach i ludziach nie ma więc zupełnie nie rozumiem skąd chęć oceniania jakości naszego życia.
To nie jest mój pierwszy pies, to nie jest równiez mój pierwszy charakterny pies.

Nie rozumiem zdziwienia, skoro ludzi raduje chęć pracy BC albo popędy psów myśliwskich (zgodnie z ich przeznaczeniem) to dla mnie świadectwem dobrego charakteru psa mojej rasy jest m.in pewność siebie, odwaga, zaciętość, ciekawość świata i niechęć do innych psów (wszakże to pies bojowy). Zupełnie nie rozumiem skąd te rozbieżności dotyczące przyzwolenia dla pierwotnych instynktów pewnych ras i braku tego samego przyzwolenia dla ras innych.
Powtarzam ostatni raz, mój pies jest przeze mnie kontrolowany, więc tego rodzaju posty uważam raczej za próbę wartościowania psich zachowań w społeczeństwie. Zgodnie z Waszymi poglądami.Wyłącznie.[/QUOTE]

Zazdroszczę po raz drugi ;) bo to oznacza, że trafiłaś na wymarzoną rasę i bierzesz ją z dobrodziejstwem inwentaża - dla mnie 'gaming' i ogólna nietolerancja innych psów jest nie do przeskoczenia, mimo szczerej miłości do takich psów. Inna bajka, że to, co niektórzy potraktują jako wadę (łagodny, ciapciaty ast) ja bym przyjęła z otwartymi ramionami, więc jest jakaś równowaga ;)

a tak serio, to Obama - nie lubisz wspólnych psich spacerów? :cool3: nigdy nie miałaś ochoty się puścić swego psa w sforę i patrzeć, co wyprawia?

Posted

[quote name='Pani Profesor']
dokładnie tak :D Waldek jest ucieleśnieniem cech, których Pat nie znosi (zabawowy, zero dominacji - można na niego włazić i się nie broni - taranujący, ganiający, radosny jajkowy samiec), a jego "terapia" i olewka dziabnięć pokazały memu zakutemu łbu, że nie opłaca się być wrednym, lepiej dać se siana, to pani spuści ze smyczy, a Wald tak suuuuper gania :loveu:[/QUOTE]

O już go tak nie chwal :oops:
Bo to taki wzór stabilności znowu nie jest ;)
A jajka od czasu do czasu próbują mu wejść do głowy - ostatnio w parku wszyscy psiarze porozchodzili się, bo przyszedł gończy i próbowali coś z Waldkiem uskutecznić. Pewnie gdyby Wald wiedział jak się ustosunkować to by coś z tego było niedobrego, bo tamten łaził za nim krok w krok i się spinał, a babka głaskała go za każdym razem czule po łebku :roll:W efekcie tego spina się zaczęła przenosić na całe stado więc się rozeszliśmy...
Zresztą ostatnio też próbował sie na błoniach do wspomnianego warczącego Unikata ustosunkować...
Wald nie jest bez wad, ale cenie w nim to że przeważnie jest miły, a ponad psy wybiera ruch ;)

A btw - nie idziemy wykorzystać pogody??:evil_lol:
Byłam dziś umówiona z Nurasową, ale odwołałyśmy ze względu na szarość burość i ponurość dnia dzisiejszego... Zresztą, miałam ukryty zamiar przetestować pola które wyszukałam niedaleko na mapach, więc Wald mógłby wejść do kliniki mało estetyczny :lol:

Posted

Dzięki za miłe słowa.
Mam klasykę gatunku - cały biały :)
Do tego, bardzo dbam o jego sylwetkę,żadnego zapasienia :)
Kiedyś jeździł na wystawy, ale nie pasowała mi wizja psiego grubasa.
Foteczka z Kopca.
[url]http://images61.fotosik.pl/249/cbd202125ffcab16med.jpg[/url]

W pakiecie z cudownym charakterem dostałam niestety sporo problemów zdrowotnych. To mnie nieco przeraża w kwestii przyszłego psa.:-( Posiadanie bulla to naprawdę wymagająca sprawa, zdarzają się ciepłe komentarze, ale jest również sporo niechęci i otwartej agresji wobec mojej "świni". Oczywiście, oczy mam wokół głowy na spacerach. no i te choroby :-(

Wczesniej miałam jeszcze sukę pitbulla i choć to również TTB bo skrajnie odmienny charakter od bulla. Z tą właśnie parką można nas było spotkać na Błoniach i zarówno ruda jak i biały biegały swobodnie w psiej sforze. To było mniej więcej do 24 miesiąca. Potem zaatakowały go na Błoniach psy i jego stosunek się zmienił diametralnie.

Obama kocha ludzi. Uwielbiam w nim tę cechę. Miłość wobec każdego człowieka. Z poprzednim psiakiem sporo pracowalismy ponieważ miał problem z agresją do ludzi. Znaleziony w lesie, pobity, zostawiony sam sobie. Taki pies reagujący agresją do ludzi to był kłopot w mieście.

Rok temu biegał z sukami w lesie,więc nie mówię nie jeśli pojawią się sprzyjające okoliczności.

Posted

myślę, że pies Obamy nie rzuca się na wszystkie psy wokół, więc radzą sobie ze spacerami w mieście :) można mieć nawet agresywnego psa i mieć nad nim pełną kontrolę. i taki piesek jak Majkowska opisuje swojego Amorka, to jest zupełnie co innego niż pies, jakiego opisuje Obama. bo histeryk i furiat to nie to samo co odważny, pewny siebie pies bojowy :) myślę że tu leży źródło tego małego nieporozumienia

jak Etna była mała to wiele bulli spotkała. ale z tego co pamiętam, to zawsze to były samce, no i ona była jeszcze mała. wszystkie świetnie się bawiły z nią. ale tak samo świetnie bawił się z nią mix ast, który chwilę później rzucił się na poważnie na mopsa-samca :roll:

Posted (edited)

Majkowska,

rozważasz posiadanie bula w przyszłości?:razz::razz::p:evil_lol::diabloti:

chociaż, rozumiem.Sama mam wiele ras, które z jakiegoś względu podobają mi się wizualnie bądź w kwesti zachowań, ale wiem również,że nasza relacja by nie "zagrała".
NP Podenco z Ibizy, CAO, Burbule, BF i bostony.:loveu:

To tu masz jeszcze hobby mojego psa, gry planszowe :eviltong:
[url]http://images64.fotosik.pl/383/7e0ee5d87421282fmed.jpg[/url]
Mnie i mojego kundelka
[url]http://images64.fotosik.pl/24/ba36ffac7f99585dmed.jpg[/url]
wyjazd w góry
[url]http://images47.fotosik.pl/1817/97d527c7507ce20fmed.jpg[/url]
[url]http://images43.fotosik.pl/1831/cdc1812e2333c9e8med.jpg[/url]
[url]http://images38.fotosik.pl/2043/ac0072947dbb8553med.jpg[/url]

Edited by Obama
Posted

TEż się zawsze zastanawiam czemu wybrałam takie coś, a nie każdgo innego zwykłego psa :evil_lol:
A tak serio - z pointerami przez kilka lat miałam codzienny kontakt, jeździłam z nimi i z Amorkiem w pola, obserwowałam, w większości pasowały mi do trybu życia : niezmordowany wędrownik z nutką nienormalności w głowie :D
Potem w hodowli były 2 mioty pointerzątek z którymi spędziłąm multum czasu i przy ostatnim stwierdziłam że możeby tak sobie wziąć jednego z tych farfocli... Długo myslałam o psie, kiedy Amor zachorował zabrakło mi naszej codzienności, naszych długich spacerów po polach... Oficjalnie nie było zgody na drugiego psa, ale ja i tak knułam co by tu do domu sprowadzić, przeglądałam adopcje, sprawdzałam mioty w róznych hodowlach : na uwadze mialam początkowo belga i pewnie gdybym wtedy nie miała tyle kontaktu z pointerami to może i bym kupiła belga. Ale potoczyło się jak potoczyło;)

Nie wiem czy rozważam kiedyś bulla. Napewno marzę, ale nie wiem na ile bym bulla umiała poprowadzić.
CAO - też moja miłość, ale chyba to by było jeszcze gorsze połączenie ze mną niż bull :evil_lol:

Posted

Cudowny :loveu: Ja też kocham rasę od dawna (wynik młodzieńczej fascynacji Jonathan'em Caroll'em :eviltong:), bo piękne (wcale nie jak świnie - skąd w ogóle wzięło się to nietrafne porównanie?!), mają wspaniałe, inteligentne "twarze" i są fantastyczne względem ludzi. Ale i ja nie podjęłabym się ich psich poglądów :(

No i mieszkam sobie z ciapciatą spanielką i jest super :D

A co do tłumienia cech rasy... Cóż, gdyby wszyscy właściciele mieli rozum, to nie byłoby problemu. Ale jak psy bojowe trafiają w ręce bezmózgów - zaczyna się problem. Bo jak kretyn ma psa myśliwskiego, to najwyżej mu ucieknie (co też nie jest fajne). Ale jak kretyn ma psa bojowego, to się zaczynają kłopoty :( Dlatego przydałaby się jakaś mądra metoda selekcji właścicieli ;) ale takiej nikt nie wymyślił. A nawet jak ktoś wymyśli, to nasz naród w mig znajdzie sposób, żeby ją obejść...

Posted

[quote name='Majkowska']O już go tak nie chwal :oops:
[B]Bo to taki wzór stabilności znowu nie jest [/B];)
A jajka od czasu do czasu próbują mu wejść do głowy - ostatnio w parku wszyscy psiarze porozchodzili się, bo przyszedł gończy i próbowali coś z Waldkiem uskutecznić. Pewnie gdyby Wald wiedział jak się ustosunkować to by coś z tego było niedobrego, bo tamten łaził za nim krok w krok i się spinał, a babka głaskała go za każdym razem czule po łebku :roll:W efekcie tego spina się zaczęła przenosić na całe stado więc się rozeszliśmy...
Zresztą ostatnio też próbował sie na błoniach do wspomnianego warczącego Unikata ustosunkować...
Wald nie jest bez wad, ale cenie w nim to że przeważnie jest miły, a ponad psy wybiera ruch ;)

[B]A btw - nie idziemy wykorzystać pogody??:evil_lol:[/B]
Byłam dziś umówiona z Nurasową, ale odwołałyśmy ze względu na szarość burość i ponurość dnia dzisiejszego... Zresztą, miałam ukryty zamiar przetestować pola które wyszukałam niedaleko na mapach, więc Wald mógłby wejść do kliniki mało estetyczny :lol:[/QUOTE]

no nie chwalę jakoś strasznie, bo ma nasrane w tej łepetynie, to fakt :diabloti: ale pod względem kontaktów z innymi psami jest super, jakby chciał przekazać - "jesteś dla mnie niemiły, ale ja to zniosę i pokażę ci zaraz, że jednak fajnie się ze mną żyje, chodźmy biegać" :loveu:

a ze spacerem to trzeba było wcześniej :angryy: bo ja już byłam z Patem, nie pisałam, bo miałaś być z Amigą właśnie, a teraz wyjrzyj przez okno i powiedz, że chcesz iść w taki syf :crazyeye: u mnie zasuwa śniego-deszcz, jest mokro i obleśnie, a Pat cały w błocie po ganianiu piłeczki się skręcił w kłębek przy kaloryferze i nie ma zamiaru się ruszać :diabloti:


[quote name='Obama']Majkowska,

rozważasz posiadanie bula w przyszłości?:razz::razz::p:evil_lol::diabloti:

chociaż, rozumiem.Sama mam wiele ras, które z jakiegoś względu podobają mi się wizualnie bądź w kwesti zachowań, ale wiem również,że nasza relacja by nie "zagrała".
NP Podenco z Ibizy, CAO, Burbule, BF i bostony.:loveu:

To tu masz jeszcze hobby mojego psa, gry planszowe :eviltong:
[URL]http://images64.fotosik.pl/383/7e0ee5d87421282fmed.jpg[/URL]
Mnie i mojego kundelka
[URL]http://images64.fotosik.pl/24/ba36ffac7f99585dmed.jpg[/URL]
wyjazd w góry
[URL]http://images47.fotosik.pl/1817/97d527c7507ce20fmed.jpg[/URL]
[URL]http://images43.fotosik.pl/1831/cdc1812e2333c9e8med.jpg[/URL]
[URL]http://images38.fotosik.pl/2043/ac0072947dbb8553med.jpg[/URL][/QUOTE]

moim ideałem z wyglądu (TYLKO) z wyglądu jest alano espanol, ale wiem, że nigdy takiego psa mieć nie będę, bo musiałabym znaleźć totalnego odmieńca, nie potrzebuję stróża ani dominującego, pewnego siebie molosa, tylko misiaczka do miziania, więc taki pies odpada, tak samo jak dogo canario, choć na ich widok mi szybciej bije serce.
czy to jest dziwne, że chciałabym asta, który byłby nanny dog, absolutnie bez zachowań agresywnych wobec innych zwierząt? :(
to hipokryzja? takie 'nieortodoksyjne' podejście do tego typu psów?

(asta TŻ-ta kochałam całym sercem, ryczałam po nim jak bóbr, mimo że znałam go niecałe 2 lata...)

Posted (edited)

Obama z jakimi problemami zdrowotnymi się borykacie?
masz pięknego psa i równie pięknie zbudowany:cool3:
jestem zdania że bull nie powinien być gruby a już nie wspomnę o zapasieniu :roll: to mija się z jego pochodzeniem i przeznaczeniem.
Jak słyszę że moja jest "chuda" to skręca mnie bo nie dość że psy same w sobie są sztywne to jeszcze mają się kulać zamiast swobodnie chodzić

Edited by agutka
Posted

czy to jest dziwne, że chciałabym asta, który byłby nanny dog, absolutnie bez zachowań agresywnych wobec innych zwierząt? :(
to hipokryzja? takie 'nieortodoksyjne' podejście do tego typu psów?

No bez przesady :) Przecież mogą nam się podobać psy z wyglądu, tak po prosu (chyba? czy to niedogoetyczne?). Mi na przykład podobają się białe psy, praktycznie wszystkie. Czemu akurat białe? Nie wiem, ale właśnie dlatego miała westie. Oczywiście wiedziałam, że to terier i co to znaczy, ale miał być biały :)

Czytając niektóre wątki na dogo miałam czasem odczucie, że jestem wstrętnym pustakiem, bo chcę psa o odpowiadającym mi wyglądzie i charakterze. Rasowego - nie ze schronu, bo nie lubię niespodzianek. Ale w końcu stuknęłam się w głowę i stwierdziłam, że mamy być ze sobą szczęśliwi NAWZAJEM, a dla mnie wygląd też jest ważny :)

A jakby dało się mieć piękną, bojową, białą "bestię" o anielskim charakterze (przewidzianym w cechach rasy) to takiego psa bym miała :evil_lol:

Posted

u mnie jest to samo.
moim pierwotnym planem (za pełną aprobatą TŻ-ta, bo on kocha ttb, nawet z agresją do innych psów, ma podejście takie jak Obama, że to naturalna cecha i wystarczy nad psem mieć kontrolę, nie musi kochać innych psów) było wyszukiwanie łagodnego, sprawdzonego asta w potrzebie z jakiegoś DT bądź fundacji, ale że odpadam w przedbiegach (wynajmowane mieszkanie, do domu rodzinnego 600km, brak jakiejkolwiek "podkładki" do adopcji) i nie dostałabym psa z fundacji za cholerę (mimo dużej wiedzy teoretycznej), dlatego też zdecydowałam się na loterię ze schroniska :)

asta ze schroniska bym się nie podjęła i koniec, bo to nie są tak bardzo 'sprawdzone' psy, jak te odchowane w DT przez jakiś czas, gdzie można zbadać reakcję na inne zwierzaki, ogólne tendencje, itd. - w boksie to nie to samo, koniec, kropka. jakbym trafiła na niezrównoważonego agresora, to bym się pochlastała, bo nie radzę sobie z buractwem (bo nie nazwę tego "agresją") u swego psa.

Posted

O rany! Dzięki! Majkowska, przepraszam,że my Ci tu tak z buciorami :mad:
Aż tak często nie siedzę na Dogo,ale jak czasem się wkręcę to mnie wsysa jak ruchome piaski :diabloti:
[quote][COLOR=#000000]TEż się zawsze zastanawiam czemu wybrałam takie coś, a nie każdgo innego zwykłego psa [/COLOR]:evil_lol:
[COLOR=#000000]A tak serio - z pointerami przez kilka lat miałam codzienny kontakt, jeździłam z nimi i z Amorkiem w pola, obserwowałam, w większości pasowały mi do trybu życia : niezmordowany wędrownik z nutką nienormalności w głowie [/COLOR]:-D
[COLOR=#000000]Potem w hodowli były 2 mioty pointerzątek z którymi spędziłąm multum czasu i przy ostatnim stwierdziłam że możeby tak sobie wziąć jednego z tych farfocli... Długo myslałam o psie, kiedy Amor zachorował zabrakło mi naszej codzienności, naszych długich spacerów po polach... Oficjalnie nie było zgody na drugiego psa, ale ja i tak knułam co by tu do domu sprowadzić, przeglądałam adopcje, sprawdzałam mioty w róznych hodowlach : na uwadze mialam początkowo belga i pewnie gdybym wtedy nie miała tyle kontaktu z pointerami to może i bym kupiła belga. Ale potoczyło się jak potoczyło[/COLOR];-)

[COLOR=#000000]Nie wiem czy rozważam kiedyś bulla. Napewno marzę, ale nie wiem na ile bym bulla umiała poprowadzić. [/COLOR]
[COLOR=#000000]CAO - też moja miłość, ale chyba to by było jeszcze gorsze połączenie ze mną niż bull [/COLOR]:evil_lol:[/quote]
Nie znam żadnego pointera, podejrzewam,że to rasa mi zupełnie obca. Dlatego chętnie się spotkam na takim spotkaniu, właśnie aby mieć możliwość poznania takiej psiej osobowości. Jest tyle cudownych ras, których jestem taka ciekawa. Czasem poznany pies w pełni odpowiada naszym wyobrażeniom, np moja siostra przez 10 lat miała huskiego. Przecudowny pies, ale nigdy, nigdy nie byłam w stanie nawiązać nici porozumienia z tym psem. Nie wiem czy to kwestia niezależności czy też pewnego niedogrania charakterologicznego. Ja lubię kiedy mój pies jest samodzielny, ale uwielbiam też kiedy łazi za mną po mieszkaniu bo musi być tuz tuz. Kiedy siada to tak,żeby przypadkiem zgnieść mnie zadkiem, abym nawet na moment nie zapomniała jakieco mam cudownego kompana.:p
[quote][COLOR=#000000]Cudowny [/COLOR]:loveu:[COLOR=#000000] Ja też kocham rasę od dawna (wynik młodzieńczej fascynacji Jonathan'em Caroll'em [/COLOR]:eviltong:[COLOR=#000000]), bo piękne (wcale nie jak świnie - skąd w ogóle wzięło się to nietrafne porównanie?!), mają wspaniałe, inteligentne "twarze" i są fantastyczne względem ludzi. Ale i ja nie podjęłabym się ich psich poglądów [/COLOR]:-(

[COLOR=#000000]No i mieszkam sobie z ciapciatą spanielką i jest super [/COLOR]:-D

[COLOR=#000000]A co do tłumienia cech rasy... Cóż, gdyby wszyscy właściciele mieli rozum, to nie byłoby problemu. Ale jak psy bojowe trafiają w ręce bezmózgów - zaczyna się problem. Bo jak kretyn ma psa myśliwskiego, to najwyżej mu ucieknie (co też nie jest fajne). Ale jak kretyn ma psa bojowego, to się zaczynają kłopoty [/COLOR]:-([COLOR=#000000] Dlatego przydałaby się jakaś mądra metoda selekcji właścicieli [/COLOR];-)[COLOR=#000000] ale takiej nikt nie wymyślił. A nawet jak ktoś wymyśli, to nasz naród w mig znajdzie sposób, żeby ją obejść...[/COLOR][/quote][COLOR=#000000]
Tak, Carroll naprawdę zrobił sporo dobrego, zresztą PR bulli jest coraz lepszy. Ostatnio mieliśmy w pracy gości z US i podczas rozmowy z managementem z US okazało się,że mam bula.I co? i Skojarzyli go z bullem z reklamy sklepu w US. Niby nic, ale pozytywnie. A "świnia", często słyszę na ulicy.
Jeśli chodzi o ludzi, w każdej rasie zdarzają się nieodpowiedzialne jednostki, a brak kultury wyprowadzania psów doprowadza mnie do pasji. Psy biegające luzem, których właściciele nie są w stanie odwołac na moją wyraźną prośbę. Według mnie, jeśli nie masz kontroli nad psem, nie powinieneś go puszczać. Może wpaść pod samochód, uciec, skoczyć na dziecko...
[/COLOR][quote][COLOR=#000000]moim ideałem z wyglądu (TYLKO) z wyglądu jest alano espanol, ale wiem, że nigdy takiego psa mieć nie będę, bo musiałabym znaleźć totalnego odmieńca, nie potrzebuję stróża ani dominującego, pewnego siebie molosa, tylko misiaczka do miziania, więc taki pies odpada, tak samo jak dogo canario, choć na ich widok mi szybciej bije serce.[/COLOR]
[COLOR=#000000]czy to jest dziwne, że chciałabym asta, który byłby nanny dog, absolutnie bez zachowań agresywnych wobec innych zwierząt? [/COLOR]:-(
[COLOR=#000000]to hipokryzja? takie 'nieortodoksyjne' podejście do tego typu psów? [/COLOR]

[COLOR=#000000](asta TŻ-ta kochałam całym sercem, ryczałam po nim jak bóbr, mimo że znałam go niecałe 2 lata...)[/COLOR][/quote][COLOR=#000000]
Hmm hipokryzja? Nie, ale co jeśli będziesz miała AST, u którego nie zdołasz wypracować zmian, których oczekujesz. Będziesz wówczas pewnie niespełniona i nieszczęśliwa. A przecież nie ma gwarancji.

[/COLOR][quote][COLOR=#000000]a, i Twój bullek jest prześliczny [/COLOR]:loveu:[COLOR=#000000] (tatuaże też ładne, szczerze podziwiam tę ideologię [/COLOR]:diabloti:[COLOR=#000000])[/COLOR][/quote][COLOR=#000000]
Tatsy są mojego TZ, też mam na ciele rysunki, ale nie upubliczniam w necie.[/COLOR]:razz:
Jeśli chodzi o sxe, u mnie to już jakieś 13 lat, u TZ też z kilkanaście.:p Własnie sobie uświadomiłam,że stare dziady jesteśmy.
[quote][COLOR=#000000]Obama z jakimi problemami zdrowotnymi się borykacie?[/COLOR]
[COLOR=#000000]masz pięknego psa i równie pięknie zbudowany[/COLOR]:cool3:
[COLOR=#000000]jestem zdania że bull nie powinien być gruby a już nie wspomnę o zapasieniu [/COLOR]:roll:[COLOR=#000000] to mija się z jego pochodzeniem i przeznaczeniem.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Jak słyszę że moja jest "chuda" to skręca mnie bo nie dość że psy same w sobie są sztywne to jeszcze mają się kulać zamiast swobodnie chodzić[/quote]
Jeśli chodzi o problemy, to wiecznie jakieś biegunki, a wystarczy czy zje coś niewielkiego. Teraz uczulenie.Wcześniej coś pożarł i mu stanęło w jelicie, było też zapalenie ucha. To nie są problemy genetyczne, ale wynikające z braku instynktu samozachowawczego, jemu wciąż się coś dzieje. Ale pewnie wiesz też, jakie bolączki są w rasie. Jak słyszę o 3 letnim psie, który odchodzi na nerki,albo serce...to zalewa mnie zimny pot. Och, ja też się na wystawach nasłuchałam,że mój to niedożywiony.[/COLOR]

Posted

[quote name='Obama'][COLOR=#000000]
[/COLOR][COLOR=#000000]
Hmm hipokryzja? Nie, ale co jeśli będziesz miała AST, u którego nie zdołasz wypracować zmian, których oczekujesz. Będziesz wówczas pewnie niespełniona i nieszczęśliwa. A przecież nie ma gwarancji.

[/COLOR][COLOR=#000000]
Tatsy są mojego TZ, też mam na ciele rysunki, ale nie upubliczniam w necie.[/COLOR]:razz:
Jeśli chodzi o sxe, u mnie to już jakieś 13 lat, u TZ też z kilkanaście.:p Własnie sobie uświadomiłam,że stare dziady jesteśmy.
[/COLOR][/QUOTE]


Właśnie dlatego, że nie ma gwarancji, to nie wzięłam asta ze schronu :) jeżeli już się zdecyduję, to na takiego z DT, którego tymczasowy właściciel pozna charakter i będzie w stanie zagwarantować, że to łagodny pies (wiem, to też nie jest 100%, ale mniejsza loteria, niż pies ze schronu 'w ciemno'). SĄ łagodne ttb, sama poznałam kilka takich mocno socjalnych, więc liczę na to, że w dalekiej przyszłości na takiego trafię :)

Nie ma też mowy o 'niespełnieniu' czy nieszczęśliwości, bo Pat też nie jest takim psem, jakiego bym chciała - mój faworyt z charakteru to ast + pudel :diabloti: czyli kocha właściciela, jest inteligentny, szybko się uczy, ale jest też łagodny, kluchowaty i pakuje się na kolanka. Mój pies taki nie jest i wiedziałam, na co się piszę, biorąc 'byle co' z boksu. Nie jestem zawiedziona, bo się spodziewałam najgorszego, a jest tylko połowicznie kiepsko :diabloti:

a sxe podziwiam, ja kiedyś w podmuchu gimnazjalnej fascynacji też miałam zamiar uprawiać tę 'dziedzinę', ale mi się odechciało, za bardzo lubię piwko i kotlety :diabloti:

Posted

Bejbe, jest piwko bezalkoholowe i kotlety sojowe (ale błagam nie wchodźmy znowu w wegę dyskusję :diabloti:).
A ostatnio, dostałam przepyszne soki z IKEA, które wyglądają jak wina,a mają 0% alko. Coś jak ichni grzaniec.:loveu:
Napoje gazowane to moja słabość. Uwielbiam. Wiem,że cukier i chemia,ale lubię eksperymentować.Zwłaszcza jak jestem zagranicą to zawszę przyjmuję tonę cukru z puszki:diabloti:

Dawno nie miałam takiego luzu w pracy,żeby tyle siedzieć na necie:-o I na DOGO.

Posted

piwo bezalkoholowe to wiesz. :diabloti: nie no, w wege dyskusję nie wchodźmy, bo ja jestem wege w teorii (tzn. nie popieram żarcia mięsa i uważam to za dobrą drogę, a sama je żrę :D) więc mi zaraz wjedziecie na hipokryzję i będę musiała się zabić :(

a te soki z Ikei to mam nadzieję, że nie jest coś takiego jak napój Vin..? z Biedrony, smakuje jak bełt bez alkoholu, nie wiem kto to pije dla przyjemności :cool3:



ja sobie mogę siedzieć na dogo ile chcę, bo skończyłam sesję, a pracę mam w chacie, na dodatek wymaga kompa i internetu, więc albo się zabiorę za co trzeba, albo posiedzę na dogo a potem w nocy będę nadrabiać do 4 rano :loveu:

Posted

Ja kiedyś dostałam taką ofertę do knajpy, może się komuś przyda: [url]http://winabezalkoholowe.pl[/url]

Nie skorzystałam, bo lubię "prawdziwe" wino, ale zawsze jakaś alternatywa. Szkoda tylko, że będąc w ciąży o nich nie wiedziałam :evil_lol:

Posted

[quote name='Pani Profesor']

a ze spacerem to trzeba było wcześniej :angryy: bo ja już byłam z Patem, nie pisałam, bo miałaś być z Amigą właśnie, a teraz wyjrzyj przez okno i powiedz, że chcesz iść w taki syf :crazyeye: u mnie zasuwa śniego-deszcz, jest mokro i obleśnie, a Pat cały w błocie po ganianiu piłeczki się skręcił w kłębek przy kaloryferze i nie ma zamiaru się ruszać :diabloti:[/QUOTE]
Myśmy tez juz byli,jest paskudnie :loveu:
Przeszlam przez całe działki taplając się w błocie, bo na łąkach spotkałam starszego pana z psem ( swoją drogą podziwiam bo pies jest coś na kształt Waldka...) i chcąc uciec żeby z psem na spokojnie poćwiczyć polazłam na największe błoto , a pan... za mną. Chodził za mną dłuższą chwilę i chyba liczył że puszczę psa żeby się wygoniły, ale ja twardo z Waldkiem ćwiczyłam ;)
Zaliczone :p

[quote name='Obama']O rany! Dzięki! Majkowska, przepraszam,że my Ci tu tak z buciorami :mad:
Aż tak często nie siedzę na Dogo,ale jak czasem się wkręcę to mnie wsysa jak ruchome piaski :diabloti:

Nie znam żadnego pointera, podejrzewam,że to rasa mi zupełnie obca. Dlatego chętnie się spotkam na takim spotkaniu, właśnie aby mieć możliwość poznania takiej psiej osobowości. Jest tyle cudownych ras, których jestem taka ciekawa. Czasem poznany pies w pełni odpowiada naszym wyobrażeniom, np moja siostra przez 10 lat miała huskiego. Przecudowny pies, ale nigdy, nigdy nie byłam w stanie nawiązać nici porozumienia z tym psem. Nie wiem czy to kwestia niezależności czy też pewnego niedogrania charakterologicznego. Ja lubię kiedy mój pies jest samodzielny, ale uwielbiam też kiedy łazi za mną po mieszkaniu bo musi być tuz tuz. Kiedy siada to tak,żeby przypadkiem zgnieść mnie zadkiem, abym nawet na moment nie zapomniała jakieco mam cudownego kompana.:p
[/QUOTE]

Spoko , przynajmniej mam co nadrabiać na własnym wątku, choć nie bylo mnie tylko przez chwilę :D

Mój to akurat ekstremalny przypadek pointerowstwa - czyli totalne zapomnienie i obłęd. Znam trochę pointerów i zawsze śmiało stwierdzam że trafił mi się "złoty" egzemplarz :evil_lol:
A tak serio to na błoniach Wald nie pokaże sobą nic dobrego - będzie wystawiał wrony i kopał kretowiska, a jak się zastoi gdzieś to wróci przy setnym gwizdku możliwie naokrężniejszą drogą... No chyba że się wkręci w zabawę z jakimś innym psem to będzie go tłamsił i taranował do upadłego.

A tak sobie pomyślałam że skoro nie bierzesz psa to muszę go poznać w inny sposób, więc na następny spacer idzie Twój pies, a mój nie :evil_lol:
A można wiedzieć z jakiej on jest hodowli??

Posted

mam nadzieję, że ja też jestem uwzględniona w tym harmonogramie spacerowym :angryy: bo Patryk akurat uwielbia Błonia i tam się zachowuje jak 'człowiek', nie drze ryjca na psy i jakoś mu siada na mózg, bo biega w sforze zadowolony i wygląda na całkiem normalne zwierzę...


...a Majka, jak byłaś w ciągu ostatniej godziny w tym syfie, śniego-deszczu i błocie to współczuję :loveu: bo Pat przywlókł na sobie piaskownicę, jest w dotyku jak brudny druciak do mycia garów..

Posted

Co do win, to kiedyś kupiliśmy w winiarni, takie bezalkoholowe i było paskudne.Smakowało celulozą i plastikiem.
Ale tych z linku spróbuję. Uwielbiam również Picollo (to alternatywa dla szampana):loveu: Ikeowskie dobre, pyszne i ogólnie kocham sercem całym.

Jeśli chodzi o spacerek, jasne, nie ma problemu.
Kundel jest dwojga przydomków, ponieważ został wybrany przez hodowców i właścicieli repa jako doskonale rokujący.Miał zostać w hodowli Buteo ( ze strony reproduktora), ale ostatecznie trafił do mnie. Hodowla mamy to Gotrek, więc ma w rodowodzie Gotrek Buteo. To nie był wymarzony miot, ani doskonały moment na szczenię, nawet trochę spontanicznie wyszło.

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]tata : Gwynsel CYMRU FACH AT CWMDULAIS [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]mama : Ch.BIRMA z Góry Jeżowskiej [/FONT][/COLOR]
Początki były dobre, na wystawie specjalistycznej w Austrii zgarnął sporo (wygrał z 15 psami z całej Europy itd), wszyscy się zachwycali. A potem, kundla popsułam.:cool3:
O, taki był ładny
[URL]http://i19.photobucket.com/albums/b159/Bafa9/ab3.jpg[/URL]

Posted

[quote name='Pani Profesor']mam nadzieję, że ja też jestem uwzględniona w tym harmonogramie spacerowym :angryy: bo Patryk akurat uwielbia Błonia i tam się zachowuje jak 'człowiek', nie drze ryjca na psy i jakoś mu siada na mózg, bo biega w sforze zadowolony i wygląda na całkiem normalne zwierzę...


...a Majka, jak byłaś w ciągu ostatniej godziny w tym syfie, śniego-deszczu i błocie to współczuję :loveu: bo Pat przywlókł na sobie piaskownicę, jest w dotyku jak brudny druciak do mycia garów..[/QUOTE]

Wogóle nie uwzględniłam tego że Ciebie może nie być...:mad:

Byłam akurat jak spadł najpierw ulewny deszcz, a potem wkroczył jeszcze do akcji mokry śnieżek. Przemokła mi kurtka, bluzka, stanik, majtki, buty , skarpetki i pointerek :lol:
Pointerek chyba najbardziej.
Miałam szczerą ochotę nagrać go jak idzie po tych kałużach mokry i zmarznięty - wygląda cudownie, śmiałabym twierdzić że ma złamane łapy i kręgosłup w conajmniej 15 miejscach :lol:
Ale byłam pewna ze żaden idiota nie wypuści się tak jak ja na taką pogodę, a tu niespodzianka - pełno psów... Gorzej że prawie wszystko z rzędu "moja pańcia i tak mnie nie opanuje więc cię przeżuję i wypluję":roll: Już nawet zauważyłam zależność, że te wsyztskie pieseczki wychodzą w złą pogodę,chyba licząc na to że tłumu na łąkach nie będzie i będzie można je puścić... Tylko trochę gardło ściska jak idę i patrzę na babcię jadącą na błocie za zapienionym rottem na szeleczkach:roll:

Posted

[quote name='Obama']

Jeśli chodzi o spacerek, jasne, nie ma problemu.
Kundel jest dwojga przydomków, ponieważ został wybrany przez hodowców i właścicieli repa jako doskonale rokujący.Czyli Gotrek i Buteo.
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]tata : Gwynsel CYMRU FACH AT CWMDULAIS [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]mama : Ch.BIRMA z Góry Jeżowskiej [/FONT][/COLOR]
Początki były dobre, na wystawie specjalistycznej w Austrii zgarnął sporo (wygrał z 15 psami z całej Europy itd), wszyscy się zachwycali. A potem, kundla popsułam.:cool3:
O, taki był ładny
[URL]http://i19.photobucket.com/albums/b159/Bafa9/ab3.jpg[/URL][/QUOTE]

Whooow, toście trochę po świecie pojeździli i widać że psiaka doceniono.
Myśmy niestety nic nie wskórali zagranicznie, ale nie dziwię się, bo za granicą króluje cała rodzinka i krewni Warchliny...

Na tym zdjęciu chyba młodziak nie??

Czemu popsułaś?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...