Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

JA też rozumiem, ze ma lepsze i gorsze dni... a na polu ćwiczycie na lince, czy jest na wolności? Ja jak ćwiczę z moimi to są na lince, która swobodnie ciągnie się za psami, a ja mam założoną na ręce. Zero dyskomfortu a w razie w zatrzymam psa, jak mu coś odwali...


A z tym ciągnięciem to jak idzie na luźnej pochwalić, a jak pociągnie wydać komendę siad. Albo zmienianie kierunków marszu? Albo stawać jak pociągnie, poluzuje idziecie dalej. Ale to musisz dobrać metodę do Waldusia :diabloti:

Jak moje są nienakręcone na jedzenie to mają dzień głodówki i na drugi dzień ćwiczymy dopiero, wiem jestem okrutna :evil_lol:

Posted

[quote name='kalyna']
A z tym ciągnięciem to jak idzie na luźnej pochwalić, a jak pociągnie wydać komendę siad. Albo zmienianie kierunków marszu? Albo stawać jak pociągnie, poluzuje idziecie dalej. Ale to musisz dobrać metodę do Waldusia :diabloti:
[/QUOTE]

U nas nie zdało egzaminu ani stawanie, ani zmiana kierunku, ani kantarek... :shake: Dopiero dławik nauczył Torę chodzenia na luźnej smyczy :) Teraz dławik leży, a Tora chodzi na półzacisku ;) A jak się zapomni i napnie smycz, to sam dźwięk zaciskanego łańcuszka wystarcza, żeby oprzytomniała :)

Posted

[quote name='magdabroy']U nas nie zdało egzaminu ani stawanie, ani zmiana kierunku, ani kantarek... :shake: Dopiero dławik nauczył Torę chodzenia na luźnej smyczy :) Teraz dławik leży, a Tora chodzi na półzacisku ;) A jak się zapomni i napnie smycz, to sam dźwięk zaciskanego łańcuszka wystarcza, żeby oprzytomniała :)[/QUOTE]


kurcze żeby moja była taka inteligentna że jak żelastwo grzechocze to się przypomina :(

Posted

Hej :)

Jesteśmy po dogtrekingu,foteczki zgrywają się ;)

Odpowiem za ten czas na pytania :
W większość przypadków Wald jest puszczony, bo dla mnie ćwiczenie na lince to poplątanie z pomieszaniem. Ale musimy zacząć ćwiczyć, zainwestowałam już w linkę 20m.
Tyle że u Waldka jest ten problem że on raczej jest dalekobieżny, więc 20 m to stanowczo dla niego za mało żeby np dzień w dzień na tej lince go prowadzać.

U nas słabo działa zawracanie, zwroty, zarzymywanie się. Robię to jakby nie było od dłuższego czasu, a on dalej tak samo, mało tego jak stajemy to zaczyna mi jeszcze piszczeć... Zobaczymy co nam wyjdzie ze szkolenia pozytywnego, może akurat się uda.

Posted

Foty przejrzałam i z przykrością stwierdzam że są do niczego jeszcze bardziej niż były. Niestety lał dziś ulewny deszcz, więc aparat zmókł plus zaparował...
Wszstko wygląda o tak :
Od lewej : pointerka Fila, borzojka Alpina, biało czarna babcia Puma,przed nią mama Kora, Waldek i Ajzon.

Waldek pod koniec spaceru miał już dość :lol:


Obiecałam sobie że dzisiejszy spacer zrobimy na szelach i puszczę go dopiero jak będzie godne do tego pole, gdzie go będę widzieć i będę mogła nad nim logicznie panować...
Wyszło jak wyszło, bo tak strasznie piszczał że nerwy mi puściły,starmosiłam z niego szelki i puściłam w pieron,a on udał się w krzaki wypłaszając bażanty. Wrócił za jakiś czas pełen radości, a jego pazur... wisiał z łapy na kawałku mięsa bryzgającego krwią.
Dał się obejrzeć ale nie przejął się zbytnio, bo nie miał czasu na pierdoły, więc nawet nie zareagował kiedy hodowczyni oderwała mu to co wisiało mimo że ja się aż spociłam na sam widok. Zapięłam go na smycz, ale niedługo dałam radę go prowadzić, bo jak to tak żeby tamte biegały a Wartkunia nie - szedł wyjąc i piszcząc rozpaczliwie niczym konający. Jak tylko puściłam ze smyczy to jego stan znacząco się poprawił - galop i w krzaki...


Pazur właściwie odpadł cały, więc prócz gołego mięsa nie było tragedii. Krew jako tako się nie lała i w gruncie rzeczy Bogu dziękować że rana tak wysoko,a nie na opuszku, choć tak naprawdę będzie teraz problem, bo z mięchem na wierzchu go na osoloną drogę nie wyprowadzę. Pewnie trzeba będzie trochę zelżyć z szaleństwami no i chodzenie w opatrunku i w buciku kłania się...



Posted

Pańcia nie zajęła się pieskiem, ale od czego ma się mamusię ?
Kora czule wyczyściła w aucie swojego synka...




i jeszcze z takich mniej udanych z serii "znajdź Warchlinę " :evil_lol:




na foto jest 6 psów :D


Strasznie sklęłam mój aparat za te zdjęcia. Widoki były piękne,aż żal było nie cyknąć czegoś. W dodatku dziś w centrum mojego obiektywu znalazła się borżojka- prześwietny pies. Jednak taki borżoj jest milion razy lepszym modelem niż ganiająca w polu białożółta plama :evil_lol:

Posted

Ile Poi :loveu: Borzojka miodzio :cool3:

i Ci powiem ,że Warchl jakiś najładniejszy z towarzystwa :eviltong: Coś z amstaffa musi mieć ,Kasta jak urwała sobie pazura ganiając za piłką to nawet nie raczyła wąchnąć co tam się narobiło. Tylko "o rany, rzucaj bo już lecę" :D

Posted

mój Pat też nie reaguje na urwane opuszki :D


Majkowska, foty rewelacja, pierwsze zdjęcie wygląda, jakbyś przekleiła jednego pointera kilkakrotnie :D a że już robiłaś nam takie zagrywy, to trzeba dokładnie się przyjrzeć, gdzie na fotach jest Waldek razy kilka :eviltong:
fajny spacerro, borzojka przewspaniała, jakie to to ogromne przy pointerach :crazyeye:

Guest wolfheart
Posted

ooo Borzoj,z chartów to właśnie te mi się podobają .Niestety na żywo nie miałam okazji zobaczyć.:roll:

Posted

A dla mnie borzoj zbyt osierściony. Mnie się właśnie w chartach podoba ta kościstość, którą futro przykrywa u borzoi.
Mam fajne wideo z udziałem borzoja, warte obejrzenia, ale za diabła nie umiem tu wtsawić z picassy...
[video=youtube;picasacid]https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=picasacid#t=2[/video]

Posted

ha,ha:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D wygląda jakby nie potrafił panować nad swoim ciałem

PP- już widzę u Ciebie stado Patryków a ja u siebie histerycznych Led ;) armagedooon :placz:
ale ja muszę pochwalić moją glizdę za cały tydzień pracy ;)

Posted

a czy leci normalnie czy u was też się wiesza?
Wogóle nie wiem jak ale coś poklikałam i mi się picasa połączyła z yt:razz:
Jeszcze jak ogarnę yt to będą filmiki. Właśnie wrzucam drugi, krótki, urywek, a wchodzi już chyba z godzinę:roll: Nie wiem czy to się konwertuje czy mi tak komp szwankuje?

Borzojka ma dopiero 7 mcy i biegała dość nieśmiało wśród pointerów. Na tym śniegu dostała szwungu absolutnego :D

Posted

ja mój dzisiejszy filmik wrzucałam wczoraj na yt z kompa ponad 2 godziny.... a 13 sekund trwa ;)
mi każdy filmik przerywa z yt a neta mam dość szybkiego i kompa w miarę ... no ale cóż mi nic nie chodzi nigdy poprawnie

Posted

To może faktycznie sprawa tego konwertera.
Nie pamiętam już dokładnie ale dawniej miałąm cały arenał programów do obróbi zdjęć, filmów, w tym właśnie viedeo converter, który zmniejszał plik wideo nie uszkadzając jego jakości, jakieś tam były funkcje, poprawianie obrazu itd. Muszę się wdrążyć na nowo w temat, bo kiedyś śmigałam, a dziś już nic nie pamiętam:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...