Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='magdabroy']Ja Ci już jakiś czas temu pisałam, że ja z moim maluchem chodzę codziennie, bez względu na pogodę ;)
dlatego nie słuchaj teściowej, tylko pakuj codziennie Kinię do wózka i w drogę :)[/QUOTE]

Już nawet nie o teściową chodzi (choć mistrzem w wyszukiwania "przeciw" spacerów jest mój tż) a o to diabelne wyjście...Teściowa działa na innych płaszczyznach, akurat spacery to nie jej działka, bo wraca po 16 kiedy jest już ciemno i zimno.
Ja nie mam siły tachać wózka, a tu trzeba 3 razy zejść - najpierw stelaż, potem gondola, a na końcu jeszcze Kinga + ewentualny pies. W dodatku Kinia zostawiona sama choć na chwilkę dostaje takiego amoku że potem cięzko ją uspokoić... Kiedyś już próbowałam , więc doniosłam stelaż do drzwi wyjściowych i słysząc kaszlenie i duszenie się Kini zawróciłam stwierdzając że nie dam rady w takim ferworze...:placz:
Zresztą wolę jak idę na spacer z kimś, bo zawsze ma mi ktoś pomóc jakby co - tak jak mi ostatnio zjechała gondola i zrobiła się krytyczna sytuacja a ja byłam sama na pustej ulicy...

Posted

No to zagoń tż-ta do pomocy ;)
Jak ma I zmianę, to zaraz po powrocie, nich Ci zniesie cały wózek. A jak ma II zmianę, to z rana niech się trochę porusza ;) A jak nocka, to jak się obudzi ;)
Wszystko da się zorganizować, tylko musisz zmusić ojca dziecka ;)

Posted

Spacer 3h w taką pogodę. Podziwiam :lol:
Moje długie wyprawy zazwyczaj są bez psa, jakoś tak się dzieje. Po prostu ich nie planuję, a ostatecznie znikam na cały dzień do lasu ze znajomymi. I psa nie biorę.
To wyciąganie łapsk do psa w sumie już nie znam. Nie wiem czemu, nagle ludzie przestali to robić, a przecież mam małego, słodkiego, posłusznego sierściucha i często słyszymy, że przepiękny pies. Jednak u nas są dośc kulturalni ludzie, reszta już dawno została przeze mnie opierdzielona za brak manier i chęć utraty palców, więc trzyma się z daleka :). No, ale to są uroki małego miasta - wszyscy Cię kojarzą, więc piesek nie robi sensacji :p

Posted

Majkowska, uważaj z tym dyskiem. pewnie jest plastikowy, na tym mrozie, a nawet bez mrozu, może niebezpiecznie pęknąć psu w pysku. chyba, że jest gumowy, to wtedy ok.

a co do spacerów z dzieckiem w mróz, to moja mama opowiadała, że z moim starszym bratem łaziła w największe mrozy, bo po prostu musiała go wszędzie zabierać(nie miała go z kim zostawić). i nie chorował, ani nic :evil_lol: mój tata był wtedy w wojsku, nie miał więc jak jej pomagać. byli ponoć tacy, co się jej czepiali, że bobaska na mróz i wiatr zabiera, ale to wiadomo, każdy jest mądry na odległość i jak nie trzeba pomóc ;)

Posted

[quote name='magdabroy']No to zagoń tż-ta do pomocy ;)
Jak ma I zmianę, to zaraz po powrocie, nich Ci zniesie cały wózek. A jak ma II zmianę, to z rana niech się trochę porusza ;) A jak nocka, to jak się obudzi ;)
Wszystko da się zorganizować, tylko musisz zmusić ojca dziecka ;)[/QUOTE]

Zagoń tżta...dobre sobie, mój tż przeważnie wymiguje się albo tym że się kąpie, albo odsypia bo jest zmęczony itd...Tak to pomaga i opiekuje się Kingą bardzo, ale czasem wkurza mnie okrutnie jak ja np chcę coś zrobić a ciągle dziecko mi to uniemożliwia.
Kinia zajmuje mi większość dnia jakby nie było, bo kiedy tż jest w pracy to mam ją non stop i blokuje mi bardzo dużo czynności. Bo tak jak np siedzi grzecznie przy mnie jak piszę na komputerze tak nie dam rady jej trzymać przy garach, albo przy odkurzaniu... Czasem nawet i do 14 chodzę w piżamie czekając jak uśnie żeby pieronem skoczyć do łazienki umyc się i coś ze sobą zrobić.


[quote name='Ty$ka']Spacer 3h w taką pogodę. Podziwiam :lol:
Moje długie wyprawy zazwyczaj są bez psa, jakoś tak się dzieje. Po prostu ich nie planuję, a ostatecznie znikam na cały dzień do lasu ze znajomymi. I psa nie biorę.
To wyciąganie łapsk do psa w sumie już nie znam. Nie wiem czemu, nagle ludzie przestali to robić, a przecież mam małego, słodkiego, posłusznego sierściucha i często słyszymy, że przepiękny pies. Jednak u nas są dośc kulturalni ludzie, reszta już dawno została przeze mnie opierdzielona za brak manier i chęć utraty palców, więc trzyma się z daleka :). No, ale to są uroki małego miasta - wszyscy Cię kojarzą, więc piesek nie robi sensacji :p[/QUOTE]
Pogoda nie była jakaś tragiczna, ale zdecydowanie chyba przesadziłam.
Waldek w pełnym galopie nie marznie, ale cała podróż przedłużona w czasie itd przemroziła mu dupsko. Wczoraj wieczór już nawet niezbyt chciał iść na wieczorny spacer, jak się drzwi otwarły to uciekł do pokoju :evil_lol:

A ja z kolei nie umiem bez psa.
Wszyscy moi znajomi byli zawsze tym załamani że ciągam za sobą zwierzyniec, ale teraz już chyba liczą się z tym że albo przychodzę ja z psem albocoś się odbywa beze mnie :razz:

[quote name='motyleqq']Majkowska, uważaj z tym dyskiem. pewnie jest plastikowy, na tym mrozie, a nawet bez mrozu, może niebezpiecznie pęknąć psu w pysku. chyba, że jest gumowy, to wtedy ok.

a co do spacerów z dzieckiem w mróz, to moja mama opowiadała, że z moim starszym bratem łaziła w największe mrozy, bo po prostu musiała go wszędzie zabierać(nie miała go z kim zostawić). i nie chorował, ani nic :evil_lol: mój tata był wtedy w wojsku, nie miał więc jak jej pomagać. byli ponoć tacy, co się jej czepiali, że bobaska na mróz i wiatr zabiera, ale to wiadomo, każdy jest mądry na odległość i jak nie trzeba pomóc ;)[/QUOTE]
Dzięki, nie pomyślalam nawet o mrozie.
On generalnie jest twardy sam z siebie więc podejrzewam że to nawet nie psi dysk.
Tak jak pisałam - Waldek nie umie łapać do pyska ( choć ćwiczę z nim na szmacianym frisbee), więc nawet nie brałam pod uwagę rzucać mu do łapania, on biegnie za dyskiem i podnosi go z ziemi i przynosi jako tako. Ale pod tym kątem że się złamie w pysku nie pomyslałam...

Posted

moja matka też wychodziła z nami w największe mrozy ;) przecież to jest najzdrowsze powietrze tylko wiadomo przy odpowiednim zabezpieczeniu przed bezpośrednim wdychaniem powietrza

Posted

No to nie zrób mu kilka dni z rzędu obiadu, to się może nauczy :evil_lol:
A tak poważnie ;) Nie wiem jaki Ty masz charakter, a jaki Twój tż, ale zniesienie wózka, dorosłemu facetowi zajmie 5min. Więc jakby mi się tak facet tłumaczył, że odsypia, że się kąpie itp., to oberwałby w łeb i szybciutko by znosił wózek :diabloti:
Majka, to Twoje dziecko i oczywiście Twoja sprawa. Ale naprawdę, zanim Kinia będzie na tyle duża, że wózek na spacerach będzie zbędny, to jeszcze jakieś półtora roku :roll: Theoś ma 19 miesięcy, a wózek nadal jest potrzebny. I myślę, że spokojnie jeszcze z pół roku będzie potrzebny ;)
Postaw się tż-towi. Tak jak Waldek potrzebuje codziennych spacerów, tak samo Kinia tego potrzebuje ;)

Posted

[quote name='Ty$ka']Spacer 3h w taką pogodę. Podziwiam :lol:
Moje długie wyprawy zazwyczaj są bez psa, jakoś tak się dzieje. Po prostu ich nie planuję, a ostatecznie znikam na cały dzień do lasu ze znajomymi. I psa nie biorę.
To wyciąganie łapsk do psa w sumie już nie znam. Nie wiem czemu, nagle ludzie przestali to robić, a przecież mam małego, słodkiego, posłusznego sierściucha i często słyszymy, że przepiękny pies. Jednak u nas są dośc kulturalni ludzie, reszta już dawno została przeze mnie opierdzielona za brak manier i chęć utraty palców, więc trzyma się z daleka :). No, ale to są uroki małego miasta - wszyscy Cię kojarzą, więc piesek nie robi sensacji :p
Tyśka przerażasz mnie :evil_lol: Co wy robicie cały dzień w lesie ? :-o:diabloti:

Posted

[quote name='leónowa']I bez psa? Toż to twój pies myśliwski by to szybciej załatwił:evil_lol:[/QUOTE]
Stałby obok i czekał by tylko na sygnał, że może iść zaganiać :D

Posted

[quote name='Ty$ka']Stałby obok i czekał by tylko na sygnał, że może iść zaganiać :D[/QUOTE]

Nie głupi pomysł, twój może sie bawić w owczarka, a mojego ci pożyczę to się będzie w białe tyłki zębami wczepiał:diabloti:

Posted

[quote name='leónowa']Nie głupi pomysł, twój może sie bawić w owczarka, a mojego ci pożyczę to się będzie w białe tyłki zębami wczepiał:diabloti:[/QUOTE]

I całą zabawę psy nam zabiorą... :(

Majka, wybacz za SPAMik, nie ja go zaczęłam :P

Posted

Bawiłam się dziś aparatem coby porobić jakichś pięknych profesjonalnych fot... Chyba modela miałam złego, bo... nie wyszły :evil_lol:








Waldek z pańciem ćwiczy "siad" :evil_lol:


Złapany na gorącym uczynku. Zlapany dosłownie, bo Kinia czując że ktos jej coś wkłada do ręki złapała to i już ciągnęła w stronę buzi :evil_lol:

Posted

[quote name='Ty$ka']I całą zabawę psy nam zabiorą... :(

Majka, wybacz za SPAMik, nie ja go zaczęłam :P[/QUOTE]
Hahaha XD :D
Majeczka lubi spam w końcu też spółkowiczka :P

Posted

[quote name='Majkowska']Bawiłam się dziś aparatem coby porobić jakichś pięknych profesjonalnych fot... Chyba modela miałam złego, bo... nie wyszły :evil_lol:[/QUOTE]

Jo jo model jest spoko, tylko fotograf sie nie popisal :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...