Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Tyle że czy mam uraz czy nie to robale nie wybierają, a psa mam jakiego mam, więc chyba jednak zdecyduję sie na te badania. Tylko naprawdę jak mi wyjdzie czysto, to nie będę nadal pewna że pies nie przekażę żadnego życia wewnętrznego dziecku. Waldek jak o żołądek chodzi jest też delikatny, a to tymbardziej sprawia że może i fajnie by było te badania najpierw zrobić. A co do robienia badań to robi sie je przed odrobaczaniem i koniec? A po odrobaczaniu? U Inki było np zarobaczenie straszne. Jak ją znalazłam to robale z niej aż same wysakiwały, więc standardowo tabletki i to nawet z powtórką. Potem z pozoru wydawało się że jest ok, bo w koo nie było śladów. Dopiero okazalo się podczas sterylki że robale dalej są - brzuch tak napęczniał, że aż był problem z zaszyciem jej , a na stole podobno wylazło jeszcze kilka robali samoistnie... Pewnie gdyby nie bylo głodówki przedsterylkowej i całej sterylki to bym była pewna że Inu jest zdrowa jak rybka. Za to Sralnikową badałam kilkakrotnie, bo ona miała stwierdzone bodajże lamblie. Wszystkie badania wyszły dobrze, a panie w "punkcie poboru" nieomalże opieprzyły mnie że po co badam zdrowego kota... Teraz w temacie to stwierdzam że chyba zrobię badania całemu stadu, bo przecież koty też mają kontakt z Kinią. I nad sobą zastanawiam się również... Quote
*Magda* Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='motyleqq'] gdybym miała w planach odrobaczenie psa z jakiegoś powodu, to wtedy zbadałabym kał. ale nie mam powodów, by to robić, bo mam zdrowe psy i sama też jestem zdrowa. jak będę miała dziecko, to w ramach profilaktyki, będę badać kał. teraz nie mam zwyczajnie po co, nie boję się zarażenia. Tego nie wiesz, bo nie zrobiłaś badań ;) Majka, jeśli masz zaufanie do weta, to pogadaj z nim na ten temat. Możesz też pogadać z pediatrą. A jak będziesz miała opinię weta i lekarza, to podejmiesz decyzję ;) Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 (edited) [quote name='magdabroy']Tego nie wiesz, bo nie zrobiłaś badań ;) [/QUOTE] a Ty zrobiłaś? skąd wiesz, że Twój pies nie jest nosicielem? może podajesz mu nieodpowiednie tabletki? a może zarazi się tydzień po podaniu? hm? bronienie się przed badaniem kału, kiedy chce się być pewnym, że nie zarazi pies dziecka, to po prostu ignoranctwo. Majkowska, jeśli pies ma robaki i zostanie odrobaczony, to ja bym na wszelki wypadek ponowiła badania, bo np może zostaną tam jajeczka i za jakiś czas znów to wylezie. lepiej się upewnić i w razie co powtórzyć dawkę. a co do tego, że panie w labie nie wykryły, to: albo za mała była próbka(więcej dni, zamrażanie), albo panie zrobiły to byle jak, co niestety się zdarza... Edited January 28, 2014 by motyleqq Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Okazywanie zdrowia psa zależy chyba od jego odporności. A to że zwierzę nie ma oznak nie znaczy że np nie jest nosicielem życia wewnętrznego. Przykład , który opisałam wyżej - moja Inka , która była zdrowym i pękatym kotkiem do czasu kiedy domagające się jedzenia glisty nie zrobiły w jej brzuchu armagedonu. Rozmawiałam z kilkoma różnymi wetami i zdania są różnie, ale większość mówi coś w stylu ze jeśli mnie stać na badania to mogę zrobić. Nie usłyszałam jak dotąd żadnych motywujących do tego argumentów - co wygląda jakby ktoś mówił "jak masz za dużo pieniędzy to wyrzuć", jedynie od właścicieli badających psy że to straaaszna trucizna która uszkadza organizm, destabilizuje itd - a to z kolei odczytuję jako wyolbrzymienie i przewrażliwenie. Dawniej stałam gdzieś pomiędzy, ale teraz jak jest dziecko to chyba warto zmienić punkt stania. Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Majkowska, naprawdę nie przekonuje Cię do badania kału wszystko to, co napisałam? to, że tak jest lepiej również dla Twojego dziecka? skoro pies może być ukrytym nosicielem, bezobjawowym, to będzie nim również wtedy, kiedy podajemy co 3 miesiące nieodpowiednie tabletki. i wtedy również dowiemy się o tym dopiero wtedy, gdy zachorujemy my, albo dziecko. prawdziwa, realna ochrona dziecka i profilaktyka to badanie kału. to, że ja nie badam, nie ma nic do rzeczy, bo to nie ja obawiam się o dziecko. Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 [quote name='motyleqq']a Ty zrobiłaś? skąd wiesz, że Twój pies nie jest nosicielem? może podajesz mu nieodpowiednie tabletki? a może zarazi się tydzień po podaniu? hm? bronienie się przed badaniem kału, kiedy chce się być pewnym, że nie zarazi pies dziecka, to po prostu ignoranctwo. Majkowska, jeśli pies ma robaki i zostanie odrobaczony, to ja bym na wszelki wypadek ponowiła badania, bo np może zostaną tam jajeczka i za jakiś czas znów to wylezie. lepiej się upewnić i w razie co powtórzyć dawkę. a co do tego, że panie w labie nie wykryły, to: albo za mała była próbka(więcej dni, zamrażanie), albo panie zrobiły to byle jak, co niestety się zdarza...[/QUOTE] Motyleqq, uwierz mi że żadna matka nie lubi słyszeć że jest ignorantką w kwestii zdrowia dziecka. Teraz to i ucięłaś też mnie... A co jeżeli pies jest nosicielem nie ukazującym objawów? Ja stwierdzam że jest zdrowy i nie badam. Chyba jednak dla pewności wypada co jakiś czas zrobić badanie. Kotka miała powtarzane badania co jakiś czas - więc to nie jest przypadek jednego badania. Robiło to laboratorium, panie przyjmowały tylko kał w punkcie badań. Paniom tylko wypominam to że wyskoczyły na mnie po co badam zdrowego kota... Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='Majkowska']Motyleqq, uwierz mi że żadna matka nie lubi słyszeć że jest ignorantką w kwestii zdrowia dziecka. Teraz to i ucięłaś też mnie... A co jeżeli pies jest nosicielem nie ukazującym objawów? Ja stwierdzam że jest zdrowy i nie badam. Chyba jednak dla pewności wypada co jakiś czas zrobić badanie. Kotka miała powtarzane badania co jakiś czas - więc to nie jest przypadek jednego badania. Robiło to laboratorium, panie przyjmowały tylko kał w punkcie badań. Paniom tylko wypominam to że wyskoczyły na mnie po co badam zdrowego kota...[/QUOTE] nie chciałam Cię urazić, jeśli to zrobiłam, to przepraszam. no więc napisałam: pies nie okazuje objawów, więc jeśli jako matka chcesz mieć pewność, musisz go zbadać. podanie tabletki nie daje Ci gwarancji, bo może być nosicielem bezobjawowym czegoś, na co dana tabletka nie działa. to nie chodzi o powtarzanie co jakiś czas, tylko próbka musi być zebrana z kilku dni pod rząd, niektórzy mówią, że nawet z kilkunastu. bierzesz kupę, zamrażasz i tak przez kilka/kilkanaście dni i wszystko razem niesiesz do laboratorium. Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 [quote name='motyleqq']Majkowska, naprawdę nie przekonuje Cię do badania kału wszystko to, co napisałam? to, że tak jest lepiej również dla Twojego dziecka? skoro pies może być ukrytym nosicielem, bezobjawowym, to będzie nim również wtedy, kiedy podajemy co 3 miesiące nieodpowiednie tabletki. i wtedy również dowiemy się o tym dopiero wtedy, gdy zachorujemy my, albo dziecko. prawdziwa, realna ochrona dziecka i profilaktyka to badanie kału. to, że ja nie badam, nie ma nic do rzeczy, bo to nie ja obawiam się o dziecko.[/QUOTE] Napisałam - jestem pośrodku.To że jeszcze badań nie zrobiłam nie znaczy że jestem przeciwna dla zasady. Nad badaniami zaczęłam zastanawiać się może z rok temu, a intensywniej właśnie jak mam dziecko. Przed przybyciem Kini Waldka odrobaczałam bez badań, bo tak mi się wydawało że jest ok - skoro tak robi miliony wetów od wieków... A czy np mogłabyś w jakichś drobnych podpunkcikach wypisać zalety badania kału a wady odrobaczania "na oko" standardowymi tabletkami? Byłabym wdzięczna, zawsze coś będę do przodu z wiedzą ;) Defacto strasznie się cieszę że zaczęłam ten temat :) Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 spróbuję podsumować to co napisałam dziś :) zalety badania: -w przypadku gdy robale są, od razu wiesz jakie i nie tracisz czasu na nieprawidłowe leczenie, narażając psa, dziecko i siebie -nie trujesz psa, gdy nie ma takiej potrzeby -jeśli pies jest nosicielem bezobjawowym, to też się o tym dowiesz, dzięki czemu unikniesz zarażenia dziecka odrobaczanie w ciemno wady: -być może trujesz psa niepotrzebnie -nie masz pewności, czy dana tabletka pomoże, jeśli pies jest nosicielem bezobjawowym(ryzyko dla dziecka) -gdy już są widoczne robaki, tracisz czas na leczenie w ciemno(ryzyko dla dziecka, bo długo pies ma robaki) -pomiędzy kolejnymi odrobaczeniami pies może się zarazić, a Ty i tak o tym nie wiesz Quote
Pani Profesor Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 o, tempora, o mores... a ja byłam święcie przekonana, że pies ma robaki = drapie doopskiem o ziemię, nie ma = nie drapie... jednak te mity figurują dość mocno, bo mi się wydawało, że jestem względnie doedukowana... tym bardziej, że coś mi świta, że wetka mówiła że Pat dostał tabsy "wytłukujące wszystko naraz", więc uznałam, że to takie piguły na każdy rodzaj robaka... ...z drugiej strony - taka full-sterylność miałaby miejsce wtedy, kiedy pies byłby badany co tydzień :roll: bo kto powiedział, że pies się nie zarazi DZIEŃ po zrobieniu badań? a w ciągu 3 miesięcy do kolejnego badania zdąży już rozsiać robaki po dzieciach i całej rodzinie... ...dziwna to sprawa, bo TŻ-ta labrador za małolata rzygał robakami i jak wytłukli, tak nigdy więcej nie miał objawów, za to Neska koleżanki po adopcji łapała robaki chyba z 2 czy 3 razy i jeździła doopalem po ziemi, a też nie zjada kup ani nic... Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Pani Profesor, nie ma takich tabletek. pewnie pani wet miała na myśli, że działa na te najbardziej "popularne" robale. a w świecie sterylnym żeby żyć, to trzeba siebie, dziecko, psa w szklaną bańkę wsadzić ;) no takie są fakty, jakieś ryzyko zawsze będzie, trzeba je minimalizować ile się da. robaki chyba nie rozwijają się tak szybko, by od razu się rozsiewać Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Pies może jeździć dupskiem bo np ma zatkane gruczołki. Są też psy które jeżdzą bo ... się czyszczą - np Amor po każdej kupie musiał sobie dupsko potrzeć. Kiedyś czytałam też o jakimś aspekcie rzędu terytorialnego - coś na kształt że pies jeźdz i rozsiewa zapach, ale nie chcę tym wprowadzać w błąd, więc można to info potraktować jakby go nie było :D Szczerze mówiąc to jestem zdania że w przypadku psa którego puszczasz nie możesz być niczego pewna. Walda podejrzewam o niejednokrotną konsumpcję np sarnich bobków, poza tymi co widziałam to pewnie były i takie które gdzieś się na szybcika odbyły w krzakach. Motyleqq- dzięki :) Quote
Pani Profesor Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 ja też dziękuję, mam następny temat do przewałkowania z wetką, to taka 'postępowa' babka i rozumie moje obawy/domysły, jak czasem przychodziła, to odpalałam jej dogo :diabloti: żeby sobie sama poczytała o chorobach i domysłach, zamiast słuchać mojego cytowania, czego to nie wyczytałam... fajna babka, polecam komu mogę :D (jak znajdziemy patrysiowe choróbsko powodujące ten fatalny stan skóry,to sama jej wykuję medal). Motyleqq - o to właśnie mogło jej chodzić, że to na 'popularne' robale, ale z tego co piszecie, to Pat nie jest w 'wysokiej grupie ryzyka', bo kupy nie tyka, wącha z odległości 20cm. jeśli znajdzie i odchodzi z niesmakiem, siurów też nie liże i psie tyłki też obwąchuje z dystansu, taki to królewicz :diabloti: Quote
*Magda* Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='motyleqq']a Ty zrobiłaś? skąd wiesz, że Twój pies nie jest nosicielem? [/QUOTE] A czy ja gdzieś napisałam, że ja albo mój pies jest zdrowy?! Jeśli tak, to wskaż mi ten post. Bo wychodzi na to, że któraś z nas potrzebuje okularów :D A Ty wręcz napisałaś otwarcie, że jesteś zdrowa, choć badań takich nie zrobiłaś ;) Więc Twoje stwierdzenie jest nie prawdziwe, bo nie masz żadnych padań potwierdzających tę tezę :eviltong: [quote name='motyleqq'] bo mam zdrowe psy i sama też jestem zdrowa[/QUOTE] Quote
agutka Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 motylek ja nie będę nic wyliczać i tym podobne ja mam swoją tezę i nikt prócz wetów mi jej nie zmieni. a ty próbujesz na siłę wciskać swoje przekonania a jak sama piszesz nawet tego nigdy przy swoim psie nie robiłaś.... teraz są leki gdzie wybijają większość rodzai robaków przy jednej dawce rzadko kiedy podaje się po 14 dniach następną bo wybijają wszystkie jaja krążące po organizmie. z tym że badania powinno się najpierw robić to ok masz rację ale często pies jak już ma robale to są standardowe nicienie to po pierwsze. druga sprawa to po raz milionowy raz piszę to psa nie truje i nie zabija!!! Quote
kalyna Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='motyleqq']załóżmy, że odrobaczamy psa co 3 miesiące i że zawsze jest to 1 dzień miesiąca. wobec tego, z jakiegoś powodu, czujemy się bezpieczni w ciągu tych trzech miesięcy, a więc tydzień przed 1 dniem miesiąca również. w takim razie, to idealny czas, by zbierać kupy i dać je do badania, tak by przed 1 dniem miesiąca mieć wyniki. w takim wypadku nie zwiększamy ryzyka zarażenia(wg logiki magdabroy, która to napisała że tydzień zbierania kup i nasze dziecko jest chore). wtedy możemy podjąć decyzję, czy i czym odrobaczać, prawdopodobnie nie trujemy niepotrzebnie psa, a dziecko jest bezpieczne bo wszystko dokonało się w terminie. tak mówi logika. dalej, załóżmy, że nasz pies ma robaki. nie wiemy jakie, bo mamy w nosie badanie, ponieważ boimy się o dziecko i jak najszybciej chcemy podać piguły. podajemy. mija czas, ile? 2 tygodnie? nie działają. podajemy inne. mija następne 2 tygodnie. nie działa. 4 tygodnie narażania dziecka już minęły. zbieramy kilka dni kupy, dajemy do badania, mija tydzień. podajemy właściwą tabletkę i po kolejnych dwóch tygodniach pies jest zdrowy. oznacza to 7 tygodni narażania dziecka! zamiast 3, gdybyśmy od razu zbadali kał, po zauważeniu robaków u psa. dalej. pigułki nie są profilaktyką, co oznacza, że jeśli dziś podajemy tabletkę, to po wydaleniu jej przestaje ona działać. następną podajemy za 3 miesiące, ale tak naprawdę w ciągu tych 3 miesięcy pies każdego dnia może nabyć pasożyta. gdyby były profilaktyką, musiałyby non stop zatruwać psa, a jak zauważyła agutka, nie jest tak. Dokładnie tak, nawet nie wiadomo czy działają te tabletki, bo jeśli jest bezobjawowo to podając te same tabletki, robaków można nie wyeliminować. I powtórzę, że robaki mogą się uodpornić na daną tabletkę. Choć obawiam się czy przez ten post te psy częsciej nie będą odrobaczane... :roll: Jezu, ja też wychowywałam się z psami, które NIGDY nie były odrobaczane.Miałam wiele badan i robaków nie stwierdzono. Obecnie znam trochę dzieci, które wychowują się z psami, które są rzadko odrobaczane.. więc twierdzicie, że ich rodzice się o te dzieci nie martwią? Znam tez soboy, co zamiast walić ciągle w psa tabletkami wolą zrobić badanie i te psy też śpią z dzieckiem w łóżku. Wszystko zależy od mentalności a ją jak wiadomo najtrudniej zmienić.. W takim razie czy są badania nad psami, które przez wiele lat były odrobaczane co 3 miesiące? jeśli są to chętnie oglądnęłabym je, czy faktycznie nie ma żadnych skutków uboczych. ps. tarcie dupskiem nie musi oznaczać robaków, bo taki sam objaw dają zatkane gruczoły okołoodbytowe. Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 agutka i magdabroy: Wasza sprawa. jeśli logika do Was nie trafia, to ja już nic na to nie poradzę. życzę tylko, żebyście się na tym nie przejechały. nie wiem, dlaczego nie dociera do Was, że profilaktyka jest wtedy, gdy badamy i że to jest skuteczna ochrona dzieci, ale spoko, to nie moje dzieci. cieszę się, że mogłam dać wiedzę Pani Profesor i Majkowskiej :) Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 A czy ja mogę wam teraz dać foteczki ? ;) Quote
Majkowska Posted January 28, 2014 Author Posted January 28, 2014 Są zupełnie nieudane, ale dodam mimo to żeby coś podkocić wątek, bo kocurów dawno nie było... Mały wredny kot z połową oka , na pięknym legowisku: Ten sam wredny kot na nieostrym zdjęciu Ten sam kot okudlający kaloryfer : ten sam kot gapiący się zabójczo na Waldka Quote
Ty$ka Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 Koteł :) Podoba mi się jego umaszczenie :loveu: Quote
Pani Profesor Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 dawaj fotki! a ja sobie tę wiedzę zweryfikuję, po prostu uświadomiła mi dyskusja, że to nie jest takie pewne i hop-siup, jeśli poda się tabletkę - ja też jestem panikarą i wolę robić wszystko 'na zapas' tudzież 'na wszelki wypadek', ale dopytam dziś wetkę co myśli o badaniach i co jest 'pewniejsze', bo ani chcę, żeby pies miał robaki, ani sama się nie chcę nimi zarazić. a odnośnie tego, że 'ludzie żyją z niebadanymi psami i nie mają robaków' to chyba każdy z nas ma taki przypadek :diabloti: ja za dzieciaka znosiłam wszystkie osiedlowe bezdomne psiury pod blok, karmiłam, nosiłam na rękach, jadłam z nimi wspólnie np. loda i całowałam, zanim mama zdążyła zauważyć i mnie ochrzanić i tylko raz przywlokłam na sobie pchły :diabloti: a robaków nie miałami nie mam, chyba :D :D :D Quote
Pani Profesor Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 o, już są :D jaki kicior zabójczy, haha, i posłanko takie BEZWŁOSE :diabloti: Quote
motyleqq Posted January 28, 2014 Posted January 28, 2014 [quote name='Angi']chore :grins:[/QUOTE] co jest chore? dyskutowanie ze sobą? :roll: chyba tylko na tym forum :roll: [quote name='Pani Profesor']dawaj fotki! a ja sobie tę wiedzę zweryfikuję, po prostu uświadomiła mi dyskusja, że to nie jest takie pewne i hop-siup, jeśli poda się tabletkę - ja też jestem panikarą i wolę robić wszystko 'na zapas' tudzież 'na wszelki wypadek', ale dopytam dziś wetkę co myśli o badaniach i co jest 'pewniejsze', bo ani chcę, żeby pies miał robaki, ani sama się nie chcę nimi zarazić. [/QUOTE] ale to nie jest tak, że coś jest pewniejsze. samo badanie nie odrobaczy Ci psa. to nie jest albo to, albo to. badamy po to, by z sensem podać tabletki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.