Paulina_mickey Posted December 30, 2013 Posted December 30, 2013 https://lh3.googleusercontent.com/-_8wyc2LSHmc/UsBaQrQEpDI/AAAAAAAAS3Q/F9FD5K8YLd0/s576/dt%20072.jpg ale super tyle Waldusiów :loveu::evil_lol: Quote
Majkowska Posted December 30, 2013 Author Posted December 30, 2013 Tyle Waldusiów a tylko jeden udowadnia że jest oryginalny...:evil_lol: Quote
Baton Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Tyle Waldusiów i trzeba się naszukać, który to ten prawdziwy :evil_lol: Super zdjęcia :D Quote
zmierzchnica Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Majkowska napisał(a):Taaaak tylko podepnij sobie do rowerku psa który żyje krzakami... Gdyby nie to to może i bym się zaraziła jakoś poważniej z nim sportem, a tak to wszystko takie "dodatkowe" a priorytetem jest bieganie w polu. Choć czasem fajnie jest psiaka wziąć na rowerek czy na szele do biegania i zrobić mu przerwy od samookaleczania się krzakami. Niestety, Wald po wczorajszym wygląda masakrycznie, nie chciałabym być tak pocięta jak on... Ee moja hodowczyni jest generalnie fajną osobą, zawsze doradzi, wesprze i pomoże. Choć czasem hodowcy potrafią dać czadu szczególnie jak odkryją np że oddali komuś najlepszego psa z miotu i mogliby mieć jakiś wpływ. Ja generalnie nie narzekam, choć czasem faktycznie hodowca dla dobra psa nie jest w stanie zrozumieć że właściciel chce tak a nie inaczej i na tą a na tą wystawę jechać nie może, albo z psem nie chce robić tego a tego. Właściwie to lepiej jak jest hodowca który obdzwania wszystkie psy z miotu 4 razy do roku niż jak wypuszcza psa w świat i róbta z psem co chceta, sprzedany to już problem nie jego. Ja na Waldku tak defacto korzystam ;) Ostatnio rozmawialiśmy z tż i pewnie gdyby nie Wald to bym nawet z dzieckiem nie wyszła, nie mówiąc o spacerkach solo. A tak czy to leje czy wieje to biorę wózeczek i idziemy spacerkować i to tak żeby dość dziko było żeby psa się dało puścić bezpiecznie. A jeszcze się z kimś umówię i nie ma to tamto muszę iść ;) No i nie łażę z nim po betonie tylko zawsze pola, gdzieś dalej, trzeba się ruszyć, połazić, zetknąć z przyrodą, coś zobaczeć, a to jest właśnie fajne :) No właśnie ja tego "czadu" bym się obawiała :evil_lol: Na jakimś wątku już napisałam, że nie wzięłabym ani psa hodowli, ani z DT ;) Nie lubię mieć nad sobą nadzoru :eviltong: A to, że pies wyciąga w plener, to na pewno ;) Gdyby nie moje psy, to nie wiem co bym ze sobą robiła. Wychodzenie, bieganie z nimi zajmuje mi nieraz pół dnia, ale to jest właśnie fajne :) No i odporność rośnie przez takie chodzenie zawsze i wszędzie, od 3 lat praktycznie nie byłam chora. Quote
Pani Profesor Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 cześć, kochani :loveu: ale się stęskniłam! miałam szalone 2 tygodnie i komputer z poprzedniej epoki, uświadomiłam sobie, że bez dogo już nic nie jest tak samo :eviltong: niedługo do Was wracam i idziemy na spacerros, coby mój piesek nie zapomniał o Waldku :D Quote
Ana :) Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 https://lh3.googleusercontent.com/-_8wyc2LSHmc/UsBaQrQEpDI/AAAAAAAAS3Q/F9FD5K8YLd0/s576/dt%20072.jpg jaka EKIPA :D Quote
Majkowska Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 Wszystkim naszym kochanym cioteczkom Wartkunia życzy samych wspaniałości na Nowy Rok, dużo pociechy z piesków ,a samym czworonożnym kumplom duuuużo biegania, zabawy, radości i jedzonka :lol:Do tego skromnie dołącza się pańcia z tż, Kinią i kotami :) Waldek jest w pełni ekscytacji , wkońcu jak strzelają to i ptaki się zrywają, więc dostał absolutnego obłędu. I nie dlatego że się boi a wręcz przeciwnie:roll:na ostatnim spacerze miałam tego dowód - ktoś strzelił a Waldek w ekscytacji rozejrzał się gdzie i co po czym pobiegł w stronę pierwszego lepszego słupka : najpierw go wystawił, potem chciał gonić, zaraz jednak zdecydował się wystawiać, ale jednak może by pogonił, aż wkońcu miotając się do słupka dotarł i zorientował że ten nie ucieknie, więc szukał dalej czegoś co można upolować:lol: W gruncie rzeczy lepiej to niż jakby się bał, a widzę co psy wyprawiają. Dziś weszłam do marketu to w środku istne zoo - ludzie poprzyłazili z psami zrywającymi chodnik ze strachu i czekali w środku, psy wyły i ujadały, oni je uspokajali, ale przecież do marketu psa zabrać trzeba...:angryy: Do każdego słupka conajmniej jeden psiak uwiązany albo miotający się na smyczce... Wkońcu wszedł jakiś młody gościu i...przywiązał psa do tablicy-potykacza... Coś strzęliło i psiak wyrwał do przodu , a że potykacz go zaczął "gonić" to pies popuszczając ze strachu wskoczył na salę do sklepu obok i tam zmasakrował ekspoycję swoim zaprzęgiem... Niech żyje inteligencja :loveu: A wracając do tematu kończącego się roku 2013, zrobiłam sobie foto-porównanie : Waldek rok temu i obecnie : Lekka różnica jest, prawda? :D Pierwsze zdjęcie jest robione jakoś 30 grudnia, miał wtedy ciachniętą łapę - widać zresztą że nie stoi na niej jak należy. Drugie zdjęcie jest z naszego wyjazdu na wieś w tym roku. Quote
Kaaasia Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Waldunia sporo się zmienił i to na lepsze :loveu: Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku :BIG: Quote
agutka Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Szczęśliwego .... :) oby był lepszy od tego pechowego 13 ; Mój Sagat trzęsie doopskiem :( a Leda nawet ucha nie podnosi , będzie wesoło w domu do 12 ;) Quote
Majkowska Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 Dzięki dzięki i wzajemnie :) Siedzimy sobie z tż w domu i pilnujemy naszego dobytku, ale wszystko posnęło i jacyś tacy mało przydatni jesteśmy... Quote
Robokalipsa Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Dobrego dobrego :cool3: Fajny avatarek :D A Walduch jakby cóś spowazniał przez rok ;) Z wyglądu :evil_lol: Quote
Majkowska Posted December 31, 2013 Author Posted December 31, 2013 ooo kolejna cioteczka pieseczka pilnuje? :D A dzięki, wpadłam w samozachwyt przez ten av. Może nie tyle co spoważniał a nabrał masy, a bałam się zawsze taki lichy szczypior będzie. Akurat fakt faktem że wybrałam jego najgorsze z możliwych zdjęcie, ale teraz wygląda mimo wszystko znacznie lepiej :) Quote
phase Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Podoba mi sie nowy avatarek. :) W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności, potęgi miłości, siły młodości, samych spokojnych, pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil. Niech taneczny, lekki krok będzie z Tobą cały rok. Niech prowadzi Cię bez stresu od sukcesu do sukcesu . :calus: Quote
Ana :) Posted December 31, 2013 Posted December 31, 2013 Uwielbiam jak Waldunio stoi z taką wypiętą klatą :D Quote
Baton Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Ale on się zmienił :crazyeye: Normalnie inny pies :D Quote
nichya&nazir Posted January 1, 2014 Posted January 1, 2014 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla cudnego Waldka:loveu: no i reszty rodzinki:lol: Miałam u Was dużo do nadrobienia, aż nie wiem co komentować. "Powaga" Waldka na grupowych pointerowych zdjęciach mnie zabiła :loveu: Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 Dzięki raz jeszcze za życzenia :) Ahh przetańczyliśmy z Waldemarem całą sylwestrową noc :loveu: Kinia spała, tż oglądał sylwestra w tv, a ja zamknęłam się z psem w kuchni i z słuchawkami na uszach tańcowaliśmy. Waldek uwielbia jak ktoś tańczy i zawsze się dołącza , i uwierzcie lub nie - to typ imprezowicza :lol: Jak był mały to wkońcu chodził z nami zawsze na imprezy gdzie robił za klauna : a nic nie cieszy grupy podpitych chłopów jak tańczący z nimi pies - opierający łapy na ramionach, robiący slalomy między nogami, majtający łapskami, turlający się po ziemi i rytmicznie podskakujący, a na koniec występu kłaniający się :evil_lol: A dziś byliśmy na rynku zobaczyć jak tam demontaż sceny sylwestrowej. Przy okazji zerknęliśmy na jarmarki świąteczne gdzie pożarliśmy owoce w czekoladzie (ja kiwi, tż gruszkę). Waldemar był super, szedł dość grzecznie i odejmując jego notoryczne stójki do gołębi (kto normalny zabiera pointera na rynek :loveu:) było naprawdę fajnie. Usłyszeliśmy jak zwykle dość sporo komentarzy i ohów ahów. Uśmiałam się że czuję sie conajmniej jak prezydent - nie ma osoby która by nas palcem nie wytknęła :D Wszyscy wrzeszczą " patrz jaki pies!" " o jaaaa jaki ładnyyyy!" ... a ja tak prowadzę tego głupka opiewanego ze wszystkich stron i uśmiecham się pod nosem. Najpierw , jak mijaliśmy parę z astem to tż zasłyszał tekst że nasz to jakiś mieszaniec amstaffa. Zdziwiło mnie to , bo gość miał naprawdę ładnego psa i śmię sądzić że mógł ten pies rodowodzik mieć. A nasz pointer generalnie astem jest absolutnie niewzorcowym :evil_lol:Tż już miał mu odpowiedzieć że sam ma mieszańca amstaffa ale się powstrzymał :D Potem jak szliśmy dalej to jakaś dziewczyna wrzasnęła " zobacz jaki cudny kundelek!!". :loveu: Podeszła też do mnie babka i jak już ją mijałam to wrzasnęła "przepraszam panią, jaka to rasa?" więc odpowiedziałam "pointer" na co babka ...zaczęła do mnie mówić po angielsku "hunter? hunting? its hunting dog?" i to dość łamany ten angielski był więc chyba zwyczajnie wyszło niedomówienie i ona stwierdziła że jestem angielką :D Potem jak wracaliśmy to mijała nas starsza pani o kulach ciągnięta przez wielkiego upasionego setera i na nasz widok rzuciła do koleżanki " jaki ten pies jest piękny... obiecałam sobie że po tym muszę sobie takiego psa kupić":roll: I posądźcie mnie teraz o nietlerancyjność i dyskryminację, ale mnie naprawdę w ziemię wbija jak ktoś kto ledwo chodzi oznajmia chęć posiadania takiego psa bo ja choć młoda i silna to czasem tego cuda mam dość... Powiem szczerze że po takim wyjściu jestem tak osłuchana z komentarzami że mnie nic nie dziwi. Nie mówiąc o tym że każdy to nasze zjawisko chce dotknąć i w tłumie jak mijam ludzi to widzę stale jakieś łapska przyklejone do mojego psa. Nawet nie wiem czyje skąd i gdzie, ale zawsze gdzieś jakaś łapa mijanej osoby się przyklei. Jedna paniusia to nawet jak kupowałam bilet nachyliła się głową nad Waldkiem i zaczęła cmokać, na co w odzewie dostała kagańcem w twarz, bo Waldek stwierdził że jak sie obiekt przytrafia to się poocierać można. I dumna dziś z niego jestem bo się zachowywał dobrze, nie naszczekał na nikogo itd. Foteczuszkę zrobiłam jedną, bo już się ściemniało, a i moje baterie ostatnio strajkują... Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 Choć właściwie nie zaszkodzi mi dodać jeszcze kilka :diabloti: Kaczuszki na Wiśle dziś już jadły chętnie :) Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 droga do domu ... i trochę staroci : święta są takie nuuuuudne... Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 podwozie - jak widać jeszcze nie jest w dobrym stanie, ale już się goi :roll: cooooo?! Zeżarliście wszystkie pierniczki?! tak mnie to wszystko znudziło że idę spać... Quote
angineuuka Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 znowu nabrałam ochotę na wyjazd do Krakowa... :D Quote
Majkowska Posted January 2, 2014 Author Posted January 2, 2014 Zapraszam :) Jutro nam się zapowiedziała cioteczka agutka na spotkanko i już doczekać się nie mogę:) Gorzej że księdza jutro mamy :/ Że też się zawsze musi z kolędą pakować jak ja z pieskiem mam spotkania:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.