Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Łysy bernardynek :loveu:


Pościg za Patem (kończący się brutalnym rzuceniem Pata o ziemie, przejęciem piłki i wyplucie jej w odpowiedniej odległości)


odrobina pracy ziemnej też być musi... ( a potem krążą pogłoski o biegających po lasku dzikach ryjących teren)


Zawsze piękny, czysty i gotowy do fotki...


mam patyczek, no kto mnie będzie gonił ....?

Posted





:D




absolutnie bezczelne przechwycenie piłki wywołało na patrykowym pysku grymas niezadowolenia.


Dziś psie uszy szalały mimo że wiatru wcale nie było :D
Nawet Pat jest tego dowodem :D

Posted

Bardzo mi się to zdjęcie podoba, wygląda zupełnie jakby ciotka za pozoranta robiła :D





a tu... całkiem miło rozmawiają sobie


duet doskonały - powinni być parą :loveu:




Waldka polowanie na coś pod ziemią - bo to przecież pies wszechstronny i on ogarnia nie tylko ptactwo lądowe...

Posted

U niego niestety odsłonięcie żeber i kręgosłupa to kwestia jednego ostrzejszego biegania. Zresztą kto go widział wie jak jego bieg wygląda i ile razy podczas tego robi sobie przerwę na wypróżnienie żołądka.
Co obleje się ciałkiem to pobiega i znów chudnie. Chciałabym mieć takie spalanie jak on.

Posted

On tak potrafi stać godzinami i "nasłuchiwać". Zawsze czekam jak wyskoczy mu spod ziemi mysz i nawet pozwalam mu tak czyhać żeby zobaczyć efekt końcowy, ale jak dotąd albo robactwo, albo korzonki się mi ukazują.
Coś w tym jest, bo wydaje mi się że psy faktycznie słyszą mrówki czy inne zwierzaki - w lesie np bardzo chętnie znajduje gigantyczne mrowiska i dziury z pszczołami/szerszeniami/ trzmielami. I to nie jest tak że mu się napatoczy, on idzie idzie i nagle staje jak wryty (czasem nawet i stójkę zrobi :roll:) , stoi przekrzywia głowę, nasłuchuje, a potem nagle hop i kopie, aż nie dokopie się do czegoś co niekoniecznie jest zadowolone że mu jakiś szalony pointer rozkopał gniazdo.
Kiedyś dokopał się do dość sporego tunelu - podejrzewam że lisa albo jakiegoś innego dużego zwierzątka - omal nie padłam, szczególnie że pod skarpą zobaczyłam dziurę, która prawdopodobnie była wejściem do tego tunelu.
Czasem też jak jest w ziemi dziura to wsadza w nią nochal i ryje. Autentycznie jak dzik ryje, odpycha się tylnymi łapami i jedzie nosem w ziemi pocharkując.
Najgorsze mam obiekcje jak kopie w parku a potem jakaś elegancka staruszka wybija sobie zęby (tudzież łamie sztuczną szczękę), w takich wypadkach toczę z nim walkę : ja odganiam, on wraca, ja go na smycz, on piszczy, puszczam go w drugą stronę , on tam wraca, no obłęd... :D

Posted

https://lh6.googleusercontent.com/-5Yhoyno5f-E/Up9LXxSXCbI/AAAAAAAAReA/qEm5QaQTJZ8/s576/grudzien%20101.jpg
Świetne ujęcie i bardzo mądra mina :evil_lol: Uwielbiam takie :loveu:

Czasem też jak jest w ziemi dziura to wsadza w nią nochal i ryje. Autentycznie jak dzik ryje, odpycha się tylnymi łapami i jedzie nosem w ziemi pocharkując.

Po czymś takim, przy odpowiedniej pogodzie musi się wyjątkowo zacnie prezentować :evil_lol:

Posted

hhehehe mi ostatnio Negrucha w lesie postanowila odwiedzic chyba lisia nore bo na krolika bylo za duze wejscie, tak sie durnota tam pchala ze za tylne lapy musialam ja wyciagac bo sie sklinowala, a tylko dupsko na zewnatrz zostalo hehehhe no i jak juz poczuja jakis trop to masakra leci nie patrzy tylko nos w glebe i nic jej nie interesuje, no chyba ze odpale wrotki i wieje jej w druga strone. Ostatnio tez chciala upolowac wiewiure ale tylko latala miedzy drzewami jak glupia i chyba liczyla na to ze wiewka spadnie na ziemie :)

Posted

[quote name='qmu'] hehehhe no i jak juz poczuja jakis trop to masakra leci nie patrzy tylko nos w glebe i nic jej nie interesuje, no chyba ze odpale wrotki i wieje jej w druga strone. Ostatnio tez chciala upolowac wiewiure ale tylko latala miedzy drzewami jak glupia i chyba liczyla na to ze wiewka spadnie na ziemie :)[/QUOTE]

To ja Ci pożyczę pointera :d Zobaczysz co to znaczy wyostrzony nosek. I nieumiejętność opanowania się przy najmniejszym wiaterku. Pani Profesor mi świadkiem jak wczoraj próbowałam dotrzeć do mojego psa i ja go "w łeb", a on węszy dalej - świata nie ma bo coś pachnie. On wie wszystko : gdzie ktory bażant, gdzie sarna kupę zrobiła i nawet gdzie ile wróbli w krzaku siedzi. Nie sądziłam że psi węch może być aż tak wyostrzony do przesady.


A nasza wiewiórka wczorajsza jak Wald ją zaczął gonić ( a raczej wkoło drzew) to zamarła nieruchomo głową w dół i tak wisiała długo długo. Stwierdziłyśmy że chyba na widok Waldka dostała zawału. Aż mam dziś ochotę iść tam sprawdzić czy czasem nie wisi tam dalej :D

Ale dziś obieramy inny kierunek... ;) Dziś się nastawiamy na wbijanie do łebka mądrych rzeczy.

A tak OT : znacie może jakieś sklepy z fajnymi koszulkami?
TŻ 21 ma urodziny, zastanawiałam się nad prezentem i prasując dzisiaj jego ubrania jak zobaczyłam te obdartusy to stwierdziłam że mu kupię nową fajną koszulkę. Teraz się zastanawiam nad tym jaka ma być. Myślałam mu nadrukować naszego pieska, albo nas wspólnie, ale nie wiem czy znaczek Nike nie ucieszyłby go bardziej :P

Posted

hehehehe obstawiam ze tz by sie z tego znaczka nike bardziej ucieszyl niz z walda na koszulce, albo takowa by tylko w domciu nosil hehehe

Posted

mój Sagat lubi w ten sposób polowac i lukać czy coś wyjdzie.
Opis o złamanej sztucznej szczęce rozwalił mnie:D:D:D:D:D:D

chyba kochasz starych ludzi jak ja:diabloti:

Posted

[quote name='nichya&nazir']nie wątpie, pewnie jakaś wielka kiełbasa wchodziła w grę:evil_lol:

W ogóle fajnie, że się dogadują - jak widać nie taki Pat straszny jak go "malują":diabloti:


Pat jest straszny przy początkowym kontakcie... no potwierdź, Majkowska :razz:
później już się przyzwyczaja i teraz jego negatywne zachowanie wobec Waldka to jedynie gwałt co jakiś czas...

[quote name='Majkowska']On tak potrafi stać godzinami i "nasłuchiwać". Zawsze czekam jak wyskoczy mu spod ziemi mysz i nawet pozwalam mu tak czyhać żeby zobaczyć efekt końcowy, ale jak dotąd albo robactwo, albo korzonki się mi ukazują.
Coś w tym jest, bo wydaje mi się że psy faktycznie słyszą mrówki czy inne zwierzaki - w lesie np bardzo chętnie znajduje gigantyczne mrowiska i dziury z pszczołami/szerszeniami/ trzmielami. I to nie jest tak że mu się napatoczy, on idzie idzie i nagle staje jak wryty (czasem nawet i stójkę zrobi :roll:) , stoi przekrzywia głowę, nasłuchuje, a potem nagle hop i kopie, aż nie dokopie się do czegoś co niekoniecznie jest zadowolone że mu jakiś szalony pointer rozkopał gniazdo.
Kiedyś dokopał się do dość sporego tunelu - podejrzewam że lisa albo jakiegoś innego dużego zwierzątka - omal nie padłam, szczególnie że pod skarpą zobaczyłam dziurę, która prawdopodobnie była wejściem do tego tunelu.
Czasem też jak jest w ziemi dziura to wsadza w nią nochal i ryje. Autentycznie jak dzik ryje, odpycha się tylnymi łapami i jedzie nosem w ziemi pocharkując.
Najgorsze mam obiekcje jak kopie w parku a potem jakaś elegancka staruszka wybija sobie zęby (tudzież łamie sztuczną szczękę), w takich wypadkach toczę z nim walkę : ja odganiam, on wraca, ja go na smycz, on piszczy, puszczam go w drugą stronę , on tam wraca, no obłęd... :D


potwierdzam, widziałam na własne oczy :loveu: nie bez powodu Warchlina jest zwany tak, a nie inaczej, te chrumkanie jest cudne :loveu:

[quote name='Majkowska']To ja Ci pożyczę pointera :d Zobaczysz co to znaczy wyostrzony nosek. I nieumiejętność opanowania się przy najmniejszym wiaterku. Pani Profesor mi świadkiem jak wczoraj próbowałam dotrzeć do mojego psa i ja go "w łeb", a on węszy dalej - świata nie ma bo coś pachnie. On wie wszystko : gdzie ktory bażant, gdzie sarna kupę zrobiła i nawet gdzie ile wróbli w krzaku siedzi. Nie sądziłam że psi węch może być aż tak wyostrzony do przesady.


A nasza wiewiórka wczorajsza jak Wald ją zaczął gonić ( a raczej wkoło drzew) to zamarła nieruchomo głową w dół i tak wisiała długo długo. Stwierdziłyśmy że chyba na widok Waldka dostała zawału. Aż mam dziś ochotę iść tam sprawdzić czy czasem nie wisi tam dalej :D

Ale dziś obieramy inny kierunek... ;) Dziś się nastawiamy na wbijanie do łebka mądrych rzeczy.

A tak OT : znacie może jakieś sklepy z fajnymi koszulkami?
TŻ 21 ma urodziny, zastanawiałam się nad prezentem i prasując dzisiaj jego ubrania jak zobaczyłam te obdartusy to stwierdziłam że mu kupię nową fajną koszulkę. Teraz się zastanawiam nad tym jaka ma być. Myślałam mu nadrukować naszego pieska, albo nas wspólnie, ale nie wiem czy znaczek Nike nie ucieszyłby go bardziej :P

jak chcesz mu zrobić najgorszy prezent w życiu, to świetny pomysł :D :D
słyszałam, że TŻ-ci z definicji lubią paplanie o pieskach, jeszcze koszulka to w ogóle będzie w niebie :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...