Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Agneees']Nie wiem czy kiedykolwiek uda mi się przebrnąć przez te 101 stron (aktualnie jestem na 23 :lol:)
ale na pewno będę śledzić Waldusia i resztę ferajny, trochę mnie ominęło przez te ostatnie... 4 lata?
Amorka 'pamiętam' jeszcze za czasów jego świetności, zresztą nawet teraz jak widzę jego zdjęcia to mi się morda cieszy,
przeuroczy psiak z niego był
Mi też nadal brak Aldusia a to już ponad 2 lata :-( całe dzieciństwo ze mną spędził i dożył sędziwego wieku pełnoletności.
W ostatnich miesiącach było z nim już naprawdę ciężko, nie widział już, nie słyszał, praktycznie sam nie wstawał, jedyne co to apetyt miał do samego końca.
Myślę, że oboje biegają sobie teraz gdzieś po łąkach i są szczęśliwi bo już nie cierpią...
Witaj Agneees, bardzo się cieszę że u nas jesteś. Mam nadzieję że będziesz wpadać często. A na waszą galerię czekam - nie mogę się doczekać jak zobaczę szaloną Tinuchę :D

Amorek był i będzie zawsze w moim sercu najwspanialszym psem świata.

...

A teraz pytanie do ciotek : czy Wald co nie przytył?
Nie wiem co się dzieje, dostał takiego apetytu że rzuca się na wszystko. Mało tego zrobił się łasy na smaki i wyrywa mi je z palcami. W ciągu kilku dni zeżarł cale pudełeczko które stało już hoho i jeszcze trochę.




i jedno foto Pata żeby widać było żeśmy mieli towarzystwo wyborowe :

Posted

Whisky1 napisał(a):
Chyba Waldek troche przytył co? jakby taki ,,męski" ...:loveu:

Huraaaa, właśnie napisałam posta (nastepnego po Twoim) gdzie o to pytałam .
Takiego dostał apetytu że aż miło patrzeć.
Rodzice dziś mi dowieźli HD, dałam mu to wtrąbił 2 kubeczki.
Do tej pory wsuwał gotowane, bardzo ładnie mu to szło, zastanawiam się więc czy przerywać mu to gotowane czy podawać gotowane i karmę jako przekąskę...

Posted

Waldek jak Waldek, ale Pat dopiero przytył :cool3: boczuch z niego konkretny się robi, ale to dobrze, bo nareszcie nie jest taki zabiedzony. Wystarczyło go podtuczyć po chorobie :)

spacerki z Majkowską najlepsze na świecie, a sama Majkowska najpiękniej na ziemi rzuca szmacianym frisbee :loveu:

Posted

[quote name='Pani Profesor']

spacerki z Majkowską najlepsze na świecie, a sama Majkowska najpiękniej na ziemi rzuca szmacianym frisbee :loveu:


Prosze mnie nie obrażać wraz z moimi umiejętnościami.

oto jest odpowiedź dlaczego Waldemar nie chce się ze mną bawić

Posted

Majkowska napisał(a):
Witaj Agneees, bardzo się cieszę że u nas jesteś. Mam nadzieję że będziesz wpadać często. A na waszą galerię czekam - nie mogę się doczekać jak zobaczę szaloną Tinuchę :D

Amorek był i będzie zawsze w moim sercu najwspanialszym psem świata.


Galeria będzie już niebawem, szczeniorowo-tinusiowo-dragonowo-kocia.
Muszę zrobić porządek w zdjęciach, nowe też by się przydały także jeszcze trochę poczekasz :lol:
Swoją drogą- pamiętasz mojego Amorka juniora?
Widziałam go w zeszłym roku, zupełnie przypadkiem, wielki jakiś taki, sierść ma długą i szorstką, zupełnie niepodobny do Tinuchy.

Posted

pamiętam Amorka Juniora :loveu:
A z Arią masz kontakt?
Całkiem niedawno przeglądałam zdjęcia i znalazłam ich fotki po urodzeniu :)

Zakładaj galerię, jedna fotka z opisem na wstępie wystarczy ;)
Będę zaglądać codziennie - nie wiem jak obrobie wszystkie wątki, bo chcę być wszędzie a nie mogę nadążyć... Ale będę :)
A co Cię wogóle naszło na ausiaka?

Posted

[quote name='Majkowska']Prosze mnie nie obrażać wraz z moimi umiejętnościami.

oto jest odpowiedź dlaczego Waldemar nie chce się ze mną bawić


ależ Waldemar CHCE się z Tobą bawić, tylko nie ma czasu :cool3: chociaż przyznam że odwoływania zazdroszczę, bo to naprawdę wyczyn, że odwołałaś Waldka z dzikiej gonitwy z Patem, ja sobie mogłam pomarzyć :D

z resztą widziałaś jak JA rzucam tym frisbee, to na pewno jakaś wadliwa sztuka, nie to, że nie umiemy :cool3:

Posted

a tak, biedny pies, rozdwojenie jaźni :D
Jakiego odwoływania?! Co Ty mi tu wmawiasz? Ostatnio czuję że kiedy on biega jestem tylko taką malutką plamką na jego horyzoncie która sobie stoi i bezskutecznie próbuje zapanować nad światem szalonego pointera.
Zastanawiam się już nawet czy to że on się kurczy w sobie kiedy go konsekwentniej potraktuję to nie jakiś podstęp z jego strony - bo jak Warkunia się boi to pańcia odpuści.
Do parku możemy chodzić codziennie, tam jest dość zacisznie , więc mogą się psy wygonić, a potem można coś poćwiczyć. Ja Waldka muszę przycisnąć z odwołaniem, bo właściwie głównie mi na tym zależy.

Pójdziemy na zakupki to kupimy lepszy dysk ;) Taki z prawdziwego wydarzenia plastikowy ;) Ewentualnie można udać się do tesco- w tamtym roku za jakieś 3 zł kupiłam tam ten pomarańcowy dysk co mam na wsi, bardzo dobry.
A Ty mi musisz kiedyś pokazać waszą wyrzutnię do piłek ;)

Posted

faktycznie, znowu o niej zapomniałam, leży w szafie non stop a ja przypominam sobie, jak ktoś mi o niej wspomni :cool3:

odwoływanie może nie idealne, ale w takim stanie podniecenia/gonitwy, to tylko Waldek zdołał się nawrócić i przybiec, Patryk gdzieś był w innym świecie.

park super, mniej krzaczorów niż na Zakrzówku, z resztą tam wieczorową porą to... wiadomo :D

a dysk to ja gdzieś mam plastikowy, nawet chyba ze dwa, jakieś reklamówki darmowe - latają porządnie, ale dla psa to niezbyt dobra opcja, bo Patryk sobie rozbił raz mordę nim :shake: tym bardziej, że piłkę w locie jeszcze złapie, a dysku za cholerę. gdzieś mi dogomaniaczki pisały, że najlepszy jest gumowy, bo nie zrobi krzywdy.

przejedziemy się w końcu do Karuska to zobaczymy :cool3:

Posted

Majkowska napisał(a):
pamiętam Amorka Juniora :loveu:
A z Arią masz kontakt?
Całkiem niedawno przeglądałam zdjęcia i znalazłam ich fotki po urodzeniu :)


Niestety nie, gdzieś zapodziałam ich numer telefonu, maila zdążyłam przez ten czas 100000 razy zmienić
i teraz nawet nie mam jak ich namierzyć :-(

Majkowska napisał(a):
A co Cię wogóle naszło na ausiaka?


Najpierw miał być po protu pies- byle jaki, brakowało mi futrzaka w mieście, ale nie miałam serca zabierać typowo wiejskich burków do bloku- z drugiej strony nie łatwo byłoby je teraz rozdzielić a z dwoma mogłoby się to źle skończyć, przede wszystkim dla mieszkania :evil_lol:.
Jak chodziłam na wolontariat do schronu to ciągle jakąś bidę miałam na oku ale moja mama się nie zgadzała.
Zaczęło się od tymczasu dla kociaków, potem wzięłam mojego czarnego księcia- też na tymczas ale tak się jakoś od początku miało złożyć, że został :lol:.
No ale na dłuższą metę kot psa nie zastąpi.
Po ponad dwóch latach długich przemyśleń, mojego marudzenia i przeanalizowaniu kosztów, zdecydowaliśmy się z chłopakiem... na szczyla :loveu:
(właściwie ja zdecydowałam :diabloti:).
Wtedy pojawiły się już ambitniejsze plany dotyczące wystaw i sportu.
Najpierw miał być border, bo zachwycałam się nimi odkąd pamiętam.
Później poznałam osobiście aussiki i dopiero wtedy nastała prawdziwa miłooooość!
Znalazłam swój ideał- uwielbiam ich żywy, twardszy niż borderowy charakterek i sposób w jaki pracują z człowiekiem.
No, ogólnie mam nadzieję, że młoda wkupi się w łaski pozostałych czworołapów ;) i że kiedyś w przyszłości będę mogła realizować z nią swoje plany.

Posted

Pani Profesor napisał(a):
a jak jeszcze tym noskiem fuknie... :loveu: Warchlemarek w całej okazałości - to mój ulubieniec, czasem nawet na mnie spojrzy, jak go głaszczę:D


Dziś chciał Ci nawet wejść na kolanka. Tylko ciotka taka dziwna jakaś, psich zwyczajów nie zna i stwierdziła że Warchlina ją chce obsikać :D:evil_lol:

Posted

post pod postem, ale ...
przeglądam pamiątkowe zdjęcia ( te które mi pozostały, bo większość płyt mi uszkodził kolega przy zgrywaniu) i znalazlam takie coś :







Czy ktoś tą kulusię poznaje?
:loveu:

Posted

[quote name='agutka']Majkowska jak ty go gustownie ubierasz ;)
ta obróżka pod kolor łatek na tle białego- miodzio :cool3:
Obroża to przypadek - została po Amorku :(

Nawet przed chwilą sama na to zwróciłam uwagę...


Że też obroża może żyć wiecznie....
A on nie mógł...
:(

Posted

Majkowska napisał(a):
Dziś chciał Ci nawet wejść na kolanka. Tylko ciotka taka dziwna jakaś, psich zwyczajów nie zna i stwierdziła że Warchlina ją chce obsikać :D:evil_lol:


litości! na kolanka!
Warchlemar podszedł do mnie i podniósł nogę! :D do tej pory INACZEJ psy próbowały wejść mi na kolana, to było co najmniej dziwne :cool3:, ale żem się wystraszyła, że mnie obsika...

Posted

Nie znasz się na psach :diabloti:
heheh , strasznie lubię tą reakcję jak Waldek podchodzi do kogoś i podnosi nogę :D
Sama się na początku bałam, ale kiedyś z ciekawości stwierdzilam że w sumie ciekawe co on zrobi, a jak mnie nawet obsika to przecież ubrania i wanna jest :D i wtedy dopiero się zorientowałam że on nie sika tylko tak włazi na kolana...

Przyszła dzisiaj moja mama, Waldek ją obstapił i nie dał się jej wogóle ruszyć bez głaskania, nagle rzuca się na plecy, a moja mama na to " on już jest wykastrowany?" Mowię że nie, na co moja mama się oburzyła dlaczego nie, jak przecież nawet ten pan w tv powiedział że trzeba kastrować psy.
Chyba Waldek źle skończy mając taką babcię ;)

Posted

Majkowska napisał(a):
Nie znasz się na psach :diabloti:
heheh , strasznie lubię tą reakcję jak Waldek podchodzi do kogoś i podnosi nogę :D
Sama się na początku bałam, ale kiedyś z ciekawości stwierdzilam że w sumie ciekawe co on zrobi, a jak mnie nawet obsika to przecież ubrania i wanna jest :D i wtedy dopiero się zorientowałam że on nie sika tylko tak włazi na kolana...

Przyszła dzisiaj moja mama, Waldek ją obstapił i nie dał się jej wogóle ruszyć bez głaskania, nagle rzuca się na plecy, a moja mama na to " on już jest wykastrowany?" Mowię że nie, na co moja mama się oburzyła dlaczego nie, jak przecież nawet ten pan w tv powiedział że trzeba kastrować psy.
Chyba Waldek źle skończy mając taką babcię ;)


techniki pana z tv nie działają na Waldunię :cool3: a przecież nie chcesz, żeby się zamknął w sobie.
a co do 'sikania', to ja odruchowo zareagowałam, ale za to masz super komendę do nauczenia - 'idź nasiusiaj' albo coś takiego, mi się to straaasznie podoba :D widziałam na YT jak border robi 'go pee on mommy' - podchodzi do właścicielki i podnosi nogę - ekstra :D

skoro Wald ma skłonności do takiego ruchu, to dawaj! ucz, będzie pokazówka :D

Posted

to dam Ci pole do popisu - jestes specem od sztuczek, pozwolę Ci nauczyc tego mojego pieska :D ja nie mam chyba daru do sztuczek ...
gorzej jak mu sie spodoba i zacznie faktycznie sikać :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...