Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

 

Ja mam czas pisać a wy macie czas czytać to wszystko wraz z moimi twórczościami na innych wątkach i obrabiać jeszcze galerie na wiekszosci dogo więc tak jakby 1:1 ;)

Nie zamierzam się tłumaczyć nikomu z gospodarowania własnym czasem,bo i tak podejrzewam że większość nie wie jaką zmianą jest pojawienie się dziecka w życiu - i wyraźnie o tym świadczy co piszecie.
I to nie tylko zmiana dla nas ale też dla psa. I pies niestety musi zaakceptować to że jest czas dla niego a jest czas kiedy się nie będzie biegało i amen.
Wald jest młodym żywiołowym psem i ma mnóstwo energii i zdaję sobie sprawę z tego ile potrzebuje ruchu. A to że sprawia problemy to chyba norma,choć dziwi mnie to przebudzenie wiosenne dogomanii,bo jesteśmy już trochę poza tym. I to prawda,umiem się przyznawać do błędów i akceptuje że są trochę może je wyolbrzymiając,ale daje do myślenia że jak zapytam całkiem serio to aż piszczy od ciszy.

No nic,pozdrawiam zmoim biednym wyjącym z rozpaczy psem. I trzęsącym się ze stresu widząc w moim ręku komórkę z dostępem do dogomanii.

 

Uwierz, że nie czytam tego, co piszesz (albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko), co nie znaczy, że nie widzę jakie i ile postów produkujesz. Nie wiem do końca jakie masz problemy z psem, właśnie dlatego, że Cię nie czytuję, ale kiedy narzekasz na brak czasu i widzę ilość i długość postów to tak samo z siebie się nasuwa ;) W ogóle mało udzielam się na dogo, więc ten przytyk trochę nietrafny.
Nie wiem jak to jest, gdy pojawia sie dziecko, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, że człowiek musi się nauczyć gospodarować własnym czasem i jeśli życie dokłada nam obowiązków musimy zrezygnować z pewnych przyjemności. Ja niecały rok temu wzięłam sobie szczyla, pracuję od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00, do tego +/- 50 minut na dojazd w jedną stronę. Zanim wzięłam szczeniaka wracałam do domu i miałam jakieś 25 min. na zjedzenie obiadu, przebranie się i wyprowadzenie na siku starszego psa. Później wychodziłam na dodatkowe zajęcia i wracałam przed 21:00. Wtedy należało posprzątać mieszkanie, ugotować obiad na następny dzień i inne takie. Biorąc szczeniaka stwierdziłam, że z czegoś muszę zrezygnować, bo szczyl wymaga trochę więcej czasu, niż pies dorosły. I zamiast narzekać, że nie mam czasu, pies jest sfrustrowany i roznosi mi chatę, to zwyczajnie zrezygnowałam na jakiś czas z zajęć dodatkowych.

Także serio zupełnie mi wisi jak spędzasz czas, ale no nie lubię jak ktoś narzeka, a nie próbuje zmienić sytuacji. Może jestem spaczona przez taką jedną osóbkę z mojego życia prywatnego, która wiecznie nie ma na nic czasu pracując od 7:00 do 15:00 i nie mając innych zajęć dodatkowych ani dzieci, której głównym zajęciem po pracy jest spanie i czytanie gazet. A no i narzekanie na brak czasu na cokolwiek :D

No i sorry, to że pies sprawa problemu, to nie jest norma - to znaczy, że coś robisz źle.
Posted

  

Uwierz, że nie czytam tego, co piszesz (albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko), co nie znaczy, że nie widzę jakie i ile postów produkujesz. Nie wiem do końca jakie masz problemy z psem, właśnie dlatego, że Cię nie czytuję, ale kiedy narzekasz na brak czasu i widzę ilość i długość postów to tak samo z siebie się nasuwa ;) W ogóle mało udzielam się na dogo, więc ten przytyk trochę nietrafny.
Nie wiem jak to jest, gdy pojawia sie dziecko, ale to nie o to chodzi. Chodzi o to, że człowiek musi się nauczyć gospodarować własnym czasem i jeśli życie dokłada nam obowiązków musimy zrezygnować z pewnych przyjemności. Ja niecały rok temu wzięłam sobie szczyla, pracuję od poniedziałku do piątku od 9:00 do 17:00, do tego +/- 50 minut na dojazd w jedną stronę. Zanim wzięłam szczeniaka wracałam do domu i miałam jakieś 25 min. na zjedzenie obiadu, przebranie się i wyprowadzenie na siku starszego psa. Później wychodziłam na dodatkowe zajęcia i wracałam przed 21:00. Wtedy należało posprzątać mieszkanie, ugotować obiad na następny dzień i inne takie. Biorąc szczeniaka stwierdziłam, że z czegoś muszę zrezygnować, bo szczyl wymaga trochę więcej czasu, niż pies dorosły. I zamiast narzekać, że nie mam czasu, pies jest sfrustrowany i roznosi mi chatę, to zwyczajnie zrezygnowałam na jakiś czas z zajęć dodatkowych.

Także serio zupełnie mi wisi jak spędzasz czas, ale no nie lubię jak ktoś narzeka, a nie próbuje zmienić sytuacji. Może jestem spaczona przez taką jedną osóbkę z mojego życia prywatnego, która wiecznie nie ma na nic czasu pracując od 7:00 do 15:00 i nie mając innych zajęć dodatkowych ani dzieci, której głównym zajęciem po pracy jest spanie i czytanie gazet. A no i narzekanie na brak czasu na cokolwiek :D

No i sorry, to że pies sprawa problemu, to nie jest norma - to znaczy, że coś robisz źle.


Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow.

Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu?
Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące.
Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd?
Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma.
A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę...
Posted

Ostatnio śmiech mnie ogarnął, a teraz widzę, że nadal kontynuacja.

Jak przyszło się do czegoś czepić to od razu jak filip z konopi wyskakują gwiazdy dogo. :D

 

Majkowska, a koleżanka wyżej przecież napisała, że nie czyta Twojej galerii.., także info musiał podrzucić jej wróżbita Maciej. ;)

Posted

Prawdę mówiąc myślałam że to mój post marnotrawny a tu proszę - inni też tracą czas na nadprodukcję słow.

Dobra,chwała ci za dobre gospodarzenie czasem,ale właściwie co chcesz mi przekazać,bo nie wiem nadal. Skąd wiesz tak dokładnie jaki mam rozkład tygodnia i ile ztego poświęcam psu?
Pierwszy raz osoba się wypowiada w galerii a tu nagle wie o mnie wszystko... zaskakujące.
Nie wiesz do końca jakie mam problemy z psem ale o nich piszesz w kontekście niepoświęcania mu czasu na bieganie w polu itd?
Ponadto odnoszę głupie wrażenie że jesteś mocno do tyłu ze wszystkim,bo na chwilę obecną problemów zbyt nie ma.
A właściwie - możesz mi napisać o jakie problemy z psem chodzi? Bo może mam jakiś a tego nie widzę...

Gdzieś ostatnio mi się rzuciło, że narzekałaś na brak czasu, więc nasunęło mi się, że sama Twoja galeria świadczy o tym, że dużo czasu poświęcasz na dogo, jakbyś go poświęcała mniej, to mogłabyś ten czas oddać psu. I TYLKO TYLE. Tłumaczę to któryś raz.... Może i tracę czas na nadprodukcję słów tutaj, ale ja nie narzekam, że mi go brakuje ;) Gdybyś Ty nie narzekała, to bym się słowem nie odezwała. Bardzo możliwe, że jestem do tyłu, bo jak już pisałam - rzadko bywam na dogo, a tutaj trafiłam ostatnio przez przypadek. 

 

Ostatnio śmiech mnie ogarnął, a teraz widzę, że nadal kontynuacja.

Jak przyszło się do czegoś czepić to od razu jak filip z konopi wyskakują gwiazdy dogo. :D

 

Majkowska, a koleżanka wyżej przecież napisała, że nie czyta Twojej galerii.., także info musiał podrzucić jej wróżbita Maciej. ;)

Właśnie dla takich jak Ty, co to nie posiedli umiejętności czytania, dopisałam w nawiasie "albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko. "

 

EOT w temacie

Posted

ja rozumiem że dla wszystkich to jedt ok, że ktoś narzeka na brak czasu dla psa ale pisze masę postów o ponadprzecietnej długości, zawsze się zastanawiam widząc takie długie posty skąd ludzie mają na to czas...no ale cóż.

Posted

podbije by nie zgubila :d

Przemyślę to.

Ale jeszcze nie zapłaciłam za 'sznureczek'.
Inna sprawa że odnalazłam sleedy,więc nie muszę kupować nowych,więc mam ekstra kasę :p

A ja już wyciągnęłam stare skórzane szele 'treningowe' i planowałam je postawić na nogi bo są.cholernie twarde i sztywne mimo kilku 'olejeń'. Niektórzy je już widzieli z zachwytem,ale wstawię fotę jak dosiądę kompa, bo mam jeszcze inne ciekawe foty -ogoliłam kota,wygląda szałowo. I Walda trochę też jest ale jeszcze się nie rozkręciłam ;)
Posted

ja rozumiem że dla wszystkich to jedt ok, że ktoś narzeka na brak czasu dla psa ale pisze masę postów o ponadprzecietnej długości, zawsze się zastanawiam widząc takie długie posty skąd ludzie mają na to czas...no ale cóż.

Jeśli mogę poprosić - zacytuj mi post gdzie napisałam coś o tym okrutnym przewlekłym braku czasu dla psa gdzie on nie biega faktycznie tygodniami...
Posted

ja rozumiem że dla wszystkich to jedt ok, że ktoś narzeka na brak czasu dla psa ale pisze masę postów o ponadprzecietnej długości, zawsze się zastanawiam widząc takie długie posty skąd ludzie mają na to czas...no ale cóż.


Nikt z tu obecnych nie powiedział, że jest to ok czy też nie ok.
Poprostu cała reszta nie wtyka nosa w czyjeś życie. Mnie osobiście (bez urazy, Majkowska) to czy Majkowska ma z Waldkiem problemy, czy też nie, średnio interesuje w sensie takim, że bywając w Jej galerii umiem z postów wywnioskować, że pomimo jakichś tam problemów Wald jest zadbanym i szczęśliwym psem i ogólnie rzecz biorąc ma zapewnione potrzeby jeśli o rasę chodzi.
Ale z kolei żeby to stwierdzić, trzebaby poświęcić więcej czasu na śledzenie galerii, a nie wybierać z postów akurat to, do czego można się przyczepić.
Posted

Właśnie dla takich jak Ty, co to nie posiedli umiejętności czytania, dopisałam w nawiasie "albo inaczej, żeby się nikt nie czepił - czytam rzadko. "

 

Właśnie jakbyś czytała ze zrozumieniem nie musiałabyś wypisywać tutaj takich głupot.

 

Nikt z tu obecnych nie powiedział, że jest to ok czy też nie ok.
Poprostu cała reszta nie wtyka nosa w czyjeś życie. Mnie osobiście (bez urazy, Majkowska) to czy Majkowska ma z Waldkiem problemy, czy też nie, średnio interesuje w sensie takim, że bywając w Jej galerii umiem z postów wywnioskować, że pomimo jakichś tam problemów Wald jest zadbanym i szczęśliwym psem i ogólnie rzecz biorąc ma zapewnione potrzeby jeśli o rasę chodzi.
Ale z kolei żeby to stwierdzić, trzebaby poświęcić więcej czasu na śledzenie galerii, a nie wybierać z postów akurat to, do czego można się przyczepić.

 

Dokładnie.

Koniec tematu.

Posted

 

 

 

Dokładnie.

Koniec tematu.

To moge już te fotki ? :D

 

 

Dzisiaj nam się takie coś porobiło...

2015-04-21_16.57.39.jpg

 

2015-04-21_16.57.28.jpg

 

2015-04-21_16.57.13.jpg

 

Nie ma to jak dzicze kupsko na dobry początek dnia...

Podpadły mi mocno - nie dość że wszystko przeorane, strach wieczorem wyjść na spacer bo to to biega wszędzie , to jeszcze zanieczyszcza mi pointera.

Dobra, pointer sam się zanieczyścił, za co został ukarany kąpielą, bo już zbyt duzo sie mu tego nazbierało na sierści.

Namawiałam go żeby wykąpał się w rzece, ale w górach śnieg jeszcze więc wcale wodanie jest przyjemna i jakoś nie chciał...

 

2015-04-21_16.59.00.jpg

 

2015-04-21_16.58.49.jpg

Posted

Dzisiaj pogoda dopisała, bo wczoraj było zimno i wicher jak fix.

Młoda nie odpuszcza zabawy na polu, cały dzień gonimy gdzieś,bo ciągle są nowe pomysły, a to huśtawka , a to idziemy lasem do sąsiada na ulicę obok oglądać kury i gęsi, albo w piachnicy, i wszędzie jest wołany Alduch, więc jest podwójny armagedon.
 

 

2015-04-21_16.56.17.jpg

 

2015-04-21_16.56.29.jpg

 

2015-04-21_16.56.38.jpg

 

 

2015-04-21_17.00.19.jpg

 

2015-04-21_17.00.30.jpg

Posted

a widoczki mamy tradycyjnie nieziemskie - nie wiem czy to zasługa tego że uwielbiam tą wieś czy faktycznie jest tu tak niesamowicie ładnie ;)

 

2015-04-21_16.57.55.jpg

 

2015-04-21_16.58.07.jpg

 

2015-04-21_16.58.16.jpg

 

Tu jeszcze czysty

2015-04-21_16.58.39.jpg

 

a tu już nie...

2015-04-21_16.59.09.jpg

Posted

Alduch jest chudy jak szkapa.

Wczoraj już sąsiadka znów interwniowała żeby mu dać jeść, szczególnie że jej pożarł słoninę, którą powiesiła na naszej siatce :D

 

2015-04-21_17.01.59.jpg

 

Za to barylak wygląda bardzo obficie....

Wczoraj miała randkę z maszynką i przyjęła zupełnie nowy image ;)

2015-04-21_17.02.09.jpg

 

2015-04-21_17.02.38.jpg

 

2015-04-21_17.02.18.jpg

 

2015-04-21_17.02.28.jpg

Posted

A gdzie foty ogolonej??

 

Nie zrobiłam jeszcze ( mam tylko taką ogoloną do połowy) i nie wiem czy się kompromitować.

Jak to powiedziała moja mama : " no wiesz  co,myślałam że nad tym {strzyżeniem} jakoś panujesz" :D

Ale ważne że kot pozbył się obsikiwanej sierści, dredów i kleszczy - a tych było w cholerę i mimo że ją głaska się bardzo często to nikt nie wyczuł, jednego najechałam maszynką i trochę mi mina zrzedła jak zobaczyłam bryzgającą krew, bo myslałam że chwyciłam ostrzem skórę...

Teraz pielęgnacja kici będzie znacznie łatwiejsza.

Wyczesałam też to małe złowrogie trymerkiem i bardziej czułam się jakbym walczyła z dzikim zwierzem niż maltertowała małego bezbronnego kotka.

Za to Amy uradowana , spokojna, aż miło, a burczenie maszynki nad uchem przyjęła wręcz jako pieszczotę...

Guest TyŚka
Posted

O matulu, jaki on brudny. :D By mi się nie zachciał jasny pies, pozwól że sobie zapiszę parę fotek Waldusia :D.

Twój zaniedbany Wald obrośniety tłuszczem przecież jest :p On Ci faktycznie ciągle tak chudnie? Na jakiej karmie ostatecznie się zatrzymaliście?

Barylak... hehehe, faktycznie.

Posted

Teraz ciągle je royala i nie zmieniam,próbowałam dosypywać mu coś,np energetycznej,ale kiepsko trawi.
Z jego figurą nie jest tak źle,mnie nie przeszkadza tylko głupio tak przed ludźmi czasem. Nie każdy rozróżnia że pies chudy bo biega i ma mięśnie i kondycję,a Wald nie pomaga,skuli si3,zegnie wpół kręgosłup i wygląda jak chart trzymany w piwnicy...
Ostatnio zaczepił nas pod blokiem facet że piękny pies i stwierdzająco zapytał 'macie go ze schroniska?'. Zaskoczyłam go że nie,to nie jest bida schroniskowa tylko hodowlany champion :p

Posted

Jak ja Ci zazdroszczę takich widoków, miejsca i tej wody, ahhh ;)

 

Właśnie u nas też jest ten problem, że trawa strasznie farbuje... pies się raz glebnie w trawę i całe łapska zielone :lol:

 

 

A co do wcześniejszej wymiany zdań, to podziwiam Cię za lekkość pióra. Ja jak utykam więcej niż 3-4 zdania to już się cieszę. Warto zauważyć, że tych postów nie dajesz codziennie, no ale jak ktoś chce to zawsze coś znajdzie :P

Mam wrażenie, ze pewne osoby wbiły tu, coby podwyższyć swoją samoocenę, jak to dla psa się poświęcają. Nie czytając Twoich postów, wyciągają takie a nie inne wnioski.

Posted

Jak ja Ci zazdroszczę takich widoków, miejsca i tej wody, ahhh ;)

Właśnie u nas też jest ten problem, że trawa strasznie farbuje... pies się raz glebnie w trawę i całe łapska zielone :lol

Sama sobie zazdroszczę. Wyznam potajemnie że myślałam wielokrotnie o przeprowadzce tutaj,ale to odłożone w czasie,bo jednak miasto ma więcej możliwości niż taka wioska. Aleee...może kiedyś ;)

Wiesz,żeby to była trawa...
Znaczy jest. Przetrawiona.
Posted

O fuuuuuj :lol:

No właśnie....

 

 

WP_20150422_073.jpg

 

Ahh mamy taką pogodę, że mam ochotę zwolnić się z pracy i zostać tu na wieki wieków ! (a tu już do mnie dzwonią i wzywają na szkolenie).

Coś cudnego, młoda cały dzień na polu,a zwierzaki...eeee ...yyy...w domu.

Nie wiem co one takie skisiałe, ale dziś rano to ja musiałam całe towarzystwo zachęcać do wyjścia na słoneczko.

Zniosłam kotary z piętra i od razu mi zwiały do domu, zniosłam raz jeszcze to Inka się gdzieś wcisnęła, a Amy poszła do dolnej częsci domu i potem wykorzystały moment uchylenia drzwi i wpadły znowu na łóżka.

A Wald.. W nocy była mała heca, bo moja mamusia tradycyjnie nakarmiła go domowym jedzonkiem i kosteczkami , więc pół nocy łaził i wymiotował,a rano nie był jakoś chętny do łażenia, wolał się położyć i odpocząć.

Jeszcze wczoraj pouczałam mamę koleżanki że psu się nie daje kości, bo można go usmiercić ( i to prawie się zrobiło, bo im się pies "zatkał") a tu moja własna matka zaserwowała mojemu pieskowi chrząstki do obgryzania...

Na szczęscie potem już było ok, rozpogodził się i poszliśmy w wioskę.

Dzisiaj pracowicie. Doprowadzamy do ładu nasz ogródek, a wcale łatwo nie jest, bo to sucha twarda ziemia, teren pochyły itd. Wald oczywiście pomaga i jestem nim zachwycona - nauczyłam go kopać na komendę, ułatwiłam sobie życie znacznie, bo już umiem go przekierować że tu nie wolno, a tu pozwalam. Od wczoraj znosimy z lasu spróchniałą ziemię pod kwiaty, Wald tarmosi korzeń, z którego ja wydobywam naszą cudowną posypkę. Angażuje się całym sobą i jest potwornie zadowolony że go chwalę za to. A ja się cieszę że mogę powiedzieć "dość" i jest serio dość,bo juz mnie jego kopanie doprowadzało do szału.

Ogólnie pełna sielanka, lata sobie luzem,bo na ulicach cicho i bez psów. Za  to w lesie było mniej przyjemnie, bo jak sobie grzebałam w ziemi to przemknęły koło mnie najpierw dwa motry, a potem quady, a popołudniu latał po lesie nad naszym domem labek za kurami sąsiada, ale na szczęscie byłam już bez Walda. Wkurzają mnie te ludzie, nie mają za grosz pomyślunku i za cholerę lasu nie szanują...

Na naszej łące też ekscesy, bo dwa dziki tam rano na nas czekały, na szczęście zauważyłam z drugiej strony doliny i nie poszłam.  Już za dużo piesków tu ponoć zostało poszarpanych, co się dzieje, nagle setki przypadków...?

No i była też pasąca się sarenka, ale to nam nie przeszkadza.

aaa i najważniejsze : Dzisiaj obeszło się bez g...a ;)

 

 

Ale i tak Wald już ma nowe łatki,z tym że błoto mu wybaczę, nie da się być idealnie białym ;)

IMG_20150420_103626.jpg

 

Tak się wypoczywa po robocie :

WP_20150422_068.jpg

 

WP_20150422_079.jpg

 

W asyście ujadania maltanki od sąsiada...

Koszmar. My u siebie, ona u siebie, siedzi tam między drzewem a siatką i pyszczy jak opętana, a niech no się Wald ruszy albo młoda...

Osobiście gdybym miała takiego psa to chyba bym go ręcznie wytrymowała. Poszczekać, ok... ale ona od rana jechała ciągłym jazgotem, dopiero po 15 jej chyba w gardle zaschło bo ujadała już tylko jak Wald się ruszał, albo młoda chodziła po działce. Aaaa no i koty. Ale koty robią to z premedytacją, uwielbiają siąść pod siatką i patrzeć jak ona się tam miota i szarpie kraty czasem blokując pysk w oczkach...

WP_20150422_037.jpg

 

Gdyby ktoś pytał - Wald nie goni kotów. Tylko swoich, bo dzisiaj mi tak poszedł za koteczkami że aż się bał wrócić...

Zbyt go to nasze karmienie czarnucha nakręciło. Nigdy się tak nie zachowywał...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...