Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziecko oddała, psa foci w domu i dodaje tło pola to i czas na epopeje ma.... :P


Dokładnie.
Już się zresztą przyznałam do powyższego więc trzeba kopać inną dziurę :)

A co do mojego czasu to jestem bardzo nowoczesna i na tyle oświecona że posługuję się smartfonem z dostępem do internetu i szybko piszę.
Nie mogłabym tego zrobić ,przecież niektórzy czekają na każde moje słowo jak wygłodniałe hieny.
Nudą wieje na forum,nie ma gdzie się wypowiadać,trochę muszę urozmaicić ;)
Posted

Majkowska Ty chyba baaaardzo dużo siedzisz w domu skoro masz czas na takie epopeje na forum? :-)


A nawet jeśli to co w tym złego?
Bez jaj... Teraz będziemy się rozliczać z czasu spędzonego na forum albo może z ilości liter zawartych w jednym poście? :D
Posted

A nawet jeśli to co w tym złego?
Bez jaj... Teraz będziemy się rozliczać z czasu spędzonego na forum albo może z ilości liter zawartych w jednym poście? :D

 

 

zapomniałaś dodać że musimy teraz jeszcze wykłócać się która rasa lepsza :p  ...   

Guest TyŚka
Posted

Phi, rasiści... wiadomo, że kundle najlepsze...

 

 

Fotki, widze fotki :D Cieszę się, że z kotem lepiej. Uwielbiam czarnuchy, a jakoś nigdy nie miałam 100% czarnucha niczym demon (nie, nie chcę tego koteła).
Gubienie fajnych rzeczy na spacerach to norma, mówiłam już jak zgubiłam jedyny szarpaczek (szarpaciunio dla szczura, taki maciupki), którym się kundel szarpał (jako jedynym)? No, to tak. Szarpaciunio było z nami niecałą dobę :D. nie odnalazłam. To samo moją ulubioną obróżkę w kaczuszki (nie zdążyłam nawet zrobić jej zdjęcia :(). Także łączę się w bólu.

Posted

A nawet jeśli to co w tym złego?
Bez jaj... Teraz będziemy się rozliczać z czasu spędzonego na forum albo może z ilości liter zawartych w jednym poście? :D


Bardziej chyba chodzi o to, że może jakby Majkowska poświęcała połowę czasu, który poświęca na pisane postów swojemu psu, to nie musiałaby tutaj pisać o jakiś problemach z nim ;)
Posted

Bardziej chyba chodzi o to, że może jakby Majkowska poświęcała połowę czasu, który poświęca na pisane postów swojemu psu, to nie musiałaby tutaj pisać o jakiś problemach z nim ;)


A ja jednak myślę, że niektórym zaczyna się nudzić i szukają rozrywki ;).
Gdyby pisała, że ma psa idealnego, zapewne znalazłby się ktoś, kto wytknąłby jej to i zarzucił, że jednak kłamie, w końcu nie ma psów idealnych :D.
Dla mnie to zwykle czepialstwo i dziecinada.
Posted

 

A ja jednak myślę, że niektórym zaczyna się nudzić i szukają rozrywki ;).
Gdyby pisała, że ma psa idealnego, zapewne znalazłby się ktoś, kto wytknąłby jej to i zarzucił, że jednak kłamie, w końcu nie ma psów idealnych :D.
Dla mnie to zwykle czepialstwo i dziecinada.

 

Ja wiem czy czepialstwo... Majkowska założyła galerię w maju 2013 i ma nawalone 363 stron, co jakby nie patrzeć świadczy o tym, że poświęca dużo czasu na dogo. Nie wspominając o tym, że oprócz swojej galerii, jest aktywna w wielu innych wątkach, a jej posty są chyba jednymi z dłuższych na dogo :D

Narzekając na brak czasu, który doprowadza do jakiś tam problemów z psem, ja starałabym się wygospodarować go skracając jakieś mało ważne czynności wciągu dnia. Bo chyba nikt mnie nie będzie przekonywał, że te elaboraty to zaledwie 5 minut dziennie i co to ma do rzeczy. Ja rozumiem, że dziecko, dom, praca itd. i można mieć deficyt czasu, no ale sądząc po aktywności na dogo, to chyba dałoby się jednak trochę więcej czasu znaleźć dla psa.

I myślę, że Rinuś też o to chodzi, nie wydaje mi się, żeby ją obchodziło ile wolnego czasu poświęca Majkowska na dogo czy też, że jej tego zazdrości ;)
  • Upvote 1
Posted

Dokładnie o to Angela mi chodziło :)  że zamiast pisać tutaj opowieści z krypty to może warto wziąć psa, dzieciaka i iść w pole z psem, który tego potrzebuje :) 

Szacun za pisanie takich epopei na telefonie , serio :D 

Posted

Dokładnie o to Angela mi chodziło :)  że zamiast pisać tutaj opowieści z krypty to może warto wziąć psa, dzieciaka i iść w pole z psem, który tego potrzebuje :) 
Szacun za pisanie takich epopei na telefonie , serio :D


A może warto nie wchodzić innym w życie z buciorami :)?
  • Upvote 1
Posted

Kogoś tutaj mocno popyrtało i nie mam na myśli Waldka ani Majkowskiej
:D

Pomijając wszystko inne, moze niektórzy potrafią zapierniczać 24/dobę, ja tam na przykład jak wracam z pracy to choćby pieski chciały do parku, to od razu nie pójdą. Bo muszę usiąść, odpocząć, ba, może nawet na dogo zajrzeć. ;)

PS. Piszę to z telefonu.
PPS. To prawda.

Guest TyŚka
Posted

Wy tak poważnie mówicie? To może od razu Majkowskiej, mnie i innym osobom, którym zdarza się pisac więcej ustalcie harmonogram dnia?

Ja cieszę się, że Majkowska tyle pisze, uwielbiam ją czytać i bardzo ją szanuję za to, że nie tylko wstawia zdjęcia i chwali swojego psa, ale mówi też o problemach z nim... jak komuś nie pasuje, wcale tu zaglądac nie musi. Wierzę, że poświęca psu odpowiednią ilość czasu, a to że jest na to jak spędza wolny czas to chyba już jej sprawa?

  • Upvote 1
Posted

Tylko, że Wy nie narzekacie na psa, któremu brakuje pola, a Majkowska owszem i czytam to już od dłuższego czasu. Ale jak dla Was to jest ok to super ;D 

Posted

Ja zasadniczo mam w dupie kto co z psem robi, ze swoim wolnym czasem tym bardziej i słowem bym się tutaj nie odezwała, tylko jeśli ktoś narzeka na brak czasu dla psa, a spędza sporo czasu na pisanie postów no to dla mnie jest coś nie tak. Tylko tyle.

  • Upvote 1
Posted

Ja mam czas pisać a wy macie czas czytać to wszystko wraz z moimi twórczościami na innych wątkach i obrabiać jeszcze galerie na wiekszosci dogo więc tak jakby 1:1 ;)

Nie zamierzam się tłumaczyć nikomu z gospodarowania własnym czasem,bo i tak podejrzewam że większość nie wie jaką zmianą jest pojawienie się dziecka w życiu - i wyraźnie o tym świadczy co piszecie.
I to nie tylko zmiana dla nas ale też dla psa. I pies niestety musi zaakceptować to że jest czas dla niego a jest czas kiedy się nie będzie biegało i amen.
Wald jest młodym żywiołowym psem i ma mnóstwo energii i zdaję sobie sprawę z tego ile potrzebuje ruchu. A to że sprawia problemy to chyba norma,choć dziwi mnie to przebudzenie wiosenne dogomanii,bo jesteśmy już trochę poza tym. I to prawda,umiem się przyznawać do błędów i akceptuje że są trochę może je wyolbrzymiając,ale daje do myślenia że jak zapytam całkiem serio to aż piszczy od ciszy.

No nic,pozdrawiam zmoim biednym wyjącym z rozpaczy psem. I trzęsącym się ze stresu widząc w moim ręku komórkę z dostępem do dogomanii.

Posted

..i jeszcze pewnie dziecko biednego Walda męczy ;) Bo dziecko i zwierzak to  z.u.o. albo ciągnie za ogon albo za ucho ;) to opinia "wspaniałych" psiarzy a od matek bez psowych usłyszysz,że jak mozna psa i dziecko to zarazki i na pewno prędzej czy później je zagryzie pies

 

Nie przejmuj się Majkowska. Ciekawa jestem kto przez ok 10ć lat zycia psa jest w stanie zagwarantować mu "pełną dyspozycję" siebie.

Posted

..i jeszcze pewnie dziecko biednego Walda męczy ;) Bo dziecko i zwierzak to z.u.o. albo ciągnie za ogon albo za ucho ;) to opinia "wspaniałych" psiarzy a od matek bez psowych usłyszysz,że jak mozna psa i dziecko to zarazki i na pewno prędzej czy później je zagryzie pies

Nie przejmuj się Majkowska. Ciekawa jestem kto przez ok 10ć lat zycia psa jest w stanie zagwarantować mu "pełną dyspozycję" siebie.


Bo ludzie zawsze wiedzą wszystko najlepiej.
Tak i zapewne koleżanki wiedzą jak wygląda mój tydzień,więc stwierdzam że nieco bez sensu mi pisać nieprawdę i opowiadać gdzie ja to byłam i co robiłam.
Od dziś będę na wątkach pisać tylko 'cześc' 'dobranoc' i ' śliczne fotunie',ograniczę tym mój cenny czas. Zobowiązuję się także nie wypowiadać w godzinach pracy i w chwilach wolnych żeby nie było że za dużo minut poświęcam dogomanii a wtedy wszystko się ułoży i wszyscy będą myśleć że poświęcam ten czas psu.
Ślubuję!

A czy ja się przejmuję? ;)
Cieszy mnie to.
Posted

I nie przyznawaj się, że piszesz z telefonu :P bo to też zło!

Ojej przepraszam :(
Nic już nie powiem,obiecuję!


Ale za to dam fotki jak tylko dosiądę wieczorem lub jutro ( nie wiem własnie jak zagospodarowac mój czas) do kompa.
Moge czy to też źle o mnie świadczy?
Posted

 

Majka fotek dużo bo to świadczy o dłuuuugich spacerach :p

 
Wieeem, tylko najpierw muszę posprzątać łazienkę ;)

Nie no serio, to mi się trochę nazbierało ale jakoś nie ciągnie mnie do obrabiania.

Wczoraj byliśmy też na spacerze z Frankiem i też coś cyknęłam.
Pojechałam chyba cioci po ambicji, że Frank taki chorowity bo go z nami wyprawiła, a ja zaklinając że będzie szybko wzięłam go o 19.20 a oddałam ...21.40.
Ale było super.
Wald miał wprawdzie nie iśc , bo z tż oblazł pół miasta, ale i tak poszedł, więc nieustannie towarzyszyło mi poczucie że mamy o 3 psy za dużo.
Nie mogę przekonać tżta do brania gwizdka więc spacer wygląda tak że mówię mu "odwołaj psa bo leci w krzaki" i za chwilę jest " Majka, wołaj go bo poleciał w krzaki, zagwizdaj!!".
A ja wczoraj chciałam skupić się na Franku, bo obiecałam ciotce że nie przeziębię go, a to jest ciężkie do zrealizowania kiedy on charczy i podnieca się jak debil...
Na początku zrzygał mi doszczętnie spodnie i ogólnie cała byłam w charach, bo zrobiłam nierozsądnie i wyjęłam zabawkę , chcąc go na niej skupić.
Potem trochę się wyciszył i już nawet było ok.
Muszę powiedzieć że Frank zmienił się po tych naszych kilku spacerach : na początku był jak wór bez żadnej reakcji, gnał do przodu na chama i porozumienie z nim było ciężkie. Teraz już jest inny , patrzy na mnie, słucha co mówię, nawet siada jak mu każę :D Z psami też jest inaczej, przedtem leciał na oślep i jedyne co potrafił to gwałcić a teraz już widzę u niego komunikację. Wczoraj było dośc duże stado i bardzo dobrze, bo Frank się pobawił trochę - strasznie lubi naszego boksera i wszelkie przepychanki z nim. Jak to nazwałam : uprawiają "walki molosów" :D
A i z Waldkiem trochę poskakał, bo Wald za wszelką cenę chciał być z nami a nie z tżtem i już nawet mógł się bawić tą cholerną piłką byleby się liczyć bardziej.
No i muszę powiedzieć że chłopaki faktycznie są ze sobą związani i są mini-stadem. Widzę że jakby coś się między psami podziało to będą działać razem i pójdą za sobą w ogień. Wczoraj najpierw bokser coś potyrpał zbyt Frankiem i kiedy ten nie mógł sobie poradzić z zapasami to Wald nakrył Franka ciałem i oddzielił od niego boksera bardzo poważnie patrząc mu w oczy, ale ze spokojem takim "już dość, odpuśc mu". Za to Franek skoczył w obronie Waldka jak coś tam poszło z labkiem.
A potem była współpraca w gonieniu za dupskiem suki i jak Wald umie " odejdź" i inne podobne, tak już Franka trzeba było złapać i odholować. Za to zostałam złapana za rękę zębami, ale jak Frank zobaczył że nic mu to nie dało ,i może gryźć a ja nie odpuszczę, to puścił i zgupiał. Nawet potem próbował się wkupić w łaski jakby zrozumiał że jednak warto.
No i znów złapał mi smycz i nie mogłam jej uwolnić, ale zeszliśmy do zaledwie kilku minut dyskusji o tym komu ta smycz się przyda bardziej. Zmądrzał, jest fajny. Teraz modlę się żeby nie był przeziębiony...

A jutro wyjeżdzamy na wieś.
I zobaczę mojego geniusza najdroższego <3
I kotary, z którymi Wald ma do odrobienia lekcje z niegonienia kotów.
Niestety przez to że podskakujemy na działkę dać tabletkę czarnuchowi to Wald strasznie się wkręcił w polowanie na kotki.
A dzisiaj czarnych nie przyszedł, co gorsze odkryłam że ktoś jeszcze go dokarmia, więc wcale nie musi mieć ochoty zjadać żarcia z lekarstwem.



Aha, miałam nie pisać... o kurcze... dobra ostatni raz :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...