Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Haha z ciekawostek nocnikowych :D Oliwierek (bratanek mój) siku załapał w mig, ale klocka źle mu się robiło :P Pozycja nie ta i w ogóle... więc siki robił od razu, a z kupą długi czas jeszcze się czaił za kanapą w szafie i gdzie tylko mógł, cisnął w majtki i już :P

Posted

Relacja ze spaceru super, bardoz podobają mi się też fotki - są takie pogodne :D
Pomysł z ogarnięciem szkoleniowca nad zalewem myślę, że może być trafiony.

I wspaniale, że karma podpasowała Waldusiowi, oby tak mu zostało i kupki były okej ;)

Posted

Heheh choć tak sobie pomyślałam że wtedy napewno mu psa nie dam do prowadzenia - to zbyt sympatyczny cżłowiek żeby moje pochlastane pointerzątko go ściągnęło ze skał :D

I nie wiem czy się podejmie, bo było już kilku takich smiałków co to oni psa tylko wezma i chodzi jak w zegarku, ale nikt nigdy go nie chciał prowadzić nad zalewem :D

Własnie transruję foty do PP, więc za jakiś czas i u niej będą.


A z karmą tez mam taką nadzieję, bo już bywało że sie rzucał szybko i jeszcze szybciej zwracał na spacerkach ...

Posted

Spędziliśmy przemiło wieczór w towarzystwie psiarzy - wreszcie ruszyłam zad i pofatygowałam sie do parku na cowieczorne spędy psiurów.
Na wstępie spotkaliśmy nasze znajome bedlingtony,potem doszła do nas welshterrierka (głównie zajęta swoją piłeczką) i pieski sobie biegały, aż na zakręcie nie spotkaliśmy naszego ulubionego gończego ze staffką. Oczywiście doleciał do Walda i zaczął się pruć, ale babki odgoniły go od nas a Wald skupił się na stafficzce i rozkwitła miłość. Puściłam więc Waldka i zaczął się ze staffką bawić, ale przerwał mu atak tamtego... Cholerny pies. Wkońcu skopię mu dupę i stracę poczytalność.
Doleciał do Waldka i kozaczy, kozaczy, Wald spiął się, ale patrzy na mnie co ma zrobić, kieruję go w drugą a pies przed nim sztywny bulgota... Wkońcu poszło, tamten się rzucił , Wald skoczył w swojej obronie... Dobrze że babka od bedli była przytomna i ogarnęła tamtego, bo jatka by była pewnie potworna i to Wald byłby ofiarą, bo nawet nie miałby się jak odgryźć. Właściwie to zebrałam ochrzan, za to że narażam psa, bo on bezwzględnie mnie słucha, usiłuje odpuścić, a tamten nie dość że przyleciał z daleka mając w nosie własciciela to jeszcze go zaatakował, a mój w kagańcu... Zdjęłam, a gończy na szczęście poszedł.
Męczący ten gończy jak licho. Teoretycznie ludzie schodzą z drogi, ale zawsze jednak najpierw muszą w nią wejść, bo jak ich pies się do nas rozpędzi tak ludzkiej siły nie ma żeby wrócił...

Potem już ładnie bawił się z psami, a własciwie to tylko ze stafficzką.
Patrząc na ten cudowny widok stwierdziłam że kupuje staffika. No coś cudnego, niewyobrażalne jak się w zabawie dopasowały, ona przejęła trochę pointera, on trochę staffika i gnały tak bez opamiętania a to się tarmosząc, a to przeciągając kijkiem. Śmiałam się nawet że mój daje fory stafficzce i puszcza kij żeby się nie zniechęciła, bo kilka razy pociągnął ją trochę za sobą na kiju, ona z kolei nieugięcie trzymała :D
2 h psy galopowały bez opamiętania, i pewnie gnałyby dłużej gdyby gończy nie wrócił...
Poszlam więc już żeby tamten polatał bez udziału mojego...
Wald dopiero w domu odkrył że chyba jednak się zmęczył i padł trupem do klatki. Podejrzewam że w parku by jeszcze drugie tyle mógł stafficzkę mordować :D

W przerwach jeszcze pokopał, i tu mnie wkurza, bo jak kopie to zapomina o świecie. Może nie całkiem, bo wróci, wiadomo, ale nie wyczuwam w nim pełnej odwoływalnośći. Czasem zrobi 2 kroki i kopie dalej, mimo że wie że zaraz pańcia po niego się wybierze i odholuje...
Ludzi to śmieszy i uważają go za bardzo grzecznego i tak, ale mnie doprowadza do szewskiej pasji, pomijając już fakt że za niszczenie terenu też płaci się mandacik...

Ma któraś pomysła co z tym fantem?

Na koniec zrobić mogę lekkie podsumowanie karmy - Wald zrobił 50 kup, pierwsza że się wyrażę bardzo przyjemna ( w sensie aromatyczno-zbiorowym), natomiast kolejne były juz luźne, ale biorę to jako standardowe wypróżnianie żołądka, bo ugonił się dziś strasznie. Czekam na dalsze efekty...

Posted

Ja od jakiegoś czasu jestem zafascynowana staffikami :loveu:
Fajne stworzenia :)


Nie mam pojęcia co z tym kopaniem.. może uczenie go tylko na komendę kopać? albo nauczyć komendy Koniec, u nas jest bardzo pomocna :evil_lol:

A co do kleszczy to polecam kupić kleszczołapki, oby nie był potrzebne, ale na w razie w warto je w domu mieć ;)
My mamy takie małe, a jakie wygodne. Szybko, łatwo, bez zamieszania i bez wyrywania sierści ;)

Posted

kuźwa, właśnie znalazłam...
http://www.wykop.pl/ramka/2060064/uwaga-w-krakowie-ktos-zostawia-brutalne-pulapki-na-psy/

Patryczek nie lata bez kagańca w takim razie, nigdzie :shake: bo on niestety na taką pułapkę się skusi, a jakbym dorwała tego psychola/psycholkę na żywo, to by to naprawdę zapamiętał...:angryy:
tż już wie, też będzie obserwował Patryka i ewentualnie szukał "winowajcy" i pułapek, przegięcie totalne, co trzeba mieć we łbie?
żeby rozłożyć taką pułapkę trzeba się postarać, iść kupić agrafki, żyletki i mięso - ktoś jest serio zaangażowanym psycholem i już mu współczuję vendetty, jaką rozpętają psiarze kiedy zostanie dorwany..

Posted

Czytam już dłuższy czas, pokazują na fb rtg psów z żyletkami, agrafkami i spinaczami w środku... Makabra. Współczuję szczerze tym co mają nieopamiętane w zbieraniu psy - takie jak chociażby Amor, który złapie byle co i nie da sobie zabrać...
Warchlincze na szczęscie nie pali się do zbieractwa, a jak już złapie to na komendę wypluje.

Rejon mnie też nie cieszy bo pierwszy jest tu gdzie mieszkam teraz, drugi tam gdzie się wyprowadzam:shake:

Ja też muszę kupić lepszy kagan. Już poza konkursowo.

Posted

Na fb jest o tym na krk.fm i krakow.pl bodajże, tak poza tym wrzucają to ludzie w udostępnieniach, musisz poszukać bo mój komp niestety nie ogarnie aż takiego przeciążenia...


A z innej beczki, mierzę ostatecznie Wartkunię. Powiedzcie mi na co zwracać uwagę i czy ja to ogólnie dobrze zrobiłam :


To są wymiary minimalne.

Ale za cholerę nie wiem jak zrobić pomiar szerokości , ten z przodu...

Posted

szerokość to wg moich obserwacji po zakupie kagańca to nie szerokość samej kufy tylko szczenki tam z tyłu co są mięśnie i zęby do żucia żarła :P
Już robie foty za 3 minuty wrzuce tu opisane jak ja mam!!
:D

Posted

A ja uważam, że za wąski będzie.. w policzkach go wymierz dobrze.
Zasadniczo najważniejsza jest długość i wysokość, szerokość troszkę można zwiększyć lub zmniejszyć tak jak ja to zrobiłam :)
No ale każdy pies też inny jest więc ciężko stwierdzić. Ja wymieniałam ten zwykły właśnie na sport.





Tak to u nas wygląda.
Kufe mierzoną jak trzeba Dex ma 10cm, ja mu na długość kupiłam 10,5 i żałuje, że nie jest nieco dłuższy o 0,5 do 1cm. Bo za dugi też być nie może.
Wysoki jest na 12,5 cm i szerowi również na 12,5 cm ale ciutke go modyfikowałam :)
I jestem bardzo zawodolona.

Sorki za bajzel w mieszkaniu i usyfiony kagan, ale świeżo po spacerze jest :D

Posted

ha,ha Dexowa żeś pieskowi sprawiła kubeł ;)


moja ma ryja jak Wald?? :crazyeye: kufę jeżeli od dobrego odcinka mierzyłam (nie jest łatwo wyczuć:diabloti: ) ma dłudości 9 cm


dodam że to kagan uniwersalny

Posted

[quote name='Pani Profesor']jaki głęboki :crazyeye: Pat ma połowę mniej miejsca niż Dex w swoim, ale wg. mnie jest idealnie na Patryku, tutaj trochę za głęboki chyba <?> no ale skoro mu się dobrze nosi, to najważniejsze ;)
Pies w tym ma móc pić wodę i swobodnie ziajać :) Jak ziaja to ma "od dechy do dechy" paszczęgę. Nie chce go zdejmować nie czuje w nim dyskomfortu więc uważam go za dobrze dobrany. Poza tym Pat ma chyba inny "fason" on ma PRO a Dex ma Sport Pro, ale może się mylę? One się dużo różnią w budowie :)
Jest różnica :)
a
Przynajmniej to moje wrażenia, bo najpierw zamówiłam taki po lewej, a, że był przymaławy zamieniłam na sport :)

Posted

Wszyscy mnie pytają, czym mi piesek zawinił, że mu taki kubeł zakładam, a ja pytam czym Pani/u pies zawinił, że chce go Pan nylonem udusić :P
Ja uważam, że pasuje zajebiście i jestem z niego zadowolona :D :D :D

Ale generalnie to mnie denerwuje to tak poza tematem może lekko, jak ludzie się czepiają, że bez kagańca pies, a jak mu się założy porządny to się oburzają, że robię z psa mordercę :P

Posted

Dobra, a jak mam zmierzyć psa w policzkach ? Wsadzić mu metr do pyska?:evil_lol:


Dalmata tez analizowałam (dł 11,5 wys12 szer 10), z kolei dobkowaty 12,5/14/10,5. W bardzo podobnych wymiarach jak dob jest też airedale terrier (12,5/13/10,5) i podejrzewam że się nie różni tylko tym jednym centymetrem w wysokości...

Wald ma jakieś 10 dł / 12 wys, szer ?, wysokość z tego co patrzyłam na chopowskie pomiary to ma ok 11cm przy uchylonym pysku (tak jak na rotku pokazowym).

Agutka, ale Ty mierzysz chyba kaganiec, a nie jej pyszczek, nie?
Ja mierzę pysk, przy czym wszystkie wymiary są niepowiększone o nic (prócz otwartego pyska, bo to wiadomo że różnie bywa).

Posted

Nie, przy focie napisałam że długość ma 9 cm , obwód ryjca 26-27 cm ;) czyli wymiary zbliżone do Waldka , a kagan wygląda mniej więcej jak przedstawiony , Sagatowi jest nieco przyduży bo jest węższy pyszczek ale na ziew jest idealny ;) Jedyny minus to taki że "wrzyna" się Ledzi pod gardło

Posted

agutka napisał(a):
kufę jeżeli od dobrego odcinka mierzyłam (nie jest łatwo wyczuć:diabloti: ) ma dłudości 9 cm

Heheh no ja miałam ułatwione zadanie bo wsadziłam lnijkę między oczy , wy takich rarytasów samomierzących nie macie.

(jakby kto chciał to mam foty z pomiarów )

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Wszyscy mnie pytają, czym mi piesek zawinił, że mu taki kubeł zakładam, a ja pytam czym Pani/u pies zawinił, że chce go Pan nylonem udusić :P
Ja uważam, że pasuje zajebiście i jestem z niego zadowolona :D :D :D

Ale generalnie to mnie denerwuje to tak poza tematem może lekko, jak ludzie się czepiają, że bez kagańca pies, a jak mu się założy porządny to się oburzają, że robię z psa mordercę :P



no w sumie masz rację z dopasowaniem, jeśli pełny rozwór gębuchy Dexa jest akurat na ten wymiar głębokości ;) u nas jest tak w 3/4 otwarty pychol, a jak mocno się zgrzeje/wybiega i założę chopo, to i tak ziaje swobodnie, tylko jęzor trochę "wycieka" przez kraty. myślę teraz, że mógłby być odrobinę głębszy (dosłownie 1-2cm), ale zazwyczaj nie zakładam mu kagańca po intensywnym bieganiu, bo nie ma takiej potrzeby - po prostu go zapinam na smycz.
w normalnym warunkach jest ok :) nawet kiedy sapie w upale.
a co do kubła,to mam tak samo - jak drze ryjca na jakiegoś pieska to "gdzie kaganiec", a jak lezie w chopo to komentarze że niezła klatka, "jaki groźny piesek", itd.
jak się zdenerwuję,to mówię grobowym tonem "to mam zdjąć i go puścić?" :razz:

Majkowska napisał(a):
heheh bo wiesz, bo Wald ma zalążek ttb :D
Może ja na bulla kupię? :P


wydaje mi się, że Wald ma stosunkowo większy "sap" niż Patryk, tj. jakby ich gęby porównać proporcjami, to Wald o wieeeele szerzej ją rozdziawia.
wymiar boczny wzięłabym na wyrost szerszy, lepiej dogiąć - zmniejszyć, niż żeby mu się wrzynał w pucki...

Posted

my wszyscy się uwzieliśmy na mierzenie obwodu ale wszystkie i tak mają inne konstrukcje pysków:D

najważniejsze aby pies miał otwartą japkę i nie dotykało nosa resztę z fizjo można dociąć albo dogiąć ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...