Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Heheheh :D

Pisałam już na fb, ale napiszę i tu - zachwyciłam się że wszyscy mają piłeczki z biedronki i poleciałam zaraz kupić. Wzięłam jedną na sznurku, jedną w wyrzutni.
Wczoraj poszła na sznurku - Waldek w nagrodę poszarpał, jak tylko złapał to pękła i się rozwaliła choć on chwytu nie ma jakiegoś szalonego.
Dzisiaj poszła druga...Rzuciłam 2 razy, zaaportował i piłka w kawałkach.
Szajs i tyle :angryy:

Posted

Też miałam ochotę iść do Biedry, ale się powstrzymałam. Viki najbardziej lubi piłki tenisowe - pasują jej rozmiarem, no i to swego rodzaju "zdobycz", bo znajduje je przy korcie tenisowym (pracownicy wyrzucają za ogrodzenie te, które kiepsko się odbijają). Wystarczy pokazać jej tenisówkę i jest szał, zrobi wszystko (czasem na raz) by ją dostać :evil_lol: A że sezon dopiero się zaczął, pewnie będzie ich znosić multum :razz:

A w parku, gdzie ewentualnie mogłabym postawić ten minitor agi są ciekawsze zajęcia :razz:

Posted

[quote name='4Łapki']Też miałam ochotę iść do Biedry, ale się powstrzymałam. Viki najbardziej lubi piłki tenisowe - pasują jej rozmiarem, no i to swego rodzaju "zdobycz", bo znajduje je przy korcie tenisowym (pracownicy wyrzucają za ogrodzenie te, które kiepsko się odbijają). Wystarczy pokazać jej tenisówkę i jest szał, zrobi wszystko (czasem na raz) by ją dostać :evil_lol: A że sezon dopiero się zaczął, pewnie będzie ich znosić multum :razz:

A w parku, gdzie ewentualnie mogłabym postawić ten minitor agi są ciekawsze zajęcia :razz:

u nas to samo ;)

Posted

Ja nie zmieniłam kształtu Ale z tego co wiem ten plastik nie jest tak bardzo miękki ze spłynie, robi się po prostu bardziej plastyczny a w upały na pewno nic się nie stanie. Ja swojego używam w taką pogodę jak teraz i też jest głównie tarcie pyskiem o trawę i nic się do tej pory z nim nie stalo nadal posiada taki sam kształt jak po kupieniu :)

Posted

Co tam 5 pln za zabawkę?
A to tam że wolę już zapłacić 20 ale mieć ją na długi czas... Co za g...
To nawet piłeczki co kupiłam w chińskim markecie pod dworcem kosztowały mnie 3zł i mam je odkąd Warchlak jest mały, jedyne co się stało to przestało świecić.

To były właśnie takie tenisówki tylko "psie", ale już nie pierwszy raz na psich się przejechałam - kiedyś kupiłam zestaw w jysku to też sie rozpadały i były twarde jak kamień że się odbić nie dało.
Mam jeszcze dysk z biedry (będę sobie sama rzucać :loveu:) ale jest znowu strasznie twardy.

A o piłeczki tenisowe się muszę do kogoś uśmiechnąć i niech ten ktoś o mnie pamięta:razz:

Posted

Ja wam kiedyś jedną podprowadziłam - chyba wrzuciłaś do wózka i została.
mam nadzieje ze do wyrzutni pasują zwykłe piłki , bo nawet jej nie spróbowałam a spodobało mi sie

Posted

mam nadzieję, bo to wydaje się być małe.

Swoją drogą to i ja pogubiłam wszystkie piłki, a raczej ktoś gdzieś je wpakował tak że praktycznie nie mam dla Waldka zabawek. No nic muszę kupić nowe:razz:
To samo z kolczatką, a akurat zrobiła się potrzebna, miałam dwie a nie mam ani jednej...

Posted

wydaje się małe, ale przynajmniej ta moja wyrzutnia ma bardzo giętką "łapę" do chwytania piłki, tenisówka jest trochę za duża, ale dzięki temu mocno siedzi i mocno się wbija przy podnoszeniu jej z ziemi :)

trochę to tylko niepraktyczne ustrojstwo, jak mam nieść to w ręku przez cały spacer... po to noszę nerkę, żeby mieć wolne ręce :diabloti: a Ty masz o tyle plus, że możesz dać pod wózek na przechowanie, więc w sumie się nie dziwię, że się skusiłaś ;)

Posted

Super, że dzień zaliczasz do udanych. I cieszę się, że znalazłaś dla Walda nagrodę środowiskową! :loveu:

Co do zabawek z biedry. Nie ma co oczekiwać od zabawek za grosze, że będą trwałe ;p

Posted

My mieliśmy wyrzutnie z Netto, w przecenie z 4 z groszami chyba. Piłka w zestawie poszla się ekhm...bać w 2 min, ale zwykla tenisówka suząca nam juz pol roku pasuje do niej. Ta co mamy jest taka wieksza i chyba solidniejsza niz ta z biedry, bo dzisiaj byłam tak mnie zaintrygowalyscie. Ale dysk kupiłam, tani ale bedzie na sprawdzenie czy w ogole bedzie sie nim interesić, zanim kupi cos porzadnego na darmo :)

Posted

Pani Profesor napisał(a):

trochę to tylko niepraktyczne ustrojstwo, jak mam nieść to w ręku przez cały spacer... po to noszę nerkę, żeby mieć wolne ręce :diabloti: a Ty masz o tyle plus, że możesz dać pod wózek na przechowanie, więc w sumie się nie dziwię, że się skusiłaś ;)

No psu nie porzucam to choć se pojeździ pod wózkiem :evil_lol:
Heheh ostatnio poszliśmy własnie do biedronki z dzidziusiem i pakujemy zakupy, kasjerka się na mnie patrzy z gromem w oczach, więc postanowiłam się odezwać i mówię " hehe no dobrze że ten wózek jest bo by człowiek się nie zabrał" Szczerzę banana a baba na mnie zrobiła takie oczy że prawie pod ziemię mnie wbiła , chyba nie trafiłam z żarcikiem :lol:

Ty$ka napisał(a):
Super, że dzień zaliczasz do udanych. I cieszę się, że znalazłaś dla Walda nagrodę środowiskową! :loveu:

Co do zabawek z biedry. Nie ma co oczekiwać od zabawek za grosze, że będą trwałe ;p


A piłkę co pod dworcem kupiłam mam już 2 lata!:eviltong:
Nie no serio jeśli kupuję piłkę to życzyłabym sobie żeby prócz funkcji ozdobnej jeszcze dało się ją odbić i żeby nie rozsypała sie psu w pysku. Ta niestety nie spełniła moich wygórwoanych oczekiwań.

A dziś Warchlacza nie pochwalę.
Nie mam za co.
Ciągnął na smyczy jak diabeł,więc nie certoląc się z nim jako do łąk doszłam. Jeszcze współpraca na lini komend odległościowych ok, siadał, warował, przybiegał. Ale kooontakt... nie e. Piszczał, nie spojrzał,nie wziął smaczka, nie zareagował w ogóle na klik, mordowałam go ile wlezie, przeplatałam zabawę z nauką, nic z tego.
A potem patrzę a ktoś mi macha. Znowu wpadłam na te dwie sympatyczne panie ze sznupą i poną (bo się dowiedziałam że to małe to pon jest). Od razu mi humor poprawiły , kurcze jakie równe babki, gadamy o burakach o ziemniakach o dziecach o psach o paleniu o gównach o kościele... no o wszystkim. Świetne dwie wesołe babki:loveu:
Oczywiście szkolenie zakończyłam w trybie natychmiastowym , jeszcze Warchla końcowo przywarowałam i dopiero na moje zawołanie przyszedł do psów, a potem powiedziałam "idź" i przepadł w trawach. Nie mówię że on ma coś z głową ale nie zatrzymał się ani razu:roll: Gnał w ten upał równym galopem, ani na siku się nie zatrzymał, tylko prawa-lewa, prawa-lewa, jeszcze nadrabiał bo wiatr kołował więc dzisiaj cała łąka jego. Chyba z godzinę tak biegał, a jak zapięlam na smycz to jeszcze rozpiszczał się, naśpiewał też potem serenadę swojemu kumplowi, który go zresztą ugryzł (śmieszna sprawa, pies w kagańcu robi się agresywny) jak Wald wsadził mu nos do tyłka...
Powiedzmy że dzisiaj mi się śmiać ze wszystkiego chce ( a wypiłam tylko 1 piwo, naprawdę!!!) i Waldka potraktowałam ulgowo, ale dzień sądu zbliża się i niebardzo wiem z czym my się pokażemy na szkoleniu..:oops:

Posted

ja jutro dzwonię do pana Jurka, bo dziś musiałam ustalić kiedy mam czas żeby jutro wyjechać z propozycją ;) i też będę miała nowości do opowiadania :D
a co do zabawek i ogólnie tandety, to zależy jak się trafi, choć też miałam piłki 'tenisowe' z auchan i Patryk rozwalił 3 sztuki podczas jednego wypadu nad jeziorko..a nie ma mocnego uścisku ani nie gniecie w gębie, jak aportuje.

najlepsze są zużyte tenisówki z kortów! nie mają już tego filcu, który zdziera zęby, a dalej się odbijają no i są o wiele trwalsze niż zabawkowe.

Posted

Nie byłam w biedrze:D Ale Kosmos póki co wielbi osioła, inne zabawki poszły w odstawkę :D Mój pies jest jak szczeniak, najbardziej lubi pluszaki :D Trzeba było aż osiołka reanimować, bo mu łapę przegryzł. Była wielka operacja. Kosmos siedział przed moim fotelem, a ja z dużą uwagą zszywałam łapę. Śledził każdy mój ruch i się niecierpliwił, teraz go za głowę bardziej tarmosi. Równowaga musi być chyba :D Zużyte piłeczki tenisowe sa the best! :D
Dzwoń do Jurka :D i opowiadaj później, co i jak :>

Posted

Wald strasznie memla jak aportuje.
Za cholere nie wiem jak go tego oduczyć, złote rady były takie żeby go wystrzelać obrożą elektryczną albo po łbie. Kiedyś nawet jeden zafascynowany nim myśliwy próbował przeprowadzić z nim aport i oduczyć go memlania, ale Wald na "atak" ze strony pana wypluł szybko aport, zacisnął pysk tak żeby się nie dało mu już jej wsadzić, a następnie uciekł :D

Posted

Majkowska napisał(a):
Wald strasznie memla jak aportuje.
Za cholere nie wiem jak go tego oduczyć, złote rady były takie żeby go wystrzelać obrożą elektryczną albo po łbie. Kiedyś nawet jeden zafascynowany nim myśliwy próbował przeprowadzić z nim aport i oduczyć go memlania, ale Wald na "atak" ze strony pana wypluł szybko aport, zacisnął pysk tak żeby się nie dało mu już jej wsadzić, a następnie uciekł :D


:crazyeye::crazyeye:

Ja tam pozwalam psu memłać zabawki, toteż kupuję takie, które to przetrwają :evil_lol:

co innego aport sportowy...

Posted

Ja generalnie też nie okładam go po łbie jak memla, ale czasem jest przydatne żeby nie kaleczył wszystkiego co ma. Swojego czasu uczyłam go aportować nasze rzeczy no i tak np połamał mojej mamie druty w parasolce:evil_lol:. Nie mówię tu już że myśliwi psy uczą nosić aport bez memlania,ale np zazdrościłam patrząc jak pointer znajomego zaaportował żywego gołębia i ani go nie obślinił. Kwestia nauczenia , tylko nie wiem jak, bo on się strasznie zraża i zaraz wypluwa.

Posted

Podczytuję sobie od dłuższego czasu już galerię i postanowiłam w końcu się przywitać :).
http://dogfrisbee.pl/pl/n/list tutaj są co prawda artykuły o nieniszczeniu frisbee, ale większość z tych rzeczy da się przełożyć również na inne aporty, więc może coś u Twojego Waldka zadziała ;)

Posted

Majkowska napisał(a):
Ja generalnie też nie okładam go po łbie jak memla, ale czasem jest przydatne żeby nie kaleczył wszystkiego co ma. Swojego czasu uczyłam go aportować nasze rzeczy no i tak np połamał mojej mamie druty w parasolce:evil_lol:. Nie mówię tu już że myśliwi psy uczą nosić aport bez memlania,ale np zazdrościłam patrząc jak pointer znajomego zaaportował żywego gołębia i ani go nie obślinił. Kwestia nauczenia , tylko nie wiem jak, bo on się strasznie zraża i zaraz wypluwa.


tzn. ma nie memłać koziołka, zabawki może :evil_lol:
To chodzi aby przytrzymać delikatnie za pysk i chwalić, najpierw króciutkie sesje, a potem po trochu wydłużać ;)


wczoraj poszukałam w necie i się przeraziłam niektórymi sposobami, aby pies nie memłał... ja już wolę mego nieogarniętego psa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...