Majkowska Posted April 12, 2014 Author Posted April 12, 2014 Wald bez względu na deszcz siedzi na polu. Choć zauważyłam że zaczął marznąć, dawniej tego nie miał, ale po zimie spędzonej pod rozgrzanym kaloryferkiem chyba jego odporność spadła :D Biorę, ale ona do spacerów bardzo niechętna. Dziś ja wzięłam Sralę a tż Waldka. Przeszliśmy kawałeczek dalej niż zwykle, ale bez rewelacji . Za to po powrocie do domu tradycyjnie bardzo aktywnie odpoczywała ... Wald po scpacerku ma dużo energii i Wald na spacerku Quote
Majkowska Posted April 12, 2014 Author Posted April 12, 2014 Oj ta rzeczka jest bajeczna!! Płynie sobie zawijaskami, na dziko, gdzieniegdzie są śliczne drewniane kładeczki - no bajka!! Wald głównie w rzeczce widzi cel kąpieli i średnio go obchodzi co ja bym tam sobie artystycznie podziałać chciała, puszczony do wody głównie oddaje się galopadzie - dziś rozpędził się tak że byłam przekonana że coś goni, dostał absolutnej głupawki i przeleciał na drugi brzeg żeby sobie zrobić przebieżkę. Wrócił natychmiast jak zawołałam,ale juz myslałam że pierwsze zwierzątko będziemy mieć na sumieniu... A on sumienie jak dotąd ma czyste -wszystko co znajdzie wystawia a potem czeka aż ja zadecyduje co z tym robimy, dziś minęlismy ze 100 luźno latających mu pod nosem kur, wąchnął, niepewnie wystawił,ale bez jakiejś euforii. To dobrze, bo z kurami nie miał jako tako do czynienia więc bałam się co będzie. To w nim jest fajne że właśnie wystawia i wtedy trochę gaszą się jego szaleńcze emocje. Ale na szkolenie tak czy siak się wybieramy,mamy blisko, trzeba tylko podjechać, juz nawet nie z powodu trialsów na które miałam jechać ale od tak se dla współpracy ;) Quote
*Magda* Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Wpadam przelotem, mówię "dzień dobry" i lecę dalej ;) Quote
Baski_Kropka Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 A Srala to się w ogóle mieści w kuwetce? :P Quote
Majkowska Posted April 13, 2014 Author Posted April 13, 2014 Heheh Sralka ma niejedną kuwetę do wyboru więc zawsze do którejś się zmieści ;) Muszę pochwalić się że dziś podjęłam wyzwanie i wsiadłam z Waldkiem na rowerkowanie. Po roku przerwy mamy duuuużo do nadrobienia, a jeszcze dochodzi sprawa ogarnięcia jego biegu przed rowerem. Cóz, sama nie wiem czy Waldek na przedzie to dobra rzecz, ale on bawi się świetnie. Ja trochę mniej bo jestem przerażona jak słabe mam hamulce :D Szczególnie że czasem Wald lubi sobie przygrzać z prędkością albo walnąć stójkę. Mamy duzo do ćwiczenia ;) No i jakiś czołg by się przydało jeszcze podpiąć żeby go troszeczkę zwolnić :D No ale cieszy sie psiątko w każdym razie :D Quote
agutka Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Majka dorzuć sobie wielki plecak z kamieniami :-D Quote
Baski_Kropka Posted April 13, 2014 Posted April 13, 2014 Majkowska, jeśli mogę Ci coś poradzić, dla twojego dobra, zdrowia i zębów na miejscu :D Zacznij z psem podczas spacerów uczyć komendy prawo, lewo, z lewej z prawej (wymijanie przeszkód), stój tudzież zwolnij i ruszanie przy starcie... nie mówiąc już, ze przydaje się ZOSTAW, kiedy mijacie ludzi psy i takie tam ciekawe rzeczy... To nie są bardzo trudne komendy, a z tego co piszesz Waldi mądrala jest :) No a ratują życie czasami :D Bo taki frestyle kiedy pies biegnie z przodu a ty nie masz nad nim jakiegoś panowania to jest próba samobójcza :D Wiem co mówie...biegałaz i z jednym psem i z pięcioma :P Quote
*Magda* Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 Napisałaś o tych komendach: Prawo, lewo....i przypomniała mi się akcja z moją bratową ;) Tora na komendę "lewa" okrąża mnie i siada przy lewej nodze. I jak miała coś koło roku, to byliśmy w PL. Na spacerku mówię "lewa" i pies grzecznie komendę wykonał :) A moja bratowa z tekstem: -Skąd ona wie, która to lewa strona? :evil_lol: Quote
Majkowska Posted April 14, 2014 Author Posted April 14, 2014 Baski - nie wiem czy czytałaś wątek wcześniej ale co jakiś czas piszę o tym : ćwiczę go juz zdecydowanie za długo :D Dawniej z nim biegałam na szelach dość sporo żeby nauczyć go nieco. On kapuje, tylko czasem go radość ponosi, ale gdybym nie miała nad niego żadnego totalnie panowania to bym pewnie wczoraj nie wróciła :D Tu warunki do jeżdzenia są ok, jadę powoli po wiejskiej ścieżce, zero aut, w mieście bym się nie odważyła, bo zbyt skręca do wąchania, każdy jeden wiaterek to jest dla niego odbicie w skupieniu, niestety to nie grzeczny piesek który sobie biegnie dla biegnięcia, wiatr zawsze wygra z ruchem , szczególnie że zwierzyna wszędzie ;) Głównie uczę go chodzić środkiem chodnika bo on ma z tym problem, zawsze nos ciągnie go na boki. Używam komendy "środek", bo tego nie wydaję nigdzie indziej. Prawo, lewo umie ale nie używam, wszelkie "ej" i "nie" też uznaje. Nie biegnie najgorzej, ale najlepiej też nie jest :D Dawniej szło nam trochę lepiej,dziś jak się rozpogodzi to spróbuję wziąć na drugie szele i puścić przy nodze. Wczoraj też był lekko chaotyczny bo tż go poszarpał jak ciągnął na szelkach - Wald zgłupiał bo ja nauczyłam go że te szelki znaczą że się idzie naprzód i ciągnie, a tu nagle został za ciągnięcie skarcony i przywołany do nogi (ja gdy chcę żeby nie ciągnął zapinam na obrożę)...Początek szedł mi kiepsko bo Wald strasznie haotycznie mi zawracał, usiłował biec, a wracać do nogi okrążając rower... Duży kawałek przeszłam po prostu stojąc lekko na jednym pedale tak żeby psu wpoić że trzeba ładnie równo iść przed rowerem a nie zawracać w panice jak się szelki napną. No cóż, mamy do ćwiczenia, póki co możemy to robić tu gdzie jest w miarę bezpiecznie i spokojnie, a jedynym rozproszeniem jest czasem przebiegający kot. Za wskazówki dziękuję, bardzo cenne że Cię tu mam, poprawiaj mnie ile możesz, wszystko na pewno wykorzystam w praktyce ;) Quote
Pani Profesor Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 siemka :D nadrabiam, bo zniknęłam na parę dni a tu napitolooneee! :crazyeye: i super zdjęcia, w tym moja ulubiona purchawa z tapczanu :loveu: Quote
Onomato-Peja Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 https://lh6.googleusercontent.com/-0bxUy3dZmOs/U0ltB6L-thI/AAAAAAAAXfQ/39_OhpOhD28/w687-h515-no/las.jpg - Ja pierdziele... co za psisko... :loveu: Quote
Robokalipsa Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 U Was zawsze tyle nagadane ,że powiem tylko dobry wieczór :loveu: i spindalam szukać,gdzie ostatnio skończyłam czytać :diabloti: Wald ma mega klate :cool3: Quote
Baski_Kropka Posted April 14, 2014 Posted April 14, 2014 A widocznie przeoczyłam opis jego rowerowych umiejętności :D My leniuchujemy, do tego mamy przerwe techniczną w salonie i co najmniej do środy beda nam tam coś naprawiać poprawiać i mam wolne, i do bani bo Dex z kontuzją nadaje się tylko do leżenia na kanapie :P Quote
Majkowska Posted April 15, 2014 Author Posted April 15, 2014 [quote name='Robokalipsa'] Wald ma mega klate :cool3:[/QUOTE] A jakie ma mega żebra... Jeszcze chwilka i swobodnie będzie można go objąć ręką w pasie. Na początku zaczął chętnie jeść gotowane ale po tym jak pierdział nieziemsko stwierdziłam że gotować nie będę. Teraz sypię granulki i Wald zjada kilka i leci gonić dalej. Wczoraj pomagał tacie przewozić oponę na taczkach, miał tylko delikatnie pomoc, a jak wypalił do przodu tak mu prawie taczki wyszarpał i polecial biegać :D Stwierdziłam że Wald dobrze by się sprawdził u jakiegoś leśniczego czy na jakimś ranczu,konie by mogły iśc na urlop :evil_lol: Muszę się też pochwalić, że dziś w nocy miałam gościa w łóżku :diabloti: Nunutowa wieczorem wylazła ze swojej komnaty i przyszła do mnie pod kołderkę:loveu:. Pierwszy raz odkąd przyjechałam miałam z nią kontakt tak żeby ją pogłaskać i przytulić :roll: Czyli po jakichś 2 tygodniach mój własny kot do mnie przyszedł i dał się dotknąć... ale jak już przyszła to nie odstąpiła mnie na krok, nawet do łazienki ze mną poszła i tam gapiła się w lustro kiedy ja się kąpałam. Nuna jest niesamowita, z jednej strony dzika i niezależna ale jak się juz przytuli to człowiek wymięka...:loveu: Quote
Majkowska Posted April 15, 2014 Author Posted April 15, 2014 Muszę przyznać że całkiem dobre było uczenie Waldka ciągnięcia, bo... mamy śnieg. Pada dość solidnie, wsi nie widać :D Usiłowałam zrobić fotę ale aparat odmówił mi posłuszeństwa. Za to mam foty sprzed śniegu : \ i masełko Cóż... po zdjęciach nie widać jakoś specjalnie żeby zapowiadalo sie na śnieg :D Quote
Pani Profesor Posted April 15, 2014 Posted April 15, 2014 mój stosunek do kotów - bez zmian :diabloti: ale purchawa mnie uwodzi na tych fotach :loveu: kiedy wracacie do Krk? bo ja wyjeżdżam pojutrze aż do...huhu! Quote
agutka Posted April 15, 2014 Posted April 15, 2014 PP- gdzie wyjeżdżasz ? znowu nie będzie cię na dogo :( ha,ha :grin: masełko - trafny opis ;) https://lh3.googleusercontent.com/-a3bM3j_aeEg/U01p2-qemvI/AAAAAAAAXhc/4K6gU69TDfo/s640/s%C5%82odzina.jpg Quote
Pani Profesor Posted April 15, 2014 Posted April 15, 2014 [quote name='agutka']PP- gdzie wyjeżdżasz ? znowu nie będzie cię na dogo :( ha,ha :grin: masełko - trafny opis ;) https://lh3.googleusercontent.com/-a3bM3j_aeEg/U01p2-qemvI/AAAAAAAAXhc/4K6gU69TDfo/s640/słodzina.jpg będę - do rodzinnego domu jadę po prostu ;) a Waldeczek o tutaj najfajnieszy: https://lh5.googleusercontent.com/-1VIEtEbYYYo/U01p7NyTA_I/AAAAAAAAXhk/v_fVeAt_kt8/s640/344555.jpg Quote
Majkowska Posted April 15, 2014 Author Posted April 15, 2014 Purchawa jest ogólnie bardzo sympatycznym kotem i przekonuje do siebie każdego, nawet osoby które kotów nienawidzą. Kiedyś przyszła do mnie znajoma i usilnie ją odpędzała,ale jak ta oparła jej łapki na piersiach i zaczęła lizać po twarzy to znajoma zaraz zmiękła :D Ona jest przemiłym kotkiem, proludzkim, odważnym i kochanym ;) Choć dziś bawiłam się z nią ( wkręciła się całkiem w zabawę i nawet ogólnie odżyła i jest ruchliwsza) i tak się rozszalała że wbiła mi się pazurem w rękę i dość mocno rozerwała mi skórę:roll: Boli jak cholera, więc nie wiem czy widok jej bawiącej się jak kociak wynagrodzi mi to jakoś :D Masełko to Waldka nowe pseudo :D (względnie mogą być Kosteczki albo Żeberka) Jest tu tak kochany i przylepny że aż nie wierzę. Nic nie wywinął,łazi beztrosko bez smyczy a przed ludźmi mogę spokojnie za niego ręczyć. Dziś na spacerze popisał się kilkakrotnie omijając rozjazgotane kundle za płotem ( jeden był tak wściekły że kilkakrotnie zawisł na siatce) , dwukrotnie ominął rzucającego sie na niego łabędzia ozdobnego ( ptaszysko fuczało i próbowało szczypać) a na koniec jak szliśmy to usłyszałam wołanie " Zenek! Zenek!" i wyleciał na nas piesek i zaczął się stawiać. Życie chciał stracić ewidentnie bo co go Wald minął to tamten znów stawał mu pod gardłem i się pienił. W efekcie został przeskoczony bo tak drogę Waldkowi zastawiał,a to doprowadziło go do furii. Wnet by nas zeżarł ale przyleciała babka i popędziła go do domu. A jak wracalismy znowu dopadła nas gęś (tj łabądź) w towarzystwie kur - jedna kura tak zapętliła się uciekając że skoczyła Waldkowi na głowę. Byłam pewna że ją chwyci ale ominął. Kurcze, nie poznaję własnego psa! Za to rozwija sie w polowaiu na żaby i robaki - wypatruje sobie idące kowaliki lub inne żuczki, stoi nad nimi pół godziny wgapiając się tępo po czym nagle łup na plecy i się w nich tarza... No coż... zawsze wiedziałam że Wald jest odmienny niż wszystkie inne psy :lol: A siedzimy tu do świąt. Choć nie ukrywam że siedziałabym jeszcze dłuuuugo :oops: Quote
Baski_Kropka Posted April 16, 2014 Posted April 16, 2014 Lubie Was czytać :D Strasznie żałuje, że spotkanie nie doszło do skutku i że Dex w takiej kontuzji, bo mam dużo wolnego :( Bardzo bym chciała Warchlaka poznać :D Quote
agutka Posted April 16, 2014 Posted April 16, 2014 Ja miałam okazję poznać Walda i Majkę:cool3: żałuj :p Quote
Majkowska Posted April 16, 2014 Author Posted April 16, 2014 heheh naprawdę jestem aż taką osobistością godną poznania?? :D :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.