Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nieeeee, znowu Wartkunia będzie osamotniona na spacerku...
A ja chciałam was ciągnąć w siną dal - tak strasznie się napaliłam na ten trening że aż mi się pól zachciało ;)
To moze ja z Twoim tż pójdę ??:cool3::diabloti:

A BTW - W niedzielę jest spacer krakowski naszej grupy dogtrekkingowej po wałach wiślanych. Myślę się zabrać ;) Może któraś cioteczka krakowska też się wybierze??

Posted

Hahah nastraszyć PP że zacznę się umawiać na spacerki z jej TŻ a od razu z domu wyleciała i spotkałyśmy się na naszej polance:loveu:

Doznałam szoku ciężkiego, bo dochodząc na łąkę patrzymy a Pat sobie biega z wielkim czarnym psem:crazyeye: Poznałam go od razu, bo Wald się już z nim bawił kilkakrotnie, bardzo fajny pies coś na kształt czarnego goldena, na imię mu Sahir czy jakoś tak - ciągle zapominam:eviltong:
W dodatku obok siedziała znów babcia z wojowniczo jamnikoparówką - ta którą spotykamy notorycznie i notorycznie pies bez smyczy doskakuje z atakiem do wszystkiego...Tym razem tamten był zapięty, ale Pat bez smyczy i to biegał grzecznie ignorując jego skowyty...
Normalnie na następny raz Patowi dyplom wydrukuję i uroczyście wręczę :D
Jestem z niego dumna :):)
Waldka też puściliśmy, choć jego złośliwość nakazała mu przelecieć z kumplami tamtemu przed nosem i tego się spodziewałam, bo Wald tak już ma - nie doleci do psa, ale mu gdzieś myknie z miną " widzisz? Ja biegam!! Też byś chciał , ccoooo??".
Pani długo się wahała czy czarnego puścić, bo tamten ma na sumieniu 2 kury z "leśniczówki" ( Wald też je widział i przeżywał, ale dzięki bogu on nie pędzi na zabój żeby kurkę dopaść), ale w końcu jak puściła to rozpoczęła się cudna zabawa.
Oczywiście użyczyłam dysk czym zachwyciłam oba psy, Wald jako właściciel dysku był nim najmniej zainteresowany, szczególnie że miał bardziej priorytetowe sprawy w trawie...

Zdjęć narobiłam sporo, ale akurat Wald mało na nich występuje, więc jakby ktoś chciał wiecej fot to u Pani Profesor ;)

Zacznę od początku - czyli wyjście Waldemara z domu...


Jakie to męczeńskie stworzenie :loveu:
On tak strzasznie cierpi zmuszony do patrzenia jak my się szykujemy do wyjścia, a on musi zostać na miejscu, jak ważą się jego losy i żyje w stresującej niepewności czy pójdzie czy też zostawimy go biednego osamotnionego w klatce...
I jak go nie zabrać jak wygląda niczym umierająca małpa w zoo :evil_lol:


Za to bieganie - to jest to.






Posted

i dla porównania - moje ustawianie , które wg mnie wyszło nieco gorzej...
Mam zbytnie tendencje do rozciągania psa, choć PP sama poprawiałam nogi...


Zdjęcie ze specjalną dedykacją dla TŻ PP


Niebo dziś było piękne...


Na zakończenie chciałam coś poćwiczyć jeszcze z Warchlaczem, ale usłyszał w krzakach bażanta i amen...

Posted

Nie uwierzyłam mu już w te jego podniesione łapki nawet jak go wmurowało porządnie, ale chyba na raz następny przejdziemy się w trawy na spotkania z jakimiś bażantinimi.






ZApraszam uroczyście i oficjalnie PP również na spacer jutro ;):)

Posted

ale piękne foty :loveu: zaraz coś nakradnę, tylko link daj :diabloti:

a Patryk nie jest już miziasty, bo się zatłuścił znów :( to tylko pod słońce taki puchaty wyszedł...

...a TŻ dziękuje za kwiatuszki :diabloti:

Posted

gops napisał(a):
A ten czarnuch to nie flat ?
Piękne wiosenne zdjęcia !
Dopiero na zdjęciach przy Waldku widać że Patryk wcale małym psem nie jest :lol:


pytałam, to 'coś z flatem', bo ze schronu :)
Patryk to 13kg raptem ;)

Posted

raczej nie. Z bliska jest dość masywny, na fotach tego nie widać. Wygląda bardzo jak golden, jedynie kolor się nie zgadza.
Babka adoptowała go z krk schronu.

Może to Wald taki mały ;):lol:

Posted

Foty poszły PW ;)

[quote name='4Łapki']https://lh5.googleusercontent.com/-XEYfXT14TNk/UzMGaNMpgWI/AAAAAAAAWro/EQgCQRGxDZI/s640/zak26 009.jpg

Zabiedzony pointer szuka kochającego domu :-D

Nie było dzisiaj kompu kompu, tylko moczenie łapek? :)

Heheh dokładnie :D
Uwielbiam patrzeć na niego w klatce jak wychodzimy. Czasem to i sobie język przytnie z wrażenia i tak tkwi wpatrzony we mnie :D
Ale już chyba wyjście mamy dość dobrze opanowane - ostatnio nawet wysiedział, a jak byłam w drzwiach to go zawołałam ale zapomniałam zapiąć smycz, więc się biedak znerwicowany do klatki wrócił i czekał dalej :loveu:

Rano go polałam advantixem na kleszcze, więc póki co kąpiele nie wchodzi w grę. On był bardzo chętny, ale go musiałam powstrzymywać. Zrobi się jeszcze trochę cieplej, pójdziemy nad Zakrzówek :):)

Posted

Właśnie się zdziwiłam, że tylko łapki i w tył zwrot dzisiaj na zdjęciach, dlatego pytam ;)

Przez to częste wchodzenie na dogo rozwaliłam sobie "d" na klawiaturze, w laptopie, żeby było lepiej :loveu:

Posted

Heheh no u niego to faktycznie aż niespotykane, ale może też przyczynił się do tego fakt że staw się jeszcze nie wypełnił. Bo on ma poziom w zależności od opadów i czasem jak jest susza to staw znika całkiem - dlatego nazywam go "staw którego nie ma " :D

Jeszcze troszkę i będziemy pływać. Niedługo jedziemy na wieś, wiec i tam rzeka do dyspozycji Warchlacza. Cieszę się bo miasta mam już dość - taki tu nadtłok wszystkiego,że aż człowieka przytłacza...


Heheh, ja dzisiaj też pół dnia na dogo przesiedziałam:oops:


A z innej beczki - miała któraś z was może stycznośc z bandażem lateksowym samoprzylepnym? Jakieś opinie?? Nim użyję fajnie by było coś wiedzieć ;)
Ja mam KRUUSE, kupiłam na wystawie bo zobaczyłam u mojej hodowczyni. Przykleiła mu jak zerwał pazura .Wprawdzie było mokro a Wald biegał, więc od razu mu to spadło, ale wynalazek ogólnie przydatny.

Posted

agutka napisał(a):
u was jak zwykle coś się ciekawego dzieje :)
patrząc na te wasze psy to sama słodycz:loveu:

Tiaaaa , szczególnie Wald był dziś słodki jak gonił od sików do wykopalisk...
Tak poza tym to cudowny piesek, ładnie wykonywał komendy i szedł przy nodze (do czasu jak najpierw nie zobaczył kurek, a potem w powrocie nie zaczęły odzywać się bażanty).

Posted (edited)

[quote name='ewaal1982']https://lh5.googleusercontent.com/-5tDlQdcxruo/UzMIWnfX2VI/AAAAAAAAWyY/wGAuZdVaaK0/s640/zak26 111.jpg
Ech figurę bym chciała mieć jak Waldek :D Powinien prowadzić zajęcia, miałby lepsze motywacyjne przemowy i ćwiczenia niż Chodakowska :D
Zawsze możesz się zapisać do niego na trening. Przypinamy smyczkę i jaaaazdaaaaa :evil_lol:
Mógłby zmęczyć całą grupę ludzi, a on dalej by sobie podskakiwał radośnie ;)

A przemowy - oj tak, gadkę to on ma dobrą. Choć on bardziej od jęczenia, ale u nich to rodzinne, za to prawdziwą gadkę ma jego wujo Kastor : ten to jak zacznie to można z nim gadać godzinami. Mam nawet nagrane jak się z nim wykłócam : ja robię "ałałałała" a on mi odpowiada tak samo :D Najbardziej mi sie podobało jak robił to na moje " Kastorek jest super??" ałałałała:loveu:


[quote name='agutka']oj Majka nie narzekaj , pieski ładnie się bawią... radość i długie języki do ziemi .
a to że pieskowi chciało się pokopać do jądra ziemi ;-)
Dziś zaszył się w lasku z kopaniem więc nawet mu pozwoliłam chwilę porozkoszować się robotą ziemną. Na codzień gonię go z siekierą, bo on lubi na środku trawnika itd.
Mało tego on nie kopie a rwie ryjem ziemię ...
Dziś nawet dyskutowaliśmy z tż PP na temat możliwości , jak głęboko pies może wyryć dziurę. Pamiętam że przychodziła do mnie kiedyś koleżanka z rottką, to tamta ryła dziury na ...1,5 m!!! I robiła to na mojej działce, ale wtedy było dozwolone, bo działka była do gruntownego przekopania, więc taki spulchniacz był miło widziany ;)

Edited by Majkowska

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...