Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majkowska napisał(a):

A co do gwałtów to ...:lol:
Kiedyś moja mama wyszła z Amorkiem na wsi na spacer i doleciał do niego duży czarny pies w typie onka i wsiadł na niego. Podobno ciachał go równo w tyłek, Amor się usiłował bronić ale tamten się wczepił tak mocno że był nie do odczepienia :D
Moja mama stała i wrzeszczała " jezuuuuu!! Ratunku!!! pomocy!!!! Gwałcą mi psa!!!! Gwałcą!!!!!!!!" :lol:


Historia idealna, na poprawę humoru :D

Pani Profesor napisał(a):
a tak na logikę - co wtedy, jeśli to naprawdę wspaniała suka, która dopiero co wyrobiła hodowlankę i jest super rokująca jeśli chodzi o potomstwo? i ktoś jej za wszelką cenę nie chce sterylizować?

ja chyba bym już te szczeniaki 'przebolała' i zostawiła, nawet jeśli to byłyby psy dwóch różnych ras,to oddałabym gdzieś po prostu w przysłowiowe dobre ręce - myślisz że na mixa dwóch rodowodowych, fajnych psów by nie było chętnych (oczywiście rozdanych za darmo, jako "bękarty") jakby taki Wald dorwał np. haszczankę, czy wyżełkę?


PP, tak na logikę, jak ktoś kupuje sukę do hodowli, dobrze rokującą, to pilnuje ją podczas cieczki, a nie puszcza samopas ;)
Tak więc Majka nie martw się, mało prawdopodobne, żeby Walduś rozdziewiczył super wybitnie obiecującą sukę hodowlaną ;)

Posted

Chwile mnie nie było a tu takie hity :D
Uśmiałam się po pachy... jak bym Cię zobaczyła na ulicy taką kurwującą i miotającą się z psem to pewnie bym się w czoło postukała haha
A gość w krzakach bez szczęki... popłakałam się :P

Jak tam łapa i noga?

Posted

Dzieńdobry.

Łapa nie daje żadnych oznak, za to noga... jak wstałam to ją poczułam w kostce, teraz pewnie rozchodziłam.Od obroży mam dwie kropki i dwie kreski, które trochę bolą, ale myślę że będę żyć:lol:
Zaczęłam się już śmiać z siebie i z całej sytuacji, a na Waldka nie patrzę już z siekierą w oczach :D
Za to dziś popalić daje Kinia - zasuwa po podłogach jak mały samochodzik, stale o coś się uderza i jest ryk, a najbardziej ją przyciągają kable...
A ja dziś nie mam humoru za grosz, bo kolejną noc nieprzespałam przez chrapanie mojego TŻ:mad: W dodatku została teściowa w domu bo ma urlop także jest świetnie wszystko ;)

Posted

aj Majeczko trzeba brać jakieś pozytywy z dnia ;)
Ja już przywykłam do hałasu szczurasów w nocy ale fakt jak mój Piotrek nie jest na nocce to w łóżku głośnio, gorąco i ciasno :mad:
stanowczo wolę sama spać ;)

Posted

Dzisiaj też było fanastycznie, bo się z Waldkiem naszarpałam odciągając go od siurów...Do cholery, jak znajdę kogoś kto chodzi z suką z cieczką po całym osiedlu to puszczam Waldka, niech ich ukarze przekazując gen idiotyzmu:diabloti:

Byliśmy na chwilę na łące, ale Waldek średnio pobiegał, bo zajęty był lizaniem. Za to dziś zagotowałam się znowu, tyle że z innego powodu...
Wyszliśmy z Kinią od lekarza i ja poszłam na placyk zabaw, a tż poszedł do domu po psa, zjeść coś itd.
Siedziałam chwilę i obserwowałam grupę staruszek z pieskami . Ostatnio u nas na osiedlu z placyków zrobił się wybieg:roll:
Właściwie co mnie to obchodzi że one nawet kupę pozbierają (akurat....) jak psy obszczywają nagminnie piaskownice i sprzęt do zabaw. I stoją z tym na smyczy, a pieski leją w kółko jeden po drugim... Psy w efekcie się nudzą i kopią dziury w trawniku więc dzieciaki co chwila przewracają się na nich.Jedna babka stanęła też z suką na boku placyku i usilnie przeciągała ją na placykowy trawnik... Potem przybiegło dziecko i chciało wsiąść na chuśtawkę, na co suka zjeżyła się i wnet by wyskoczyła na nie z zębami, więc dzieciak wycofał się i w efekcie nie poszedł się bawić. Miałam ochotę zrobić pogrom i przypomnieć psiarzom do czego służą place zabaw:angryy: Bez przesady , też mam psa i też potrzebuję go wybiegać,ale to już lekkie przegięcie...

Posted

u nas staruchy z pimpkami maja poustawiane lawki miedzy drzewkami na osiedlu i tam siedza, przy placach zabaw tez jakies pieski zawsze lataja bo mama bawi dziecko a yoreczek lazi i sra gdzie popadnie yhhh

Posted

qmu- bo yorki srają gdzie chcą :diabloti:

Majka ja ci powiem szczerze że jak taki Waldek napalony to ja bym dała sobie w tym okresie spokój z puszczaniem. Masz linkę i niech lepiej na niej biega.
U nas place na szczęście pilnowane przez społeczniary ;)

Posted

a w mojej okolicy NIE MA placu zabaw :loveu: już gdzieś tam pisałam, że dzieciaki tutaj to mogą sobie ewentualnie pochodzić po chodniczkach w ramach rozrywki.

w jedną stronę od mojego osiedla jak się podejdzie kawałek,to jest PRL-owskie blokowisko i tam jest jakaś namiastka placu zabaw, ale z jedna zjeżdżalnia + trzepak, poobdzierane, gierkowskie huśtawki i te klimaty, tylko dresy tam przesiadują :diabloti: dzieciaki mogą sobie pomarzyć.

Posted

Wyprowadzanie psa na plac zabaw to nie "wybiegiwanie" :) U nas na osiedlu mamusie przychodzą z dziećmi i pieskami do piaskownicy. Gdy dzieci się tam bawią, mamusie oczywiście furtkę zamykają... z pieskami w środku :p Piaskownica ogrodzona po to, by psy nie miały tam dostępu, a i tak furtkę notorycznie zostawiają otwartą. Dodam, że znajduje się przed wejściem do administracji.

Już jedną piaskownicę przerobili na klomb, więc tylko czekać, aż zrobią to z tą...

Posted

Ale mieliście przygody :crazyeye:
nie zazdroszczę :shake:

Choć fajnie się Was czytało i pośmiałam się, tak to co czułaś wtedy to musiała być masakra.
Ale ja nie rozumiem, jak sukę w cieczce można puścić wolno.. moja w tym okresie to nie opuszczała podwórka. Nie wspomnę, że już po cieczce chciał się do niej dobrać ON, ale Soniula zęby szczerzyła i się nie dała.

Posted

Fajnie się czyta takie przygody (i rozumie) mając w domu małego napaleńca który też co raz częściej myśli jajkami niż głową, tylko wącha siury i zaczyna stawiać się do psów. A taki był milutki i kochaniutki :evil_lol:

A mnie wkurzają ludzie którzy wysadzają swoje dzieci na placu zabaw :angryy:. Ja rozumiem zakaz wprowadzania psów, po to dużo placy jest zamykanych ale jak ostatnio widziałam jak matka/babcia odszczywała swoje dzieci na placu zabaw to aż skręcało aby coś powiedzieć. Nie wspomnę już o tym że dzieci często są wysadzane na środku trawnika.

Posted

Kasiaa tam na srodku trawnika moj mlody kiedys szedl ze mna chodnikiem, nagle zciagnal spodnie bo on siusiu musi i zrob cos z takim hehehe cale szczescie to nie srodek starowki byl i nie to drugie :D

Posted

magdabroy napisał(a):
Córka mojej koleżanki, w tamtym roku (miała nie całe 4 lata), zawsze w drodze do przedszkola chciała robić na trawce kupę :evil_lol:


centarlnie :mdleje:

Posted

na jednym ze zlotów ttb przechodziliśmy przez zabudowania gdzie piesek nie wytrzymał i zrobił kupę... właścicielka nie sprzątnęła a wielce tatuś trzymający synka na baranach zaczął się pruć że mordercy w mieście i jeszcze srają... na to inna właścicielka a wielce tatuś ja wysadza swoje dziecko gdzie popadnie to o tym nie wspomni! dzieci także srają gdzie popadnie ale nikt tego nie sprzątnie... i na tym koniec jakich kolwiek uwag:diabloti:

Posted

ej ale jest chyba lekka różnica gdzie idzie się z dzieciakiem i nagle okazuje się że są 3 sekundy i albo dziecko się wysika pod krzakiem, albo zaleje sobie wszystko w co jest ubrane ( jesteście niektóre matkami więc znacie realia - a jak z kiblami jest to chyba każdy wie...), a baba która otwiera bramkę na placyk i wprowadza psa zasiadając na ławce. Zresztą - jak często dziecko sika na placyku zabaw w porównaniu do nakręconych samców znaczących teren jeden za drugim??
Fakt faktem nie powinno się ani tego ani tego, ale jednak 5 latek który nie dotrzyma z pełnym pęcherzem nawet 2 metrów a z paniusią która wpuszcza na placyk psa żeby się wybiegał i załatwił...
Zresztą - pijane chłopy (i nawet trzeźwe) bardzo często siurają gdzie popadnie... Nie mówiąc że ludzie srają po krzakach i jakoś niebardzo po sobie zbierają:diabloti:

A jak już narzekamy na społeczeństwo - dziś nie mogłam dojść znów do domu, bo cały chodnik zarąbany samochodami... Średnio raz w tygodniu jakiś debil parkuje nam na bramce jak już nie ma miejsca nigdzie indziej. Wczoraj jak szłam to stało duże eleganckie auto i siedział jakiś biznesmenik w środku i spogladał z pogardą jak idę z psem, więc wzięłam się wcisnęłam między bok samochodu a płot żeby przejśc chodnikiem. Waldek przeciskając się przetarł obrożą mu o karoserię, a ja jezcze na dodatek odciągając go machnęłam kosteczką kupową i rąbnęłam w drzwi - mina chłopa bezcenna...

Jutro jedziemy do dziadków z całym stadem. Znów Waldek spotka się ze swoimi ukochanymi ciociami kocimi - Nunut i Sralnik :lol:

Posted

kocham przeciskać się między samochodami:angryy: u mnie pod domem jest masakra, niedawno otworzyli studio karate i innych esów floresów no i stadionik do ćwiczeń... samochody ledwo wjeżdżają a zaparkować koło własnego domu//// zapomnij ;)
ale i jest nasz sąsiad wybawca i wzywa SM a także spuszcza powietrze z kół:evil_lol:

Posted

Właśne wróciliśmy ze spaceru, coś cudownego :loveu:

W akcie desperacji wzięłam z nami Jagę ;)
Spacer oceniam za średni z dużą dawką elementów walecznych :evil_lol: ( walczyłam ja - z żywiołem)
Miałam wziąć ich do parku żeby pogoniły, ale jak zobaczyłam jak wielka rola przede mną stoi postanowiłam przejść się po osiedlu i stawić czoła wyzwaniu ;)
Wald jak to Wald, lazł, piszczał, wąchał siury. Generalnie był spoko i szedł towarzysko czasem skorygowany jak ośmielał się rwać do przodu , ale doceniłam go dziś pozytywnie ;)
Za to Jaga z początku rwała okrutnie, a potem ciut się poprawiła i rwała już tylko szaleńczo :cool3:
Zrobiłam intensywny trening pt "kapujemy co się do nas mówi" i " przegląd metod szkoleniowych":lol:
Wald pomagał i przeszkadzał naraz, bo wprowadzał atmosferę radości i rozluźnienia , ale i też jęczał notorycznie. Ale ogólnie ćwiczenie wypadło dobrze i bardzo siebie podziwiam że podołałam wyzwaniu:lol:
Mimo wszystko jakoś dziwnym trafem następnym razem wezmę Jagę solo - choć bardziej zależy mi na popracowaniu z nią, bo utrzymać dwa szalejące psy to dla mnie nie problem.:evil_lol: Podobało mi się, naprawdę :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...