Majkowska Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 Ja cały czas mam nadzieję ze to u niego taki okres przejściowy...:placz: Quote
Paulina_mickey Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Majkowska napisał(a):Ja cały czas mam nadzieję ze to u niego taki okres przejściowy...:placz: A może coś w tym jest...suki mają teraz cieczki to może mu odbija Quote
Obama Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Uroki posiadania samca.;) Mój też kiedyś biegał swobodnie na Błoniach, do czasu. Bawił się nawet bezproblemowo z samcami, ale wystarczył ten jeden raz będący splotem okoliczności kiedy w nim coś "pykło". Biegało kilka psów,do stada podbiegł spory pies w typie wilczaka. Zaskakujące, ale z całego stada wybrał mojego psa i go przy atakował. I machina ruszyła. Quote
agutka Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Obama napisał(a):Uroki posiadania samca.;) Mój też kiedyś biegał swobodnie na Błoniach, do czasu. Bawił się nawet bezproblemowo z samcami, ale wystarczył ten jeden raz będący splotem okoliczności kiedy w nim coś "pykło". Biegało kilka psów,do stada podbiegł spory pies w typie wilczaka. Zaskakujące, ale z całego stada wybrał mojego psa i go przy atakował. I machina ruszyła. bo bulki maja to coś co przyciaga agresorów ;) moja na 11 astów i pitów została wybrana do pogryzienia nie robiac praktycznie nic ;) Majka to zastanawiaj się szbciej bo jak zaczniesz z Kinia wychodzić na Waldusiowe spacerki a ten zacznie gwałcić krzak a Kinia się przewróci albo gdzieś zapędzi do dostaniesz cholery :diabloti: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 a mój pies ma coś w sobie, co przyciąga durne psy :roll: tzn. nawet jak idzie z nami łagodna Neska, czy towarzyski Wald, to podbiegacz i tak lezie do Patryka, który walnie go zębami, podbiegacz odejdzie i drugie podejście znowu kieruje w stronę Pata :roll:... Quote
Majkowska Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Co tu u Wartkuni tak cicho?? Dziewczyny, muszę się do czegoś przyznać... Mam nową miłość... http://www.dogomania.pl/forum/threads/251307-JAGA-roczna-sunia-w-typie-wyżła-szuka-aktywnego-pana! Błagam, niech ktoś ją adoptuje nim ja to zrobię... Już dziś nawet stwierdziłam że muszę kupić roździelnik :roll: Quote
Agneees Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Majkowska napisał(a): Nie chce ktoś bannerka?? Odkrywam nowe możliwości programów graficznych, chętnie się pobawię ;) Ja chcę! ja chcę! :multi: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 TO jest ta Jaga? :D (widzę ją na spacerze z Waldem :cool3: pokazać Ci, gdzie kupić rozdzielnik? :cool3:) Quote
Majkowska Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Czyli układa mi sie kolejka : - Sowroneczka - Angi - agneees ktoś jeszcze ?? :P Teraz naróbcie mnóstwo fotek zeby było z czego wybierać ;):) Quote
angineuuka Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 co będziesz na innych czekać, sama adoptuj :D Quote
Agneees Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 U mnie jest sporo, chyba będziesz mieć z czego wybierać :evil_lol: Ogólnie zaległości nadrobie jutro bo przez kilka dni nie miałam czasu usiąść do kompa, przesyłam spóźnione życzenia urodzinowe Wartkuni :loveu::loveu::loveu: mam nadzieję, że się nie pogniewa na mnie aż tak bardzo :oops: Quote
Majkowska Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Pani Profesor napisał(a):TO jest ta Jaga? :D (widzę ją na spacerze z Waldem :cool3: pokazać Ci, gdzie kupić rozdzielnik? :cool3:) Ta Jaga za którą Wald chciał zeżreć goldena i flata :lol: Chodzimy ostatnio razem sobie na spacerki i podoba mi się coraz bardziej. Cudowna suka,miód na moje skołowane nerwy. Wprawdzie boi się aut i rwie na smyczy podcinając nogi, ale jest cudna pod wszystkimi innymi względami - odwoływalna, radosna, kontaktowa do ludzi i wszelkiego stworzenia, kompaktowa, w sam raz do sportu. Śmiałam się nawet dziś że pakuję towarzystwo w szele i biorę Jagę i Walda na rower (jako że mi tata chyba ze wsi maszynę przywiezie ;)) Ale byłby bikejoring :evil_lol: Ja wiem gdzie się kupuje roździelniki , swojego czasu nawet miałam (bo przypominam że miałam dwa psy), ale mi hodowczyni porwała :roll: Quote
Pani Profesor Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 a właśnie, my z Izą przed zajęciami byłyśmy na 'naszej' polance i rzucałyśmy piłkę, podbiegł do nas jakiś flacik - nie widziałam nigdy takiego psiurka w okolicy, były z nim dwie osoby (na pewno jedna babeczka) i mieli drugiego psa, husky...? aussie...? nie wiem, w każdym razie Pat był tak zaaferowany piłką, że flat (który podszedł pod SAM PYSK Pata) dostał tylko kły na wierzchu + szczek na zasadzie "odwal się, won, pracuję", a później lekkie dziabnięcie w doopinę :loveu: a był luzem! więc to i tak sukces, że tylko buracko odegnał intruza, a nie rzucił się na niego z agresją, bo zignorował, a później flat i tak podchodził do wspólnej zabawy, zanim odwołała go babeczka... może to ten sam? Quote
Obama Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Czyżby szykował się nowy psi obywatel(obywatelka w zasadzie) w domu? :razz: Quote
agutka Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Obama napisał(a):Czyżby szykował się nowy psi obywatel(obywatelka w zasadzie) w domu? :razz: :diabloti::cool3: Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 Ten flat cośmy spotkali wg mnie był ogromny. Widziałam kilka flatów i żaden nie był aż tak duży. Z początku myślałam nawet że to hovavart... Nie szykuje się raczej nic, to tylko moja chora głowa sobie zwoje zwija w serduszka :evil_lol: A mówiłam już że nie przepadam za wnk?? ;) Quote
*Magda* Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Majkowska napisał(a):Czyli układa mi sie kolejka : - Sowroneczka - Angi - agneees ktoś jeszcze ?? :P Teraz naróbcie mnóstwo fotek zeby było z czego wybierać ;):) Zaraz, zaraz-ja pierwsza napisałam, że chcę banerek :mad: Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 Czyli : -magdabroy - Sowroneczka - Angi -agneees ;) Quote
AMIGA Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 A my się jeszcze uśmiechamy o ogłoszonka dla Nuraska. Bo łzawy tekścik już jest gotowy w pierwszym poście u Nusi:oops: Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 AMIGA napisał(a):A my się jeszcze uśmiechamy o ogłoszonka dla Nuraska. Bo łzawy tekścik już jest gotowy w pierwszym poście u Nusi:oops: Już po ten tekscik idę i dodaję ją do moich kandydatów ogłoszeniowych ;):) Quote
Koszmaria Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 Majkowska,widziałam wczoraj "Unikata" który się zaczajał na Aldka ;-) może próbuj go przecierać wilgotną gąbką?ja przecieram czasem koty tak. Quote
Sowroneczka Posted February 26, 2014 Posted February 26, 2014 To ja mam info w sprawie kastracji, ale Cię nie ucieszy :evil_lol: Pani wet powiedziała, że jeżeli chcesz psa wystawiać, to jest to dobre rozwiązanie na kilka sezonów (sprecyzować nie chciał, bo mówi, że to sprawa indywidualna i weterynarz opiekujący się psem powinien wiedzieć czy można kontynuować, czy trzeba zrobić przerwę, czy całkiem hormony odstawić). A znajoma, która stosowała powiedziała, że jej pies bardzo "stracił" na jakości sierści, miejscami nawet lekko wyłysiał, ale jej to nie robiło różnicy. Jeżeli chodzi o spadek chuci, była bardzo zadowolona. Więcej szczegółów nie znam, a powyższe informacje są cytatami - JA nic na ten temat nie wiem :) Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 Dzięki mimo to. Jeszcze jedno mam zasłyszane - że kastracja chemiczna psa obniża jego hormony i potem pies może mieć problemy jako reproduktor, a nawet może dawać kiepskie mioty... Tak jak zresztą suki (i kobiety) po antykoncepcji... Wald dziś znów jakby wrócił do siebie. Dziś chyba lekko przesadziliśmy ze spacerkami, ale pogoda taka że normalnie rarytas. Na pierwszym spacerze byliśmy z babcią i bobasem. Ponieważ ludzie do słońca wylecieli jak ćmy do światła to zdecydowałyśmy się na park nr 2 (mój tż nazywa go Czarodziejski). Oczywiście zaliczyliśmy stado rozjuszonych piesków na flexi,jakiemuś chłopu wyskoczył cocker, jakąś babę prawie wywalił jamnik... Po drodze całkiem przypadkiem namierzyłam chyba naszych kumpli z parku - bedlingtony , tylko nie wiem skąd aż tyle ale doliczyłam się ilości 5 sztuk... Zlokalizowałam też dom goldena do którego Wald tak fikał i odkryłam że to te pieski które zawsze mi się tak strasznie podobały za siatką :) Z parkiem nam wypaliło bardzo średnio, bo było trochę ludzi, w tym wózeczków i rowerzystów. Znalazłyśmy fragment wolnego miejsca w słońcu i tam ulokowałyśmy się. Puściłam Walda ale raczej nie na wariacje tylko na współpracę, ale szybko nam się skończyło bo przyszła babka z onką:roll: Nie wiem co to za babka ale znam ją z widzenia i za każdym razem jak jestem z psem w parku to musi łazić wkoło nas a i czasem podchodzi i pyta czy się pieski mogą pobawić, ale nim zdąży się wypowiedzieć to onka rzuca się z atakiem (PP ją nawet zna bo kilkakrotnie miałyśmy przyjemność)... Mało tego dziś stanęła w pewnej odległości i gapiła się co ja robię z psem, a potem też rozpoczęła tresurę jakby chciała się "zmierzyć" w posłuszeństwie - stasznie mnie to rozśmieszyło, dorosła babka a zachowuje się conajmniej dziwnie i szuka aprobaty jak dziecko... Nie zauważyłabym gdyby nie moja mama, która wkońcu powiedziała że ta babka jak małpa : ja psa sadzam, ona sadza, ja waruję, ona waruje, ja przeskakuję łąwkę, ona to samo przy czym bardzo patrzy czy ją widzę ...Komedia:lol: Czekałyśmy jak sobie pójdzie, ale nic z tego... Jak wracałyśmy to na skrzyżowaniu zobaczyłam ludzi z wilczakiem więc zaczęłam mamie o nich opowiadać dodając że mam przed ich zapędami i hierarchią stada pewien respekt. Patrzałyśmy na psa jak nas mija gdy ten zaczął ujadać na Waldka, moja mama powiedziała coś na kształt że jakby go dorwał to by go rozszarpał i w tymże to momencie jego właścicielka rąbnęła na środku jezdni jak długa, a smycz wypadła jej z ręki :crazyeye:Serce nam stanęło w sekundzie, na szczęście podleciał gośc i nawet już babki nie podnosił a złapał psa. Babka się wyzbierała ,pies został machnięty delikatnie po tyłku smyczą i ujadając poszli dalej... Zaczęłam do mamy zaraz mój ulubiony temat na lepsze ciśnienie że jak ja nie cierpię ludzi którzy nad psami nie panują i że tak naprawdę nie obchodzi mnie czy się kto potknął czy co się stało jak mi pies potarga Wartkunię... Jeszcze byłam podburzona trawnikiem w parku , bo ja zbieram po piesku nawet i luźną srakę, a w parku 90% trawnika to gówna...:angryy: [Dodam że dziś na drugim spacerze widziałyśmy cudny widok - idzie gość z tybetanem i rozmawia przez telefon. Tybetan kuca i robi kupę, za metr poprawka, więc patrzę na gościa z oddali wymownie, a gość tam stoi i czeka jak pies skończy. Pies przeszedł ze 2 metry na kucaka robiąc kupsko (widziałam jak leci więc nikt mi nie powie że go zatwardziło i nie zrobił) a gość nic. Wpatruję się w niego wymownie więc wymuje woreczek , po czym jak się odwróciłam bokiem to schował i poszedł dalej....:angryy: Jak jutro wejdę w gówno tybetana czy wjadę w nie wózkiem to oficjalnie i uroczyście będę przez tydzień składować kupki a potem je doskonale spożytkuję...] Ledwie wróciłam do domu to dostałam telefon czy chcę iść w towarzystwie pokazać pewnej pani Jagę, więc zebrałam zwłoki i poszłam :D Wald sie wygonił w parku ze swoją ukochaną, wytarmosiły się... Padł w domu jak mucha. A Jaga... chyba będzie miała domek... Quote
Majkowska Posted February 26, 2014 Author Posted February 26, 2014 Pełnia subtelności :D Jak zresztą i jej przyjaciel Walduś... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.