Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Pani Profesor'][B]to trzeba aż do Krakowa jechać[/B]? :diabloti:
nie no, ja oczywiście zapraszam, jedna pod prysznic spać, dwie do mnie do wyra, ja z Patrykiem, a TŻ na balkonie :diabloti:[/QUOTE]

szukamy wrażeń :D Jak będzie ciepło, to moge isc na balkon :D tz niech idzie pod prysznic spać. bo nie wygodnie :evil_lol:

Posted

[quote name='agutka']a schron macie daleko? moze te bez psiowe schroniskowca na spacer by wzieły??

Majka ja moją chwale tylko wtedy gdy jest mega skupiona na mnie, gdy pochwała jest nietrafiona czar pryska[/QUOTE]
Ja podziękuję :D Może w czerwcu wypali nam ten kraków ale wtedy bez żadnych psów... tak jak Angi wspomniała "odpocząć" :D

Posted

spoko, ja od zawsze lubię nocować obcych ludzi u siebie :loveu::diabloti: więc na pewno rozważę tę kuszącą opcję!

a schron jest blisko mnie, autem to przebitka elegancka, max 10min, a busem albo piechotą nie idzie tam doleźć, bo krzaki i tak dalej

Posted

Buńka to ty masz widze ostro dosc swoich futer :diabloti: ale ja sie tez zastanawiam czasem czy bym nie chciała odpoczac ;)

PP- to ja na nocleg tez się zapisuję pamiętaj 3 osoby i swinia, kołderki będziemy mieli swoje :evil_lol:

Posted

[quote name='Pani Profesor']dobra,to już jest 5 osób + świnka, ktoś jeszcze chce u mnie nocować?:D nie krępujcie się, szczególnie zapraszam z dużymi psami :razz:[/QUOTE]

łiiiiii, będzie faajnie :loveu:

Posted

Moje kłaczki są kochane :loveu: Ale naprawdę marzy mi się czasem jeden dzień bez nich :D Bez spacerów karmienia itd... cisza i spokój a z rozdartą Leośką to niemożliwe :evil_lol: Ale tylko jeden dzień góra dwa bo jak ich dużej nie widzę to już mega tęsknie :D W zeszłym roku w maju jak wyjeżdżałam za granicę to bardziej płakałam za psami niz za rodziną :evil_lol:

Posted

[quote name='agutka']a schron macie daleko? moze te bez psiowe schroniskowca na spacer by wzieły??

Majka ja moją chwale tylko wtedy gdy jest mega skupiona na mnie, gdy pochwała jest nietrafiona czar pryska[/QUOTE]

Nasze schronisko nie wypuszcza psów poza teren.
Dawniej chyba jeszcze wyjść mogli zaufani wolontariusze za zgodą, a teraz (przynajmniej z tego co ostatnio widziałam) psy mogą wychodzić tylko na wybiegi. Ale odkąd przestałam do schronu jeździć to chyba dużo się zmieniło , więc nie wiem...


Ja Waldka staram się chwalić często , bo go to podkręca do pracy, ale też muszę robić to tak żeby pochwalić ale się nie spalić,bo podkręcony zbyt mocno Waldek to emocje sięgające zenitu i sieczka we łbie :D Szczególnie że u niego jedyną słuszną nagrodą jest pochwała słowna plus dotyk, zabawki są nieatrakcyjne, a i smaki zaczął olewać...
Muszę chyba zaopatrzyć się w coś nowego, myślę nad bitowskimi letsbite'ami. Przymierzałam się do żwacza, ale nieeeee.... nie zrobię tego mojej kurtce :evil_lol:




Co wy gadacie, jak można mieć dość własnych psów??
Ja sobie nie wyobrażam wyjść gdzieś bez Wartkuni, pies obowiązkowo musi mi towarzyszyć zawsze. I tak jego zostawiam częsciej w domu (bo mogę) ale Amor łaził ze mną wszędzie gdzie tylko sie dało.


Kurcze, zna któraś jakiś dobry sposób na przebudzenie się??
POgoda jest tak obleśna, spać mi się chce (nie wysypiam sie ostatnio totalnie, bo Kinia odkąd nauczyła się przewracać na brzuch robi to notorycznie po czym wrzeszczy żeby ją obrócić na plecy...) a tu trzeba jakoś żyć....
Gratis mam ambitne plany na dziś wobec pieska - jestem gdzieś pomiędzy szkoleniem (posłuszeństwo prócz może coś byśmy pole poćwiczyli...) a zapięciu psa w szele i przejoggingowaniu się po skałach...Wierzę w siebie mocno...:evil_lol:

Posted

ja mam to samo, pies idzie ze mną gdzie sie da :) ja chyba za raz ide na spacerek z czarnuchem, wzięłabym Krosie, ale staruszka już nie nadąża i się gubi mi na spacerach.. no i to przepadzite stworzenie musze odchudzić, bo nawet nie wiem kiedy strasznie mi przytyła.. to przez to wyżeranie czarnemu z michy grrrr, a ten gamoń czasem jej pozwala a czasem nie ehhh :)

Posted

Ja póki co czeekam jak tż raczy się obudzić:roll:
Z jednej strony chcę mu dać się wyspać (żeby potem sie dobrze Kinią opiekował jak ja pójdę na kilka godzin z pieskiem :diabloti:) a z drugiej mnie cholera bierze że mi czas do południa przepada bo muszę siedzieć bezczynnie...

Oj u mnie też Amorek zżerał Waldkowi, a co najgorsze Waldek na widok Amora zawsze odsuwał się od miski i nawet jak Waldek niósł coś w pysku to wypluwał jak tylko Amor się pojawił na horyzoncie...następnym punktem programu był atak na kocie miski... A potem męczył się cholernie, czuł się fatalnie, bo przez żarłoczność pogarszał swój i tak zły stan. Biedny Amciak... strasznie mi go brakuje... Uświadamiam sobie to że im więcej czasu upływa tymbardziej za nim tęsknię:-(

Posted

Najlepszy sposob na obudzenie sie to po prostu wyjsc z domu i sie poruszac troche, na mnie zawsze dziala :D

A zeby Kinia Ci sie na brzuch w nocy nie przewracala to podloz jej po bokach kocyk tak zeby sie nie mogla zbytnio krecic, u mojego syncia sie to sprawdzalo i zamiast wstawac 8 razy podnosilam sie raptem z 2 :)

Co do wakacji bez psa nie ma takiej opcji, bez dziecka to i owszem co roku sobie funduje kilka takich dni i teraz moze wyjde na wyrodna matke, ale dopiero wtedy czuje ze odpoczywam bez ciaglych jekow, skakania po lbie itd...

Posted

[quote name='Majkowska']Ja póki co czeekam jak tż raczy się obudzić:roll:
Z jednej strony chcę mu dać się wyspać (żeby potem sie dobrze Kinią opiekował jak ja pójdę na kilka godzin z pieskiem :diabloti:) a z drugiej mnie cholera bierze że mi czas do południa przepada bo muszę siedzieć bezczynnie...

[/QUOTE]

też tak mam :evil_lol:

a co do nagradzania Waldka, to na pewno dla niego najlepszą nagrodą jest środowisko ;)

Posted

[quote name='qmu']Najlepszy sposob na obudzenie sie to po prostu wyjsc z domu i sie poruszac troche, na mnie zawsze dziala :D

A zeby Kinia Ci sie na brzuch w nocy nie przewracala to podloz jej po bokach kocyk tak zeby sie nie mogla zbytnio krecic, u mojego syncia sie to sprawdzalo i zamiast wstawac 8 razy podnosilam sie raptem z 2 :)

Co do wakacji bez psa nie ma takiej opcji, bez dziecka to i owszem co roku sobie funduje kilka takich dni i teraz moze wyjde na wyrodna matke, ale dopiero wtedy czuje ze odpoczywam bez ciaglych jekow, skakania po lbie itd...[/QUOTE]

Wyjdę wyjdę, tylko się monsz obudzi i śmigam ;) Zastanawiam się wlaśnie kogo dziś wyciągnąć na spacerek:cool3:

Nie ma opcji. Jak Kinię zastawię to ona się wysila , męczy żeby się przewrócić a potem dostaje szalu bo ona chciała na brzuszek a nie może... Wstyd się przyznać, ale Kinia pomału opanowywuje tajniki terroru..:oops::roll:


Ja też bez psa nie potrafiłabym się cieszyć z wyjazdu. Non stop bym myślała jak mu tam, czy nie narozrabiał, a nawet jak opiekun by mi powiedział że było ok to bym nie wierzyła, zawsze widzę jakiś podstęp i jestem pewna że nikt sobie nie poradzi z psem tak jak ja:oops: Pozatym nawet jakby to autentycznie nie mam z kim zostawić Wartkuni...
Co do zostawiania dziecka to się nie wypowiadam, bo jeszcze jej nie zostawialam, ale fakt że chyba bym ją zostawiła chętniej niż psa:oops:


[quote name='motyleqq']
a co do nagradzania Waldka, to na pewno dla niego najlepszą nagrodą jest środowisko ;)[/QUOTE]
Środowisko na punkcie którego on dostaje obłędu...:roll:
Śmiałam się bo wczoraj uparł się że zedrze chodnik byleby dojść do osikanego słupa, więc ćwiczymy napinanie smyczy, wracamy, idziemy, jest już ok, dochodzimy do słupka i zezwalam żeby powąchał, obsikał i zrobił z nim co zechce, na co Waldek robi dziki skok w drugą stronę i pakuje się prosto łbem w drzewo :lol: Bo Wartkunia w międzyczasie zmienił juz priorytety :evil_lol:

Posted

Ja ogólnie jestem twarda jak o miotanie się z psami chodzi, więc i moje stawy muszą to znieść. No i to co komuś wyrywa ręce dla mnie jest tylko lekkim ciągnięciem ;) Wkońcu od czego ma się nadmiar masy ;)

Posted

[quote name='magdabroy']PP, to ja się wbiję z mężem, dzieckiem i psem :diabloti:[/QUOTE]

[quote name='Niufciak']to ja też sie podepnę :D[/QUOTE]

[quote name='qmu']to moze i ja sie wybiore hyhyhyhy[/QUOTE]


ej, robi się śmiesznie :D mamy zatem 9 osób ze mną i TŻ-tem licząc i chyba z 6 psów :loveu: wpadajcie :loveu: (a tak serio, to można naprawdę zorganizować taki mini-zlocik konkurencyjny dla dogomaniackiego 'oficjalnego' zlotu!)

[quote name='Majkowska']Nasze schronisko nie wypuszcza psów poza teren.
Dawniej chyba jeszcze wyjść mogli zaufani wolontariusze za zgodą, a teraz (przynajmniej z tego co ostatnio widziałam) psy mogą wychodzić tylko na wybiegi. Ale odkąd przestałam do schronu jeździć to chyba dużo się zmieniło , więc nie wiem...

[B]
Kurcze, zna któraś jakiś dobry sposób na przebudzenie się??[/B]
[/QUOTE]

tak, schron raczej nie wypuszcza na zewnątrz, bo znajoma właśnie miała ambitny plan, nie dadzą psa tak 'na gębę', to chyba logiczne. zawsze można adoptować, podpisać umowę i za godzinę zwrócić :diabloti: (czarny humorek, nie zlinczujcie mnie :roll:)

a na obudzenie, Majkowska, najlepsze wiaderko kawy :loveu:

[quote name='motyleqq']też tak mam :evil_lol:

a co do nagradzania Waldka, to na pewno dla niego najlepszą nagrodą jest środowisko ;)[/QUOTE]

jestem za :fadein:

Posted

[quote name='Majkowska']
Środowisko na punkcie którego on dostaje obłędu...:roll:
Śmiałam się bo wczoraj uparł się że zedrze chodnik byleby dojść do osikanego słupa, więc ćwiczymy napinanie smyczy, wracamy, idziemy, jest już ok, dochodzimy do słupka i zezwalam żeby powąchał, obsikał i zrobił z nim co zechce, na co Waldek robi dziki skok w drugą stronę i pakuje się prosto łbem w drzewo :lol: Bo Wartkunia w międzyczasie zmienił juz priorytety :evil_lol:[/QUOTE]

ahaha :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...