Majkowska Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 [quote name='Pani Profesor']ojezus, i cenzura na siusiaku :D[/QUOTE] Tak. Bo wy się z jego jajeczek tu naśmiewacie i prześladujecie go :evil_lol: Dziś pogoda nieco brzydsza. Co gorsza w nocy pociągnęłam kabel i spadł mi router czy jak się coś zwie i net się popsuł. Już myślałam że amen ale tatuś naprawił:loveu:. Rozłącza się jak diabli ale na szczęscie działa cokolwiek. Do taty przyszedł kolega i mieli malować przyczepkę. Efekt był taki że Waldemar tak obstępował tego pana , że mój tata malował, a pan musiał stać i głaskać :D Quote
natija Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 No to pan napewno byl zadowolony, a Waldus jeszcze bardziej :-):-) Quote
Majkowska Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 Pan jest zwierzolubny i choć to zdeklarowany kociarz to psiakiem-przytulakiem nie pogardzi. Swoja drogą tak patrzę na tego mojego odmienionego Waldemara i zastanawiam się co mu się tam w łebku poukładało że jest taki fajny. A niedawno byłam nim przerażona. Ciekawe co będzie jak wrócimy do miasta... Nie chcemy, bardzo nie chcemy, tu tak pieknie, pola , lasy, rzeka... Quote
Baton Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 [quote name='Majkowska']Pan jest zwierzolubny i choć to zdeklarowany kociarz to psiakiem-przytulakiem nie pogardzi. Swoja drogą tak patrzę na tego mojego odmienionego Waldemara i zastanawiam się co mu się tam w łebku poukładało że jest taki fajny. A niedawno byłam nim przerażona. Ciekawe co będzie jak wrócimy do miasta... Nie chcemy, bardzo nie chcemy, tu tak pieknie, pola , lasy, rzeka... Odpowiedź jest prosta - boi się, że go wykastrujesz :diabloti: Quote
Majkowska Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 (edited) Heheh możliwe, narazie mogę mu odroczyć wyrok, bo nie jest uciążliwy, więc może nawet jeszcze o jakiejś karierze wystawowej pomyślimy. Ale niech sobie nie mysli, jak wrócimy do miasta i zacznie te swoje poszukiwania partnerki to wrócę do rozmyślań :P Przeszłabym się, ale... nie chce mi się wstawać :D Ponury jakiś mam dziś nastrój... EDIT : nie chwal dnia przed zachodem słońca... Wyszłam z Waldemarem i idę a tu czarny kot nam przebiega drogę. Mówię " nie" i jest ok. Już mam pochwalić a Waldek srruuuuuu za nim. Kot niebardzo miał gdzie uciekać więc zaczął robic koła, ale wkońcu wpadł za płot a Waldka odgwizdałam. Zrobiłam dwa kroki a w trawie leży drugi kot! Waldek go wypatrzył i ruszył mimo mojego przeraźliwego krzyku. Juz myślałam że go dopadnie bo kot widać że młodziak i chyba wprawy w uciekaniu jeszcze nie miał... Waldek dostał podwójny o-pe-er, a do domu wrócił skruszony przy nodze. Mówiłam już że mój pies jest grzeczny i nie goni kotów? Edited October 14, 2013 by Majkowska Quote
Paulina_mickey Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 http://img716.imageshack.us/img716/5786/gwja.jpg niesamowite te widoki! Quote
*Magda* Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 [quote name='Majkowska'] Ciekawe co będzie jak wrócimy do miasta... [/QUOTE] A kiedy wracacie? Może jak go jakiś kot dziabne pazurem, to się uspokoi :evil_lol: Quote
Alicja Posted October 14, 2013 Posted October 14, 2013 Cudownie tam macie a szczególnie to w lesie mnie zauroczyło , gdzie takie miejsca jeszcze są ? http://img51.imageshack.us/img51/7710/m2g3.jpg Co do grzybów , ja zbieram to co znam , więc też się nie obawiam ,ale np na rydze to tylko koleżance wierzę w prawdziwość , sama się nie podejmę zbioru Quote
Majkowska Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 [quote name='magdabroy']A kiedy wracacie? Może jak go jakiś kot dziabne pazurem, to się uspokoi :evil_lol: w pon jakoś? dokładnie to nie wiem,ale wypada wrócić na chrzciny naszej małej :D Nasza kicia nie raz go strzelila i czuje przed naszymi kocicami respekt. Ale jak się spotka młodego delikatnego kotka na ulicy to czemu by nie pogonić? Z nieoficjalnych źródeł wiem że jak rodzice zabierają go bez smyczy na rower to kot jest takim turbodopalaczem... Ja tylko jakaś dziwna jestem że gonić nie pozwalam... [quote name='Alicja']Cudownie tam macie a szczególnie to w lesie mnie zauroczyło , gdzie takie miejsca jeszcze są ? http://img51.imageshack.us/img51/7710/m2g3.jpg Co do grzybów , ja zbieram to co znam , więc też się nie obawiam ,ale np na rydze to tylko koleżance wierzę w prawdziwość , sama się nie podejmę zbioru Okolice Bielska. Cudowne tereny :) Z grzybów ja zbieram i umiem rozróżnić : prawdziwki, podgrzybki, zajączki, maślaki i gniewusy. Wszelkich kań, rydzów itd się boję. Nawet ostatnio trafiłam na kolonię opieniek/opieńków ale też nie ruszyłam bo pewna nie jestem, a te grzybki lubią być podobne jeden do drugiego. Quote
nichya&nazir Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 A ja od jakiegoś czasu zaglądam i podziwiam.. Waldek jest naprawdę pięękny!:loveu: Zazdroszczę widoków:lol: Quote
Pani Profesor Posted October 15, 2013 Posted October 15, 2013 Twój weimar też śliczny! ja w ogóle mam słabość do długonogich psów, szczupłych i wysokich, typu właśnie pointery, wyżły, setery, choć za nic w świecie nie podjęłabym się chowu takowego :diabloti: a Waldek jest super,bo ma taką... charyzmatyczną gębę :D taki mądry i zamyślony na każdym zdjęciu, jak figurka :D Quote
Majkowska Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 [quote name='nichya&nazir']A ja od jakiegoś czasu zaglądam i podziwiam.. Waldek jest naprawdę pięękny!:loveu: Zazdroszczę widoków:lol:[/QUOTE] Bardzo serdecznie witam wyzłomankę ;) Mam nadzieję że będziecie nas odwiedzać po sąsiedzku w grupie ;) [quote name='Pani Profesor']Twój weimar też śliczny! ja w ogóle mam słabość do długonogich psów, szczupłych i wysokich, typu właśnie pointery, wyżły, setery, choć za nic w świecie nie podjęłabym się chowu takowego :diabloti: a Waldek jest super,bo ma taką... charyzmatyczną gębę :D taki mądry i zamyślony na każdym zdjęciu, jak figurka :D[/QUOTE] Cóż, grupa 7 ma swoje specyficzne wymagania i trzeba się z tym liczyć ;) I tak znając rasy z tej grupy pointer jest nr 1 w rankingu popyrtania. Może dlatego ich tak mało - bo mało ludzi chce pod dachem mieć stukniętego psa :D Ale ludzie naprawdę nie wiedzą co tracą, pointer może i zbzikowany jest, ale w polu, jak o bieganie chodzi, w domu natomiast to wspaniały przyjaciel, pod warunkiem że zaspokoi się jego potrzeby ruchowe i myśliwskie. Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 grupa 7 to było moje marzenie z dzieciństwa, generalnie za seterami wodziłam wzrokiem na wystawach, miałam cały pokój pooblepiany plakatami z gordonami :diabloti: i chwała bogu, że rodzice nie dali się namówić... ...za to babcia dała się namówić na dalmatyńczyka w latach 90' :diabloti: szczeniak ze schronu, biedny pies, z babinką po dwóch zawałach i nieograniczonymi pokładami energii... trafił po pół roku do wujostwa na wiochę, bo babcia by wykitowała, na szczęście nie trafił na łańcuch, już nie żyje,spędził swoje życie wiejskiego burka całkiem udanie z tego co wiem :cool3: Quote
Kaaasia Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 Mi się setery odpodobały jak poznałam pewną irlandkę :evil_lol: Szalone to i kochane zarazem ale walka z sierścią nie dla mnie :eviltong: Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 walkę z sierścią bym zniosła, gorzej z charakterkiem i potrzebą ruchu, zdecydowanie nie pies dla mnie ;) ale wizualnie gordony mnie rozwalają na łopatki. Quote
Majkowska Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 Setery są spokojniejsze i dostojniejsze od pointerów. Gordony tym bardziej. Przynajmniej z tego co słyszę od ich włascicieli to najczęsciej pada słowo "flegmatyk" , "dzieciak" lub "ułom" :D Mnie gordony nie łapią. Irlandy jeszcze jako tako, choć wybierając rasę pewnie nawet bym ich nie uwzględniła. Wyżeł może jeszcze mógłby być ;) Zresztą... gdybym miała jeszcze raz wybierać rasę padłoby zdecydowanie na kundla ;) Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 u mnie też na kundla, ale w typie ttb. jakaś taka śmieszna kluseczka-suczka z faflami do podłogi i sztywnym ogonem :loveu: a z ras wzięłabym albo asta, albo bullka, no i staffika też bym nie wywaliła z domu :loveu: Quote
Majkowska Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 My jak stwierdzilismy że bez pieska sie przykrzy to bralismy pod uwagę kilka ras. Ja od zawsze chciałam białego bulla,ale nie wiem czy mój słaby charakter by się z nim zgrał. TŻ bardzo chciał onka, - mnie się zawsze onek marzył ale obserwując ich charakter stwierdziłam że to jednak nie to tym bardziej że im większy champion tym bardziej jajami po asfalcie jeździł. W drugiej kolejności tż godził się na labka lub goldena, ale na te rasy absolutnie się nie godziłam z wielu względów. Potem był jeszcze husky, dobek... Ostatecznie z tż dogadalismy się - bierzemy owczarka belgijskiego gronendala ! Znalazłam hodowlę, dowiedziałam się że będzie miot... Rozmawiałam z hodowczynią, oglądałam rodowody i zbieralismy pieniążki .... I tak właśnie mamy pointera :D Quote
Majkowska Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 Ciotki, jest pytanie : Czy macie jakiś wypróbowany sposób na stabilizację jelit? Naturalny najlepiej typu żwacze, rumen tabsy czy siemię. Waldek jak dziś narobił kupsko to choć ciemno i mgliście bylo to z końca wsi bym je zlokalizowała. Shock! Zgniła kiszona kapusta... Nigdy takiego czegoś nie miał, ale odkąd kupiłam mu tego bosha to dojść do siebie nie może. Po Happy Dogu ustabilizował się, ale miewa nadal jakieś rewolucje żołądkowe -między innymi mój tata powiedział że jak on będzie tak gazował to go wyrzuci na podwórko :D Nie wiem co to się dzieje ale muszę coś z tym zrobić, bo troche już to długo trwa Quote
Whisky1 Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 rumen tabsy podobno dobre :) i polecane. Może podziałają, ale napewno nie tak ,,od zaraz". Quote
Majkowska Posted October 16, 2013 Author Posted October 16, 2013 Kupię. Miło Whisky że wpadasz :) Dawno Cię nie było. Jak tam zakup gordona przebiega? ;) Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 [quote name='Majkowska']Ciotki, jest pytanie : Czy macie jakiś wypróbowany sposób na stabilizację jelit? Naturalny najlepiej typu żwacze, rumen tabsy czy siemię. Waldek jak dziś narobił kupsko to choć ciemno i mgliście bylo to z końca wsi bym je zlokalizowała. Shock! Zgniła kiszona kapusta... Nigdy takiego czegoś nie miał, ale odkąd kupiłam mu tego bosha to dojść do siebie nie może. Po Happy Dogu ustabilizował się, ale miewa nadal jakieś rewolucje żołądkowe -między innymi mój tata powiedział że jak on będzie tak gazował to go wyrzuci na podwórko :D Nie wiem co to się dzieje ale muszę coś z tym zrobić, bo troche już to długo trwa[/QUOTE] Patryk po żwaczach się zasrał po uszy, a np. suszone krowie siusiaki albo inne niefajne części typu tchawice przechodziły pozytywnie, miał luźnawą kupę, ale w porządku. Żwacze są zakazane w tym domu całkowicie :D ja słyszałam, że siemię lniane pomaga na jelita. zmieniaj karmę, Patryk jak zżerał Purinę to ani razu nie zrobił kupy, którą dało się zebrać we względnie cywilizowany sposób :cool3: teraz żre tą rybną Acanę i o ile sama karma jedzie strasznie i TŻ każe mi z nią mieszkać na balkonie, tak kupa - super. I nie pierdzi wcale, a niby karma taka białkowa, naturalna, itd. Quote
Pani Profesor Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 a Ty w ogóle go na suchym masz non stop? bo u Pata była siara straszna, jak miał raz gotowane,raz suche - niekontrolowane ataki różnego rodzaju kupska o najróżniejszych porach, pierdział mi strasznie, a jak był na tym samym przez chociaż 3 dni, to się uspokajało. no i pomidorów nie polecam dawać :cool3: Quote
nichya&nazir Posted October 16, 2013 Posted October 16, 2013 Oczywiście będziemy zaglądać :roll: Mój akurat też na acanie, ale nadal po wysiłku ma luźne kupy bez względu na to czy wcześniej coś je czy nie..:roll: Na jelita to żwacze, rumen tabs używam choć jakichś zmian nie widzę.. Polecam też siemię, marchewkę i co jakiś czas zaparzone płatki owsiane:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.