qmu Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 widze moj tz ma to samo nawet psa nie chcial a teraz jak niunia zalapala troche do glowki to jego kochany pieseczek itd ale na spacer z nia nie pojdzie, jesc jej nie da i wogle sie psem nie zajmuje, ale to jego kochana psinka... Quote
agaga21 Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 [quote name='magdabroy']Widzisz, nie tylko mnie rażą w oczy te jajca :evil_lol::eviltong: A on młody, to może klata się jeszcze wyrobi :hmmmm:[/QUOTE]oj tak, mnie też rażą po oczach ;) a z tą klatą to chodziło mi właśnie, że duży mięsień się odznacza. Quote
Majkowska Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 [quote name='magdabroy']Widzisz, nie tylko mnie rażą w oczy te jajca :evil_lol::eviltong: A on młody, to może klata się jeszcze wyrobi :hmmmm:[/QUOTE] Zazdrościcie mu tych jego pięknych zgrabnych kuleczek poprostu, bo wasze psy takich nie mają :evil_lol: Za potęzny to on nigdy nie będzie, bo to taki typ chucherka. Tak pozatym - jesteśmy już na wsi. Mam kilka fotek z dziś ze spacerku po lesie (wyciachali nad nami wszystkie drzewa i jest totalnie łyso!) ale ponieważ jest na nich mój pies który ma jaja które was obrzydzają to zastanowię sie czy dodawać czy też oszczędzić wam tego obleśnego widoku :D Z fantastycznych newsów mogę jeszcze dodać że znów muszę zamówić karmę i znów nie wiem co. Mam jeszcze worek bosha ale powoduje taką rewolucję że raczej go uzywać nie będę. Tym razem myślę wziąc po 1-3kg na próbę. Rzuca mi się z marek Husse, Fitmin, Josera i Happy Dog. Tak myślę że po paczce z każdego możnaby było wziąć. Quote
Leokadia Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Dawaj fotki, pozachwycam się jajcami Waldusia, mój już niestety nie ma:shake::evil_lol: Quote
Robokalipsa Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Dawaj trochę tych jajec:diabloti: ale więcej pycholka z zadartym noskiem :loveu: Quote
zmierzchnica Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Na Joserę uważaj, wszystkie moje psy zaczęły po niej kuleć, znajomej dwie suki też... Inna znajoma kupiła Joserę dla kotów (robią też kocią karmę) i nawet koty kulały. Naprawdę nie wiem od czego to zależy, ale to było aż dziwne, może w tej karmie jest coś (lub nie ma czegoś) co źle działa na stawy...:roll: No i też karmę trzeba co najmniej 2 tygodnie podawać, żeby stwierdzić, czy dla psa jest ok. Czasem nawet i tydzień zajmuje, aż pies się przestawi na inne żarełko i dopiero wtedy wiadomo, czy mu służy. Podobno Husse jest świetne, ale dla mnie jednak za drogie ;) A jeszcze co do Twojego żołądka... Powiedz, próbowałaś lnu? Tak mi się przypomniało, że na mój żołądek najlepiej działa len. Zmielony, zalany wrzątkiem - robi się z niego taki mało apetyczny kisiel, który dosładzałam miodem - i jedzony na 20 minut przed posiłkiem rano. Mojego TZa tata miał straszne problemy też, dostał leki na żołądek, ale ich nie brał, tylko przez dwa miesiące stosował len ;) Na razie mu minęło. Len tworzy taką osłonę na żołądku, więc jeśli są jakieś nadżerki itd to się mają szansę zagoić... Quote
Majkowska Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 Będę tak łaskawa i dodam te foty, tyle że narazie technika mnie powala i nie mogę ich zgrać. Wróciliśmy przed chwilą z biegania. Waldek chyba sie zmęczył wkońcu bo był całkiem okiełznany. Nawet przetrenowałam z nim kota,któremu położył się prawie przed pyskiem. Potem bardzo ładnie równał, siadał, warował i generalnie był o dziwo całkiem skupiony. Jutro planuję wcześnie wstać i wybrać się na grzybki. Co mi z tego wyjdzie, zobaczymy ;) Myślę zamówić własnie dlatego po 3 kg tych karm co wypisałam. Myślę że na testowanie nam to wystarczy. Po Boschu efekt widać od razu - dziś zjadł bo nic innego nie było, a potem przeleciało mu przez żolądek aż żebra się pokazały,w dodatku bączury puszcza przeobrzydliwe. Już nie patrzę na cenę, byleby mu służyła. Jem len,ale nie codzień. Właściwie to okazyjnie jak otworzę szafkę i wyleci na mnie len to robię sobie i Waldkowi. Waldek też taki kisielek lubi. Zresztą ja też uważam że jest całkiem niezły. Quote
Baton Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 O, widzisz - czasami potrafi być grzeczny :loveu: Quote
*Magda* Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 [quote name='Majkowska']Z fantastycznych newsów mogę jeszcze dodać że znów muszę zamówić karmę i znów nie wiem co. Mam jeszcze worek bosha ale powoduje taką rewolucję że raczej go uzywać nie będę. Tym razem myślę wziąc po 1-3kg na próbę. Rzuca mi się z marek Husse, Fitmin, Josera i Happy Dog. Tak myślę że po paczce z każdego możnaby było wziąć.[/QUOTE] A myślałaś o barf'ie? Quote
Majkowska Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 No, uwaga, drogą kombinacji dodaję foty ;) Radość pointerka :D i Nuninowa Stwierdziłam że bardzo zrobiła się ostra w wyrazie, ale jest całkiem miła:loveu: Quote
Majkowska Posted October 6, 2013 Author Posted October 6, 2013 [quote name='magdabroy']A myślałaś o barf'ie?[/QUOTE] Tak, przez jakiś czas się wtaczałam w barfowanie, ale : 1. Narobiłam sto róznych mixów warzywnych i nie chciał ich jeść... Wprawdzie od zawsze chętnie raz na jakiś czas wsunie jakieś warzywko czy owocek w całości bez mixowania,ale to zalezy od dnia. 2. Nabiału żadnego nie chciał. Kefiry, jogurty, sery, jajka mogły w misce gnić. 3. dostał mi uczulenia. Czerwienił się, drapał, wysypało go. Nie wiem dokładnie od czego ,bo kombinowałam żeby to wykryć i wyszło tak jakby od...cielęciny ... Kupowałam mu też gotowe mrozonki, których nie tykał za nic w świecie. Na barfowanie jestem bardzo chętna, ale wyszło nam to jak wyszło. Czasem dostaje surowe mięso , kości do gryzienia, warzywka, owocki, ale to poza konkurencją. Quote
agaga21 Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 http://img547.imageshack.us/img547/9126/kdwb.jpg piękny portret Quote
Kaaasia Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 http://img547.imageshack.us/img547/9126/kdwb.jpg Piękny :loveu: Quote
Robokalipsa Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 [quote name='Kaaasia']http://img547.imageshack.us/img547/9126/kdwb.jpg Piękny :loveu: Jaki tam piękny - zajebisty :diabloti: Quote
Franca81 Posted October 6, 2013 Posted October 6, 2013 Wow super Waldek wyszedl na fotce z czerwonym krzaczkiem w tle. :loveu: Z czerwonym mu do pyska :evil_lol: Quote
*Magda* Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 [quote name='Majkowska']Tak, przez jakiś czas się wtaczałam w barfowanie, ale : 1. Narobiłam sto róznych mixów warzywnych i nie chciał ich jeść... Wprawdzie od zawsze chętnie raz na jakiś czas wsunie jakieś warzywko czy owocek w całości bez mixowania,ale to zalezy od dnia. 2. Nabiału żadnego nie chciał. Kefiry, jogurty, sery, jajka mogły w misce gnić. 3. dostał mi uczulenia. Czerwienił się, drapał, wysypało go. Nie wiem dokładnie od czego ,bo kombinowałam żeby to wykryć i wyszło tak jakby od...cielęciny ... Kupowałam mu też gotowe mrozonki, których nie tykał za nic w świecie. Na barfowanie jestem bardzo chętna, ale wyszło nam to jak wyszło. Czasem dostaje surowe mięso , kości do gryzienia, warzywka, owocki, ale to poza konkurencją.[/QUOTE] Są psy, które nie jedzą papek owocowo-warzywnych i wyniki krwi są ok ;) Moja Tora np. teraz na polach sama się częstuje kukurydzą ;) Praktycznie na każdym spacerze pochłania kolbę kukurydzy :D Więc pewnie Waldek sam "dałby Ci znać", że chce warzywek/owoców ;) Na wątku barf'a jest też pudel, który na nabiał wypina swoją szanowną dupkę :evil_lol: Więc pewnie to też da się jakoś ominąć, podając np. skorupki jajek do podrobów ;) U mnie głównie idzie wieprzowina, wołowina i drób (kura i indyk) ;) 2x kupiłam królika, to Tora go męczyła, jakbym chciała ją otruć :eviltong: Więc z królika zrezygnowałam, bo my nie jemy, więc szkoda kasy :roll: Raz udało mi się kupić kaczkę ;) Cielęciny moja Tora nigdy na oczy nie widziała i nie zobaczy :diabloti: Może warto spróbować od nieczyszczonych żwaczy ?! bo tak się powinno zaczynać barf'owanie ;) A z mrożonymi gotowcami nie miałam okazji się bawić, bo wolę dać jej coś do gryzienia niż mielonki ;) Quote
motyleqq Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 nabiał wcale nie jest potrzeby, a w zasadzie jest tylko ludzkim wymysłem, bo generalnie dorosłe zwierzęta nie trawią laktozy(co nie znaczy, że każdemu psu nie służy nabiał, bo różnie bywa, tak samo jak u ludzi). skorupek też nie trzeba podawać, przecież wapń jest w kościach, chyba że ktoś podaje samo mięso, w co wątpię :cool3: jeśli chodzi o warzywa, Etna nie je w ogóle(bo nie lubi). jakiś czas temu pojawiły się zdania, że wilki wcale nie zjadają wnętrza żołądków(a to było podstawą do dawania papek), za to zdarza się że zjadają jakieś owoce z krzaka(wiele psów to robi, Timi przynosi gruszki z ogrodu, Etna zawsze żebrze o owoce jak ktoś je) Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 [quote name='magdabroy']Są psy, które nie jedzą papek owocowo-warzywnych i wyniki krwi są ok ;) Moja Tora np. teraz na polach sama się częstuje kukurydzą ;) Praktycznie na każdym spacerze pochłania kolbę kukurydzy :D Więc pewnie Waldek sam "dałby Ci znać", że chce warzywek/owoców ;) Na wątku barf'a jest też pudel, który na nabiał wypina swoją szanowną dupkę :evil_lol: Więc pewnie to też da się jakoś ominąć, podając np. skorupki jajek do podrobów ;) U mnie głównie idzie wieprzowina, wołowina i drób (kura i indyk) ;) 2x kupiłam królika, to Tora go męczyła, jakbym chciała ją otruć :eviltong: Więc z królika zrezygnowałam, bo my nie jemy, więc szkoda kasy :roll: Raz udało mi się kupić kaczkę ;) Cielęciny moja Tora nigdy na oczy nie widziała i nie zobaczy :diabloti: Może warto spróbować od nieczyszczonych żwaczy ?! bo tak się powinno zaczynać barf'owanie ;) A z mrożonymi gotowcami nie miałam okazji się bawić, bo wolę dać jej coś do gryzienia niż mielonki ;)[/QUOTE] Waldek też podjada owoce z krzaczków. Bardzo lubi tęż ...obierki. U nas jak się skrobie marchewkę, jabłko czy cokolwiek to się nie wyrzuca tylko wszystko idzie do Waldka miski. Nawet nie do miski,bo jak tylko obiorę to każdy paseczek natychmiast pochłania Waldek. Kiedyś przyszła ciocia (taka ciocia co ma budożka na cielęcince i piesek dostaje jedzenie na godziny) i patrzy mu do misek a tam same obierki. Jak zapytała "a co wy mu dajecie- obierki?" to już miałam się ze wstydu palić, ale jak odpowiedziałam że tak to była zachwycona. Ufff, całe szczęscie bo czasem skład Waldkowych misek jak np obierki, czy glut z siemienia lnianego może kogoś zaskoczyć :D Waldek chętnie wylizuje kubeczki po jogurtach, kefirach itd. Natomiast gdybym mu podała to do miski to może sobie zgnić, on nie ruszy. Przemyt nabiału też mija się z celem, bo jak dodam gdziekolwiek to muszę wywalić. Ja przedewszystkim dawałam cielęcine, wołowinę i drob. Była też sarna , która Waldkowi nie podeszła, a ostatnio też królik którego już ugotowałam i bardzo smakował :) No i rybki, smakują w każdej postaci :) Jak przechodziłam na barfowanie to własnie tak zrobiłam - głodówka i start na żwaczach. Potem mięsko, alergia i koniec ... Co dziwne - na pojedynczych sztukach dodawanych z suchym wcale żadnych uczuleń nie ma. Możliwe że wtedy dosżlo coś do tego jeszcze i to stąd. Podejrzewam też podraznienie skóry od krzaków. Niestety Waldek jak sobie pobiega po chaszczach to jest od spodu czerwony i wybąblowany. Wtedy jeździliśmy na wystawy, więc musiałam zaprzestać, bo wyglądał coraz gorzej. Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 Co do portretu to fakt, udał się, bo pięknie nam się zaczerwieniły krzaki jagody amerykańskiej. Tu wogóle jest przepieknie, w mieście ciężko o takie kolorowe liście, a tu nawet trawa ma piękne jesienne kolory :) Model mógłby wyjśc ładniej, gdybym zobaczyła takiego pointera i miała skomentować obiektywnie to niewątpliwie bym skrytykowała jego głowę ;) Ale to tak między nami :D Waldek jest tu nieporównywalny do tego co było w domu. Słucha mnie jak aniołek, nawet bym powiedziała że troszeńkę skupia się na mnie ;) W każdym razie nie ma odskoczni typu siury. Panuje nad nim w rozproszeniu, przy psach, przy ptakach, kotach, i nawet przy mocnych zapachach. Dziś przechodziliśmy przez pola i nagle wyrąbał stójkę. Wytrzymał bardzo długo aż nie podeszłam, zrobiłam sobie zdjęcia i nie drgnął jak to coś się zerwało i pobiegło w stronę lasu. Podejrzewam że to sarna. Wystawił sobie też kota :D Ponadto popływał w rzece, poaportował (no powiedzmy), poćwiczyliśmy na placyku (gdzie na oczach zdruzgotanej kobiety wyrąbał piękne boschowskie luźne kupsko na świeżo okoszonej trawie:roll:),skakał przez przeszkody i pogonił w polu. Przygoda też była :lol: Mam nawet filmik, jak sie uda mi wykaraskać z wrzucaniem na jakiś serwer (bo nadal nie mogę się zalogować na picasaweb) to dodam :D Mam nadzieję że mi to sprawnie pójdzie... Quote
kropi124 Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 [quote name='Majkowska']To nie ja szkoliłam tylko TŻ próbował go ujarzmić i przytrzymać w miejscu choć chwilę. [video]https://picasaweb.google.com/MajeczQa/Parkowo#5931313196816941522[/video][/QUOT] Ja nie wiem co wasze piesek przez te piszczenie gadał, ale mój chyba bardzo dobrze go zrozumiał bo jakoś tak sie dziwnie zachowywał. Ale Walduś bardzo wychowany i nauczony widac :multi: Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 i lecimy z koksem : Dzicz nad rzeką : Chcę pływać a zimno mi w łapki... No co ja mam zrobić?! Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 trochę pozowania z jesiennym tłem :) : Jesienne refleksje :D Będę nieskromna - może i ma płaską głowę i trochę za duzo skóry na karku, ale jest calkiem niezły :D W dodatku dosyć mądry;) Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 pozowane raz jeszcze... i tera bedzie troszeczkę sportu ;) trzeba ćwiczyć wrazie jakby znów mi gdzieś wpadł ;) Niech się chłopak umie wydostawać. Uszzzy do górrryyyy ! i spotkanie pierwszego stopnia: biedne kocisko tak się zerwało do ucieczki że prawie się o płot zabiło... A Waldek ... nie ruszył!:multi: Quote
qmu Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Nie no foto na tle krzaka Waldi ma obłędne :) cód miód i orzeszki normalnie :) gdzies tam wyżej tez w oczy mi sie żuciło, że piesuś znów zaczął słuchać pańci hehehe tak na niego nażekasz, a on Ci tylko pokazuje, że nie jesteś pępkiem świata codziennie hehehe Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 Na koniec stójeczka Mało w tymekspresji, ale cóż. Najważniejsze że zostaje i nie leci za zwierzyną. Czasem rzecz jasna:P i postawa ;) taka sama tylko że inna :D i na koniec mordeczka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.