Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ARKA napisał(a):

A ten guz na boku to faktycznie moze byc jakis krwiak jak ja zabierał Tadek z miasta. Myslisz, ze ja delikatnie wkladali do samochodu? Widzisz jaki to schron był!:mad: :mad: :mad:

Aniela, Tadek jej nie zabierał z miasta. I nie wkładał do samochodu, bo do głowy mu pewnie nie przyszło żeby ją do weta zabrać. Suka była przywiązana do bramy schroniska, więc ta hipoteza jest do odrzucenia. No, chyba, że się kotłowali przy wpuszczaniu jej do boksu...A Tadek, masz rację, delikatnością nie grzeszy, więc mogli się poturbować :shake:

A sunia nie jest zaciążona, sprawdzałyście?

Prosimy pięknie o wpłaty:loveu:

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lemoniada - usg było robione - ewusek napisała, ze sunia miała zagazowany zołądek (od tej śruty pewnie):-( , ale o ciązy nic nie wiadomo.. wiec chyba przynajmniej tego problemu nie ma..:roll:

ma za to sto innych dolegliwosci - i tak za duzo jak na jedna sunie:-(

Posted

Lemoniada napisał(a):

A sunia nie jest zaciążona, sprawdzałyście?


sprawdzalysmy :-) nie jest :-) ona tak wyglada bo tam sa zlogi gruzu i maczki, ktorej nie mogla strawic a poza tym caly zaladek byl zagazowany i musieli ja sondowac, zeby spuscic troche gazow

Posted

Lemoniada napisał(a):
Aniela, Tadek jej nie zabierał z miasta. I nie wkładał do samochodu, bo do głowy mu pewnie nie przyszło żeby ją do weta zabrać. Suka była przywiązana do bramy schroniska, więc ta hipoteza jest do odrzucenia. No, chyba, że się kotłowali przy wpuszczaniu jej do boksu...A Tadek, masz rację, delikatnością nie grzeszy, więc mogli się poturbować :shake:

A sunia nie jest zaciążona, sprawdzałyście?

Prosimy pięknie o wpłaty:loveu:

O ciaze to ja nie podejrzewalam, zakrotko byla w schronisku. Mialaby kompletnego pecha gdyby na dodatek w cieczce ja porzucili. otej porze roku cieczka raczej nie.

Posted

:placz: :placz: :placz: tez sie poryczałam, pieknie napisałaś. Tak-podly tchórz!
to male miasto-wszyscy wszystko wiedzą moze ktos zna tego parszywego tchorza?!:angryy: :angryy: :mad: :mad: :mad:

Posted

Ewusek napisał(a):
te gołe placki to sa ogolone miejsca, beda robic zeskrobiny, zeby sie dowiedziec co to za grzyb na niej sie zadomowil :evil_lol:

Ania, mowie Ci jaka ona jest kochana ! jaka slodka ! takie poczciwe kochane suczysko jak moje :loveu: ja sie w niej zakochalam :loveu:


ja tez sie zakochałam..:oops:
szczególnie dlatego, ze jak na nia patrze to płakac mi sie chce..
kochane, pokorne suczysko..te nogi, te oczy, glut z nosa.., szyja ..jak mozna w ogóle do takiego stanu psa doprowadzic..:-( :placz:
te zdjecia na których widać jak leży w apatii są starsznie przejmujace..
nasza leksa tez tak sie pogrążała...chociaż zdrowotmnie była w nieporównywalnie lepszej kondycji...

ewusek - jakie są zasady odwiedzin na sggw?
czy każdy moze wejsć do fałdki czy tylko ty jako jej opiekunka?

Posted

AniaB napisał(a):

ewusek - jakie są zasady odwiedzin na sggw?
czy każdy moze wejsć do fałdki czy tylko ty jako jej opiekunka?


nie wiem :-(
dzisiaj jak u niej bede to sie dowiem i dam Ci znac :-)

a wybierasz sie do mnie na kawke ? :evil_lol:

Posted

Ewusek jakbys mogla zmienic na allegro, jak dlugo byla w schronie: schron ja dorobil to zapalenie pluc i oskrzeli,cyt z pierwszego postu;
"W skierniewickim schronisku znajduje sie suczka MASTINO NEAPOLITANO!!
Została znaleziona w poniedziałek 23.04.2007 - przywiązana do ogrodzenia"

Posted

Ewusek napisał(a):
nie wiem :-(
dzisiaj jak u niej bede to sie dowiem i dam Ci znac :-)

a wybierasz sie do mnie na kawke ? :evil_lol:


ewcia - jak bym jechała w odwiedziny do fałdki to tylko z Toba:lol:
ja nawet nie wiem gdzie to sggw jest..
ale to bedzie najwczesniej za jakieś dwa tygodnie..
no chyba, ze fałdka do tego czasu wydobrzeje i wylezie z kliniki:loveu: :evil_lol:

a kawka - obowiązkowo :)

Posted

Bardzo się cieszę, ze mastinka okazała się taka ciepła, nieagresywna i poczciwa...(nie powiem już słowa Frania :oops: ), a nie agrasywna bestia....:multi:

Posted

Dane do przelewu:

02 1500 1865 1018 6007 0922 0000 Kredyt Bank VII O/Warszawa
Urszula Górska
Stryjeńskich 17 m. 100
02-791 Warszawa

( przy wpłacie prosze napisać swój nick )

Żeby było łatwiej i prościej w tytule Mastinki "Fałdki" prosze wpisać na której stronie podany jest numer konta i dane do przelewu.

Posted

Mam pytanie-czy sunia będzie do adopcji. Nie ukrywam, że jej historia bardzo mnie wzruszyła.Więc jeśli można będzie ją wziąc, już zaczynam szukać jej domu:)Kto wie....może moi domownicy zgodzą się na 2 pieska???

Posted

gagasia - sunia na pewno będzie do adopcji..:lol:
na razie jednak zbieramy fundusze zeby ja postawić na nogi i wyleczyć oraz wysterylizować..
to jeszcze długa droga biorac pod uwage stan zdrowia sunieczki..
ale wszelkie propozycje domu docelowego bardzo mile widziane..:loveu:

Posted

własnie wróciłam od Fałdki :-) Nie uwierzycie - ale ona mnie poznała !!! weszłam do boksu i mowie "niunia, sunieczka" a ona jak szalona przybiegła do mnie posikała sie ze szczęścia, zaczela na mnie wchodzić i dawać mi buzi !!!
NIEWIARYGODNE !!!
Mowie Wam, nigdy bym sie nie spodziewala, że ona tak szybko komuś zaufa, po tym jak leżała tam w schronisku....

Na spacerku strasznie ciągnie, idzie na oślep z nosem przy ziemi i uderza we wszystko co napotka :-( potyka sie o krawężniki, patyki... Nie dość, że trzeba zoperować zaćme to podejrzewam przydałaby się plastyka powiek, bo nawet jak bedzie widziała to ta skóra jej wszytko zasłania :-(

Po spacerku dostała jedzonko i jadła aż jej się uszy trzęsły :-)

Teraz siedzi w boksie Dudiego, a Dudi w tym, w ktorym ona byla.

Zapomniałam dodać, że dzisiaj wyrzuciłam jej obleśna obrożę i założyłam tęczową obrożę Sigmy :-)

Dzisiaj chyba wszystko ze mnie zeszło... zrozumiałam co sie stało i jak sobie o tym pomyśle to rycze :placz::placz: oczywiście ze szczęścia :-)

Fotki wstawię jutro, bo dzisiaj już nie mam siły...

Posted

Ewka kochana, jakbym odstawiła tego szczeniaka łysego na SGGW to byś go odwiedzała? Nie wiem, czy zrobię to teraz, bo mam szkolenie w Krakowie.
Myślę, że inaczej się nie da chyba.

Posted

Ewusku :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Operacja zaćmy może bardzo dużo kosztować , mówiła mi Malibu , której sunia taką operację przeszła , że nawet sporo ponad 1000 zł.
Zmobilizujmy się wszyscy , kupujmy cegiełki ,wpłacajmy na konto , trzeba wynagrodzić temu zwierzątku całe cierpienie , którego doświadczyła.

Posted

zasadzkas napisał(a):
Ewka kochana, jakbym odstawiła tego szczeniaka łysego na SGGW to byś go odwiedzała? Nie wiem, czy zrobię to teraz, bo mam szkolenie w Krakowie.
Myślę, że inaczej się nie da chyba.


no pewnie, ze moge go odwiedzac, tylko powiedz mi czy ten jego grzyb nie przejdzie na mnie i nie zaraze moich futrzakow ?
Szczeniak łysy byl bardzo fajny :-)

Posted

ewusek - mysle ze fałdce najbardziej własnie brakowało pogłaskania po głowie, zwrócenia na nia uwagi - po prostu człowieka..
dzieki tobie odzyskuje radosć i cheć zycia..

patia - ta operacja faktycznie droga...A nie da sie tego usunąć lekami, kroplami..? Nie znam sie na tym - tylko pytam..:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...