Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 670
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewusek napisał(a):

Dzisiaj poprosilam lekarza o zrobienie zeskrobin bo juz mnie szlag trafia, podejrzewam gronkowca na szyi... dzisiaj nie pobral materialu do zeskrobin bo NIE BYLO SZKIELEK ! kilka dni temu nie bylo gazikow i soli fizjologicznej !
Nikt Faldki nie bada bo sie jej boja... k*** nie wiem co robic


Ja nic a nic nie rozumiem, nic. Jak Faldka do nich trafila to ma ze trzy miejsca "wygolone' bo mieli zrobic badanie zekrobiny prawda? A teraz co zeskrobiny niet?
Ewusek sprawdz moze.Wsylali material do badania w inne jakies miejsce i z tego co pmaietam jak sie nie zaplaci od reki, to wynikow niet! Oktawia musiala gdzies tam chodzic i ten wynik odbierac i zaplacic tam wlasnie. To jakas paranoja, wszystko do gory nogami:shake: :shake: :mad:

Ooo! chociazby na tym zdjeciu widac miejsca wystrzyzenia, po co, dla urody?




A czy Faldka dalej ma ten guz na boku? Czy zniknelo, czy to byl moze krwiak jakis?

Posted

nie bylo zadnych zeskrobin mimo, ze sie domagalam. Dr Mieczkowska powiedziala, ze nie ma sensu robienia zeskrobin, bo gdyby to na plecach okazalo sie grzybem to tak ladnie by nie schodzilo. Krotko mowiac, jej sie nie chcialo.
Wczoraj zanim pojechalam na zeskrobiny zadzwonilam i powiedzialam, zeby sie przygotowali ze szkielkami bo bede miedzy 13 a 14.
Zeskrobiny pobrane z boku, z szyi, z ranki na lokciu, + wloski do analizy pod katem grzyba, swierzbowca i gronkowca.
Codziennie przyjezdzam do niuni, zeby z nia pospacerowac - bo nawet na spacery z nia nie wychodza :-( i zakraplam oczy.
Wiem, ze nie wychodza, bo sprytnie mocuje smycz na drzwiach boksu i za kazdym razem na innym oczku, nast. dnia smycz jest w tym samym miejscu... obroza oczywiscie, bo teraz Faldka pomyka bez obrozy :-)
Oczka wygladaja duzo lepiej.

A z tego co sie dowiedzialam to Faldka nawet nie jest badana ! Jak sie zapytalam jak jej zap. oskrrzeli i pluc to wet mi powiedzial, ze nie wie bo nikt jej nie bada bo sie boja !

Do jasnej cholery a co bedzie jak przywioza agresywnego psa ? Nic z nim nie zrobia ? beda czekali az utonie w swoich odchodach i sie zaglodzi ???

A najgorsze jest to, ze jak cos segeruje niktorym wetom, to od razu staja sie agresywni w stosunku do mnie... bo ja nie jestem wetem i nie mam prawa miec racji ...

Posted

mialybyc wczoraj wieczorem, bo jak bylam ok 12 to jeszcze nie bylo. Dzisiaj mam nadzieje sie dowiedziec co i jak...
Wczoraj dostalam tez recepte, zeby wykupic suni antybiotyk, bo "po co ja kluc"...

Posted

wynikow nie znam... przyjechalam dzisiaj na SGGW ale nie bylo lekarza !!! w szpitalu, studentka nie chciala mnie wpuscic bo to nie godziny odwiedzin, nie ma znaczenia, ze na poczatku umowilam sie z dr Mieczkowska, zebym mogla odwiedzac Faldke poza wyznaczonymi godzinami bo mam dwoje malych dzieci - rano nie moge z wiadomych wzgledow a po poludniu jest pora kapania i spania. Nie bylo problemu. Do dzis...
Przyjechalam z mezem do Faldki, minelismy sie z dr Mieczkowska ale widziala, ze wchodzimy bo powiedzielismy sobie dzien dobry. Studentka mimo, ze mnie zna, nie chciala mnie wpuscic do Faldki bo dr chciala ze mna pogadac... moze o zeskrobinach, bo czekam na wyniki..., nie chciala nawet wydac Faldki na spacer bo "ona chodzi na spacery" (tylko z kim ? chlopak, ktory wychodzi z psami na spacer z faldka nie wychodzi bo ona nie pozwalala muy sie zlapac a robil kilka podejsc, lekarze sie jej boja, no to z kom wychodzi ? zawsze jak tam jestem boks jest mega zasikany, kupy staraja sie sprzatac ale z sikami to bywa roznie)

Czekalismy 40 minut i dr jak nie bylo tak nie bylo !

Zapytalam sie, czy dlugo bedziemy czekac, bo tak nie mozna,. ten czas moglismy poswiecic psu. Poszla poszukac dr, ale wrocila sama i powiedziala, ze moze nam wyprowadzic Faldke, ja powiedzialam, ze chce tam wejsc, a ona, ze NIE MOGE ! Dlaczego zapytalam a ona, ze nie i koniec...
Przyprowadzila mi Faldke, wiec musiala sie wrocic jeszcze po krople, gaziki i sol fizjologiczna bo wszystko trzymalam tam na stole.
Podejrzewam, ze byl taki syf w jej boksie i dlatego nie zostalam wpuszczona - dodam, ze tylko ja ! Wolontariuszka z AFN nie miala problemow z wejsciem....

Po 20 minutach wrocilismy ze spaceru a lekarza jak nie bylo tak nie bylo...

Jezeli chodzi o Faldke to masakra - ma rozwolnienie - nie wiem co jej podaja do jjedzenia, nie wiem czy ma czysta wode, bo jak czasami wchodzilam to w wodzie mozna bylo prawie robaki chodowac.
Oczy zaropiale ! Nikt jej nie bada, nic jej nie robi !
Jestem zszokowana ! Za co do jasnej cholery oni biora pieniadze ? K*** za ta kase mozemy miec hotel, gdzie beda sie nia opiekowac a nie ta rzeź...
Jak mowia o SGGW lekarze, ktorzy odeszli - szpital to umieralnia, to najgorsza klinia i nigdy bysmy wlasnego psa tam nie zawiezli...
Po prostu amay pecha !

jutro wstawie fotki, zeby nie bylo, ze jestem goloslowna - syf w boksie jest na porzadku dziennym, zaropiale oczy...

Posted

O rany :crazyeye:
A taka była radość , że jest miejsce na SGGW :(
Ewusku potrzebujesz pomocy w ogłaszaniu ? Chcesz ją ogłosić na Allegro ? Mogę zrobić aukcję jeśli Ty nie możesz.

Posted

:placz: to jest niedopomyślenia!!! Jak ludzie którzy powinni leczyć zwierzęta i o nie dabać mogą się tak zachowywać!!!?? Ewusek nie chcę się narzucać ale Fałdce napewno będzie lepiej w hotelu u Agnieszki!!! wiem że to jest daleko ale jej można zaufać, będzie o nią dbała można tam jeździć na zminę np. co drugi dzień!!?? Szkoda psiny!!!!:shake:

Posted

ewuś - jesli mozesz to zabierz ja stamtąd...:shake:
tam ja nic dobrego nie spotka...

jesli ta pani agnieszka zgodziłaby sie przyjac fałdke do hoteliku, to chyba byłby to dobry pomysł, pod warunkiem ze uzyskałabys pomoc w odwiedzinach jeszcze od innych osób..

nie wyobrazam sobie tego wszystkiego po prostu...

ja też czytałam tu na dogo ze w tej klinice nie najlepiej sie dzieje, ale wiadomo - kazdy ma indywidualne spojrzenie..Ale tutaj zaniedbanie jest widoczne gołym okiem!!!!

Posted

papudraczek napisał(a):
:placz: to jest niedopomyślenia!!! Jak ludzie którzy powinni leczyć zwierzęta i o nie dabać mogą się tak zachowywać!!!??


MOGĄ bo to się dzieje za naszym przyzwoleniem. Nie moge, nie mogę tego czytac i czuje sie 'jak zbity pies'.

Trzeba byc "poprawnym politycznie' poniewaz z 'usług' SGGW korzystają stowarzyszenia i fundacje. Tam sa, inne, potrzebujace pomocy zwierzęta. SZANTAŻ emocjonalny! Zwierzeta, ktore inne lecznice nie chca poprostu przyjac jesli jest podejrzenie chorob zakaznych itp. Ale czy taka sytuacja, takie 'uzaleznienie', tak naprawdę pomaga zwierzętom?
Zadajmy sobie pytanie czy gdyby byl to nasz, "osobisty" pies, bylibysmy tak potulni jak baranek? MYSLĘ, ze nie. Kazdy, kazdy ustawilby tam presonel w pozycji usłużnej a nie "ŁASKAWCY'. Moj pies, moje pieniadzę i mam prawo OCZYWISTYCH rzeczy wymagac! Ktos powie; nie podoba sie zabieraj psa a ja na to; zabiore jak uznam za stosowne ale GROSZA nie zapłacę!!!!

Posted

zgadzam sie z tym - ale pamietajmy, ze fałdka korzysta z uprzejmości fundacji Niczyje, która wzieła ja pod swój patronat i dzieki temu mamy zniżke (chociaż w sumie to nie wiadomo na co, jak badan nie robia:roll: )

Posted

wczoraj kolejny raz nie zostalam wpuszczona do kenelu :-(
nie wiem czy tylko ja czy wszyscy wolontariusze...

Wynikow zeskrobin nie ma, mimo, ze mialy byc w poniedzialek...

papudraczek - wyslij mi smsem nr do Agnieszki, umowie sie i zobacze ten hotel.

Posted

Poznałam dzisiaj Fałdkę - bardzo spokojna osobniczka :loveu: mam trochę jej fotek i filmik, jak, nie chcąc wracać do budnku, zaczęła się bawić z Bugsikiem (młodym bokserkiem) - potem postaram się wszystko powklejać ;)

Posted

[quote name='Ewusek']wczoraj kolejny raz nie zostalam wpuszczona do kenelu :-(
nie wiem czy tylko ja czy wszyscy wolontariusze...

Wynikow zeskrobin nie ma, mimo, ze mialy byc w poniedzialek...

papudraczek - wyslij mi smsem nr do Agnieszki, umowie sie i zobacze ten hotel.
Nie koniecznie musza byc tak szybko, hodowla jednak troche trwa.

Posted

dzieki :-)

ja chcialabym dodac, ze Filipek jest zakochany w Faldce :-) a Faldka bardzo lubi Filipka, ale zakochala sie w tym mlodziutkim boksiu bialym w łatki - zapomnialam jak sie nazywal :oops: i go lapka zaczepiala i buzi dawala i zachecala do zabawy :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...