Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pepsi to mała sunia którą ktoś wyrzucił z samochodu.
Przez dłuższy okres koczowała pod sklepem i właśnie któregoś dnia robiłam zakupy w tym sklepie i ją poznałam.

Pepsi udało się szybko trafić do nowego domku.
Miało być tak pięknie do dzisiaj.

Właśnie dostałam telefon od jej Panci że Pepsi musi szybko opuścić jej mieszkanie bo ma alergię i lekarz kazał jej oddać psa.
Tłumaczyłam że może można coś na to zaradzić ale ona już podjeła decyzję.

Od jakiegoś czasu w ciągu dnia Pepsi przebywa na balkonie:angryy: a w nocy śpi w sieni.

Pepsi to mała ruda, gładkowłosa sunia. Wielkości jamnika.
Ma ok. 3-4 latek.
Zostaje sama przez wiele godzin i nie ma problemu z utrzymaniem czystości.
Ani razu nie zdarzyła się jej wpadka.
Została wysterylizowana.

Po raz drugi zostaje porzucona a ja nie mam co z nią zrobić.
Hotelik odpada bo nie mam kasy, u mnie w domu psiarnia i cierpliwość TZ się kończy.

Błagam o jakiś tymczas!!!
Ona nie może po raz kolejny starcić wiary w ludzi!!!!

Mój numer: 513-077-146

Zdjęcia są zeskanowane i nie są najlepszej jakości.
Na jednym zdjęciu Pepsi wygląda jakby miała bielmo na oku ale to tylko wina aparatu.




  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o shit!!! podnosze!!!!

PILNIE DT DLA MAŁEJ SUNIECZKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wiele miejsca nie zajmie i jest niekłopotliwa..tragedia..z ta alergia ale to nieładnie ,że pani nie chce spróbowac sie odczulic..tylko kategorycznie najłatwiej pozbyc sie psa..ale kurzu z chałupy sie nie pozbedzie...a zazwyczaj alergicy na roztocza sa tez uczuleni..:angryy: :angryy:

Posted

Pani już zdania nie zmieni.
Podobno cały czas chodzi napuchnięta przez tą alergię.

Najgorsze jest to że sunia cały czas jest sama - i jeszcze ten balkon:shake: .

Z panią się widzi tylko na króciutkich spacerkach bo Pani wogóle boi się jej dotykać:angryy:

Posted

anouk92 napisał(a):
Pani już zdania nie zmieni.
Podobno cały czas chodzi napuchnięta przez tą alergię.

Najgorsze jest to że sunia cały czas jest sama - i jeszcze ten balkon:shake: .

Z panią się widzi tylko na króciutkich spacerkach bo Pani wogóle boi się jej dotykać:angryy:



JESSSOO!! TO JAKAS ODMIANA SCHIZOFRENII CHYBA NIE ALERGII...:shake: RECEMI OPADAJA JAK CZYTAM CO PISZEEZ O TEKJ KOBIECIE.. SAMA JESTEM ALERGIKIEM -ASTMATYKIEM DO TEGO OD WIELU LAT I POPROSTU RECE OPADAJA.. CO ZA BABSZTYL.. NA BANK NIE JEST UCZULONA TYLKO NA PSA!!! I POWINNA ŁYKAC ANTYHISTAMINKE.. I MOZE PSA DOTYKAC ILE WLEZIE..ALE ZEBY PSA Z TEGO POWODU ZAMYKAC NA BALKONIE!!!:angryy: NIEDOTYKAC..CIEZKO MI POJĄĆ JAKIEJ WIELKOŚCI JEST MóŻDŻEK TEJ PANI..

Posted

Człowieku - ty nie wiesz, co to jest alergia!!!!!
Leki czasem pomagają, a czasem nie!
I pisz PO POLSKU! Zrozumiale!
Nienawidzę tego, co na dogomanii częste - potępiania ludzi, o których niewiele albo nic się nie wie!
Potem słyszę, że dogomania to bagno!!!!!!

A gdzie jest Pepsi? Miasto!

Posted

Pepsi jest w wołominie pod Warszawą - z dowiezieniem nie ma problemu!

Nie chcę bronić tej Pani ale ogólnie to ona ma dobre serce - Pepsi miała u niej naprawdę dobrze - wydaje mi się że to lekarz naopowiadał jej głupot i ją wystraszył.:angryy:

Posted

Mraulina napisał(a):
Człowieku - ty nie wiesz, co to jest alergia!!!!!
Leki czasem pomagają, a czasem nie!
I pisz PO POLSKU! Zrozumiale!
Nienawidzę tego, co na dogomanii częste - potępiania ludzi, o których niewiele albo nic się nie wie!
Potem słyszę, że dogomania to bagno!!!!!!

A gdzie jest Pepsi? Miasto!


przeciez widzę Mraulino ,ze doskonale zrozumialas/es mojego posta?

Mi tez lekarz powiedział,ze musze pozbyc sie kotów bo inaczej nici z leczenia i objawy będą sie pogłębiac.a mimo to u mnie nie wchodzi taka opcja w grę.. stan mi sie niepogorszył, przyjmuję leki i jest ok.

zamierzam "spróbowac" odczulania metodą niekonwencjonalną.. koszt jest tak niewielki ,że to żadne ryzyko. i uwazam , że pozbycie sie zwierzecia z braku chęci podjęcia nawet próby odczulania.. nie świadczy dobrze o osobie, "o której wiem niewiele albo i wcale" .
masz prawo osądzac mnie a ja innych.
ale nie o to chodzi zeby naskakiwac na siebie nawzajem i ja bynajmniej takiego zwyczaju nie mam.

Posted

anouk92 napisał(a):
Pepsi jest w wołominie pod Warszawą - z dowiezieniem nie ma problemu!

Nie chcę bronić tej Pani ale ogólnie to ona ma dobre serce - Pepsi miała u niej naprawdę dobrze - wydaje mi się że to lekarz naopowiadał jej głupot i ją wystraszył.:angryy:


jesli mozna uniknąc kontaktu z alergenem to to jest najlepsze lekarstwo.
ale zazwyczaj w przypadku alergii na kurz, pyłki, czy inne alergeny niestety tego nie ma mozliwości sie nijak pozbyc z zycia. mozna minimalizowac kontakt z takimi alergenami..a z psem czy kotem czy innym futerkowcem to wiesz sprawa jest prosta.

ale mozna zawsze choc spróbowac zanim podejmie sie te ostateczną decyzję..o dalszym losie zwierzecia.

Ania w razie czego spróbuj zrobic jak ci pisałam, w ostatecznosci.

Posted

Ela zobaczymy mam do niej podjechać - chciałam dzisiaj ale powiedziala że jest zajęta - ma do mnie dzwonić.

Ona chyba sobie zdaje z tego sprawę że ja nie mam co z Pepsi zrobić - ale nie wiem ile dała jej czasu.:shake:

Posted

uwazam ,ze ta wolontariuszka ,ktora przekazala umowa adopcyjna psa ,musi jak najszybciej pieska zabrac .nie mozna pozwolic ,zeby suczka siedziala na balkonie,bez zadnego kontaktu z czlowiekiem.Uwazam ,ze jak ktos nie chce psa ,czy to z tego ,czy innego powodu ,nalezy psa nie narazac< na dalsze cierpienia psychiczne.ludzie odaja psy bllllla...:to alergia,to ugryzl,to za zywy, itd.Nie ma sensu na sile rekalmowac i zachecac do zatrzymania psa.predzej czy pozniej go oddadza!:angryy:
ja mam asthme i 4 psy i koty .Czasmi przebywa u mnie wiecej zwierzat.mam alergiczny pas.nie powinnam miec kotow i psow!
jestem zdrowa ,gdyz organizm przyzwyczaja sie z zbiegiem czasu do alergenu,i nie reaguje objawowo.

Posted

xxxx52 napisał(a):
uwazam ,ze ta wolontariuszka ,ktora przekazala umowa adopcyjna psa ,musi jak najszybciej pieska zabrac .nie mozna pozwolic ,zeby suczka siedziala na balkonie,bez zadnego kontaktu z czlowiekiem.Uwazam ,ze jak ktos nie chce psa ,czy to z tego ,czy innego powodu ,nalezy psa nie narazac< na dalsze cierpienia psychiczne.ludzie odaja psy bllllla...:to alergia,to ugryzl,to za zywy, itd.Nie ma sensu na sile rekalmowac i zachecac do zatrzymania psa.predzej czy pozniej go oddadza!:angryy:
.


Ja oddawałam Pepsi i ja podpisywałam umowę ale jest dramat i nie ma gdzie jej zabrać:shake:

Posted

mam kilka pytan:
gdzie piesek przebywa,czy jest zaszczepiony pelna szczepionka,czy jest wykastrowana,czy moglby przyjechac do Poznania lub okolicy,czy moglby miesiac zaczekac u kogos ,moze moglabym pomoc tzn.poczatek czerwca.

Posted

xxxx52 napisał(a):
mam kilka pytan:
gdzie piesek przebywa,czy jest zaszczepiony pelna szczepionka,czy jest wykastrowana,czy moglby przyjechac do Poznania lub okolicy,czy moglby miesiac zaczekac u kogos ,moze moglabym pomoc tzn.poczatek czerwca.


Sunia jest w Wołominie pod Warszawą.
Jest wysterylizowana.
Nie jestem pewna czy Pani ją zaszczepiła ale miała to zrobić po sterylizacji.

Pytanie gdzie miałaby trafić w czerwcu?

Posted

iwop napisał(a):
a może chcociaz na ten długi weekend dasz ją do gamoń - ogłasza się, że może na ten okres przyjąc jakąs łagodna suczkę...?


Już z rozmawiałam z Beatą - tymczas na 2 tyg. max tylko co dalej
Muszę coś znaleźć na czas nieograniczony - może sunia znajdzie domek w ciągu tygodnia a może trzeba będzie czekać dłużej:shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...