Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WiosnaA napisał(a):
Pani zadzwoniła i poprosiła przełożyć spotkanie,ponieważ przeciągnęła się jej wizyta u weta z chorym bezdomnym kotkiem(nie jej).Jutro ma zadzwonić i się umówimy.
Odwiedziła nas dziś ciocia zachary i chciała "schrupać" Dżamalka ;), głaskom nie było końca i Dżamiś był cały szczęśliwy:).


zazdroszczę :loveu:
ps. widać, że Pani taka prozwierzęca, super! :) zobaczymy jak to się potoczy...

Posted

Dostałam post nr.2 i naniosłam rozliczenie.Sprawdźcie proszę,czy wszystko się zgadza i czy jest "zrozumiały":oops:.

No i troszkę Dżamalka;)

[video=youtube;GXSwkuGmmvs]http://www.youtube.com/watch?v=GXSwkuGmmvs[/video]



Spacerek trudno mi samej nagrać,ale chociaż kilka chwil Wam pokażę.

[video=youtube;T05OvVsgqPw]http://www.youtube.com/watch?v=T05OvVsgqPw[/video]

Posted

kolejna kobietka napisał(a):
Jest zrozumiały :) tylko umknęła jedna wpłata od MikAga na 50,00 zł.



Ale wstyd na "dzień dobry" :oops::oops::oops:...przepraszam najmocniej :oops::oops::oops:......chciałam szybciej nanieść,a pośpiech nie wskazany przy pieniążkach :mad:.
Dziękuję kolejna kobietko! Naniosłam poprawkę.

Posted

Oglądnęłam filmiki i fotki,no i łezki mi się zakręciły w oczach.Jaki Dżamal jest szczęśliwy,piękny,cudownie biega,pycholek roześmiany.Tyle lat wątpię aby go ktoś głaskał,mówił do niego.Wspaniale jest oglądać Dżamala,jedno życie uratowane.WiosnaA - z całego serca chcę Tobie podziękować za zaoferowanie DT, a Toyocie za to,że go wypatrzyła i szukała dla niego ratunku.DZIĘKUJĘ JESTEŚCIE KOCHANE.

Posted

Nikt z nas by nie wiedział o jego istnieniu :shake: ,gdyby nie toyota.Zapewne swoim dotychczasowym wyglądem nie przyciągał odwiedzających schronisko,by zatrzymali się chwilę dłużej i spojrzeli w te cudne oczka, tam jest największe piękno :).Tak strasznie chce być tulony,głaskany, żeby choć noskiem mnie musnąć, każdy dotyk ręki sprawia mu ogromną przyjemność.Niesamowicie spragniony kontaktu z człowiekiem.
Dżamalek dotychczas nie próbował wchodzić na kanapę,wczoraj go zaprosiłam i migiem stwierdził,że to jest najlepsze miejsce dla pieska:). Amikowe posłanko (nie ma jeszcze własnego),które mu dałam,nie jest już takie ważne ;).

Posted

rodzice napisał(a):
migiem zrobi sie z niego ksieciunio :)

I tak ma być,przecież to jest Książe z Bajki.Oby tylko trafił do dobrego domu w którym nie może zabraknąć miłości i szacunku dla niego.

Posted

Taaak ,księciunio :roll:...dziś na spacerze Dżamalek zaczął się taczać po ziemi więc stoję i czekam...i czekam...a ten się tacza i tacza,wywija te swoje fikołki ,wierzga łapkami,szczęśliwy jak nie wiem co ...a ja stoję i się uśmiecham że taki zadowolony;)...myślę jakoś długo w jednym miejscu:razz:, mówię idziemy,a on dalej się tacza:razz:....lina długa więc podchodzę do niego,patrzę,a ten gnojek na zdechłym szczurze się taczał i był cały w skowronkach:mdleje: :crazyeye::mdleje:....brrrrrr.

Posted

WiosnaA napisał(a):
Taaak ,księciunio :roll:...dziś na spacerze Dżamalek zaczął się taczać po ziemi więc stoję i czekam...i czekam...a ten się tacza i tacza,wywija te swoje fikołki ,wierzga łapkami,szczęśliwy jak nie wiem co ...a ja stoję i się uśmiecham że taki zadowolony;)...myślę jakoś długo w jednym miejscu:razz:, mówię idziemy,a on dalej się tacza:razz:....lina długa więc podchodzę do niego,patrzę,a ten gnojek na zdechłym szczurze się taczał i był cały w skowronkach:mdleje: :crazyeye::mdleje:....brrrrrr.


ty sie ciesz że to był tylko szczur - moje kudłate księżniczki wybieraja lepsze pachnidła :evil_lol:

Posted

rodzice napisał(a):
ty sie ciesz że to był tylko szczur - moje kudłate księżniczki wybieraja lepsze pachnidła :evil_lol:



O rany :razz:....odpukać , oprócz kałuży czy błota, które tylko sunia uwielbia (mały nie), nie zdarzyły się nam jakieś pachnidła z wyższej półki :razz: ,hmm....czyżby z Dzamalkiem zacznę przerabiać ten temat? :mdleje::evil_lol:

Posted

tak moje zdecydowanie wyższa pólka i jeszcze ci powiem ze takie cóś wyschniete to owszem moze byc ale jak trafi sie świeże , mokre g........ to jest po prostu euforia . Moje przyjmują doustnie i naskórnie :angryy:
takie mam księzniczki :evil_lol: wersal po prostu :razz:

Posted

kolejna kobietka napisał(a):
Zaglądam do Dżamalka i również czekam na wieści :)



Nie udało mi się jeszcze skontaktować z toyotą(mam nadzieję,że choroba jej nie złożyła),żeby porozmawiać na temat Tego domku,ale wiem,że czekacie więc piszę.
Spotkanie odbyło się wczoraj. W mojej ocenie, to nie jest Domek dla Dżamalka.Jako,że nie mam doświadczenia (a tylko co najwyżej babskie przeczucia) w przeprowadzaniu wizyt p/a , poprosiłam o pomoc ciocię zachary i jej "trzeźwe oko" nad wizytą;) .Przyjechała do nas,za co Jej bardzo serdecznie dziękuję!:smile:. Podziela moje zdanie i pewnie napisze dwa słowa od siebie.

W domku jest trzy Panie,maturzystka (wyjeżdża na studia do innego miasta),Pani (40-50 lat) i babcia (? 65-70). Pieska chce Pani-pracuje ,w tym czasie babcia będzie wyprowadzać.
Piesek nie może ciągnąć (żeby babcia mogła sobie poradzić),żeby nie gonił kotów,nie agresywny,czy nie szczeka?,żeby nie bardzo stary,może Dżamalek ma 10 lat?-u weta chciałyby sprawdzić(ok,nie ma problemu). Masę innych pytań o psiaka,my nie zdążyłyśmy tyle zadać.Na koniec,czy piesek ma włos czy sierść,lepiej żeby włos,bo babcia ma ...uczulenie. Z rozmowy wiemy,że 10 lat w domu był dalmatyńczyk,niedawno odszedł.
Dżamalek dla Pani się spodobał,że taki miły,delikatny,że się przytula. Poprosiły o dzień do namysłu co do podjęcia decyzji.
Odniosłam wrażenie,że Panie chcą pieska jakby idealnego i obawiam się,że jeśli Dżamalek by czemuś nie sprostał,to alergia może być "furtką"....Panie szukają pieska,były w schronisku,interesowały się Jackusiem z dogo,ale on jest 50 km od Białego w hoteliku.Może młody,spokojny,malutki,nie szczekliwy miałby dobrze,nie wiem.Na ew. wizytę w domu jest zgoda.


Dżamalek,jednak nie jet dziadeczkiem , by się tylko przytulać i dreptać powoli.W domku jeszcze jest spokojny,są sytuacje,że się stresuje,jest delikatny,ale wiem,że to się zmieni i powolutku otworzy.Zaczął już lepiej jeść :).Na spacerze natomiast widzę "prawdziwego" Dżamalka- pełen energii,wesoły,rozbrykany,na luzie psiak.Nie bronię mu tego,nie każę na razie chodzić przy nodze(nawet na osiedlu),niech nacieszy się zapachami,chcę by poczuł trochę wolności .Zawołany przybiega do mnie uśmiechnięty i patrzy prosto w oczy ,chwalę go wtedy mocno;) .Dżamalek odsiedział już swoje za kratami :shake: i chciałabym żeby przyszły Domek dał mu możliwość choć czasami większej swobody, nie tylko zwykłego,spokojnego spacerku przy bloku.
Jeśli Pani się odezwie,przede wszystkim z powodu na alergię,uważam,że wydać nie możemy,bo Dżamalek teraz ma sierść podobną do włosa,ale nie wiemy jaka będzie jak mu odrośnie już zdrowa,jest tylko kundelkiem.

Posted

WiosnaA napisał(a):

Odniosłam wrażenie,że Panie chcą pieska jakby idealnego


Dokładnie takie samo wrażenie odniosłam, ale nie chciałam przekreślać ludzi po jednej rozmowie telefonicznej.

Pani ma bardzo duże wymagania, pierwszy raz się spotkałam aż z tak wymagającą osobą. Jednak pies to nie robot i nie jestem w stanie obiecać, że będzie bezproblemowy i zawsze taki sam, że nie bedzie ciagnął na smyczy, nie będzie się ciskał do żadnego psa itd.

Dżamal spędził aż 4 lata w schronisku, lgnie do czlowieka, jest kontaktowy, ma prawo jednak wszystkiego nie umieć.
WiosnaA nauczyła go już pięknie jeździć autem, sam wskakuje do samochodu, czeka na pozwolenie by wysiąść, ale wielu rzeczy jeszcze nie zna.

Panie były w białostockim schronisku i nie wybrały żadnego psiaka. To też mnie zastanawia, jak można nie wybrać żadnego biedaka spośród kilkuset psów ? W czym jest Dżamal lepszy od tych innych biedaków ? Bo ja się obawiam, że może nie spełnić aż tak wygórowanych wymagań.

Z tym włosem i alergią to już przesada.

Ja mam maltańczyka, który ma włos, ale co z tego, skoro jest najgłośniejszy spośród wszystkich moich psów, kręci się w kółko i jazgoli z byle powodu, zaczyna najpóźniej od 7 rano, lubi czasem coś obsikać, zwłaszcza torebkę i buty, wymaga kosmetyków drożych od moich, kąpiel przynajmniej raz w tygodniu, a i tak potrafi się obsrać w najmniej odpowiednim momencie, a potem wskoczyć do łóżka. Ma doskonałe pochodzenie i 8 miesięcy. Zapewne wielu chciałoby go adoptować, a potem byłoby zdziwko ;). Dostałam go za darmo od pierwszych właścicieli, jak się zorientowali, że nie będzie tylko leżał i pachniał ;).

Ps. Mały nie jest do adopcji, nie zamierzam mieć przez 10 lat 100 telefonów dziennie od napalonych chętnych ;).
To taka mała dygresja odnośnie idealnych psów i wyobrażeń ludzi. Pies to pies i trzeba się liczyć z problemami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...