Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Własnie dostałam maila:)

Hej!
Piesek ma się dobrze, byliśmy z "dziewczynami" na dłuzszym spacerze.
jest posłuszna, grzeczna.Wykapana też :) no i dostała nowe imię - Aida,
bo na tamto nie reaguje.
pozdrawiam
P.S.Zobaczymy co bedzie jutro jak wrócimy z pracy:)

  • Replies 255
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gonitwa-na pewno będę pamiętać!!!!
A oto wieści z dzis.....

hej!
Właśnie wpadłam do domu po pracy, leciałam z duszą na ramieniu, ale
uffffffffff - obie całe i dom cały.
Ale mieliśmy nockę! Nie mogły znaleźć sobie miejsca, Aida wparowała nam
do łóżka, a Delta była obrażona. Tak śmiesznie zagladała pod kołdrę i
nie pasowało jej.W końcu obie uwaliły się na podłogę,ale to tylko na
jakiś czas, bo po krótkiej drzemce, wzieło je na zabawy.Obie dostały
ochrzan i w końcu Delta wylądowała u Dawida.Jakoś dobrneliśmy do rana!
Obie panny w sumie nie wykazują żadnej agresji w stosunku do siebie, raz
tylko Aida warkneła na Deltę jak ta chciała dobrać sie do jej miski po
tym jak zszamała swoje jedzonko.W ogóle apropo imienia, niesamowite, ale
Aida reaguje na Aidę:).Chyba jej do gustu przypasowało.Na dworzu się
słucha, spuszczona ze smyczy, nie oddala się i ładnie też idzie do domu
(bez żadnych prób ucieczek:)).Trzeba ja tylko oduczyć okazywania radości
w postaci skakania. Juz cała jestem podrapana, mało człowieka nie
przewróci.I jest z niej taka sama pieszczocha jak z Delty. Teraz
towarzysza nam dwa psy we wszystkim, gdzie my,tam one.Nie mam pojęcia,
kto wymyślił ta nagonkę na amstaffy, że to takie kilery itd. Miałam juz
w swoim zyciu trochę piesków, ale zaden z nich nie był takim
pieszczochem. Jak sie patrzy na ich mordki to ma sie jedno skojarzenie -
żuczek!!!Maja takie muminkowe ryjki.Ludzie jak chca pokazac, że amstaff
grożnie wyglada, zanim zrobia zdjęcie-wypuszczaja psa by pobiegał.
Dopiero zmęczony amstaff wyglada jakby miał kogos zjeść. To tak na
marginesie:)
Cieszymy się,że psiak dotarł do nas,moze nie mamy domu z ogrodem, ani
wielkich parametrów mieszkania,ale chyba bedzie im dobrze tu z nami.
Bedę pisac od czasu do czasu, co słychac u panienek. Widzę,że są ludzie,
których obchodzi los zwierząt.Szkoda,że naszym sąsiadom tego
brakuje.Miny mają nietęgie.Już sama Delta im przeszkadzała, a teraz dwa
psy...Ale jak ktos jest burakiem to wszystko mu bedzie przeszkadzać,
to na razie,
do nastepnego razu!:)

Posted

Nowe wieści:) A zdjatka będą w weekend!!!!

Cześc Aniu!
Mam trochę czasu przed kolejną pracą,więc siadłam do kompa i popiszę cos
o suniach.Tak w ogóle,jestem nauczycielem,wpadam ze szkoły do domu, a
potem na korki.Mam dlatego możliwość systematycznie kontrolować:)pieski.
Sunie cała noc spały jak zabite - tak je wymeczyliśmy na polance:)Delta
przyzwyczajona,szybko dochodzi do siebie po wysiłku.Aidzie brakuje
kondycji,ale widac jaka jest szczęśliwa spuszczona na trawkę.Obie skacza
jak zające i tylko gdzie kij.To interesuje je najbardziej.Ani jedna ani
druga kija nie przynosi,traktują je jak trofeum do zgryzienia.Widać
podobieństwa rasowe.Sa bardzo podobne w wielu kwestiach.Delcik jest
zazdrosny,czasem wyglada na obrażoną,ale myslę,że w końcu jej
przejdzie.Jest strasznie rozpieszczona,była naszym jedynym glusiem,a
teraz musi się dzielić:)Staramy sie byc sprawiedliwi, obie dostają tyle
samo uczuć,zainteresowania, jedzenia też,choc Aida może troche
wiecej:),jest taka wychudzona,a jak mówiłam żarłoczek z niej okropny.W
nocy,oprócz tego,że była zmęczona,widac było jak spokojnie śpi i od
czasu do czasu (przez sen) ogonem macha, chyba czuje sie już
bezpieczna.W pierwszy dzień cały czas praktycznie siedziałam mi na
kolanach,była jakoś tak zagubiona.Teraz widać spokój jaki ja ogarnął,
nie jest taka chaotyczna, nerwowa.Jej sierśc tez dochodzi do siebie, po
drugim kapaniu zaczęła sie błyszczeć.
Dzis tez je wymeczymy, aż padną....:)
Pa!

  • 2 weeks later...
Posted

Oto ostatnie wieści z domku....

Nigdy miałam szczęścia do psów.Ale Delta była od razu
udana.Kiedy była malutka,chodzilismy do faceta ja owdiedzać.na reku sie
miesciła.Chcielismy suczkę,a były tylko dwie.Jedna była juz "zaklepana"
i została nasza Delcia.Jeszcze wtedy nazywalismy ja biszkopcik,była taka
jasniutka i wygladała jak ciasteczko.Ale była radocha jak już moglismy
ja wziąść do domu.Od razu szkrab zasikał nam łózko:)Ciesze sie,że juz
jest duża,ze szczeniakami jest kupa roboty,musielismy wywalic dywan i
chodnik po jej sikaniu.Zawsze sie dziwiłam ludziom,że póki pies jest
szczeniaczkiem jest miło,a potem dorosłego wyrzucają.To z dorosłego psa
ma się najwiecej przyjemności,szczeniak jest jak niemowle.Bardzo
przekonalismy sie do tej rasy.To bardzo madre psy,fakt,że trzeba umieć
się nimi zajać.Maja pociąg do dominacji i wymagaja dużego
zainteresowania - od umozliwienia sie im wybiegania (az padną) do
ciagłego okazywania czułości.Ale jak się nimi człowiek dobrze zajmie,sa
wdzieczne i ułozone.Dlatego jak zobaczylismy Ajdzie na allegro (tak
weszłam przypadkiem) to od razu pomyslelismy,aby ja wziasć skoro nikt
jej nie chce.I warto było,bo to nie jest pies ze skrzywionym
charakterem,niebezpieczny ani głupi.Nie pozwoliłabym uspic takiego psa.i
nie załujemy.Kazdy nam sie dziwi i póka sie w czoło - takie duze psy w
domu.Ale mnie gówno interesuje, co inni sobie gadają.Tak sie
przekonalismy do amstaffów czy pit bulli czy innych pochodnych,ze każdy
kolejny pies bedzie taki.A juz własciciel suki od delty nam powiedział -
zobaczycie,zakochacie sie w tej rasie.On tez miał fioła na punkcie
swojego psa.To prawda,są cudowne.A nasze sunie sa w ogóle naj! Ale sa
ludzie,którzy biora sobie takie psy tylko dla popisu.Przychodzi facet z
amstaffem-psem na polankę.Zawsze na smyczy,w kagańcu.Szkoda mi go,bo
pies az piszczy,ąby polatac z naszymi suniami,ale ten mu nie daje.Nie
wiadomo czy dlatego,że niby taki groxny czy facet chce sprawiac takie
wrazenie.W kazdym razie pies suki nie pogryzie.Stoi biedaczysko i az
drepcze w miejscu i piszczy,ze chce sobie pobiegac.Patrzy z
utesknieniem.Głupi ten gosc! Ale ja tu sie rozpisuję,nie bede juz
zanudzać:)
Jeszcze tylko jedno - sunie daja sobie buziaki i jedza nawet z jednej
miski,Aida nie boi sie juz o jedzenie.Podejrzewam,ze jeszcze troche,a
nie beda mogły zyc bez siebie.Delta cały czas przyglada sie co Aida robi
i ja nasladuje.Super sie bawią ze sobą,Delta udaje,ze jest groźna i
warczy,a Aida ma do niej świeta cierpliwość.Fajnie wyglada jak ja
przygniata,mozna je godzinami obserwowac.Widac,ze ten gosc od Aidy
musiał ja puszczac do walki,bo wie jak to robić.Ale jest zawzieta do
kija,jeszcze bardziej niz Delta.Jak mamy duzy konar,podnosimy go,a Aida
na nim wisi.Ma tą szczenę!!!! Raz złapała mnie w zabawie za
rekę,przecieła mi skóre i zbiła,ale od razu poczuła,że ma reke w
pysku.Inaczej bym została bez reki:) Przegryzaja duza gałąź bez problemu.

A oto dowody:)










Posted

"Widac,ze ten gosc od Aidy
musiał ja puszczac do walki,bo wie jak to robić"


Jeju, co to znaczy? Mam nadzieję, że się mylą - jeśli byłaby używana do walk jednak miałaby chyba spaczony charakter.
Ale szkolenie z wieszaniem na kiju ćwiczy siłę szczęk... nie wiem czy to dobrze...

Posted

DO walk i do napadów na banki!!!! Taki z wytrenowaną szczęką przegryza potem kraty i kasa nasza! (znaczy ja jeszcze nie mam amstaffa, ale jakby co tyo chętnie się podączę...)

Posted

Zeby uspokic nasza kochana NERIS:)

Hej!
Widziałam nasze fotki na stronie.Czytałam tez komentarze. Prosze
uspokoić zainteresowanych - Aida nie ma spaczonego charakteru,juz
pisałam wielokrotnie-Aidzia jest bardzo posłuszna,pewna w zachowaniu.To
nie jest znerwicowany pies,który sie rzuca na wszystko i wszystkich.Bawi
sie z innymi psami i nie przejawia agresji.Jest bardzo czujna,gdy
wchodzi ktoś obcy do domu.Potrafi warczeć i trzeba ja wtedy
uspokajac,ale to tylko swiadczy,ze pilnuje domu.Złodzieja nie wpusci:)Do
poznanych ludzi zachowuje sie juz przyjaźnie,łasi się.Zresztą sama
widziałaś tego pieszczocha.Nas nie odstępują na krok.
A jesli chodzi o wieszanie na gałęzi,Amstaffy to uwielbiają!!!!!!!!!!
To dla nich jedna z najbardziej ulubionych zabaw.Uwielbiają ganiac za
kijami,im większy tym lepszy:)Uwielbiają skakac di kija na wysokości i
wieszać sie na wszystkim na czy sie da!Są wtedy szczęsliwe i
wdzięczne.Kazdego dnia czekaja na taki spacer i zabawy.Zbliza sie
wieczór i nie daja zapomniec o sobie:)Kręca sie po domu,przy drzwiach,a
jak juz idziemy z nimi na polankę - hahaha fruniemy prawie jak
baloniki.One chca byc tam jak najszybciej!!!!
To nie sa psy pokojowe,którym wystarczy wylegiwanie sie na kanapie i
zrobienie siusiu,to psy,którym trzeba zapewnic wysiłek fizyczny.Widac je
wtedy w pełnej krasie.Są piekne i wspaniałe kiedy pokazuja swoja siłę!I
przypominam to tylko zabawa i one to wiedzą.Nikt ich nie uczy żadnej
agresji,a juz na pewno nie przez wieszanie na kiju:)
Przypominam złota maksymę:"Zmęczony amstaff-szcześliwy amstaff!":)
Amstaffy swietnie rozrózniaja zabawe od zagrożenia.
Zanim zdecydowalismy sie na takiego psa-było duzo lektury.Kiedy mój mąż
wpadł na pomysł posiadania takiego psa,przyznam sie,ze moja wiedza na
ich temat była taka sama,jak u wiekszosci ludzi.Myslałam,ze to
zabójcy.Tak niestety jest opinia o tych psach.Ale jak sobie poczytałam i
popytałam sie własciecieli,moje zdanie zmieniło się diametralnie.Zdaniem
włascicieli(i moim:))to najbardziej krzywdzaca opinia.Nikt nie pisze o
tym,że kundel kogos pogryzł,wilczór zjadł itd,ale nie daj Boze amstaff
na kogos sie rzucił....ojoj wtedy sie zaczyna.Tylko nikt nie doda,ze
został sprowokowany i ze był na smyczy,a inny pies spuszczony ze smyczy
go podgryzał,albo jakis napity go prowokował.Żaden amstaff nie gania po
miescie bez smyczy czy sam po podwórku!
Amstaffy tez maja świra na punkcie dzieci.Sa wypadki wydłubanych psich
oczu przez małe dzieci,taka maja cierpliwość!
Ale to temat rzeka,nie starczyłoby tygodnie na opisywanie zalet tych
psiaków:) Nie bede juz zanudzać!:)I pozdrawiam wszystkich
zaniepokojonych!!!!!

Posted

Nie no spokojnie, ja pisałam że gdyby była szkolona to MIAŁABY spaczony charakter, proszę z biednej Nerisianki nie robić histeryka...

A ja zawsze lubiłam asty, ale przerażała mnie MASA takiego psa. Jednak jamnika można pod pachę i biegusiem jakby co...

Posted

Ania+Milva i Ulver napisał(a):

Daria opole ma bardzo podobne foteczkI z opona:) He HE PRZYZNAJ SIE ,żE DO WALK ćWICZYSZ SWOJE SKARBY:)


Jasne , trenuję na sąsiadach ze wsi :evil_lol: :cool3:
Cieszę się że Aida i Delta się tak polubiły, moje sunie też za sobą przepadają , bardziej niż za samcem , który wybitnie jest jakiś taki ludzki i zamiast szaleć na dworze woli siedzieć z ludźmi w domu :cool3:
A patyki, przeciąganie,i przygniatanie ciężarem swojego cielska to codzienność .!!
Moja Happy też nie raz ugryzła mnie w rękę bo myślała że to gałąź , niestety wariatka jak widzi badyle to jest tak rozemocjonowana że nie zastanawia się co robi !!!
ahhhh jak ja kocham asty.........:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...