Ania+Milva i Ulver Posted May 27, 2007 Author Posted May 27, 2007 Własnie dostałam maila:) Hej! Piesek ma się dobrze, byliśmy z "dziewczynami" na dłuzszym spacerze. jest posłuszna, grzeczna.Wykapana też :) no i dostała nowe imię - Aida, bo na tamto nie reaguje. pozdrawiam P.S.Zobaczymy co bedzie jutro jak wrócimy z pracy:) Quote
basiagk Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Cioteczki chwała Wam za to że pomogłyście suni!!!! Quote
Yona Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 Nieźle :cool1: Miała baba psa, który nie reagował na swoje imię :cool1: Quote
Iskra73 Posted May 27, 2007 Posted May 27, 2007 no rewelacja:mad: :mad: :mad: takiego numeru to jeszcze nie widzialam Quote
Gonitwa Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Jakby co to polecam się na przyszłość... Dobrze Wam z astką poszło, my też mamy 2 astki w schronie... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 28, 2007 Author Posted May 28, 2007 Gonitwa-na pewno będę pamiętać!!!! A oto wieści z dzis..... hej! Właśnie wpadłam do domu po pracy, leciałam z duszą na ramieniu, ale uffffffffff - obie całe i dom cały. Ale mieliśmy nockę! Nie mogły znaleźć sobie miejsca, Aida wparowała nam do łóżka, a Delta była obrażona. Tak śmiesznie zagladała pod kołdrę i nie pasowało jej.W końcu obie uwaliły się na podłogę,ale to tylko na jakiś czas, bo po krótkiej drzemce, wzieło je na zabawy.Obie dostały ochrzan i w końcu Delta wylądowała u Dawida.Jakoś dobrneliśmy do rana! Obie panny w sumie nie wykazują żadnej agresji w stosunku do siebie, raz tylko Aida warkneła na Deltę jak ta chciała dobrać sie do jej miski po tym jak zszamała swoje jedzonko.W ogóle apropo imienia, niesamowite, ale Aida reaguje na Aidę:).Chyba jej do gustu przypasowało.Na dworzu się słucha, spuszczona ze smyczy, nie oddala się i ładnie też idzie do domu (bez żadnych prób ucieczek:)).Trzeba ja tylko oduczyć okazywania radości w postaci skakania. Juz cała jestem podrapana, mało człowieka nie przewróci.I jest z niej taka sama pieszczocha jak z Delty. Teraz towarzysza nam dwa psy we wszystkim, gdzie my,tam one.Nie mam pojęcia, kto wymyślił ta nagonkę na amstaffy, że to takie kilery itd. Miałam juz w swoim zyciu trochę piesków, ale zaden z nich nie był takim pieszczochem. Jak sie patrzy na ich mordki to ma sie jedno skojarzenie - żuczek!!!Maja takie muminkowe ryjki.Ludzie jak chca pokazac, że amstaff grożnie wyglada, zanim zrobia zdjęcie-wypuszczaja psa by pobiegał. Dopiero zmęczony amstaff wyglada jakby miał kogos zjeść. To tak na marginesie:) Cieszymy się,że psiak dotarł do nas,moze nie mamy domu z ogrodem, ani wielkich parametrów mieszkania,ale chyba bedzie im dobrze tu z nami. Bedę pisac od czasu do czasu, co słychac u panienek. Widzę,że są ludzie, których obchodzi los zwierząt.Szkoda,że naszym sąsiadom tego brakuje.Miny mają nietęgie.Już sama Delta im przeszkadzała, a teraz dwa psy...Ale jak ktos jest burakiem to wszystko mu bedzie przeszkadzać, to na razie, do nastepnego razu!:) Quote
Yona Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Mam nadzieję, że będą też zdjęcia, bo tak naprawdę, to na tych z pierwszego domu sunia była ledwo widoczna :) Quote
Tengusia Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Suuuuper suuuuper suuuuper ... no i czekamy na foteczki ;) Quote
Gonitwa Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Cieszę się bardzo! No niestety na "buraki" nie ma rady.. Są ludzie i taborety..;) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 29, 2007 Author Posted May 29, 2007 Nowe wieści:) A zdjatka będą w weekend!!!! Cześc Aniu! Mam trochę czasu przed kolejną pracą,więc siadłam do kompa i popiszę cos o suniach.Tak w ogóle,jestem nauczycielem,wpadam ze szkoły do domu, a potem na korki.Mam dlatego możliwość systematycznie kontrolować:)pieski. Sunie cała noc spały jak zabite - tak je wymeczyliśmy na polance:)Delta przyzwyczajona,szybko dochodzi do siebie po wysiłku.Aidzie brakuje kondycji,ale widac jaka jest szczęśliwa spuszczona na trawkę.Obie skacza jak zające i tylko gdzie kij.To interesuje je najbardziej.Ani jedna ani druga kija nie przynosi,traktują je jak trofeum do zgryzienia.Widać podobieństwa rasowe.Sa bardzo podobne w wielu kwestiach.Delcik jest zazdrosny,czasem wyglada na obrażoną,ale myslę,że w końcu jej przejdzie.Jest strasznie rozpieszczona,była naszym jedynym glusiem,a teraz musi się dzielić:)Staramy sie byc sprawiedliwi, obie dostają tyle samo uczuć,zainteresowania, jedzenia też,choc Aida może troche wiecej:),jest taka wychudzona,a jak mówiłam żarłoczek z niej okropny.W nocy,oprócz tego,że była zmęczona,widac było jak spokojnie śpi i od czasu do czasu (przez sen) ogonem macha, chyba czuje sie już bezpieczna.W pierwszy dzień cały czas praktycznie siedziałam mi na kolanach,była jakoś tak zagubiona.Teraz widać spokój jaki ja ogarnął, nie jest taka chaotyczna, nerwowa.Jej sierśc tez dochodzi do siebie, po drugim kapaniu zaczęła sie błyszczeć. Dzis tez je wymeczymy, aż padną....:) Pa! Quote
basiagk Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 Chica w końcu szczęśliwa i Kochana!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Tengusia Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Jak ja uwielbiam te szczesliwe zakonczenia :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Neris Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 A ta jej "właścicielka" pozbyła się takiego skarbu... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Oto ostatnie wieści z domku.... Nigdy miałam szczęścia do psów.Ale Delta była od razu udana.Kiedy była malutka,chodzilismy do faceta ja owdiedzać.na reku sie miesciła.Chcielismy suczkę,a były tylko dwie.Jedna była juz "zaklepana" i została nasza Delcia.Jeszcze wtedy nazywalismy ja biszkopcik,była taka jasniutka i wygladała jak ciasteczko.Ale była radocha jak już moglismy ja wziąść do domu.Od razu szkrab zasikał nam łózko:)Ciesze sie,że juz jest duża,ze szczeniakami jest kupa roboty,musielismy wywalic dywan i chodnik po jej sikaniu.Zawsze sie dziwiłam ludziom,że póki pies jest szczeniaczkiem jest miło,a potem dorosłego wyrzucają.To z dorosłego psa ma się najwiecej przyjemności,szczeniak jest jak niemowle.Bardzo przekonalismy sie do tej rasy.To bardzo madre psy,fakt,że trzeba umieć się nimi zajać.Maja pociąg do dominacji i wymagaja dużego zainteresowania - od umozliwienia sie im wybiegania (az padną) do ciagłego okazywania czułości.Ale jak się nimi człowiek dobrze zajmie,sa wdzieczne i ułozone.Dlatego jak zobaczylismy Ajdzie na allegro (tak weszłam przypadkiem) to od razu pomyslelismy,aby ja wziasć skoro nikt jej nie chce.I warto było,bo to nie jest pies ze skrzywionym charakterem,niebezpieczny ani głupi.Nie pozwoliłabym uspic takiego psa.i nie załujemy.Kazdy nam sie dziwi i póka sie w czoło - takie duze psy w domu.Ale mnie gówno interesuje, co inni sobie gadają.Tak sie przekonalismy do amstaffów czy pit bulli czy innych pochodnych,ze każdy kolejny pies bedzie taki.A juz własciciel suki od delty nam powiedział - zobaczycie,zakochacie sie w tej rasie.On tez miał fioła na punkcie swojego psa.To prawda,są cudowne.A nasze sunie sa w ogóle naj! Ale sa ludzie,którzy biora sobie takie psy tylko dla popisu.Przychodzi facet z amstaffem-psem na polankę.Zawsze na smyczy,w kagańcu.Szkoda mi go,bo pies az piszczy,ąby polatac z naszymi suniami,ale ten mu nie daje.Nie wiadomo czy dlatego,że niby taki groxny czy facet chce sprawiac takie wrazenie.W kazdym razie pies suki nie pogryzie.Stoi biedaczysko i az drepcze w miejscu i piszczy,ze chce sobie pobiegac.Patrzy z utesknieniem.Głupi ten gosc! Ale ja tu sie rozpisuję,nie bede juz zanudzać:) Jeszcze tylko jedno - sunie daja sobie buziaki i jedza nawet z jednej miski,Aida nie boi sie juz o jedzenie.Podejrzewam,ze jeszcze troche,a nie beda mogły zyc bez siebie.Delta cały czas przyglada sie co Aida robi i ja nasladuje.Super sie bawią ze sobą,Delta udaje,ze jest groźna i warczy,a Aida ma do niej świeta cierpliwość.Fajnie wyglada jak ja przygniata,mozna je godzinami obserwowac.Widac,ze ten gosc od Aidy musiał ja puszczac do walki,bo wie jak to robić.Ale jest zawzieta do kija,jeszcze bardziej niz Delta.Jak mamy duzy konar,podnosimy go,a Aida na nim wisi.Ma tą szczenę!!!! Raz złapała mnie w zabawie za rekę,przecieła mi skóre i zbiła,ale od razu poczuła,że ma reke w pysku.Inaczej bym została bez reki:) Przegryzaja duza gałąź bez problemu. A oto dowody:) Quote
Neris Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 "Widac,ze ten gosc od Aidy musiał ja puszczac do walki,bo wie jak to robić" Jeju, co to znaczy? Mam nadzieję, że się mylą - jeśli byłaby używana do walk jednak miałaby chyba spaczony charakter. Ale szkolenie z wieszaniem na kiju ćwiczy siłę szczęk... nie wiem czy to dobrze... Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Tak..rzeczywiście takie zabawy moze nie wygladaja zbyt łagodnie, ale amstaffy tak maja niestety:) Daria opole ma bardzo podobne foteczkI z opona:) He HE PRZYZNAJ SIE ,żE DO WALK ćWICZYSZ SWOJE SKARBY:) Quote
Neris Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 DO walk i do napadów na banki!!!! Taki z wytrenowaną szczęką przegryza potem kraty i kasa nasza! (znaczy ja jeszcze nie mam amstaffa, ale jakby co tyo chętnie się podączę...) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 12, 2007 Author Posted June 12, 2007 Zeby uspokic nasza kochana NERIS:) Hej! Widziałam nasze fotki na stronie.Czytałam tez komentarze. Prosze uspokoić zainteresowanych - Aida nie ma spaczonego charakteru,juz pisałam wielokrotnie-Aidzia jest bardzo posłuszna,pewna w zachowaniu.To nie jest znerwicowany pies,który sie rzuca na wszystko i wszystkich.Bawi sie z innymi psami i nie przejawia agresji.Jest bardzo czujna,gdy wchodzi ktoś obcy do domu.Potrafi warczeć i trzeba ja wtedy uspokajac,ale to tylko swiadczy,ze pilnuje domu.Złodzieja nie wpusci:)Do poznanych ludzi zachowuje sie juz przyjaźnie,łasi się.Zresztą sama widziałaś tego pieszczocha.Nas nie odstępują na krok. A jesli chodzi o wieszanie na gałęzi,Amstaffy to uwielbiają!!!!!!!!!! To dla nich jedna z najbardziej ulubionych zabaw.Uwielbiają ganiac za kijami,im większy tym lepszy:)Uwielbiają skakac di kija na wysokości i wieszać sie na wszystkim na czy sie da!Są wtedy szczęsliwe i wdzięczne.Kazdego dnia czekaja na taki spacer i zabawy.Zbliza sie wieczór i nie daja zapomniec o sobie:)Kręca sie po domu,przy drzwiach,a jak juz idziemy z nimi na polankę - hahaha fruniemy prawie jak baloniki.One chca byc tam jak najszybciej!!!! To nie sa psy pokojowe,którym wystarczy wylegiwanie sie na kanapie i zrobienie siusiu,to psy,którym trzeba zapewnic wysiłek fizyczny.Widac je wtedy w pełnej krasie.Są piekne i wspaniałe kiedy pokazuja swoja siłę!I przypominam to tylko zabawa i one to wiedzą.Nikt ich nie uczy żadnej agresji,a juz na pewno nie przez wieszanie na kiju:) Przypominam złota maksymę:"Zmęczony amstaff-szcześliwy amstaff!":) Amstaffy swietnie rozrózniaja zabawe od zagrożenia. Zanim zdecydowalismy sie na takiego psa-było duzo lektury.Kiedy mój mąż wpadł na pomysł posiadania takiego psa,przyznam sie,ze moja wiedza na ich temat była taka sama,jak u wiekszosci ludzi.Myslałam,ze to zabójcy.Tak niestety jest opinia o tych psach.Ale jak sobie poczytałam i popytałam sie własciecieli,moje zdanie zmieniło się diametralnie.Zdaniem włascicieli(i moim:))to najbardziej krzywdzaca opinia.Nikt nie pisze o tym,że kundel kogos pogryzł,wilczór zjadł itd,ale nie daj Boze amstaff na kogos sie rzucił....ojoj wtedy sie zaczyna.Tylko nikt nie doda,ze został sprowokowany i ze był na smyczy,a inny pies spuszczony ze smyczy go podgryzał,albo jakis napity go prowokował.Żaden amstaff nie gania po miescie bez smyczy czy sam po podwórku! Amstaffy tez maja świra na punkcie dzieci.Sa wypadki wydłubanych psich oczu przez małe dzieci,taka maja cierpliwość! Ale to temat rzeka,nie starczyłoby tygodnie na opisywanie zalet tych psiaków:) Nie bede juz zanudzać!:)I pozdrawiam wszystkich zaniepokojonych!!!!! Quote
Neris Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Nie no spokojnie, ja pisałam że gdyby była szkolona to MIAŁABY spaczony charakter, proszę z biednej Nerisianki nie robić histeryka... A ja zawsze lubiłam asty, ale przerażała mnie MASA takiego psa. Jednak jamnika można pod pachę i biegusiem jakby co... Quote
andzia69 Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 oj, Neris - jak się ma parę w łapkach to i chudziutkiego aścika się poniesie1:eviltong: Quote
dariaopole Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Ania+Milva i Ulver napisał(a): Daria opole ma bardzo podobne foteczkI z opona:) He HE PRZYZNAJ SIE ,żE DO WALK ćWICZYSZ SWOJE SKARBY:) Jasne , trenuję na sąsiadach ze wsi :evil_lol: :cool3: Cieszę się że Aida i Delta się tak polubiły, moje sunie też za sobą przepadają , bardziej niż za samcem , który wybitnie jest jakiś taki ludzki i zamiast szaleć na dworze woli siedzieć z ludźmi w domu :cool3: A patyki, przeciąganie,i przygniatanie ciężarem swojego cielska to codzienność .!! Moja Happy też nie raz ugryzła mnie w rękę bo myślała że to gałąź , niestety wariatka jak widzi badyle to jest tak rozemocjonowana że nie zastanawia się co robi !!! ahhhh jak ja kocham asty.........:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.