Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostane zawalu przez moja sunie :P Bierze w morde wszystko co sie napatoczy choc dobrze wie, ze nie wolno, ma niecale 3 m-ce obecnie. Dzis sasiadka ja poglaskala, to z radosci zlapala jakas bulke chyba smieciasta i zaczela szalec. Omg malo sie nie udusila, bardzo sie przestraszylam. Musialam jej palcem wyjmowac bo zapchala sie az do gardla. Co zrobic by nie brala kazdego smiecia????? Narazie jedno co wymyslilam, to koniec dlugiej smyczy na spacery, bym widziala co sie dzieje i konsekwentna "zrypka" za kazdym razem gdy cos podniesie (chrupie tez malutkie patyczki, lyka drobne kamienie). Ehhhhhh doradzcie cos. W ogole to dopiero teraz widze jak brudno na ulicach i trawnikach hehehe. Tak normalnie niby ok ;) a jednak ...

Posted

A dlaczego sądzisz ze "wie ze nie wolno"?? Przeciez to jeszcze maleństwo i nie ma innej mozliwosci poznawania swiata! Małe dzieci tez wszystko biora do buzi.

Posted

"Wie", bo kazdorazowo, mowie - "nie wolno" i zabieram to czym sie napcha. Dodatkowo, takie zachowanie skutkuje natychmiastowym powrotem do domu. Widze drobne postepy. Na komende "nie wolno, zostaw" juz wypuszcza z pyska to co wezmie. Moze nie bedzie zle. Wczoraj mnie po prostu przerazila, tym ze sie zaczela dusic.

Posted

Pies różnie rozumije świat ;-)
Ona przez zrypke i wracanie do domu może rozumiec "Aha! Jak jestem na smyczy to nie mogę, bo mi sie nie oplaca... Ale jak bez to dlaczego nie? Zjem spokojnie, a jak uciekne to i mnie do domu nie zaprowadzi!"
Wybrałaś sobie szalenie inteligentną rasę - to jest na korzyść psa ;-) Ona będzie sie słuchała, ale musi wiedzieć, że spotka ją za to coś dobrego (np mówisz wypluj - a jak wypluje to ja nagradzasz i dajesz smakołyk. Jak ją wtedy skarcisz to ona zrozumie, że skarciłas ją za wyplucie, a nie za wzięcie do pyszczka).

Powodzenia ;-)

Posted

Też miałem taki problem. Chodził i łykał, żuł nawet szkło:roll: Więc robiłem tak, że jak coś złapał to mówiłem "nie wolno" wyciągałem z mordki i chwaliłem. Trwało to może z 1 miesiąc.

Posted

mam ten sam problem. tyle,ze moja sucz ma teraz 2lata. Zle ja oduczalam :oops: czy jak bo terz na komende "nie rusz" jeszcze mocniej sciska "To" w swoich szczekach i ucieka... Jak naprawic ten stan "rzeczy"???:-o -pomozcie-plisssss!!

Posted

Moja suczka ma teraz prawie trzy lata. Gdy miała okolo 2,5 roku (wzielam ja ze schroniska) to też podnosiła wszystkie brudy : kości , jakieś stare gumy itp. Teraz robi to rzadziej. gdy widze ze ma cos w pysku to pociagam ja za smycz troszke do góry, mówię nie wolno, wyjmuje jej to coś z pyska i daje buziaka. I mizianko . :)

Posted

najlepsze jest to,że mój pies zawsze musi zacząć coś żreć w trakcie zabawy,kiedy jest spuszczony i w momencie kiedy ja reaguję na jego kulinarne zachcianki,Fadzisz myśli,że dalej chcę się bawić i lata dookoła jeszcze bardziej'rozkoszując się" znalezionym przysmakiem;)

Posted

Pocieszę Was, że nie tylko Wy macie takie problemy ;)

Moja sunia, wyjada wszystko co spotka na swojej drodze :shake: Już takie świństwa wyciągałam jej z pyska, że na samą myśł robi mi się niemiło :shake:

Kupiłam kaganiec i chodzi w nim na spacery ( jak się bawi, to go ściągam ) Ale czasami, go nie zakładam i jak coś zje to mówię, że nie wolno i klepię ją lekko po zadku :p

Posted

Chyba zbyt wcześnie się pochwaliłam :p

Byłam dzisiaj na spacerze, sunia bawiła się z innym psiakiem, ale nagle się jej to znudziło i postanowiła wejść w krzaki i zjeść kuuupsko :mad:

Posted

monita napisał(a):
Chyba zbyt wcześnie się pochwaliłam :p

Byłam dzisiaj na spacerze, sunia bawiła się z innym psiakiem, ale nagle się jej to znudziło i postanowiła wejść w krzaki i zjeść kuuupsko :mad:

Sąsiadom naewt kaganiec nie pomógł, a wrecz ułatwił sprawe Norze, bo nauczyła sie przeciskać smakołyki przez kaganiec i w spokoju zjeść zanim własciciele zdąza kaganiec sciagnac zeby moc jej to zabrac:evil_lol: .a ilez to razy musial byc z kuuupska myty.

ps. moja tez lubowala sie w odchodach ale naszescie wyrosła uffffff

Posted

U nas znaczna poprawa. Tez sie zastanawialam nad kagancem, jednak zrezygnowalam narazie. Robie dokladnie jak radzicie. Jak cos chce capnac, mowie "nie wolno". Wypuszcza to ja chwale :) a wyobrazcie sobie ze wypuszcza na komende "zostaw". "Nie wolno" mowie wlasciwie wczesniej, jak widze, ze sie przymierza. Oczywiscie macie racje, ze ciezko wymagac by mnie rozumiala w pelni. Uczymy sie siebie nawzajem i calkiem fajne postepy mamy ... obie :D

Posted

monita napisał(a):
Pocieszę Was, że nie tylko Wy macie takie problemy ;)

Moja sunia, wyjada wszystko co spotka na swojej drodze :shake: Już takie świństwa wyciągałam jej z pyska, że na samą myśł robi mi się niemiło :shake:

Kupiłam kaganiec i chodzi w nim na spacery ( jak się bawi, to go ściągam ) Ale czasami, go nie zakładam i jak coś zje to mówię, że nie wolno i klepię ją lekko po zadku :p


agamika napisał(a):
Sąsiadom naewt kaganiec nie pomógł, a wrecz ułatwił sprawe Norze, bo nauczyła sie przeciskać smakołyki przez kaganiec i w spokoju zjeść zanim własciciele zdąza kaganiec sciagnac zeby moc jej to zabrac:evil_lol: .a ilez to razy musial byc z kuuupska myty.

ps. moja tez lubowala sie w odchodach ale naszescie wyrosła uffffff


Mogę tylko powtórzyć to co napisali inni.
Choco też chodzi w kagańcu, też często ani myśli zareagować na komendę "zostaw", też zdarza nam się mycie kagańca z różnych paskudztw, wiele rzeczy i tak zjada - nauczyła się tak manewrować pysiem że zje smakołyk mimo kagańca.
Problem jest już mniejszy niż dawniej ale wyrasta z tego baaardzo powoli.
Na szkoleniu pytałam o ten problem i padło pytanie czy to przypadkowo nie retriever...

Posted

monita; napisał(a):
Moja psina, na komendę "zostaw" lub " nie wolno" zaciska paszczę i ani myśli o oddaniu tego co ma w pysku :lmaa:

Bo dla niej "nie wolno" zanczy dokładnie tyle, co wyciąganie zdobyczy z pyska, tez bym zaciskała ;)

Wkleje swój post z innego wątku:
"Tylko broń boże nie oduczaj jej zbierania krzykiem, szarpaniem, czy biciem. Spróbuj odwrócić uwagę suni od każdego śmiecia jakimś pysznym smaczkiem albo ulubioną zabawką. Musisz jej zaproponować coś fajniejszego niż to co znajdzie na ziemi. Nigdy nic jej nie zabieraj tak „po prostu”, wszystko musi być na zasadzie wymiany, np. sunia znajdzie kawałek chleb, a ty w zamian dajesz jej kawałek kiełbaski (czym fajniejsza zdobycz, tym ciekawszy zamiennik). Chodzi o to, żeby nie doprowadzić do sytuacji, kiedy psiak będzie uciekał przed tobą ze zdobyczą w ryjku. Mądry goldek szybko sobie wykalkuluje, znalazłem coś fajnego, a tu przyszła moja niedobra pani i mi zabrała, na następny raz po prostu jak coś znajde musze brać nogi za pas i nie dać się złapać bo mi znowu zabierze. :cool3:"
... albo mocniej zacisnąć ryjka...;)

Posted

Ja właśnie jestem na świeżo z tym problemem. Wprawdzie Beza nie wychodzi jeszcze z domu (kwarantanna), ale ma smaczki w postaci kup moich szynszyli. Problem w tym, że mała zdąży zjeść taką super kupkę, a potem wziąć smakołyk, bo to jest malutkie. Zbieram przed nia te kupy jak mogę, ale nie zawsze zdążę ;/.

  • 2 weeks later...
Posted

Mój pies zbierał, zbiera i chyba juz tak zostanie...Kupiłam kaganiec-ściąga go....On ma prawie 2 lata.Nic nie pomaga-prosba, groźba, lańsko;)poprostu żre i tyle...

Posted

Po pierwsze, chyba wszystkie szczeniaczki to odkurzacze, część "wyrasta", część nie, dużo pewnie zależy od człowieka. Ważne jest, żeby nie utrwalać złych nawyków, czyli:
- w miejsca "zainfekowane" chodzić na smyczy
- nie uczyć psa ucieczki ze zdobyczą, czyli nie gonić, raczej uciekać, chować się psu,
- nie uczyć bronienia zdobyczy, czyli nie wydzierać z paszczy na siłę.

Zamiast tego - uczyć pozytywnie komendy "nie rusz" albo "zostaw" (przepis tutaj: http://www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka/niepodejmowania_pokarmu), uczyć wymiany na smakołyk, zawsze się wymieniać... no i pilnować, żeby pies się sam nie nagradzał :-)

Posted

Kenzo napisał(a):
Mój pies zbierał, zbiera i chyba juz tak zostanie...Kupiłam kaganiec-ściąga go....On ma prawie 2 lata.Nic nie pomaga-prosba, groźba, lańsko;)poprostu żre i tyle...

Ani prosba, ani groźba, ani lańsko na pewno nie pomogą. Pomoze tylko nauka jak napisała Marta i Wika + ewentualne uzupełnienie diety o enzymy trzustkowe, nadpsute mieso, zwacze (zalezy co zżera)

Posted

Pies nie reaguje na podstawowe komendy-tzn reaguje, jak chce...to zalezy, co to za zdobycz...jak suchy chleb-to oki, ale jak kosć albo mięcho to koniec...

No niestety, czasem tak jest, że nic nie pomaga-jak był maleńki to zjadał nawet kapsle po piwie a teraz interesuja go tylko resztki z obiadu wywalone przez okno przez sąsiadów bez wyobraźni:angryy: Mojej sasiadki dobermanka ma 14 lat i do dzis chodzi w kagańcu, bo zbiera nawet kamienie...

Co do problemów z brzuszkiem to oczywiscie-leki na biegunke to u mnie podstawa apteczki-na szczescie nie zdarza sie to czesto...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...