Milka__ Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 Witajcie, z moim psem dzieje się coś złego i już nie wiem co robić... w czwartek rano jak Baster wstał i zaczął się cieszyć, to zauwazyłam że tył wykręca mu w prawą stronę... ogon przy próbie merdania sztywniał i przyklejał się do prawej strony ciała, również prawa tylna łapa uciekała w prawo... żadnych oznak bólu, piszczenia, nosił zabawki, jadł, pił i wszystko inne w normie. poszłam z nim na spacer i przeszło, biegał normalnie, dawał się dotykać, dzień jak co dzień.. Przypomniałam sobie, że 2 lata temu miał podobne objawy i wyszło że miał anaplazmozę, więc poleciałam do weta na drugi dzień. Zrobili mu morfologię: WBC 11,0 RBC 8,24 HGB 19,3 HCT 57,7 PLT 269 MCV 70 MCH 23,4 MCHC 33,4 RDW 15 MPV 7,4 LYM 13,4% 1,4 MON 5,7% 0,6 GRA 80,9% 9,0 Nie znam się zbytnio na tych oznaczeniach, ale wet stwierdził, że wyniki są w normie. Temperatura lekko podniesiona, ale wet stwierdził, że przy stresie może lekko skakać w górę. Został wykonany test na choroby odkleszczowe 4DX - wyszło że żadnej z tych chorób nie ma. Wykonano mu RTG kręgosłupa (zdj. dynamiczne), wynik: brak zmian w obrazie RTG, nadmierna ruchomość L7-L6 bez znaczenia klinicznego. Miał "wymacany" cały tył, ale było ciężko, bo się spinał. Mimo wszystko nie wykazywał oznak bólu. Dostał Cimalgex 1/2 tabletki w sob. i ndz. Poprawy właściciwie brak, ale usztywniał się tylko podczas intensywnego, dynamicznego merdania, miałam czekać do niedzieli. W sobotę wzięłam go do chłopaka, który też ma psa. Akurat w ten dzień kupił swojej suce wielką wędzoną kość i psy się za nią razem zabrały. Trochę ją po bokach podziubały, a potem poszłam do domu. Na następny dzień (niedziela) pies załatwił się niby normalnie, a potem przysiadał co chwilę na trawie przez cały spacer, jakby nie mógł się załatwić, widać było że boli go brzuch, bo się kładł, wstawał, napinał itd. W domu też sie męczył, ale potem zasnął. Po południu i wieczorem na spacerze było to samo: chciał się załatwić, ale nie miał czym, kropelki wody z niego leciały + zwymiotował bo moja mama dała mu jakieś parówki wcześniej. Pił wodę normalnie. Sądziłam, że to zwykła niestrawność po kości, więc poczekałam do dzisiaj... dziś głodówka, sama woda... sytuacja taka sama, przysiadał, próbował, garbił się cały dzien + przed chwilą zwymiotował na spacerze wodą... jest głodny bo myszkuje, obserwował mnie jak jadłam. Wypił prawie całą miskę wody za jednym razem po południu i nic więcej... jutro rano znów lecę do weta... co to może być? Czy to ta kość czy może to ma związek z tym wyginaniem się? Jakie badania warto wykonać? Dziwi mnie fakt, że dziś nic nie jadł a i tak na dworze 100 razy próbował się załatwić i nic z niego nie leciało... czy to, że 6 tygodni temu został wykastrowany chemicznie może mieć jakiś wpływ? (choć zmian od tego czasu ŻADNYCH nie widzę...) Czekam na jakieś rady, sugestie... Quote
Milka__ Posted April 29, 2013 Author Posted April 29, 2013 W necie wyczytałam, że ten lek Cimalgex często powoduje wymioty i biegunkę... w przeciwwskazaniach jest napisane, żeby go nie podawać zwierzętom, które mają problemy z żołądkiem, a mój pies właśnie ma bardzo wrażliwy... Quote
gryf80 Posted April 29, 2013 Posted April 29, 2013 tak przy cimalgexe jak przy innych nlpz/ach moga wystapic wymioty,przeważnie sa to wymioty ciagłe,nie sporadyczne.z tego co opisujesz piesz ma zaparcie i wymioty moga wystapić od ciagłego napinania się/parcia.na pewno potzrebny ci preparat laxacyjny.byc może to od tej kości.niektórym psom wystarczy tylko kawałeczek aby doprowadzić do obstrukcji. kastracja chemiczna raczej nie powinna mieć wpływu na takie objawy jakie opisujesz Quote
Milka__ Posted April 29, 2013 Author Posted April 29, 2013 Dziękuję za odpowiedź. Tak, wymioty wystąpiły dzisiaj pod koniec spaceru, ten jeden raz. Zwymiotował wodę po około 3-4 h od jej wypicia. Przed chwilą znowu się napił, póki co jest dobrze, zagląda do kuchni jak wyczuje atrakcyjne zapachy, ale duuużo śpi, bo jest wyraźnie zmęczony po każdym spacerze tym ciągłym napinaniem się. Właśnie wygląda to na zaparcie, tyle że pies wczoraj rano normalnie się załatwił i od tej pory nie ma po prostu już czym robić, a i tak próbuje. Właśnie nie wiem czy chodzić z nim dużo i mu na to pozwalać, czy tylko króciutkie wyjście na siku... po spacerze czuje się znacznie gorzej i przez pół godziny wierci się i snuje zanim zaśnie. Czym jest preparat laxacyjny i jaki jest najlepszy? Przeraziło mnie to wszystko i gotowa jestem lecieć natychmiast do weta, ale nie wiem czy nie poczekać do jutra. Quote
Milka__ Posted May 1, 2013 Author Posted May 1, 2013 Byłam wczoraj. Na szczęście psiak już zdrowy! Na RTG wyszło, że ma całe jelito zapchane i zrobił się korek... 3 lewatywy rozwiązały sprawę, już po pierwszej poczuł się znacznie lepiej. Dzięki za pomoc! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.