Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie no - border-gryzak???

Świat się kończy ;P

Ale słyszałem już o wykorzystywaniu borderów do najróżniejszych zadań - np. zaprzęgi, poszukiwanie tak że chyba nic mnie już nie jest w stanie zadziwić. Border to taka zaraza że mu wszystko jedno co, byle by miał co robić ;)

Posted
Nie no - border-gryzak???

Świat się kończy ;P

A czemu nie? :D Do tego nie trzeba agresji, tylko troche temperamentu i odwagi, a tego chyba borderkom nie można odmówić? :wink:

Posted

Nie no - wcale nie twierdzę że border się do czegoś nie nadaje ;-)

Mój pewnie też mógłby brać udział w czymś takim - pod warónkiem że pozorantem była by moja córka - strasznie lubi się z nią szarapać.

Posted
Mami, wiesz, ze w Czeskiej Republice jest to dosc normalne, ze sie z Borderami robi IPO?

Oczywiscie, ze wiem :wink:

Tylko, ze border na zalaczonym zdjeciu jest z polskiej hodowli i w polskich rekach.

Odnosnie zaprzegow, nie chce sie chwalic, ale moj pierwszy pies byl pierwszym bc w Polsce, uzwanym do tego typu dyscypliny. Nieoficjalnie i amatorsko oczywiscie! :lol: 8)

Posted

A mi się nie podoba takie szkolenie bordera :evil: Ciśnie mi się na usta: to wbrew ich naturze ! Ale to nie o to chodzi. Po prostu nie tak mi się borderki kojarzą :oops:

Posted

Czy ja wiem? Popatrz na to z innej strony - taki pozoran to po prostu owca na dwóch nogach i do tego baaaaardzo nieposłuszna - trzeba ją więc przywołać do porządku - no a do tego czasem trzeba kłapnąć zębami.

TYlko zastanawiam się jak nauczyć bordera żeby gryzł naprawde? Bo te które widziałem (np. mój) "gryzą" a nie gryzą. Tzn. jak to określiła moja koleżanka - "robi kasownik" kłapnie zębami ale tak żeby nie zrobić krzywdy.

Posted

Soplica, tu nie chodzi o "gryzienie naprawdę" ale o trzymanie rękawa. Takie zachowania uzyskuje się bawiąc się w przeciąganie.

A znam psy, które w przerwie zajęć zalizują pozoranta na śmierć, potrafią tez zwiać panu i biegną do pozoranta nie żeby go gryźć, ale żeby dać buzi :D (co wcale im nie przeszkadza być dobrym "IPO-wcem").

Posted

I o to chodzi, jak widać na załączonym obrazku. :lol:

Nie namawiam nikogo na IPO, bo nie każdemu psu to służy, ale te borderki są naprawdę fantastyczne.

Posted

NO mój by się napewno nie nadawał do IPO - już w Karczewie mu nie leżało chociaż odbywało się to na stadionie odległym o kilkaset metrów od toru. Po prostu organicznie nieznosi strzałów. Jak strzelają to on rezygnuje ;-)

Posted

W sylwestra powiadasz? Jakby to powiedzieć - w zeszłym roku było kiepsko - dostał tabletki uspokajające ale i tak siedział w łazience i się trząsł.

W tym roku był luzik bo przeprowadziliśmy się za miasto gdzie panuje błoga cisza i piesiu po raz pierwszy miał prawie bezstresowego sylwestra - prawie bo kilka strzałów było ale w porównaniu z tym co siędziało w mieście (petardy przez miesiąć prawie) to było nic.

Ale co jest dziwne - czasem jak chodzimy z nim na spacer po lesie i słychać strzały z broni palnej (jakieś sztucery czy dubeltówy - bo niedaleko jest strzelnica myśłiwska) to pies prawie nie zwraca na to uwagi. CHoć też słychać te strzały dość głośno.

Posted

To przeprowadzka wyszła pieskowi na zdrowie :D

W mieście ostanimi czasy nie da się już wytrzymać. Ludziska nabrali takich piromańskich skłonności, że czasami czuję się jak na wojnie. Pozdrowienia dla psiura :lol:

Posted

Dziękuję, przekaże. A co do przeprowadzki to myślę że wszystkim wyszła na zdrowie – również nam. Co prawda mam 15 km do pracy ale czas dojazdu 5 min dłuższy od tego co miałem mieszkając w mieście :). Ale za to do lasu (700 ha w tym 360 rezerwatu) mam jakieś 300 m. W ten weekend planuję wypożyczyć nartki biegowe i przetestować trasy które tam się znajdują. Bo w lecie testowaliśmy je na rowerkach i było super. Tylko boję się że pies mi zeżre narty :) Pamiętam jak kiedyś byliśmy na sylwestra w górach to pies biegał za nami non stop - łącznie z odporowadzaniem wzdłuż wyciągu, pod górę. Odrazu wyjaśniam że to był maleńki wyciąg, kameralny gdzie jeździło tylko parę osób.

Posted

Moje pierwsze psisko rowniez balo sie strzalow. Mam na mysli przede wszystkim bron palna, na sylwestrowe race praktycznie nie zwracal uwagi. Kiedys na szkoleniu, trener chcial sprawdzic jego odpornosc, to biedaczek przez reszte dnia, chodzil z podwinietym ogonem. :-?

Raisa to zupelne zaprzeczenie. Nie boi sie niczego. Huki, blyski, burza - nic. To mnie bardzo zadowala, i mam nadzieje, ze sie jeszcze utrzyma.

Odnosnie nart biegowych - bardzo polecam. Ja jeszcze nie mialam okazji probowac, ale chetnie zabieralam psa na "rolkowe wycieczki". Bylo super, kilka razy "szpecjalisci" porownywali mojego bc do husky, albo innego psa gorskiego :o (cytat doslowny)

W tej chwili nie moge sie doczekac, kiedy Raisa osiagnie odpowiedni wiek, i bedzie mogla trenowac przy rowerze. :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...