ostromi Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Dzis w nocy odszedł do psiego raju mój kochany husky. Miał 13 lat i nowotwór którego nie dało sie zoperowac. Konieczna była eutanazja. Odszedł patrząc mi w oczy i przyciskajac swój nos do mojego policzka. Nie rozumiał dlaczego nie ma siły, dlaczego przyjechaliśmy w to miejsce i pytał wzrokiem kiedy pojedziemy do domu. Czuje sie z tym okropnie, jakbym wydał wyrok na przyjaciela, pomimo iż nie było żadnej nadziei. Nie wiem czy kiedykolwiek bede potrafił spokojnie myśleć o naszych ostatnich wspólnych chwilach. Człowiek chyba nigdy nie jest na to gotowy. W każdym razie ja nie byłem. Smutno mi bez przyjaciela. Bede Cie zawsze miał głęboko w sercu. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Żegnaj. A moze do zobaczenia? Quote
lilia1983 Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 :( [*] Pomyśl, że to było najlepsze, co mogłeś dla niego zrobić... Quote
Dana i Muszkieterowie Posted April 28, 2013 Posted April 28, 2013 Bardzo Ci współczuję. To bardzo boli, równie mocno jak śmierć najbliższej osoby. Rozumiem Twój ból. Tyle lat razem, pięknych lat zapewne, tyle pięknych wspomnień. Twój przyjaciel miał szczęście, miał wspaniałe życie. Dobrze, że byłeś przy Nim, kiedy odchodził. Nigdy nie jest się na to gotowym i zawsze zadaje się sobie pytania ... Kiedyś, gdzieś, na pewno się spotkacie, tam, za Tęczowym Mostem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.