Livka Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 Wczoraj poleciał przelew za hotelik Misia - 310 zł - pięknie prosimy o potwierdzenie :) Quote
Livka Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 [quote name='teresaa118']I sierpień puka już do drzwi! Stała poszła na potrzeby Misowe z glaskami[/QUOTE] Już ujęte w rozliczeniu - dziękujemy pięknie :loveu: Ciociu Teresko jak rozliczać Twoje wpłaty ? :hmmmm: 50 zł/mc czy na dwa ? Quote
Makila Posted July 31, 2014 Posted July 31, 2014 Przelew doszedł. Dziękuję. Misiek cały czas chodzi w obroży. Ma obrożę zakładaną przez głowę i miałabym problem gdybym chciała ją zdjąć. Quote
Makila Posted August 2, 2014 Posted August 2, 2014 Dzisiaj w odwiedzinach u Misia była salibinka. Niestety Misiek jak zobaczył aparat to uciekł do domu. Chyba udało się zrobić tylko jedno zdjęcie. Miusiu dostał obrożę foresto. Zastanawiam się jak mu ją założyć. Quote
teresaa118 Posted August 3, 2014 Posted August 3, 2014 [quote name='Livka']Już ujęte w rozliczeniu - dziękujemy pięknie :loveu: Ciociu Teresko jak rozliczać Twoje wpłaty ? :hmmmm: 50 zł/mc czy na dwa ?[/QUOTE] Ja place 50 miesięcznie Quote
salibinka Posted August 3, 2014 Author Posted August 3, 2014 (edited) [quote name='Makila']Dzisiaj w odwiedzinach u Misia była salibinka. Niestety Misiek jak zobaczył aparat to uciekł do domu. Chyba udało się zrobić tylko jedno zdjęcie. Miusiu dostał obrożę foresto. Zastanawiam się jak mu ją założyć.[/QUOTE] Tak niestety, jest jedna skromna fotka - i do tego jak Misio siusia ;). Wstawię później, jak naładuję aparat. Misio wygląda ładnie, ogon w kółeczko do góry, wdzięczył się do Makili, owszem, pobiegał chwilę, nawet się przywitał - obwąchując rękę, pozałatwiał swoje ogrodowe sprawy i czmychnął na widok lufy obiektywu. Niestety, nie mieliśmy tym razem ze sobą nic smakowitego, więc byliśmy zupełnie nieciekawi dla Misia - a nawet groźni, bo nie daj boże może znowu zaczniemy wymyślać jakieś spacery. Zatem Misiu jest zupełnie usprawiedliwiony ;). Jeśli nie da się Misiowi założyć obroży, poczekajmy może na rozpoczęcie zajęć, może znajdzie się sposób, żeby Misia znowu nadmiernie i niepotrzebnie nie zestresować. Makila powiedziała, że miała również kłopot z zakraplaniem. Nie wiem, dlaczego wciąż jest zwłoka z zajęciami - karma czeka, lektura zrobiona, Makila gotowa, ale Akademia jeszcze się nie określiła z terminami. Dzwonię juto. Jeśli chodzi o obróżkę. Chciałam zamówić przez internet, ale te sklepy, które sprawdzałam i które miały ją w ofercie, miały przy tym produkcie tylko opcję "odbiór osobisty". Wobec tego kupiłam w lecznicy, przy okazji wizyty. Wstawię paragon i fotkę. Obroża kosztowała 125 zł: 40 zł - p. Ela 20 zł - Livka Serdeczne podziękowania :) Resztę kwoty dokładam od siebie (jako że całość za karmę wzięła na siebie p. Ela) Dzięki składce Misiowa Skarpeta tym razem jednak ocaleje przed schudnięciem :) Edited August 3, 2014 by salibinka dopisek Quote
salibinka Posted August 8, 2014 Author Posted August 8, 2014 Zajęcia Misia i Henia rozpoczynają się w najbliższą sobotę o 15.30. Trzymamy kciuki za pomyślną inaugurację roku szkolnego ;) Quote
Livka Posted August 9, 2014 Posted August 9, 2014 Dziękujemy pięknie za wpłaty Misiowych deklaracji : Alla Chrzanowska agat21 Roland_De Agata Balu salibinka Aryste Quote
salibinka Posted August 9, 2014 Author Posted August 9, 2014 (edited) Dziękujemy serdecznie. Dzisiaj Misio miał pierwsze spotkanie. Czekamy na podsumowanie, ja tez postaram się w poniedziałek porozmawiać z p. Katarzyną, ale jak zrozumiałam z pierwszej relacji Makili - motywem przewodnim na najbliższą przyszłść jest dotyk. Przed tematem szelek, obroży czy wyjścia, Misio musi nauczyć się przyjmować sam - czysty - dotyk. Taki dotyk na początek, który nie niesie nic za sobą, poza nagrodą. Makila codziennie po troszeczku będzie działać wedle wskazówek. Edited August 9, 2014 by salibinka Quote
Makila Posted August 9, 2014 Posted August 9, 2014 Tak jak napisała salibinka, Misiu musi oswoić się z dotykaniem. Chodzi o to, żeby moment głaskania był dla niego przyjemnością i relaksem. Misiek pozwala się głaskać, ale zawsze jest czujny przy głaskaniu. Nie jest pewny czy coś złego mu nie zrobię. Pod koniec tygodnia mam dostać instrukcję postępowania z Misiem. Taki plan zajęć ;) Quote
Panna Marple Posted August 10, 2014 Posted August 10, 2014 [quote name='salibinka']Dziękujemy serdecznie. Dzisiaj Misio miał pierwsze spotkanie. Czekamy na podsumowanie, ja tez postaram się w poniedziałek porozmawiać z p. Katarzyną, ale jak zrozumiałam z pierwszej relacji Makili - motywem przewodnim na najbliższą przyszłść jest dotyk. Przed tematem szelek, obroży czy wyjścia, Misio musi nauczyć się przyjmować sam - czysty - dotyk. Taki dotyk na początek, który nie niesie nic za sobą, poza nagrodą. Makila codziennie po troszeczku będzie działać wedle wskazówek.[/QUOTE] Biedaczysko, musi zaufać i zrozumieć, że dotyk niesie ze sobą przyjemność-wydawałoby się, że to takie proste, a dla tych naszych bezdomniaczków to ważna lekcja... Quote
salibinka Posted August 15, 2014 Author Posted August 15, 2014 [quote name='Alla Chrzanowska']Co słuchać u chłopaka?[/QUOTE] Wczoraj widzieliśmy się z Misiem - co prawda w przelocie, bo byliśmy tylko coś podrzucić - a w samochodzie miałam chorą królisię - ale Misia widziałam ;) - motorek w pupie był ;), a to miły widok. Mąż pstryknął kilka fotek telefonem, postaram się wstawić wieczorkiem :). Jak nikt od Misia nic nie chce i nie celuje w niego wielgachnym, strasznym obiektywem, to widać całkiem zadowolonego z życia psa.Energicznego, zaaferowanego. Pierwszy podbiega do ogrodzenia i głosuje na powitanie ;) Quote
salibinka Posted August 16, 2014 Author Posted August 16, 2014 [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-T1HNDFjJW2o/U-8Vj2UmL-I/AAAAAAAAKzw/hJyVMD7Ys5I/w1043-h587-no/WP_20140814_002.jpg[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zFrLuHh0sKI/U-8Vrs_KezI/AAAAAAAAK0E/E_VGhuiCprk/w1043-h587-no/WP_20140814_001.jpg[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-B6d8RXFrgOo/U-8Vec_CjHI/AAAAAAAAKzo/KdGKYDa7PDw/w1043-h587-no/WP_20140814_003.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kCqjRu6qUaQ/U-8VSrGgu4I/AAAAAAAAKzY/XT0zoepaSTY/w1043-h587-no/WP_20140814_005.jpg[/IMG] Quote
salibinka Posted August 16, 2014 Author Posted August 16, 2014 (edited) I krótki filmik: [video=youtube;VPQ0OQfZyrc]https://www.youtube.com/watch?v=VPQ0OQfZyrc[/video] Edited August 16, 2014 by salibinka Quote
Agata Balu Posted August 16, 2014 Posted August 16, 2014 Mało się tu odzywam, ale wszystko czytam i oglądam. Ten ostatni filmik salibinki powiedział mi, że Misio wprawdzie nie stroni od obecności innych psów .... ale z daleka. Na początku filmu uciekał przed jednym do budynku, potem wrócił, ale gdy podbiegł do niego większy pies zaczął uciekać - wprawdzie bez paniki - ale skutecznie, by znowu schronić się w budynku. Nie chcę wysnuwać żadnych przypuszczeń, ale to może świadczyć że Misiu unika nie tylko osobistych kontaktów z człowiekiem, ale w ogóle wszystkich bliskich kontaktów. Co może być tego powodem? Quote
salibinka Posted August 17, 2014 Author Posted August 17, 2014 (edited) [quote name='Agata Balu']Mało się tu odzywam, ale wszystko czytam i oglądam. Ten ostatni filmik salibinki powiedział mi, że Misio wprawdzie nie stroni od obecności innych psów .... ale z daleka. Na początku filmu uciekał przed jednym do budynku, potem wrócił, ale gdy podbiegł do niego większy pies zaczął uciekać - wprawdzie bez paniki - ale skutecznie, by znowu schronić się w budynku. Nie chcę wysnuwać żadnych przypuszczeń, ale to może świadczyć że Misiu unika nie tylko osobistych kontaktów z człowiekiem, ale w ogóle wszystkich bliskich kontaktów. Co może być tego powodem?[/QUOTE] Może tak być. Chyba brakuje nam naprawdę dobrej odpowiedzi. Całe Misiowe życie (od próby utopienia, przez lata wyizolowanego pobytu ze swoją panią - jak tam mu się żyło naprawdę, nie wiemy jednak, po śmierć opiekunki, kilkudniowy pobyt przy jej zwłokach i schronisko... Los, predyspozycje, genetyka...? Wszystko razem "przemielone" i ustalone przez 9 lat Misiowego życia... ? Na spotkaniu padło stwierdzenie, że to, że Miś mieszkał 8 lat w określonych warunkach i funkcjonował w nich, wcale nie oznacza, że był szczęśliwy. Co innego nawyk, konieczność, akceptacja, co innego prawdziwe zaspokajanie potrzeb, przyjemność. Pani Ela postrzegała go jako typowego, blokowego pupilka na miejskim trawniku.Mówi, że się zmienił, że jest inny. Mąż pani Eli widział go jednak w inny sposób. Mówi, że Miś nigdy - w jego oczach - nie był typowym luzaczkiem ochoczo podążającym za panią po osiedlowych chodnikach Ja miałam takie myslenie, że Misio mógłby jakoś mentalnie wrócić do siebie z dawnych lat. Ale może to błąd, może Misio nie bardzo ma do czego wracać. Może wcale nie było jakiejś diametralnej zmiany w jego zachowaniu, postrzeganiu otoczenia. Pani Ela widzi zmianę na gorsze, Mąż p. Eli nie postrzega drastycznej zmiany a behawiorystka stwierdziła, że dla Misia te warunki, jakie ma teraz, są optymalne, że powrót do bloku mógłby go wręcz cofnąć. Ale każde z nas ma tylko takie fragmentaryczne widzenie Misia. Edited August 17, 2014 by salibinka Quote
Agata Balu Posted August 17, 2014 Posted August 17, 2014 Ja myślę, że Misio jest wycofany ze społecznego życia. Czasem przydaje się takiemu psu kontakt ze szczeniakiem. Takim 7-miesiecznym, który jest już zabawowy. Ale w izolacji od innych psów. Pamiętam taką koszmarnie wycofaną suczkę, która się wprawdzie nie odgryzała, ale każde zbliżenie wprawiało ją w obłędne przerażenie. Usiłowała zniknąć. Pół roku bez kontaktu. Oddano ją wówczas na "leczenie" do domu gdzie był zabawowy szczeniak. Po trzech miesiącach odżyła i udało się jej znaleźć dom. Tam gdzie jest Misio są tylko dorosłe psy. Może by spróbować? Quote
Agata Balu Posted August 17, 2014 Posted August 17, 2014 [quote name='salibinka']Może tak być. Chyba brakuje nam naprawdę dobrej odpowiedzi. Całe Misiowe życie (od próby utopienia, przez lata wyizolowanego pobytu ze swoją panią - jak tam mu się żyło naprawdę, nie wiemy jednak, po śmierć opiekunki, kilkudniowy pobyt przy jej zwłokach i schronisko... Los, predyspozycje, genetyka...? Wszystko razem "przemielone" i ustalone przez 9 lat Misiowego życia... ?[/QUOTE] Nieciekawe miał życie i to pozostawiło traumę. Wprawdzie ją kontroluje ale jest całkowicie wycofany ze społecznego życia. Pamiętam taką koszmarnie zmaltretowaną suczkę. Cudem ja odratowano ale pozostała całkowicie wycofana. Przez pół roku na każde zbliżenie reagowała obłędnym strachem. Próbowała zniknąć. To był bolesny widok. Oddano ją wówczas na "leczenie", na próbę do domu gdzie był taki zabawowy szczeniak, taki koło 6 miesięcy. Po trzech miesiącach odżyła, bo przypomniała sobie szczenięce lata ... i udało się jej znaleźć dom. Tam gdzie jest Misio są tylko dorosłe psy. Może by spróbować takiego sposobu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.