Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 331
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a myslisz ze nie wiem co chce pisałam do Pani Lucynki czy nas zabierze ale sie nie odezwała a Paulina pojechała nad morze i nie miałam jak dojechac ja bardzo chce pomoc

Posted

Donvitow napisał(a):
Schronisko w fatalnym stanie.
Budy zewnętrzne z "ruchomymi" dachami. Jeden pies nie ma budy wcale a jedynie dyktę na siatce. Na zaraz wystarczy parę gwoździ i chęci. Przyjechało 10 Euro-palet. Można to zrobić.Tylko chęci.
W boksach wewnętrznych cztery psy. Sliczna mloda pontierka/+-/ tylko na net i ma dom/. A na necie stare zgłoszenie boksera o którego molestują mnie Boksery w Potrzebie./ Jak mam się tłumaczyć że go dawno nie ma/I trzy inne ślicznoty.
Wywrotka żwiru leży pod schroniskiem by wysypać boksy.
A jak przyjedzie ogrodzenie do rozbudowy boksów. Samo się postawi ?. Buda dla Tonia będzie. A dla reszty?.
Kto i kiedy był w schronisku. Jak się zakłada wątek to się go pilnuje. i zresztą schroniska.
Jak podaję na forum na którym zasłaniamy się nikami adres. Dane .nr telefonu- to dla każdego jasno oznacza że proszę o kontakt i jestem wiarygodny bo podałem dane osobowe/ szczególnie w takiej pipidówie do sprawdzenia/.
No ale nie trafiłem w podatny grunt.
Nie wystarczy napisać postu i czekać aż " kawaleria przyfrunie na błękitnych koniach". Trzeba samemu zakasać rękawy az coś się zmieni.
Serdecznie dziękuję za pomoc. Jedyne - fakt że schronisko wymaga "retuszu" ale chyba prędzej dogadam się z władzami niż z wolontariuszkami.
Pozdrawiam.
Jestem optymistą . A może czekam na tych co chcą i znajdą czas

Witam:) przykro mi byłam aż całe 4 dni nad morzem- odwiedzam schronisko kiedy tylko znajdę wolną chwileczkę- tak fakt Boksia nie wkleiłam do szczęściarzy, bo tak jak pisalam nie było mnie w domu!- z facetem który tam pracuje niemam kontaktu- (napewno kiedyś przybliżę Ci tą sytuacje) Darek juz podawał Ci chyba kiedyś mój nr gg- zrobie to raz jeszcze 6917426- tel kom 603653128-od poniedzialku zaczynam pracę- jestem jak najbardziej otwarta na pomoc! po 17 jestem do dyspozycji psiaków!- faktycznie jedna mała ruda dupcia niema budy! jak ja tam przyjechalam nie miała nic! pojechalam do domu i przywiozłam mu kocyk i podusie- ułożyłam w skrzyneczce dałam wody, włożylam te dechy żeby mu nie padało- nic więcej zrobić nie moglam!... ten pies jest już tam z dobre 2 tygodnie! dlaczego ten facet nic nie dziala- przecież w środku sa budy- wydaje mi się że jest to jego obowiązek aby pies miala bude! odezwij się kiedy ewentualnie byłabym potrzebna- ja jeżdże wieczorkiem do Gaju, wyprowadzam psiaki na spacerki i uwierz mi chce dla nich jak najlepiej... (mam zapasowy kluczyk do bramy- ale tylko mogę podwiedzać psiaki na zewnątrz) zrozumiesz mnie chociaż troszke jak przybliże Ci kolejną nie miłą sytuację.....pozdrawiam czekam na odpisik!

Posted

Posprzątaliśmy w boksach/ żwirek, michy pomyte/ zamiast zlewek granulki/ Psy wybiegane.Białą pontierkę przenieśliśmy na zewnątrz. Onek ma budę. Dwie godziny dla trzech osób. Przywieżli na naszych oczach do schronu cztery szczeniaki. Może foty i na forum. Kielce mają wątek szczeniaków i świetnie funkcjonyje. Sam jednego wiozłem do Poznania/ bernisię/.
LAto , ciepło, Rowery zginęły czy telefony komórkowe.
Evenescence ma moje namiary. Ale ja się nie odezwę. Czekam na kontakt. Albo zapraszam do Gaju.

Posted

Moja cyfrówka padła na wakacjach. Chyba dopiero w środę dostanę nową. Natychmiast dostaniesz widomość. Psiaki treba ogłosić. Jak stwierdzxiła moja córka "Gaj to czarna dziura na mapie". Trzeba to zmienić.
Pozdrawiam

Posted

Ja mam dostać nową w środę. Pozdrawiam. Zrób szczeniaki. Bo przy aktualnym poziomie schronu mają nędzne szanse. I tą młodą pontierkę- jest śliczna, ma wielkie szanse.
Pozdrawiam. Kajetan

Posted

No prosze czarna dziura zaczeła się "przejaśniać" ;)
Jaki by kierownik schronu nie był - jak się komuś zacznie na ręce patrzyć i czuje że pare osób sie przygląda to i nastawienie się zmieni.
Swoją drogą słyszałam, że kiedy tatko z mamą i znajomą (w złotych szpilkach i tipsach :evil_lol: ) sprzątali w pocie czoło kupy i fermentujące resztki pomyj z psich misek to i kierownik zabrał się do roboty.
Dziewczyny pomóżcie donvitow na miejscu i nie chodzi o jakąś ciężką pracę fizyczną (to nie kopalnia), ale nawet towarzystwo, czy mycie misek, zamiecenie pozbruki itd. Z doświadczenia wiem że w grupie raźniej !!!
Jako, że to mój tatko osobiście zapewniam, że to najporządniejszy facet jakiego znam i powód do dumy dla mnie, więc bez durnych oskarżeń proszę :mad:

czy ktoś myślał, żeby np w gazecie śremskiej zrobić artykuł, że coś takiego jak schronisko w gaju istnieje. Ja sama w tych okolicach kupę czasu mieszkałam i nie miałam zielonego pojęcia, że tam coś takiego jest!!!! Mo że wtedy ludzie by tam chętniej przyjeżdżali oglądać/zabierać pieski, czy nawet odszukać swojego gdyby im zginął...

i co z tymi fotkami????

Posted

w gazecie śremskiej już wiele razy pojawiły się artykuły o schronisku, były tam też pokazywane zwierzęta do adopcji.
Fotki będą, prawdopodobnie w sobotę:lol:
Oczywiście, pomożemy, na tyle, ile damy radę:diabloti:
A co do pracownika to aż się wierzyć nie chce:crazyeye:

Posted

na każdego jest jakiś sposób, a czasami wystarczy dać dobry przykład. Zadziałało - pokazało się 3 starszych ludzi (wybacz donvitow :diabloti: ) i prawie pod krawatami sprzatali pieskowe kupy i cały ten bałagan naokoło to też mu się wstyd zrobiło i ruszył 4 litery :razz:
Pieski podobno super szczesliwe, że w boksach zamiast zasiusianej gliny mają czysty żwirek, każdy tez dostał wiadro (wyczyszcone z glonów) czystej wody i miche chrupek. Po kolei w trakcie sprzątania każdy piesek został wypuszczony i wybiegany. Jak niewiele potrzeba, żeby stworkom było lepiej, aż sama żałuję że nie mogę w tym bezposrednio uczestniczyć....

Posted

To trzeba się wprowadzić na stałe :evil_lol: . Dwa nowe psiaki. b. sympatyczne. Jedna sunia oszczeniła się w boksie i próbowała zagryźc wspólmieszkankę w boksie. Przeniosłem ją do innego boksu/ jutra by nie dożyła/. Ja szlifowałem i malowałem Toniową budę a pan sprzątał. Psy nie mają pomyj a granulki. Przez cztery godziny biegały na zmianę po wybiegu. Nie zmieniajmy. Róbmy swoje. Każda chwila poświęcona psiakowi w schronie to dla niego nadzieja.
Pozdrawiam Donvitow.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...