soboz4 Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 (edited) Ile jest warte życie psa… Wycena zdrowia czy życia ludzkiego należy do firm ubezpieczeniowych, ale czy można przeliczyć na złotówki takie dobra jak zdrowie czy życie? Wątpię! Więc na ile można wycenić życie „kundla”? Czy jego zdrowie albo sprawność to koszt jego operacji? A może jak sądzi część osób nic nie jest warte? Że jest tyle psów, że jeden więcej czy mniej nie czyni różnicy… Na pewno jego życie nic nie było warte dla rodziny z która przebywał do tej pory. Nasz Pufi (bo to jego wydarzenie) został znaleziony na ulicy, opierał się tylko na przednich łapkach, tylne powłóczył za sobą. By chodził potrzebna jest operacja usunięcia główki kości biodrowej, podobna jak wykonuje się przy dysplazji. Nie wiemy jak się tam znalazł, ale przypuszczamy, że nie był ukochanym członkiem rodziny skoro został porzucony w najgorszym momencie swojego życia. Nie dość, że cierpiał fizycznie to jeszcze doszła tęsknota za byłymi opiekunami. Co chwilę na forach wybucha dyskusja jak można zapobiec posiadaniu psów przez osoby, które nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić na leczenie psa. Ale czy jest jakiś sposób na to??? Nie chcę nawet myśleć jak czuje się wówczas pies, który nie dość że cierpi z powodu choroby to na dodatek tęskni i nie rozumie odtrącenia i wyrzucenia, on kocha bezwarunkowo, niezależnie od tego co zrobi jego „właściciel”. Nasz Pufi też tak „skończył”. A może wcześniej był hołubiony i rozpieszczany do momentu wypadku… Wcześniej na pewno był słodkim szczeniaczkiem, o prześlicznym kudłatym futerku, taka przytulanka do zabawy, ale ten „misio” niestety potrzebował kosztownej operacji. My, wolontariusze będziemy się teraz starali by już nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, ale przede wszystkim żeby pewnie stanął na łapki. Niestety bez waszej pomocy nie jesteśmy wiele w stanie zrobić, prosimy więc w imieniu Pufiego o pomoc! Na dzień dzisiejszy nikt się nie zgłosił by oferować Pufiemu dom tymczasowy. Termin operacji przełożono na dziś 23-04-2013 r. i jutro po zabiegu Pufi wraca do schroniska, Teraz na razie wszyscy trzymamy kciuki by operacja przebiegła zgodnie z planem i Pufi w lepszej formie wrócił do nas. Pufi na czas rekonwalescencji będzie potrzebował lepszej karmy, lekkostrawnej i wzbogaconej dodatkową dawką wapna i witamin. Powiedziano nam, że Pufi ma szansę na życie bez bólu i sprawność. Mamy nadzieję, że przed nim już tylko „słoneczne” dni i kochający dom. Powinnam jeszcze napisać, jaki jest Pufi, ale w związku z chorobą na razie niewiele o nim potrafimy powiedzieć. Nie otrzymałam tez na razie jego zdjęć. Wiemy, że ma około 1-2 lata, że jest kudłaty, mocno kudłaty, przypomina owczarka nizinnego, że ma sierść biało - szarą i jest średniej wielkości. Nie chodził i cierpiał, więc nie wiemy czy jest wesoły, energiczny, czy lubi zabawę, ale mamy nadzieję, że się dowiemy! Stopniowo będziemy uzupełniać informacje o Pufim. Co potrzebuje Pufi? dom tymczasowy lub stały dobrą, lekkostrawną i wzbogaconą wapnem karmę pieniądze na operację i rehabilitację Prosimy POMÓŻ! Numer konta bankowego: Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO" UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 z dopiskiem na leczenie Pufiego Zdjęcia wkrótce! http://www.facebook.com/events/131107063745882/ Edited May 18, 2013 by soboz4 Quote
pralinka94 Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 jestem u psiaka... brak słów, oby operacja się powiodła :roll: Quote
soboz4 Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 Pufi już po zabiegu! Ma być przewieziony do schroniska. Wyszedł juz na pierwszy spacer na własnych łapkach, ostrożnie i bardzo wolno ale staje na tylną łapę. Zdjęć niestety nadal nie mam, może nasza Ania Nizioł podskoczy do schroniska wówczas jakieś zrobi! Quote
Pysia Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Szkoda że nie ma zdjęć psa. Czytałam jakiś czas temu że zaginął PONek na śląsku. Może to on? Trochę zapamiętałam zdjęcie psa zaginionego. Quote
maciaszek Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Pufi ma (tak na oko) około 40-45 cm w kłębie. Jest pogodny i przyjaźnie nastawiony do ludzi. Troszkę uparty ;). Na zoperowanej nóżce opierał się dziś podczas stania, podczas chodzenia stara się ją trzymać w górze. Nie mam pojęcia ile może mieć lat, ale wygląda na młodego. Soboz, czy dobrze pamiętam, że jego numer to 379/13? Quote
soboz4 Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 ślicznie dziękuję! A gdzie te białe futerko??? On jest śliczny, całkiem zadbany facecik! Quote
soboz4 Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 [quote name='maciaszek']Pufi ma (tak na oko) około 40-45 cm w kłębie. Jest pogodny i przyjaźnie nastawiony do ludzi. Troszkę uparty ;). Na zoperowanej nóżce opierał się dziś podczas stania, podczas chodzenia stara się ją trzymać w górze. Nie mam pojęcia ile może mieć lat, ale wygląda na młodego. Soboz, czy dobrze pamiętam, że jego numer to 379/13? Dobrze pamiętasz! Quote
maciaszek Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 soboz4 napisał(a):ślicznie dziękuję! A gdzie te białe futerko??? Nie mam pojęcia, ale na pewno nie na nim :D. Quote
ania91sc Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Piękny jest :) Ale na zdjęciu wydaje się jakiś taki duży :) Quote
Romina_74 Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 śliczny kudłaty :) szybko znajdzie domek - byle odpowiedzialny! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.