pela112 Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 No to dzisiaj wszystko się wyjaśniło. Leja w końcu ma dom! :D Próbowałam wypytać p. Anię o jakiś kontakt do jej nowych właścicieli, ale powiedziała mi, że muszę poczekać aż się "ogarnie" w pracy. Trzymam kciuki za domek na całe życie i za tydzień robię "przesłuchanie" p. Ani :evil_lol:. Oczywiście nie odmówię sobie wizyty po adopcyjnej za jakiś czas :) Quote
pela112 Posted June 22, 2013 Author Posted June 22, 2013 Mam taką nadzieję :) Teraz trzeba Karbonowi znaleźć porządnego właściciela. Quote
madzia.uje93 Posted June 22, 2013 Posted June 22, 2013 Trzymam kciuki za nowy domek i oczywiście czekamy na więcej info:D Quote
pela112 Posted July 6, 2013 Author Posted July 6, 2013 W końcu udało mi się zdobyć nr. tel. Jutro zadzwonię do jej nowych właścicieli, mam nadzieję, że się nie zawiodę. Quote
pela112 Posted July 14, 2013 Author Posted July 14, 2013 Tak dzwoniłam, niestety Leja nie potrafi sama zostawać w domu. Zniszczyła już dwoje drzwi, pogryzła ręczniki i kilka innych rzeczy. Pod koniec tygodnia mam zadzwonić i umówić się na wizytę. W czwartek zapytam Beatę kiedy jej będzie najbardziej pasowało. Quote
ania91sc Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 pela112 napisał(a):Tak dzwoniłam, niestety Leja nie potrafi sama zostawać w domu. Zniszczyła już dwoje drzwi, pogryzła ręczniki i kilka innych rzeczy. Pod koniec tygodnia mam zadzwonić i umówić się na wizytę. W czwartek zapytam Beatę kiedy jej będzie najbardziej pasowało. A co Państwo na to wszystko? Quote
choba Posted July 15, 2013 Posted July 15, 2013 Niestety tego się obawiałam... Leja szybko się przywiązuje do opiekuna. Oby udało się jakoś nad nią zapanować... Quote
pela112 Posted July 15, 2013 Author Posted July 15, 2013 Pan powiedział mi, że nie chce jej oddawać dlatego liczy na pomoc z naszej strony. Jak tylko uda się ustalić jakiś termin z Beatą to pojedziemy. Quote
pela112 Posted July 18, 2013 Author Posted July 18, 2013 A więc jutro dzwonie i w przyszłym tygodniu pojedziemy z Beatą. Mam nadzieję, że uda się jakoś zaradzić... Quote
choba Posted July 18, 2013 Posted July 18, 2013 Oby się udało. Tylko co my mu możemy doradzić? Jak walczyć z lękiem? Quote
pela112 Posted July 19, 2013 Author Posted July 19, 2013 Z tego co wiem to można zostawić jej jakieś gryzaki, trochę jedzenia w misce, stare ubrania (tego faceta). Można mu też powiedzieć, żeby po spacerze posiedział trochę w domu, zamiast wychodzić od razu, ale nie wiem jak on robi. Przynajmniej ja tak robię z moim psem i działa :) Quote
pela112 Posted July 19, 2013 Author Posted July 19, 2013 A więc na wizytę jesteśmy umówione na wtorek :) Nie mogę się doczekać reakcji Lei ;) Quote
madzia.uje93 Posted July 20, 2013 Posted July 20, 2013 No to trzymam kciuki za Leję! I znowu czekamy na info... Quote
pela112 Posted July 23, 2013 Author Posted July 23, 2013 No i po wizycie. Leja została Luną. Na początku chyba nie mogła uwierzyć, że nas widzi, ale po chwili zaczęła już po nas skakać :) Przez cały czas, kiedy siedziałyśmy w pokoju chodziła od jednego do drugiego i wszystkich lizała - to się w niej nie zmieniło ;) Oczywiście skoro już się zadomowiła, musiała stać się wybredna - suchej karmy się nie tknie, więc Pani musi jej gotować, a psie ciasteczka zje tylko w mniejszych kawałkach. Największym problemem jest lęk separacyjny, a dodatkowo boi się odkurzacza. Doradziłyśmy im, żeby skontaktowali się z Beatą L., może ona coś doradzi w obu problemach. Oprócz tego lubi uciekać przed właścicielami, kiedy uwolni się z obroży. Niestety Leja/Luna musi przestać niszczyć rzeczy pod nieobecność właścicieli, bo jeśli nie - wróci do schroniska :( Ma około 2 tygodnie na poprawę. Mam nadzieję, że Państwo skontaktują się z Beatą L. i zaczną ćwiczyć z Luną. Za jakiś czas zadzwonię do nich jeszcze raz i sprawdzę czy są jakieś postępy. Jeśli o czymś zapomniałam to może Beata dopisze ;) Quote
choba Posted July 24, 2013 Posted July 24, 2013 Coś też starałyśmy się same poradzić, jak mogą ćwiczyć z Luną, ale ja nie czuję się specem w tej dziedzinie, nie mając psa w domu ;) Dlatego chyba lepiej, żeby skontaktowali się ze specjalistą. Widać, że państwo chcieliby, żeby Luna nie musiała wracać do schroniska, ale trudno, żeby mieli etatową nianię dla psa na każdą nawet krótką nieobecność. Mamy jednak nadzieję, że uda się zapanować nad zachowaniem Luny. Dodam jeszcze tylko, że nigdy nie zostałam tak wylizana :eviltong: Quote
madzia.uje93 Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 Trzymam kciuki za Leje/Lunę! Strach przed odkurzaczem to nic w porównaniu z lękiem separacyjnym... Mój pies od 9 lat boi sie odkurzacza, burzy, itp. Poprostu na czas sprzątania siedzi w jednym pokoju zamknięty, a jak odkurzacz jest schowany to wychodzi. Quote
ania91sc Posted July 25, 2013 Posted July 25, 2013 Moja Lena tak samo ucieka jak widzi odkurzacz :) Mam nadzieję, że Luna nie będzie musiała wracać do schroniska... Quote
pela112 Posted July 25, 2013 Author Posted July 25, 2013 Też mam taką nadzieję, zresztą widać jak już się przywiązała do właścicieli Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.