Mattilu Posted November 17, 2014 Posted November 17, 2014 no i się poryczałam :bigcry: Bądź szczęśliwy w nowym życiu pieseczku!!! Quote
AlfaLS Posted November 17, 2014 Posted November 17, 2014 Będzie Wam go brakować . . . . Nam też... Quote
Grażyna49 Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Cudne zdjęcia. Śpiewający Rudasek - no i jak go nie kochać? Quote
Nutusia Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Po znajomości pozwolę sobie zaprosić na pyszny i pachnący bazarek świąteczny - doskonała alternatywa na banalne podchoinkowe skarpety, kapcie czy szaliki :megagrin: http://www.dogomania...0xi/?p=15908796 Quote
Usiata Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Mattilu kochana, nie rycz, Rudasek idzie do zakochanej w nim Pańci (już znalazła legowisko budkę, bo Rudasek lubi budki...). Poza tym, wiesz, domek Rudaska jest całkiem niedaleko ode mnie :grins: więc możesz być spokojna :buzi: no i mam obiecane zdjęcia Rudego z nowego domku :) Quote
Mattilu Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Mattilu kochana, nie rycz, Rudasek idzie do zakochanej w nim Pańci (już znalazła legowisko budkę, bo Rudasek lubi budki...). Poza tym, wiesz, domek Rudaska jest całkiem niedaleko ode mnie :grins: więc możesz być spokojna :buzi: no i mam obiecane zdjęcia Rudego z nowego domku :) Oj to dobrze. Bo muszę Ci powiedzieć, że mi Rudasek, choć go na oczy nie widziałam, bardzo zapadł w serce. Od dawna mu kibicuję i śledzę jego losy, on ma w sobie taką wolę życia, że aż coś. A poryczałam się ze wzruszenia, że wreszcie ten poniewierany psiak będzie miał DOM. I cały czas jestem niezmiernie wdzięczna Izie za ten jej niesamowity upór, wytrwałość, serce. Jeżdziła do tego domu, choć była przeganiana i dawano jej do zrozumienia, że tylko zawraca głowę. Wydawało się, że już się nic nie da zrobić, że los Rudaska, tak jak Burego i Pysi jest przesądzony. A jednak nie. Udało się, bo Iza nie poddaje się chyba nigdy. I Rudasek tak samo. :iloveyou: Quote
Usiata Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Mattilu, nie bez kozery jestem obecna na niektórych wątkach Izy. Bardzo doceniam to niemalże szaleńcze serce dla psiaków, ale też wiem że trzeba Izę i Krzysia w tym wspierać zdecydowanie. W każdym zakresie, także emocjonalnym, bo to nie są proste sprawy. Ale tylko - RAZEM - możemy wspólnie zrobić coś konstruktywnego, np. wyleczyć, wykastrować, ogłosić i znaleźć fajny domek np. Rudaskowi. Też dzęki wsparciu, Mortes ma świadomość, że jeśli kolejny raz potknie się o psią / kocią biedę, to nie zostanie z tym sama. Co tu więcej pisać :) Quote
Malgoska Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 jak cudnie ta ślicznota będzie miała swój domek :) a dałoby się panie zwerbować żeby czasem wrzuciły jakąś fotkę? i napisały jak tam Rudasek? wszyscy będziemy za nim tęsknić Quote
AlfaLS Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Oj to dobrze. Bo muszę Ci powiedzieć, że mi Rudasek, choć go na oczy nie widziałam, bardzo zapadł w serce. Od dawna mu kibicuję i śledzę jego losy, on ma w sobie taką wolę życia, że aż coś. A poryczałam się ze wzruszenia, że wreszcie ten poniewierany psiak będzie miał DOM. I cały czas jestem niezmiernie wdzięczna Izie za ten jej niesamowity upór, wytrwałość, serce. Jeżdziła do tego domu, choć była przeganiana i dawano jej do zrozumienia, że tylko zawraca głowę. Wydawało się, że już się nic nie da zrobić, że los Rudaska, tak jak Burego i Pysi jest przesądzony. A jednak nie. Udało się, bo Iza nie poddaje się chyba nigdy. I Rudasek tak samo. :iloveyou: Mattilu kochana ale z Pysią jest ok. Ją Mortes zabrała z tego domu na samym pocątku i już na początku czerwca 2013r, wstawiała link do zdjęcia z nowego domku, nie pamiętam czy fotki też ... Wróciłam do tego okresu na wątku i aż sprawdzałam jak to z tym domkiem było ale fotek nie szukałam :oops: . Quote
Mattilu Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 Mattilu kochana ale z Pysią jest ok. Ją Mortes zabrała z tego domu na samym pocątku i już na początku czerwca 2013r, wstawiała link do zdjęcia z nowego domku, nie pamiętam czy fotki też ... Wróciłam do tego okresu na wątku i aż sprawdzałam jak to z tym domkiem było ale fotek nie szukałam :oops: . Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa z powodu popełnionej pomyłki:-) Dzięki :-) Quote
AlfaLS Posted November 18, 2014 Posted November 18, 2014 No zobacz jak nam czasem niewiele do szczęścia potrzeba - tylko info, że jakis piesek ma dobry domek :grins: . Quote
Grażyna49 Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Mattilu, nie bez kozery jestem obecna na niektórych wątkach Izy. Bardzo doceniam to niemalże szaleńcze serce dla psiaków, ale też wiem że trzeba Izę i Krzysia w tym wspierać zdecydowanie. W każdym zakresie, także emocjonalnym, bo to nie są proste sprawy. Ale tylko - RAZEM - możemy wspólnie zrobić coś konstruktywnego, np. wyleczyć, wykastrować, ogłosić i znaleźć fajny domek np. Rudaskowi. Też dzęki wsparciu, Mortes ma świadomość, że jeśli kolejny raz potknie się o psią / kocią biedę, to nie zostanie z tym sama. Co tu więcej pisać :) Święte słowa. Ja ,całkiem nieświadomie ,przyczyniłam się do zgryzoty na początku pobytu Rudaska u Izy. Wiadomo klawiatura nie odda tego co serce mówi.Czasami jakieś słowo opacznie zrozumiane może wielki ból spowodować. Cieszę się,że szybko wszystko wyjaśniłyśmy,ale od tamtej pory 2 , 3 razy czytam post zanim nacisnę klawisz "odpowiedz" Szykuj się malizno ruda,to już ostatnie Twoje dni w Białogonkowie. Nareszcie będziesz miał własnego ludzia /a nawet kilku ludzi/przed którymi swoje cudne minki będziesz mógł prezentować. Quote
Nutusia Posted November 19, 2014 Posted November 19, 2014 Jeśli Rudzik zamieszka niedaleko naszej Usiatki, to i Tobie będzie do niego blisko w grudniu, Mattilu! Może się razem na poadopcyjną wybierzecie... ;) Ma ogromną prośbę: gdyby zadzwonił jeszcze jakiś sensowny telefon z ogłoszeń Rudaska, zapiszcie proszę i dajcie znać. W Makowie Maz. jest taki bezdomny psiaczek, koczujący pod jednym z bloków. Na razie pojawia się i znika, dokarmiany przez Konfirm13. Ale po pierwsze robi się coraz zimniej (a on nie ma żadnego porządnego schronienia), a po drugie, może wreszcie zacząć komuś przeszkadzać, a wtedy hycel i prosta droga do Radys :( Quote
Usiata Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Nutusiu, pewnie że damy znać w razie chętnego telefonu; tyle że (jak widzę) ludzi ogarnia już gorączka przedświąteczno - noworoczna i są coraz bardziej zajęci tym, z czym muszą zdążyć do końca roku i chyba telefony o psiaki zawieszą się chwilowo (obym się myliła). Dlatego tak bardzo mi zależało, żeby Rudaskowi znaleźć domek w listopadzie, że prawie codziennie odświeżałam jego ogłoszenia i dużo miał ogłoszeń promowanych (w sumie na 28 portalach ogłoszeniowych). Udało się :) Rudusiu kochany, malizno śliczna :loveu: pojutrze jedziesz do swojego domku - takiego już na zawsze :bigcool: Quote
Ewa Marta Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Ale tylko - RAZEM - możemy wspólnie zrobić coś konstruktywnego, np. wyleczyć, wykastrować, ogłosić i znaleźć fajny domek np. Rudaskowi. Też dzęki wsparciu, Mortes ma świadomość, że jeśli kolejny raz potknie się o psią / kocią biedę, to nie zostanie z tym sama. Co tu więcej pisać :) Pięknie to wyraziłaś Małgosiu :loveu: Znowu się popłakałam przed monitorem w pracy, ale to już jest norma, więc moi pracownicy nawet nie pytają o co chodzi :megagrin: Rudasku, bądź szczęśliwy kochany, wspaniały psiaku! Wyczekałeś się, ale teraz będzie już tylko lepiej i lepiej i lepiej :loveu: jakby coś było potrzebne, to też jestem do dyspozycji w Warszawie. Quote
Usiata Posted November 20, 2014 Posted November 20, 2014 Ewuś, dziękuję serdecznie, bo nie ukrywam że jest mi lżej na duszy wiedząc, że mogę liczyć na wsparcie bardzo doświadczonych dogomaniaczek, co jest naprawdę cenne :Rose: Planujemy odebrać Rudaska w sobotę w Radomiu w ok. godz. 10 tej i dowieźć do Jego domku. Przebieg sobotniej podróży opiszę. Mam zapewnienie z domku Rudaska że będą zdjęcia i relacje z Jego pobytu - jak to będzie w praktyce - zobaczymy. Nie to, że sceptyk zaraz jestem, ale powiedzmy że lubię mile się rozczarować. I oczywiście, ciocie kochane, trzymamy wciąż kciuki za Rudaska, czarujemy na zaś - oby wszystko było dobrze :) Quote
Mortes Posted November 20, 2014 Author Posted November 20, 2014 A ja jeszcze dodam że zakupiłam już Rudaskowi solidna wyprawkę :) Dziś niestety juz padam na twarz ale jutro wszystko zaprezentuję i rozliczę :) Tak że Rudas juz spakowany ;) Quote
Grażyna49 Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 Piękny,kochany Rudasku,dzisiaj ostatni dzień jesteś w Białogonkowie. Postaraj się mądry maluszku,zrozum powagę sytuacji i bądź grzeczny na ile potrafisz w nowym domku. Mocno,bardzo mocno kciuki zaciskam,żeby od pierwszego wejrzenia/poniuchania coś zaiskrzyło. Quote
AlfaLS Posted November 21, 2014 Posted November 21, 2014 A Rudzik robi dziś pożegnalną balangę dla Białogonków??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.