Usiata Posted November 14, 2014 Posted November 14, 2014 Cześć moja śliczna ruda Malizno :loveu: jutro o 12.00 ciocia jedzie oblukać i pogadać z Twoim pt domkiem. Cioteczki, uprasza się, aby jutro od 12.00 do 13.00 wzmożenie 3mać kciuki :thumbs: :thumbs: Quote
ania75 Posted November 14, 2014 Posted November 14, 2014 A ja już zaciskam a miedzy 12 a 13 to tak będę trzymać że ho ho Quote
beataczl Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 ja tez trzymam kciuki :) czy cos już wiadomo ? Quote
Nutusia Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Usiatko, zasiedziałaś się w Rudaskowym domciu!?!?!?!? :megagrin: Quote
Usiata Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Jestem, już jestem - zalatany okrutnie dzień miałam. Rudasku, śliczności moje :loveu: - szykuj się, kochany, do drogi. Wizyta PA w efekcie udana, domek pełen miłości do Rudaskowych zdjęć. Słabą cechą było to, że domek jeszcze nigdy nie miał psiaka, natomiast rezydował w nim kotek, który na początku sprawiał kłopoty wychowawcze, ale to ogarnięto. Domek jest świadomy możliwości ewentualnych szkód, konieczności leczenia, szczepień, odrobaczania i podawania preparatow przeciwpchelnych i przeciwkleszczowych. Rozmawialiśmy ponad godzinę, i nie mogłam doszukać się minusów, natomiast zaprezentowano mi olbrzymie pokłady cierpliwości i "chcenia" właśnie Rudaska. Zadeklarowano zakup dla Rudaska legowiska, akcesoriów, wkładu finansowego do transportu. Na zakończenie wizyty poprosiłam, aby domek dokładnie przetrawił wszelkie podane przeze mnie informacje, przemyślał czy rzeczywiście jest w stanie zmierzyć się z pieskiem "po przejsciach" i ostatecznie jeszcze potwierdził mi swoją decyzję do jutra do godz. 12.00, ale nie wcześniej niż po 3 godzinach od mojego wyjścia. Telefon miałam o 17.30 :D Po szerokiej i głębokiej dyskusji z Izą padła decyzja na TAK. Wstępne ustalenia co do Rudaskowej przeprowadzki wskazują na przyszłą sobotę :) Powiem Wam, że naprawdę się cieszę :laugh2_2: (a domek ma zapewnione moje wsparcie, gdy tylko będzie tego potrzebował). Quote
Nutusia Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Nareszcie! Ale warto było czekać! :) Gdyby były jakiekolwiek problemy (tfu, tfu!) wymagające pomocy behawiorysty, mam godną polecenia osobę, znającą nasze dogomaniackie realia... Quote
Magolek Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Ale radość wielka. :laugh2_2: Rudasku zbieraj się do podróży maleńki. :) Quote
Usiata Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Nutusiu, bardzo dziękuję bo warto kogoś takiego mieć (że tak brzydko powiem "na podorędziu') :kiss_2: :Rose: chociaż mój TZ powiedział, że jak domek poradził sobie ze mną i się nie wystraszył, to z Rudaskiem na pewno dadzą sobie radę :evil_lol: Quote
Nutusia Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Tak też myślę - oby wyszedł domek z tej "traumy", bo ja do dziś pamiętam wizytę PA u mnie przed wzięciem mojej pierwszej tymczasowiczki :megagrin: Quote
Mortes Posted November 15, 2014 Author Posted November 15, 2014 Usiatko pięknie Ci dziękuję za wiele zaangażowania , czasu, pieniązków i energi jakiej poświęciłaś na szukanie domku dla naszego małego rudego pieska :) No i jeszcze zrobiłas rzecz której ja nieznoszę robić czyli wizytę PA . Mam nadzieje że wreszcie Rudy bedzie miał ludzi którzy go pokochaja i wreszcie skończy sie jego tułaczka . Należy mu się , tak wiele przecierpiał . W ogóle to zadziwiające ...myslałam właśnie dziś o tym że jak ja miałabym takie pop...one życie jak Rudy to byłabym juz wrakiem a ludzi nienawidziłabym z całego serca ...a Rudy ...wchodzę do niego do tej naszej biednej łazienki a on ..szczęsliwy i już patrzy na mnie wyczekująco i już pokazuje brzuszek ...niesamowite to jest ... Tak więc na sobotę się szykujemy :) I jak zwykle Usiatka ...organizuje transport :) Dziękuję Ci Usiatko jeszcze raz :iloveyou: :calus: Quote
Grażyna49 Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Ufffffkamień z serca. Małgoniu,jesteś cudowna,kochana,naj naj naj. Dodatkowo cieszę się ,że Rudzielec malutki będzie bliziutko. Nic o dzieciach nie pisałyście,a może przegapiłam. To,że nie mieli pieska to nic strasznego ,przecież każdy kiedyś zaczyna :klacz: :kiss_2: Quote
Mortes Posted November 15, 2014 Author Posted November 15, 2014 Są tam dwie dziewczyny 16 i 17 lat :) Quote
Grażyna49 Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 To dobrze,że nie malutkie dzieci.Rudasek w pierwszych dniach może być zdezorientowany ,więc różne mogą być jego reakcje. Ale on jest taki słodki i mądry i te cudne ślepka..........Będzie dobrze. Quote
Mattilu Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 O rany! Bardzo sie ciesze!!! Bardzo, bardzo, bardzo. Iza, gdyby nie Twoje wielkie serce i Twoj upor, to Rudaska juz by nie bylo, jak Burego i Pysi...wiec najwieksze podziekowania naleza sie Tobie!!! A zaraz potem Usiatce za jej zaangazowanie i pomoc:) No to teraz mamy jeszcze tydzien zeby sie nacieszyc fotkami Rudaska u Izy, a potem juz DOM. Jestem pewna, ze go pokochaja:) Quote
AlfaLS Posted November 15, 2014 Posted November 15, 2014 Nowy domek jak pokocha Rudaska to spokojnie da radę. Ja jak adoptowałam moją sunię to też miałam tylko kocie doświadczenia. W dodatku moja suczka z ludźmi nie miała prawie żadnych doświadczeń bo siedziała 12 lat w schronisku... Uczyłyśmy się siebie wzajemnie, spokojnie i z miłością i dobrze nam wyszło :loveu: . A Rudasek już kocha ludzi, to bardzo dużo na początek. Quote
Usiata Posted November 16, 2014 Posted November 16, 2014 Co tu dużo gadać - się człowiek zakocha to i działa jak trzeba :mdrmed: . Ale jak tu nie kochać takiej ślicznoty jak Rudasek :loveu: Poza wszystkim, zanim Rudasek pojawił się w Białogonkowie to się rzekło tel., że będzie się o dobro Rudaska starać, a ja zwykłam słowa dotrzymywać. Akcja "Przeprowadzka" ustalona na sobotę - transport łączony - Iza z Białgogonkowa do Radomia, gdzie Rudaska łagodnie przejmiemy i dowieziemy do Warszawy, wprost do nowego domku. Niestety, i tak nie będzie mi dane tulić Rudaska na kolanach :nerwy: bo będzie to czynić nowa Pańcia Rudaska w osobie Pani Mamy :fadein: . Dzisiaj podczas rozmowy tel z domkiem zaproponowałam, że jeśli tylko ktoś ma ochotę to może z nami jechać po Rudaska do Radomia i nie dane mi było dokończyć zdania, usłyszałam spontaniczne "no to ja mogę jechać!!, tylko gdzie mam się stawić?!" I jeszcze warte odnotowania - po wczorajszym telefonie o 17.30, wieczorem o godz. 21.30 na mejla otrzymałam potwierdzenie, że "cała rodzina wspólnie zdecydowała, że Rudasek jest tym pieskiem którego szukają, są zdecydowani na adopcję i czekają z niecierpliwością na Rudaska". :) Quote
Nutusia Posted November 17, 2014 Posted November 17, 2014 No, po prostu REWELACJA!!!! :klacz: :laugh2_2: Quote
Mortes Posted November 17, 2014 Author Posted November 17, 2014 Ostatnie zdjęcia Rudaska z Białogonkowa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.