Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cześć moja śliczna ruda Malizno  :loveu:

 
DSCF2575.jpg
 
jutro o 12.00 ciocia jedzie oblukać i pogadać z  Twoim pt domkiem. Cioteczki, uprasza się, aby jutro od 12.00 do 13.00 wzmożenie 3mać kciuki :thumbs:  :thumbs:  
Posted

Jestem, już jestem - zalatany okrutnie dzień miałam. Rudasku, śliczności moje :loveu:  - szykuj się, kochany,  do drogi.

Wizyta PA w efekcie udana, domek pełen miłości do Rudaskowych zdjęć. Słabą cechą było to, że domek jeszcze nigdy nie miał psiaka, natomiast rezydował w nim kotek, który na początku sprawiał kłopoty wychowawcze, ale to ogarnięto. Domek jest świadomy możliwości ewentualnych szkód, konieczności leczenia, szczepień, odrobaczania i podawania preparatow przeciwpchelnych i przeciwkleszczowych. Rozmawialiśmy ponad godzinę, i nie mogłam doszukać się minusów, natomiast zaprezentowano mi olbrzymie pokłady cierpliwości i "chcenia" właśnie Rudaska. Zadeklarowano zakup dla Rudaska legowiska, akcesoriów, wkładu finansowego do transportu. Na zakończenie wizyty poprosiłam, aby domek dokładnie przetrawił wszelkie podane przeze mnie informacje, przemyślał czy rzeczywiście jest w stanie zmierzyć się z pieskiem "po przejsciach" i ostatecznie jeszcze potwierdził mi swoją decyzję do jutra do godz. 12.00, ale nie wcześniej niż po 3 godzinach od mojego wyjścia. Telefon miałam o 17.30  :D Po szerokiej i głębokiej dyskusji z Izą padła decyzja na TAK. Wstępne ustalenia co do Rudaskowej przeprowadzki wskazują na przyszłą sobotę :) Powiem Wam, że naprawdę się cieszę :laugh2_2: (a domek ma zapewnione moje wsparcie, gdy tylko będzie tego potrzebował).

Posted

Nareszcie! Ale warto było czekać! :)

Gdyby były jakiekolwiek problemy (tfu, tfu!) wymagające pomocy behawiorysty, mam godną polecenia osobę, znającą nasze dogomaniackie realia...

Posted

Nutusiu, bardzo dziękuję bo warto kogoś takiego mieć (że tak brzydko powiem "na podorędziu')  :kiss_2:   :Rose: chociaż mój TZ powiedział, że jak domek poradził sobie ze mną i się nie wystraszył, to z Rudaskiem na pewno dadzą sobie radę  :evil_lol:

Posted

Usiatko  pięknie Ci dziękuję za wiele zaangażowania , czasu, pieniązków i energi jakiej poświęciłaś na szukanie domku dla naszego małego rudego pieska :) No i jeszcze zrobiłas rzecz której ja nieznoszę robić czyli wizytę PA .  Mam nadzieje że wreszcie Rudy bedzie miał ludzi którzy go pokochaja i wreszcie skończy sie jego tułaczka . Należy mu się , tak wiele przecierpiał . W ogóle to zadziwiające ...myslałam właśnie dziś o tym że jak ja miałabym takie pop...one życie jak Rudy to byłabym juz wrakiem a ludzi nienawidziłabym z całego serca ...a Rudy ...wchodzę do niego do tej naszej biednej łazienki a on ..szczęsliwy i już patrzy na mnie wyczekująco i już pokazuje brzuszek ...niesamowite to jest ...

 

Tak więc na sobotę się szykujemy  :) I jak zwykle Usiatka ...organizuje transport :) Dziękuję Ci Usiatko jeszcze raz  :iloveyou:  :calus:

Posted

Ufffffkamień z serca.

Małgoniu,jesteś cudowna,kochana,naj naj naj.

Dodatkowo cieszę się ,że Rudzielec malutki będzie bliziutko.

Nic o dzieciach nie pisałyście,a może przegapiłam.

To,że nie mieli pieska to nic strasznego ,przecież każdy kiedyś zaczyna :klacz: :kiss_2:

Posted

To dobrze,że nie malutkie dzieci.Rudasek w pierwszych dniach może być zdezorientowany ,więc różne mogą być jego reakcje.

Ale on jest taki słodki i mądry i te cudne ślepka..........Będzie dobrze.

Posted

O rany! Bardzo sie ciesze!!! Bardzo, bardzo, bardzo. Iza, gdyby nie Twoje wielkie serce i Twoj upor, to Rudaska juz by nie bylo, jak Burego i Pysi...wiec najwieksze podziekowania naleza sie Tobie!!! A zaraz potem Usiatce za jej zaangazowanie i pomoc:)

No to teraz mamy jeszcze tydzien zeby sie nacieszyc fotkami Rudaska u Izy, a potem juz DOM. Jestem pewna, ze go pokochaja:)

Posted

Nowy domek jak pokocha Rudaska to spokojnie da radę. Ja jak adoptowałam moją sunię to też miałam tylko kocie doświadczenia. W dodatku moja suczka z ludźmi nie miała prawie żadnych doświadczeń bo siedziała 12 lat w schronisku... Uczyłyśmy się siebie wzajemnie, spokojnie i z miłością i dobrze nam wyszło  :loveu: . A Rudasek już kocha ludzi, to bardzo dużo na początek.   

Posted

Co tu dużo gadać - się człowiek zakocha to i działa jak trzeba :mdrmed:  . Ale jak tu nie kochać takiej ślicznoty jak Rudasek  :loveu:  

 

DSCF9825.jpg

 

Poza wszystkim, zanim Rudasek pojawił się w Białogonkowie to się rzekło tel., że będzie się o dobro Rudaska starać, a ja zwykłam słowa dotrzymywać.

Akcja "Przeprowadzka" ustalona na sobotę - transport łączony - Iza z Białgogonkowa do Radomia, gdzie Rudaska łagodnie przejmiemy i dowieziemy do Warszawy, wprost do nowego domku. Niestety, i tak nie będzie mi dane tulić Rudaska na kolanach :nerwy:  bo będzie to czynić nowa Pańcia Rudaska w osobie Pani Mamy :fadein: . Dzisiaj podczas rozmowy tel z domkiem zaproponowałam, że jeśli tylko ktoś ma ochotę to może z nami jechać po Rudaska do Radomia i nie dane mi było dokończyć zdania, usłyszałam spontaniczne "no to ja mogę jechać!!, tylko gdzie mam się stawić?!" 

I jeszcze warte odnotowania - po wczorajszym telefonie o 17.30, wieczorem o godz. 21.30 na mejla otrzymałam potwierdzenie, że "cała rodzina wspólnie zdecydowała, że Rudasek jest tym pieskiem którego szukają, są zdecydowani na adopcję i czekają z niecierpliwością na Rudaska". :)      

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...