Ewa Marta Posted February 10, 2015 Posted February 10, 2015 Najważniejsze, że Rudasek ma kochającą Rodzinę obok siebie. Prawdopodobnie będzie musiał dostawać dożywotnio leki, ale najważniejsze, że ma opieke i dużo miłości! Usiatko kochana, podpytaj może delikatnie Państwa, czy radzą sobie finansowo z jego leczeniem? Może tu trzeba będzie jakoś wesprzeć? Quote
Usiata Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 Ewuniu kochana, dzięki za troskę :) radzimy sobie finansowo, póki co. Po pierwsze - mam pewnien dyskomfort psychiczny, że na Pańcie akurat trafiło że po adopcji Rudaska do nich, ujawniły się Jego ataki. Po wtóre - Rudasek zawładnął moim sercem i o Jego dobro będę się starać nieustannie. Stąd, moja decyzja, że dopóki jest to w moim zasięgu (a wiem, że najgorsze są czasy do osiągnięcia stabilności leczenia) to wszelkie koszty leczenia Rudaskowego biorę na siebie. Padły słowa Pani Agnieszki "Pani Małgosiu, ale to przecież jest już nasz piesek i nie musi Pani pomagać", ale ja i tak wiem, że mając dwie nastolatki na utrzymaniu, łatwo nie jest. Póki co - dajemy radę, a Pańcie nie mają zamiaru Rudaska oddać :) Info z dzisiejszego dnia z godz. 16.52 - u Rudaska wszystko w porządku :) Quote
Grażyna49 Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 Bardzo się cieszę z powyższego info. Ciekawe czy ta padaczka jest nabyta czy wrodzona. Ja jednak myślę,że to przez to bicie,gryzienie i poniewieranie maleństwem kochanym. Podobno dobro dobrem powraca. Ciekawe jak jest ze złem. Moim zdaniem zło powinno podwójnie dosięgać zwyrodnialców. Trzymaj się malusieńki Rudasku. Quote
Usiata Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 Bardzo się cieszę z powyższego info. Ciekawe czy ta padaczka jest nabyta czy wrodzona. Ja jednak myślę,że to przez to bicie,gryzienie i poniewieranie maleństwem kochanym. Podobno dobro dobrem powraca. Ciekawe jak jest ze złem. Moim zdaniem zło powinno podwójnie dosięgać zwyrodnialców. Trzymaj się malusieńki Rudasku. Grażynko, Twojego poprzedniego posta wkleiłam w poniedziałek Pani Agnieszce do mejla, a także wkleiłam wszystkie zdjęcia pogryzionego Rudaska, bo że był pogryziony to wiedziała ode mnie, ale zdjęć i skali pogryzienia - nie widziała, natomiast cały czas mówiła do mnie, że te ataki to "może przez to życie u tego alkoholika, bo to wiadomo co on z Rudaskiem naprawdę robił? Ruduś może to mieć pourazowe, biedulek". Te dwa ataki, które Rudasek miał w ubiegłym tygodniu - wet sklasyfikował jako drgawki przedpadaczkowe, a że Pańcie szybko zareagowały, i nie męczył się za długo, więc trzeba nam obserwować maleńkiego dalej... Rozważam, czy warto jest poddawać Rudaska kolejnym badaniom, np. rezonans / tomografia mózgu by może dociec jakie może być podłoże tych ataków, jeśli to generalnie niczego nie zmieni w sposobie leczenia... co o tym myślicie, ciocie? Quote
mar.gajko Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 Trudno jest określić " z czego" jest padaczka. U mojej Zuli się pojawiła wraz z uciskiem na rdzeń (wypadanie dysków). Ale większość jest niediagnozowalnych. Neurologiczne mówia weci. Rezonans mósiałby wykazac jakiś guz przy rdzeniu, w mózgu, taki który mógłby, ale mógłby powodować padaczkę. Słyszałam też o padaczce po zatruciu (przypadkowym) środkami chemicznymi. Quote
Usiata Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 No właśnie, zawsze mogą być jakieś przyczyny neurologiczne, albo i nie, ale to nie zmieni sposobu leczenia. Nic to, poczekamy, az się wzbogacę i ustalimy z Rodzinką, czy będziemy Rudaska diagnozować badaniami; na pewno - dam znać :) Quote
Mortes Posted February 11, 2015 Author Posted February 11, 2015 Usiatko ja w dalszym ciągu mam pieniązki Rudego które miały iśc dla Pyrdusia . Niastety Krzysiu nie ma jak dojechać do Pyrdusia i dlatego sprawa jego diagnozowania sie tak przeciąga . Może więc przeleję pieniazki Rudego na Twoje konto do Twojej dyspozycji w sprawach Rudego ? Wiem że teraz masz "pod górkę" jesli chodzi o finanse więc pewnie by sie przydały te pieniązki . A co do Pyrdka to Krzysiu jak na razie kompletnie nie ma jak tam do niego dojechać :( Quote
ania75 Posted February 11, 2015 Posted February 11, 2015 A czy padaczkę leczy się objawowo (przeciwdziała atakom) czy na leczenie ma wpływ jaki to rodzaj? Gdyby tylko objawowo to nie ma sensu tych badań .... Quote
Grażyna49 Posted February 12, 2015 Posted February 12, 2015 To jest bardzo trudna decyzja. Faktycznie jesli leczenie jest "tylko" objawowe to szkoda malucha męczyć,bo poza wielkim kosztami ,badanie musi być chyba pod narkozą,bo nie wolno się przy tomografie poruszyć. Jeśli jednak drgawki są spowodowane guzem lub pourazowym krwiakiem to poza leczeniem objawowym można pomóc chirurgicznie usuwając przyczynę. Tu znowu rodzi się dylemat,bo jeśli krwiak to może sam się wchłonie a może trzeba pomóc odsysając. Co jednak jesli guz??Znowu pytania i dylematy. Kurczę , nie wiem co doradzić. Wierzę Małgoniu,że miłość jaką zapałałaś do malucha najlepiej Ci podpowie co robić. Ja gdybym miała "wolną" gotówkę,chyba bym diagnozowała. Quote
Nutusia Posted February 12, 2015 Posted February 12, 2015 A ja bym dopytała weta, bo gupia jezdem w temacie jak ciotka w Czechach ;) Quote
Usiata Posted February 12, 2015 Posted February 12, 2015 A ja bym dopytała weta, bo gupia jezdem w temacie jak ciotka w Czechach ;) Nutusiu, a może byś podpytała swojego Pana Doktora co ON uważa? opowiedz Mu o Rudasku i jeśli byłoby to dobre to zaraz w pierwszym tygodniu marca br. podjechałabym z Rudzikiem do Niego? bardzo proszę :) Quote
Nutusia Posted February 12, 2015 Posted February 12, 2015 Nie ma sprawy - przywykł już do takich "konsultacji" ;) Usiatko - będę u niego w poniedziałek albo wtorek z moim ogonami. Zadzwonię do Ciebie, wszystko mi "wyłożysz", a ja sobie zapiszę na kartce :) Quote
Grażyna49 Posted February 12, 2015 Posted February 12, 2015 Pan Doktor powinien pobierać opłaty za konsultacje na odległość. To żart oczywiście,bo ja też dzięki Nutusi męczyłam o poradę. Quote
Usiata Posted February 13, 2015 Posted February 13, 2015 Nie ma sprawy - przywykł już do takich "konsultacji" ;) Usiatko - będę u niego w poniedziałek albo wtorek z moim ogonami. Zadzwonię do Ciebie, wszystko mi "wyłożysz", a ja sobie zapiszę na kartce :) Kochana jesteś Nutusiu, przy czym niech Pan doktor wie, że ja i tak bardzo chętnie Go odwiedzę z Rudaskiem :) Quote
Nutusia Posted February 13, 2015 Posted February 13, 2015 Przekażę. I chętnie wybiorę się z Wami, by poznać w realu tę fantastyczną EKIPĘ :) Quote
Ferox Posted February 13, 2015 Posted February 13, 2015 http://www.dogomania.com/forum/topic/145482-walentynkowy-bazarek-dla-frodo-do-28-lutego-do-godziny-2000/?p=16067147 Quote
Usiata Posted February 13, 2015 Posted February 13, 2015 Przekażę. I chętnie wybiorę się z Wami, by poznać w realu tę fantastyczną EKIPĘ :) O tam zaraz fantastyczną ;) przy takich niektórych, jak np. Ty (że wspomnę też m. in. np. Mortes, Krzysia, Malagos, Poker, Amigę, Ewę Martę, Ellig) to my jesteśmy stażyści, póki co, ale uczymy się od najlepszych więc może co z nas wyrośnie ;) Quote
Usiata Posted February 13, 2015 Posted February 13, 2015 http://www.dogomania.com/forum/topic/145482-walentynkowy-bazarek-dla-frodo-do-28-lutego-do-godziny-2000/?p=16067147 Dziękuję, i zaraz zajrzę :) Quote
Mortes Posted February 15, 2015 Author Posted February 15, 2015 No i niestety nie mam dobrych wieści :( Pysia może być u Pani tylko do konca marca :( Zaraz poświętach Pani wyjeżdza na stałe do Anglii do córki i wnuków . Bardzo to smutne dla mnie i mam ogromna ochotę napisac co myślę o tej rodzinie ...ale sie powstrzymam .... Powiem tylko w ciągu wielu rozmów przed adopcją jak i w czasie gdy byłysmy tam z Pysią pani słowem nie wspomniała o swoich zamiarach wyjazdu na stałe . Pani Babcia która na razie jest z Pysią nie potrafi i nie ma mozliwości zrobić zdjęc . Pani Babcia powiedziała że Pysia nie może mieszkać w kojcu i " muszę ją mieć koło siebie, bo ona garnie się do ludzi" Na nic moje tłumaczenie że ja nie mam mozliwości ani dać jej kojca a juz na pewno swojego towarzystwa i mieć ją koło siebie . Wspomniałam że poszukam jej hoteliku ale to kosztuje ...Pani udała że nie słyszy ... Jestem wściekła na nieodpowiedzialnośc ludzi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zaczynam zatem zbierać deklaracje dla Pysi i szukać ...domowego hoteliku :( (zdjęcie Pysi sprzed prawie 2 lat ) Proszę o pomoc, pomysły, ogłoszenia, mamy tylko półtora miesiąca :( Quote
mar.gajko Posted February 15, 2015 Posted February 15, 2015 Niedobrze. A co z tą sąsiadką? Rozumiem, że Pysi nie weźmie. Nazwa "domowy hotelik" wychodzi mi już bokiem :) Że tak powiem. Może normalny lepiej ;) Trzeba porobić zdjęcia świeże Pysi i ruszyć z ogłoszeniami. I coś o niej... Jaka do innych psów, kotów, ludzi. Ile waży? No i ile mniej więcej ma latek? Quote
Mortes Posted February 15, 2015 Author Posted February 15, 2015 Niestety sąsiadka Pysi nie weżmie :( Pani Babcia nie zrobi jej tez nowych zdjęć , bo nie ma czym i nie umie . Ja niestety mam do Pani ok 140 km :( Na razie musimy ogłaszać Pysię ze starymi zdjęciami Myślę też że Pani nie sprwadzi Pysi jak ona do kotów i psów . Ludzi podobno lubi , obszczekuje ich tylko jak jest na swoim podwórku a ktoś idzie drogą . Mysle że ma ok 3 lat - może nawet nie ... Quote
Grażyna49 Posted February 16, 2015 Posted February 16, 2015 Ciągle mnie wkurza ludzka nieodpowiedzialność. Szkoda,że jednego z dzieci nie oddali......... Tym bardziej,że mała psina nawet tan na wyjeździe problemu by nie robiła a na załatwienie "papierów" jeszcze mają czas. Masakra. Tylko nadzieję trzeba mieć na nowy domek,bo co pozostało??? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.