Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kacha zatrudniam cię na etacie do pisania tekstów:) masz do tego dryg a napewno nie zajmuje ci to dużo czasu:) od dziś piszesz teksty dla każdego naszego psa:eviltong::eviltong: wpadłaś jak śliwka w kompot:eviltong::eviltong:

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

słuchajcie...
ten pies trafił do nas już chyba po raz 4:( notorycznie podobno ucieka właścicielowi z ul. Warszawskiej i już nie zostanie wydany właścicielowi. Pan jest wogóle nieciekawy...w każdym razie jego wygląd mówi wiele...

los psa jest bardzo niepewny,aby nie powiedzieć przesądzony:( chyba że coś wymyślimy. Pies jest łagodny, łasi się...przez kraty, a gdy się wchodzi...nieoczekiwanie atakuje. Żaden pracownik nie może posprzątać u niego bo rzuca się do ataku:( ratuje go chyba kastracja,ale tez niekoniecznie. Drops jest wykastrowany i nadal jest agresywny ;(
Szkoda go bo ma śnupke bardzo przyjazną, sierść lśniąca i miła,ale wychudzony jest dość, zęby ma bardzo starte,kły to aż do połowy. Może gryzł kraty,bo podono trzymany był w kojcu :(

wymyślcie cos bo stanie się cos o czym wszyscy wiemy....:placz::placz:

jak go zobaczyłam i pogłaskałam to wierzyć mi sie nie chciało że to taki bandyta, ale rano zaatakował starego doświadczonego pracownika, którego żaden pies nie tyka!

Posted

teraz trochę milsza wiadomość - moja ulubienica, wariatka Suzi
trafiła do domu, o jakim tylko mogłam marzyć dla niej
niewychowana, ciągnąca na smyczy, skacząca na ludzi, szczekająca przez kraty i próbująca odgryźć mi palca i wyrwać rękę :mad:
no istny szał po prostu








Posted











wszyscy żyją jak widać :D
początki nie były łatwe, były izolowane w domu, teraz nawet śpią razem. W sytuacjach stresowych zdarza się że Suzi (a właściwie Dora) atakuje Borysa - miał nawet kilka ran od jej zębów. Ale pani jest na tyle cierpliwa i opanowana, że radzi sobie z tym. Dora uspokoiła się trochę, ma apetyt, całe dnie gania za piłką, patykami, biega i wariuje z Borysem. Niezbyt słucha na dworzu, ciągnie jeszcze na smyczy, dlatego pani wybiera się z nią na szkolenie.

Posted

Czy kroi się może jakiś domek dla Lolci?
Jeśli nie, to czy szukacie dla niej np. DT?
Napisała do nas osoba chętna do dania DT. Podesłałabym jej Lolka, bo ma psa samca i dziecko 6 letnie.

Posted

Ewelina jest skłonna jak najbardziej przyjąć Lolcie do siebie.
Potrzebny będzie transport do Szczecina. Zapytam naszego Jarka kiedy będzie jechał.

Czy Lolka jest wysterylizowana? I czy udało się coś z łapką zdiagnozować?

Posted

padło podejrzenie że Lolcia jest wysterylizowana bo ma jakby blizne na brzuchu, no ale trudno stwierdzić, dlatego czekamy na ewentualną cieczkę i jak narazie nie ma nic.
co do biodra. Ma RTG i widać że staw nie jest zupełnie na miejscu, ale jest to prawdopodobnie stary uraz. Moja prywatna wersja jest taka że miała jakiś powazny wypadek. Bo ta blizna na głowie i ta łapa składają mi się w jedno :-( ale ona chodzi normalnie i nie powinno ja to boleć. Jest gotowa do jazdy :p

Posted

czyli uruchamiamy kontakty dziewczyny i szukamy. A czy jakaś kasa będzie potrzebna na ten DT? zawsze jakiś worek karmy może dostać na wyprawkę ze schroniska :)

tylko problem z kasą za transport. napewno sporo sobie zaśpiewają :(

  • 4 weeks later...
Posted

Błagam o ratunek dla tego amstaffa, tylko treser jest w stanie uratować go od śmierci!!może ty znasz jakiegoś?

http://www.dogomania.pl/forum/f40/hotel-uratuje-mu-zycie-potrzebne-fundusze-dla-amstafa-dropsa-pomocy-144126/index7.html


przypominam że nadal walczymy o Dropsika:(

Posted

dzis przy mnie do adopcji poszedl (jak sadze po zdjęciach) Pedro

mlody chłopak z dziewczyną, dziewczyna od razu powiedziala ze ona z psem na spacer wychodzic nie bedzie po tym jak zobaczyla ak ciągnie na smyczy-chlopak ledwo go utzrymywal hihi

poza tym chlopak ładnie do niego podchodzil(mimo ze rzucil mi sie w oczy u tego goscia znaczny ubytek w uzębieniu -zwlaszcza z przodu:diabloti:), uspokajal go, głaskal, probowal od niego wydobyć wykonywanie komend i nawet pies go sluchal

oby to byla dobra adopcja

Posted

a ja jestem wściekla, bo było ustalone że amstafy idą do adopcji TYLKO po sprawdzeniu przeze mnie domu :angryy:

no ale nie, po co, sztuka poszła, kasa przyjęta, tylko to się liczy :angryy:

Posted

Aga, a możecie jako wolontariusze robić wizyty poadopcyjne?
Może byś państwa odwiedziła, bądź chociaż skontaktowała się telefonicznie jak Pedro zaaklimatyzował się w nowym domu.

Posted

doddy napisał(a):
Aga, a możecie jako wolontariusze robić wizyty poadopcyjne?
Może byś państwa odwiedziła, bądź chociaż skontaktowała się telefonicznie jak Pedro zaaklimatyzował się w nowym domu.


tak trzeba będzie zrobić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...