piechcia15 Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 kacha zatrudniam cię na etacie do pisania tekstów:) masz do tego dryg a napewno nie zajmuje ci to dużo czasu:) od dziś piszesz teksty dla każdego naszego psa:eviltong::eviltong: wpadłaś jak śliwka w kompot:eviltong::eviltong: Quote
hajaa Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Allegro dla Pedro ;) Pedro w typie amstaffa - czeka na dom !!! (725475953) - Aukcje internetowe Allegro Quote
piechcia15 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 słuchajcie... ten pies trafił do nas już chyba po raz 4:( notorycznie podobno ucieka właścicielowi z ul. Warszawskiej i już nie zostanie wydany właścicielowi. Pan jest wogóle nieciekawy...w każdym razie jego wygląd mówi wiele... los psa jest bardzo niepewny,aby nie powiedzieć przesądzony:( chyba że coś wymyślimy. Pies jest łagodny, łasi się...przez kraty, a gdy się wchodzi...nieoczekiwanie atakuje. Żaden pracownik nie może posprzątać u niego bo rzuca się do ataku:( ratuje go chyba kastracja,ale tez niekoniecznie. Drops jest wykastrowany i nadal jest agresywny ;( Szkoda go bo ma śnupke bardzo przyjazną, sierść lśniąca i miła,ale wychudzony jest dość, zęby ma bardzo starte,kły to aż do połowy. Może gryzł kraty,bo podono trzymany był w kojcu :( wymyślcie cos bo stanie się cos o czym wszyscy wiemy....:placz::placz: jak go zobaczyłam i pogłaskałam to wierzyć mi sie nie chciało że to taki bandyta, ale rano zaatakował starego doświadczonego pracownika, którego żaden pies nie tyka! Quote
modliszka84 Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 teraz trochę milsza wiadomość - moja ulubienica, wariatka Suzi trafiła do domu, o jakim tylko mogłam marzyć dla niej niewychowana, ciągnąca na smyczy, skacząca na ludzi, szczekająca przez kraty i próbująca odgryźć mi palca i wyrwać rękę :mad: no istny szał po prostu Quote
kasia14 Posted August 29, 2009 Posted August 29, 2009 Suuuper!:loveu: I nie pozabijali się:evil_lol:? Jak ona się teraz zachowuje? Znaczy, uspokoiła się troszkę? Quote
modliszka84 Posted August 29, 2009 Author Posted August 29, 2009 wszyscy żyją jak widać :D początki nie były łatwe, były izolowane w domu, teraz nawet śpią razem. W sytuacjach stresowych zdarza się że Suzi (a właściwie Dora) atakuje Borysa - miał nawet kilka ran od jej zębów. Ale pani jest na tyle cierpliwa i opanowana, że radzi sobie z tym. Dora uspokoiła się trochę, ma apetyt, całe dnie gania za piłką, patykami, biega i wariuje z Borysem. Niezbyt słucha na dworzu, ciągnie jeszcze na smyczy, dlatego pani wybiera się z nią na szkolenie. Quote
doddy Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Czy kroi się może jakiś domek dla Lolci? Jeśli nie, to czy szukacie dla niej np. DT? Napisała do nas osoba chętna do dania DT. Podesłałabym jej Lolka, bo ma psa samca i dziecko 6 letnie. Quote
modliszka84 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 ciotka, pewnie że tak :loveu: narazie żadnego zainteresowania Lolką nie ma :-( obecnie siedzi w boksie z dużym psem i się świetnie dogadują.. więc gdyby co to Lolka aktualna. Quote
doddy Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ewelina jest skłonna jak najbardziej przyjąć Lolcie do siebie. Potrzebny będzie transport do Szczecina. Zapytam naszego Jarka kiedy będzie jechał. Czy Lolka jest wysterylizowana? I czy udało się coś z łapką zdiagnozować? Quote
piechcia15 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 padło podejrzenie że Lolcia jest wysterylizowana bo ma jakby blizne na brzuchu, no ale trudno stwierdzić, dlatego czekamy na ewentualną cieczkę i jak narazie nie ma nic. co do biodra. Ma RTG i widać że staw nie jest zupełnie na miejscu, ale jest to prawdopodobnie stary uraz. Moja prywatna wersja jest taka że miała jakiś powazny wypadek. Bo ta blizna na głowie i ta łapa składają mi się w jedno :-( ale ona chodzi normalnie i nie powinno ja to boleć. Jest gotowa do jazdy :p Quote
doddy Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Lolka w każdej chwili mogłaby trafić do Eweliny - potrzebny tylko transport do Szczecina. Quote
piechcia15 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 czyli uruchamiamy kontakty dziewczyny i szukamy. A czy jakaś kasa będzie potrzebna na ten DT? zawsze jakiś worek karmy może dostać na wyprawkę ze schroniska :) tylko problem z kasą za transport. napewno sporo sobie zaśpiewają :( Quote
modliszka84 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 mamy też inną sunie (kundelka) która szuka transportu do Szczecinka, można by to było połączyć może... już daje info na transportowy Quote
doddy Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Ewelina na razie na nią czeka, a także sama próbuje załatwić jakiś transport. Quote
modliszka84 Posted September 10, 2009 Author Posted September 10, 2009 cos wiadomo z tym transportem? kurde szkoda psa, żeby siedziała w schronie... Quote
piechcia15 Posted October 2, 2009 Posted October 2, 2009 Błagam o ratunek dla tego amstaffa, tylko treser jest w stanie uratować go od śmierci!!może ty znasz jakiegoś? http://www.dogomania.pl/forum/f40/hotel-uratuje-mu-zycie-potrzebne-fundusze-dla-amstafa-dropsa-pomocy-144126/index7.html przypominam że nadal walczymy o Dropsika:( Quote
modliszka84 Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Lolcia w domu, a Samba dzisiaj pojechała na próbę do nowego domu. Quote
piechcia15 Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 szukam ratunku dla tego psa, dlatego [SIZE=4]ZAPRASZAM NA BAZAREK http://www.dogomania.pl/forum/f99/taniocha-psie-obroze-smycze-zabawki-miski-wszystko-od-5zl-na-hotel-dla-dropsa-148259/#post13105489 licze na was, jak zawsze :* Quote
dzodzo Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 dzis przy mnie do adopcji poszedl (jak sadze po zdjęciach) Pedro mlody chłopak z dziewczyną, dziewczyna od razu powiedziala ze ona z psem na spacer wychodzic nie bedzie po tym jak zobaczyla ak ciągnie na smyczy-chlopak ledwo go utzrymywal hihi poza tym chlopak ładnie do niego podchodzil(mimo ze rzucil mi sie w oczy u tego goscia znaczny ubytek w uzębieniu -zwlaszcza z przodu:diabloti:), uspokajal go, głaskal, probowal od niego wydobyć wykonywanie komend i nawet pies go sluchal oby to byla dobra adopcja Quote
modliszka84 Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 a ja jestem wściekla, bo było ustalone że amstafy idą do adopcji TYLKO po sprawdzeniu przeze mnie domu :angryy: no ale nie, po co, sztuka poszła, kasa przyjęta, tylko to się liczy :angryy: Quote
hajaa Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Miejmy nadzieję, że trafił do dobrego domku. Quote
doddy Posted October 10, 2009 Posted October 10, 2009 Aga, a możecie jako wolontariusze robić wizyty poadopcyjne? Może byś państwa odwiedziła, bądź chociaż skontaktowała się telefonicznie jak Pedro zaaklimatyzował się w nowym domu. Quote
modliszka84 Posted October 10, 2009 Author Posted October 10, 2009 doddy napisał(a):Aga, a możecie jako wolontariusze robić wizyty poadopcyjne? Może byś państwa odwiedziła, bądź chociaż skontaktowała się telefonicznie jak Pedro zaaklimatyzował się w nowym domu. tak trzeba będzie zrobić... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.