modliszka84 Posted May 30, 2009 Author Posted May 30, 2009 lilkie napisał(a):A co on z tym kagańcem?Tak sobie go nosi,poprosu?:) zabrał na pamiątke ze schroniska i nie chciał oddać :evil_lol: Quote
piechcia15 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 jezuuu jaki on jest pieknyyyy, jeszcze w błysku flesza to już wogóle gwiazda!! z tym kagańcem...ten typ tak ma:0tak by tu można ująć. Poprostu nauczony jest tak chyba ze na spacerze musi coś nieść w pysku. Jak mu się zabierze kaganiec, to kamyra bierze :p cudo pies Quote
**Villemo** Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 No cudo!Monia pisała,że wszystko super się układa,że czują się jaby pies był z nimi od zawsze:) Quote
hajaa Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Witam serdecznie. Jestem Monika. Mama Blade'a ;) Chciałam podziękowac wszystkim dziewczynom, a w szczególności lilkie za to, że podarowałyście mi i mojej rodzince taki klejnot jak Blady. Blady powolutku opowiada mi swoją historię. Wiemy już, że nie dogaduje się z kotami, nie lubi psów większych od siebie, kocha nosic swoją piłkę, łażenie za mną krok w krok, głaskanie i ludzi :) Wklejam kilka fotek zrobionych dzisiaj. Zastanawiam się tylko jak jeszcze mogłabym pomóc reszcie tych biedaków, dla których los nie jest łaskawy :shake: Quote
**Villemo** Posted May 31, 2009 Posted May 31, 2009 Witaj hajaa;) Fajnie,że jesteś na wątku:)rozgośc sie też na dogo-warto:) Co do pomocy...Domy tymczasowe,robienie ogłoszeń,pomoc finansowa...To wszystko jest na miarę złota.Ty akurat masz wspaniałego psiaka.Większość niestety trafia w ręce dogociotek z zaburzeniami psychicznymi,ciężko schorowane.są robione allegro cegiełkowe i wtedy każda cegiełka za np 5zł to dużo:roll: Watki poszczególnych psiaków znajdziesz w dziale Psy W Potrzebie. Quote
Tengusia Posted June 3, 2009 Posted June 3, 2009 szczeniak mix amstaffa dla ktorego aktorstwo okazalo sie przepustka na ulice :roll: http://www.dogomania.pl/forum/f28/wroclaw-watson-szczenie-cudo-mix-amstaffa-doga-szuka-ds-139047/#post12388558 Quote
piechcia15 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 to jest wiadomość do Moniki Hajaa powiedzieli mi w schronisku że musicie zmienić dane chipa Blejda na tej stronie: Międzynarodowa Baza Danych bo tam jest jakaś baza i zgłosiła go tam ta poprzednia właścicielka i trzeba teraz uaktualnić dane.:) to wszystko:cool3::p Quote
hajaa Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Nie ma problemu :) Dzięki za info. P.S. Szeroki uśmiech od Blejda :) Quote
kasia14 Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Madzik77 napisał(a):co slychac u bullków? Po staremu... w tej chwili jest bodajże 6 czy 7 bullowatych w schronie. Niedawno przyszedł nowy mix amstaffa, ze zgierza oczywiście... Quote
modliszka84 Posted June 16, 2009 Author Posted June 16, 2009 Pomocy dla Logana! http://www.dogomania.pl/forum/f28/mix-bokser-amstaff-w-wielkiej-potrzebie-ledwo-chodzi-potrzebna-pomoc-139739/ Quote
piechcia15 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Mery jest nowa śliczna sunia w schronie, taki chyba trochę mix z red nosem( ale tylko ciut) :p Ma ok 4lat. to poprostu mega krejzolka!! jeśli ktoś zna to powiedziałabym tak: połączenie naszej Morii i Szoguna czyli nic straszniejszego (pozytywnie) nie ma :p:p bardzoo kocha ludzi,biega szaleje, skacze, w biegu sika i wcina ciastka:eviltong::eviltong:nie ma czasu na nic:crazyeye: jest bardzo pozytywnie zakręcona. Niestety przy takiej ilości energii jak na tak małą jednostkę mój aparat nie ogarniał więc foty są liche, ale już mógłby ktoś ją ogłosić na ALLEGRO, przecież takie cudo nie może być dłużej w schronie, marnuje się!! uśmiech dookoła pyska:) Quote
piechcia15 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 jest też nowa sunia, chyba wczorajsza, amstaffka przwieziona z ulicy. Ładna, zadbana, dość przy kości:)ma kilka narośli(pypciów) i "tradycyjnie" coś ze stawem biodrowym, bo dziwnie chodzi, tak noge stawia jakby na rowerze jeździła ;/ chyba to są jakieś skutki może starego wypadku bo na głowie od ucha aż do puska ma dużą ok 1,5cm szeroką bliznę (może miała operację?) Jest dziwnie spokojna, taka bez emocji, spokojnie chodzi, nie cieszy się, może tęskni, lubi pieczszoty inne psy ją chyba nie wzruszają. nie udało mi się prawie zrobić fotek,to tylko taki "zarys" to jest ta blizna Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Rudi wrócił do schroniska :-( Rudolf to niezywkle sympatyczny i wesoły pies. Ma teraz ok 3-4 lata, jest zadbany, błyszczący. Prawie 1,5 roku temu trafił do schroniska i był w nim niecały rok. Wreszcie znalazł dom, w grudniu 2008, zamieszkał w Łodzi. Wszystko było pięknie, chodził z panem na spacery, bawił się piłkami, był rozpieszczany i kochany. Pech chciał, że pan dostał udaru. Rudy właściwie uratował mu życie, był i skomlał pod drzwiami, podczas gdy pan na klatce schodowej stracił przytomność. Tylko dzięki Rudemu na czas przyjechało pogotowie... Niestety pan od 3 tygodni przebywa w szpitalu, właściwie nadal jest nieprzytomne, a szansa na normalne życia prawie żadna. Jego żona nie jest w stanie zajmować się dużym i silnym psem, wszystko przy nim robił pan. Ona nie daje rady, pies całe dnie siedział w domu sam, na spacer tylko na chwilę wychodził bo pani nie dawała sobie rady z nim. Dziś trafił z powrotem do schroniska... Błagam o pomoc dla Rudolfa! On tego nie przeżyje ponownie, był strasznie zestresowany przez cały czas pobytu w schronie, bardzo nerwowy. Teraz znowu został zamknięty w mini-boksie O samym psie: - mieszkał w mieszkaniu, zachowuje czystość, sygnalizuje potrzeby - potrafi chodzić na smyczy, lubi długie spacery - nie toleruje kotów, może też mieć problem z psami-samcami - potrafi zostawać sam w domu, nie niszczy, nie wyje - jest bardzo łagodny względem ludzi i dzieci, lubi się bawić - jest wykastrowany, zaszczepiony, z aktualną książeczką zdrowia Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Lolcia to ok 5 letnia suczka, znaleziona na ulicy i przywieziona ze Zgierza. Jest dobrze zbudowana, potężna, ma piękny płowy kolor. Łagodna względem ludzi, nie zwraca uwagi na inne psy, kotecki też lubi ... jeść. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, lubi przytulanki i głaskanie. W boksie siedzi przy kratach i żałośnie patrzy na każdego kto przy niej stanie, wyciągając łapkę przez kraty i prosząc żeby ją ktoś zabrał. Wygląda na grzeczną i spokojną sunię. Na szyji ma szramę, jakąś starą bliznę, być może po pogryzieniu. Dziwnie też stawia tylną łapę, zatacza takie kółka nienaturalne. Przydałoby się jej zrobić RTG, nie wiadomo czy to uraz po jakimś stłuczeniu czy po wypadku... Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Pedro ma ok 1 roku, został znaleziony na ulicy. Jest bardzo żywiołowy, energia go rozpiera w boksie. Skacze, szczeka, tak bardzo chce wyjść. Niestety narazie nie umie chodzić na smyczy, bardzo ciągnie - będziemy nad tym pracować. Chłopak jest młody, całkowicie do ułożenia, bo taki wariatuńcio z niego. Stwarza pozory groźnego, bo potrafi mocno obszczekiwać i pokazywać przy tym zęby, ale ten typ tak ma a krzywdy nie robi. Jest wykastrowany. Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Dropsik znalazł się w schronisku niecały tydzień temu. Powód oddania - jak zwykle ten sam, wyjazd za granicę... Drops ma 2 lata, był chowany w mieszkaniu, ma książeczkę zdrowia. W schronisku został już wykastrowany. Pies był chyba bity, boi się podniesionej ręki, aparatu, miotły. Jest wystraszony i niepewny, dlatego zdjęcia narazie tylko z boksu. Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Samba już ani nie chuda, ani nie ze świerzbem Co do jej zachowania: przez kraty podchodzi i da się pogłaskać, po wejściu do boksu strasznie boi się człowieka. Jest bardzo nieufna, chowa się, kuli, ucieka. Nie jest przy tym agresywna. Bardzo się boi, jest napięta i niepewna, ale gdy pracownik złapał ją w końcu za obrożę nie stawiała oporu. Skóra jest już ładna, Samba przytyła. Psychicznie nie jest dobrze jeszcze, ale to wymaga czasu i na pewno schronisko nie sprzyja. Samba powinna trafić do kogoś kto miał wcześniej kontakt z rasą, kto wie jak się obchodzić z takimi psami. Nie będzie to pewnie pies łatwy, trochę czasu musi minąć żeby odzyskała zaufanie do człowieka. W sumie to najlepszy byłby DT u kogoś zaufanego... Jest wysterylizowana. Quote
modliszka84 Posted July 13, 2009 Author Posted July 13, 2009 Maniuś ma 1,5 roku i został porzucony w parku, przywiązany do ławki. Jest to bardzo przyjazny, łagodny i grzeczny pies. Pięknie chodzi na smyczy, psów na spacerze nie zaczepia, lubi się bawić i biegać, ale widać że nadal tęskni... Jest dość drobnej budowy. Nie ciągnie, nie szarpie, nie gryzie smyczy, nie skacze ani nie rzuca się W porównaniu do pozostałych naszych astów to anioł po prostu. Jest wykastrowany. Bardzo źle znosi schronisko! Quote
hajaa Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Dropsik to prawie ksero Blejda ;) Najbardziej mi szkoda drobniutkiego Maniusia :-( Już wystarczająco długo siedzi za kratami. A przecież jest taki cudny. Quote
kasia14 Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 kurde, astów zatrzęsienie a domów jak na lekarstwo:( Quote
piechcia15 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 jeśli chodzi o ogłoszenia,nie ma zainteresowania, w schronie my dbamy o nie. Pedro vel Gamoń ma bzika na punkcie wody!! jak widzi szlauf to wariuje i dopomina się zabawy! wywala miskę z wodą i "rozmawia" z nią zawzięcie:eviltong: zwariowany pies. A gdy już podejdę ze szlaufem i leję na niego wodę to jest szał radości a poza tym cała nasze ekipa bullowatych uwielbia mokre zabawy :) Quote
piechcia15 Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 UWAGA SPRAWA PILNA!! Potrzebny ratunek dla Dropsa w postaci tresera, jakiegoś mądrego który przywołałby go do porządku. Pies w schronisku jest już od miesiąca, wykastrowany, a mimo to ma zaburzone zachowania, jest niezrównoważony psychicznie. Pracownicy boją się wejść do klatki posprzątać. Jest agresywny, choć to zależy od jego humoru. Nie da się wyjść z nim na spacer. Jak do tej pory nie było psa, z którym nie dałam sobie rady...do czasu Dropsika. On mnie pokonał. Nikt nie jest w stanie go utrzymać i okiełznać. Przy zakładaniu kagańca jest jazda hardcorowa. Potrafi złapać za rękę, albo nogę. Gdy udało mi się wyjść z nim jakimś cudem za bramę, nasz spacer trwał 3 min bo pokonał ciasny kaganiec i uruchomił atak szału!! Skacze, szarpie i od razu przegryza smycz i nie wiadomo co dalej! właścicielka oddała go bo bała się go i nie radziła sobie z nim. Myslałam że przesadza, ale jednak nie... Musimy znaleśc dla niego jakiś hotelik u tresera, bo jak nie to jego życiowa droga źle się skończy.... POMOCY!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.