Alicja Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 A odkleszczowo wsio oki ?? Badanie krwi , biochemia ??? Ewidentnie coś go bardzo boli :( Quote
piechcia15 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 tzn, że on nie widzi? że nie reaguje na światło? Aga wzięłaś kaganiec?bo to schroniskowy. szkoda psa:( ktoś go nieźle załatwił:( ja chyba na podstawie jego stosunku do człowieka i mega strachu bardziej wierzę w wersję z pobiciem niestety:( bo czy o leżenia w ciasnej klatce miałby takie niedowłady, że niewładnie stawia stopy?tak jak wtedy na piasku w schronie?a poza tym nie ma odlezyn i powycieranych łokci od leżenia.mniejsza o to...:( biedny psiak i ciężkie dni przed nim Quote
modliszka84 Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Nie jest prawdą że boi się przeraźliwie ludzi. Tylko przez pierwsze chwile się trząsł, potem siedzał spokojnie, merdał ogonem na nasz widok, u weta też nie trząsł się. Więc to co piszesz nie jest obiektywne, bo pies po wyjściu z boksu zachowywał się już zupełnie inaczej. Pobicia nie obstawiam bo przecież miałby jakieś ślady na ciele. Chyba że dostał w głowę jakimś narzędziem albo z buta... A ta jego chwiejność nie wynika z niedowładów raczej, to kwestia układu nerwowego. Poza tym źrenice w ogóle nie reagują na światło, widać dno oka tak jak po atropinie. Wet stwierdził, że to ewidentnie układ nerwowy, ale nie widać żadnego krwiaka. A przyczyn uszkodzenia układu nerwowego może być bardzo wiele. Badania krwi planowane są koło soboty. Mamy mu dać teraz kilka dni czasu, żeby trochę odżył. Albo jego stan się poprawi po lekach, albo .... Aha, pies widzi normalnie, tylko jego źrenice nie reagują na światło. Zachowywał się tak jakby dawno nie widział trawy, ciągnął na trawnik, wąchał, sikał chyba z 15 razy, razem to chyba z litr wysikał. Po kupie chciał nawet zagrzebać łapą w trawie, niestety każdy taki ruch powoduje upadek. Jest mega wychudzony, trzeb go karmić jakimś dobrym jedzeniem. Quote
piechcia15 Posted May 22, 2011 Posted May 22, 2011 niestety do schroniska wrócił mój ukochany Gamoń vel Pedro a oryginalnie Lizus. Pan go porzucił w mieszkaniu i wyjechał sobie za granicę:( na szczęście ktoś sie o nim dowiedział i zabrał go stamtąd przez okno. Teraz jest u nas, o dziwo piękny umięśniony i lśniący i tak samo zwariowany jak był:) Quote
piechcia15 Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 mamy kolejnego pittka a raczej pitkę:( Sunia w wieku ok 5 lat, na oko bardzo spokojna i dość wycofana, ze Zgierza Quote
modliszka84 Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 Toffi - wyeksploatowana rednoska. Toffi bardzo długo błąkająca się sunia w centrum Zgierza, nikt jej nie kochał, nikt jej nie chciał, porzucona, bezdomna, głodna zrezygnowana. Sunia bardzo długo unikała człowieka, chowając się ciemnych zaułkach kamienic, szukając resztek pożywienia, walcząc o byt. Upały, brak pożywienia, wody złamały jej zasady " nie zbliżania się do człowieka", instynkt przetrwania wygrał ze strachem. Po wielu tygodniach tułaczki Toffi pozwoliła człowiekowi na ingerencje, była zbyt wyczerpana aby dalej walczyć. W chwili obecnej jest już bezpieczna ale niestety nieszczęśliwa jej obecna przystań to schronisko dla bezdomnych zwierząt. Nie jest już głodna, nie jest już spragniona ale nadal jest bezdomna i niekochana. Nadal czeka na "swojego" człowieka. Toffi to dojrzała, w kwiecie wieku sunia o klasycznym wyglądzie. Opanowana, spokojna kochająca człowieka, który okaże jej choć odrobinę serca. Sunia jest towarzyską istotką, która lgnie do ludzi i pragnie skraść najmniejszą pieszczotę. Na spacerach zachowuje się poprawnie, nie sprawia kłopotów,to bardzo mądry psinka szybko zrozumiała, że nie chcemy jej skrzywdzić. Jej podejście do osób które zna na codzień- do nas opiekunów jest cudowne. Cieszy się strasznie na nasz widok, widać, że będzie wspaniałą towarzyszka na dobre i na złe chwile. Jak długo jeszcze będzie czekała, czy ktoś ją wypatrzy i pokocha. Czekamy z niecierpliwością, aż ktoś pokocha Toffinkę !!! Przed adopcją zastrzegamy sobie jednak prawo skontrolowania warunków oferowanych psu przed i po adopcji. Wymogiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.Wszystkie psiaki posiadają szczepienia p. wściekliźnie i chorobom zakaźnym, posiadają również chip identyfikacyjny kontakt: Agnieszka 793 046 770 (po godz. 17) aga.s1984@gmail.com Magda 692 48 65 65 Agnieszka 666 220 260 aszubert@op.pl Quote
piechcia15 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 ależ ona jest piękna i taka...przeraźliwie smutna:(:( oby tylko w ciąży nie była:( powinni ja jak najszybciej ciachnąć, bo tez tak może być że uciekła w cieczce:( Quote
modliszka84 Posted July 17, 2011 Author Posted July 17, 2011 nie no chyba nie, jakby była w cieczce to by tabuny psów za nią latały w tym Zgierzu zanim ją złapali Quote
piechcia15 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 no ale ponoć kilka dni na nia polowali. A nie pamiętasz jak było z hmm...Corsą? co ją właściciel po roku odnalazł bo uciekła mając cieczkę i potem po długim czasie okazało się że była w ciąży... Quote
piechcia15 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 a ja jeszcze mam taką bullowatą nowy nabytek:( przywiązana do bramy schroniska...a co najdziwniejsze-zaczipowana... ale okolica taka że szkoda komentować:( Quote
modliszka84 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Wezmę je na allegro i zaraz zrobię galerię pręgowanej. Nie mam jej w zdjęć na kompie, więc prawdopodobnie te 3 lata temu nie była długo w schronisku. Całkiem możliwe, że był to odbiór własnego psa, dlatego tak szybko poszła. Ciekawe tylko czy sterylizowana.... Quote
modliszka84 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Zara to suczka w typie amstaffa, która nie zaznała w życiu wiele dobrego. Do schronisku trafiła już drugi raz podczas swego kilkuletniego życia. Tym razem, jak zbędny przedmiot została przywiązana w nocy do bramy schroniska. Mimo przejść jest bardzo pogodną, wesołą i towarzyską suczką. Jak przystało na tę rasę jest dość żywiołowa, lubi się przytulać i rozdawać buziaki. Obecnie przebywa w schronisku dla bezdomnych zwierząt, zamknięta w niedużym boksie. Bardzo tęskni i płacze za człowiekiem, gdy tylko widzi ludzi płacze i próbuje wydostać się z boksu. Widać, że będzie wspaniałą towarzyszką na dobre i na złe. Nieznany jest jej stosunek do innych zwierząt, ale nie wykazuje agresji względem mijanych psów - można więc przypuszczać, że będzie mogła zamieszkać z innym psem. Potrafi chodzić na smyczy, u poprzednich "właścicieli" przebywała w mieszkaniu. Zara ma ok 4 lat, jest po zabiegu sterylizacji i posiada microchip. Przed adopcją zastrzegamy sobie prawo skontrolowania warunków oferowanych psu przed i po adopcji. Wymogiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.Wszystkie psiaki posiadają szczepienia p. wściekliźnie i chorobom zakaźnym, posiadają również chip identyfikacyjny. kontakt: Agnieszka 793 046 770 (po godz. 17) aga.s1984@gmail.com Magda 692 48 65 65 Agnieszka 666 220 260 aszubert@op.pl Quote
modliszka84 Posted July 18, 2011 Author Posted July 18, 2011 Lizak to około 2-letni pies w typie amstaffa, który nie ma szczęścia do ludzi. Pierwszy raz trafił do schroniska jako niespełna roczny pies. Po kilku miesiącach przypomniał sobie o nim jego właściciel i Lizak wrócił do domu. Szczęście nie trwało jednak długo, bo po roku Lizak został porzucony, z ulicy przywiozła go do schroniska straż miejska. Kolejny raz zawiódł się na człowieku, którego kochał i któremu wierzył bezgranicznie. Lizak znów jest bezdomny, jest jednym z wielu niechcianych psów w schronisku. Lizak jest psem żywiołowym, który uwielbia ruch i ponad wszystko kocha wodę. Jest pięknie umięśniony i przy tym bardzo silny. Reaguje na podstawowe komendy, jest dość posłuszny i szybko się uczy. Chętnie przebywa w towarzystwie człowieka, jest bardzo spragniony kontaktu z ludźmi, nie wykazuje żadnej agresji. Pilnie szuka domu, w którym zostanie już na zawsze. Jest wykastrowany, posiada szczepienia i mikrochip. Nie sprawdzany był jego stosunek do innych zwierząt, nie wykazuje jednak agresji wobec psów mijanych na spacerze. Przed adopcją zastrzegamy sobie prawo skontrolowania warunków oferowanych psu przed i po adopcji. Wymogiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.Wszystkie psiaki posiadają szczepienia p. wściekliźnie i chorobom zakaźnym, posiadają również chip identyfikacyjny. kontakt: Agnieszka 793 046 770 (po godz. 17) aga.s1984@gmail.com Magda 692 48 65 65 Agnieszka 666 220 260 aszubert@op.pl * Quote
piechcia15 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 ale świetnie te nasze bullki wychodzą na zdjęciach:) a Gamoń został porzucony w pustym mieszkaniu Quote
Agucha Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Gdzieś dzisiaj widziałam bardzo podobnego psa do adopcji - nawet znaczenia na łapach by się zgadzały. Kojarzy ktoś? Na dogo to było albo na FB... Quote
piechcia15 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 my już u siebie dużo takich mieliśmy, dlatego za każdym razem mam wrażenie że już widziałam tego psa:) Quote
piechcia15 Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 przypomnę nasz wątek wczorajszym zdjęciem niezwykle szczęśliwego Gamonia, który moczył boki w basenie:) Quote
piechcia15 Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 przeszczęśliwy Roki, który wyszedł na spacer po raz pierwszy chyba od roku, bo każdy się go bał:( ale jak widać na załączonym obrazku...trzeba umieć do niego podejść, a Radek to umie:) cała galeria -->http://imageshack.us/g/684/obraz014ua.jpg/ dzięki takim fotkom to juz napewno znajdzie dom!!:) Quote
salamanka Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Roki to wspaniały pies.Bardzo miły,pojętny,i sprawia wrażenie ,że lubi dzieci. Spacer z nim to była prawdziwa przyjemność. Zrobił z nami 10km spacerkiem bez żadnych numerów:razz: Na początku trochę rozpraszały go samochody,rowery itp,ale po ok 2km miał już wszystko totalnie w pompie ,starał się tylko pilnować wózka z małą :lol: Potrzebuje opiekuna,który będzie z nim pracował.Rokiemu potrzeba tylko podstawowego ułożenia i będzie wspaniałym towarzyszem ;) Quote
modliszka84 Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Kasia i RAdek - wielkie dzięki! Poprosimy w takim razie o instrukcję obsługi Rokiego.... ;) Quote
salamanka Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 modliszka84 napisał(a):Kasia i RAdek - wielkie dzięki! Poprosimy w takim razie o instrukcję obsługi Rokiego.... ;) modliszko nie ma sprawy ,ale teraz wszystko w waszych rękach. Macie u nas darmowe szkolenia z psami ,które mają problemy.Teraz wy musicie się zebrać i systematycznie przychodzić na szkolenia. Będziemy w poniedziałek w schronisku ok.14:00,więc dobrze by było,żebyście były i ustalimy w jaki dzień chcecie szkolenia.Jeśli nie będzie wam pasowała żadna z grup,które już są, to ustalimy konkretny dzień tylko dla was :razz: 17 września organizujemy także seminarium w Pabianicach na temat jak używać smyczy,dławików,obroży i jak postępować z psem- wasza obecność ( oczywiście za free ) mile widziana ;) Quote
modliszka84 Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 no ja niestety pracuję od pon do pt w godzinach 9-17 :( - a do domu wracam ok 18... zostaje jeszcze sobota, albo wieczory... ale pomysł genialny ! :) a 17 wrzesnia o której spotkanie? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.