Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam ogromny dylemat, bo dając budę owemu panu mogę nie mieć ostatecznie ani budy, ani psa :-( Może by tak z nim umowę spisać. Wiem, że to głupio brzmi... ale są ludzie, którzy zniszczą wszystko co przyszło im za darmo. Ów pan stracił u mnie szacunek :angryy: Uwiązanie Rudzika to dla niego nieszczęście i dokarmianie wtedy nie będzie możliwe. Nie będę wchodzić na podwórko pana opiekuna Rudzika, żeby wsypać karmę. Dziś przyjdzie buda i gdzie mam ją wstawić? Chyba jednak u siebie i zabiorę Rudzika, ale to ryzykowne bo mój sąsiad pogoni mnie na cztery wiatry.

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ceris']Jestem zdruzgotana... Widziałam na własne oczy, jak Rudzik wpadł pod samochód, a jego opiekun stojąc na chodniku nawet nie ruszył się z miejsca, odwrócił głowę w drugą stronę udając, że sytuacja zupełnie go nie dotyczy :placz::placz: Masakra jakaś. Kierowca na szczęście wyjamował na tyle skutecznie, ze Rudzik odbił się od przednich kół i uszedł z życiem. mateczko kochana, co ja mam robić???? Buda idzie, a Rudzik żyje na podwórku u pana nieprzytomnego nie wiadomo na jak długo. Jutro spodziewam się, dostać budę i co ma z tym zrobić? Fripex od dorris :loveu: przyszedł, psa cały czas dokarmiam, bo widzę, że ma apatyt i zje wszystko co mu dam... Chyba za wcześnie cieszyłam sie z ulokowania Rudzika :-( Czy ten koleś zidiociał???? To nie jest dobry dom, zero odpowiedzialności, nie powinien mieć zwierząt. Ceris jeśli możesz zabieraj psiaka do siebie, ruszamy z ogłoszeniami i szukamy mu właściciela prowadzącego mózg!!!!

Posted (edited)

Rudzik jest dalej u pana, Nie moge wziąć Rudzika do siebie i na dokładkę buda chyba idzie na piechotę, nie kurierem :angryy: Postanowiłam może coś głupiego, ale budę, gdy przyjdzie dam panu Staśkowi z wyraźnym określeniem warunków. Buda i pies zostaną zabrane natychmiast, gdy zauważę naruszenie zasad opieki nad zwierzęciem. To kochany pieszczoch i nie pozwolę go skrzywdzić. Nastraszę faceta strażą dla zwierząt, policją, nie wiem czym jeszcze. Może pomoże.
Na razie Rudzik jest odrobaczony, zaopatrzony fiprexem od doris. Dokarmiam go stale :roll:

Edited by ceris
Posted

Słuchajcie sytuacja robi się patowa.
Po pierwsze monitowałam do sprzedawcy, u którego kupiłam budę dla Rudzika i dzisiaj dostałam odpowiedź, że dojdzie do mnie w poniedziałek. Wyobrażacie sobie taką sytuację? Przesyłka kurierska realizowana od 2 maja, a dzisiaj mamy 11 maja :angryy:.
Po drugie i najgorsze. Rudzik okazało się, że trafił do nieodpowiedzialnego opiekuna. O wypadku Wam pisałam. Teraz sytuacja się zaognia wokół Rudzika, bo pies przez dziurawy płot wybiega ze szczekaniem i warczeniem do przechodniów. Ktoś próbuje go kopać, ktoś inny zgłosi to odpowiednim służbom, a jeszcze ktoś inny może go skutecznie pobić (jak naszego Gufiego z innego wątku :-() Znajoma opowiadała mi o sytuacji, gdy to właśnie ją spotkał szczekający Rudzik. Zwróciła uwagę "właścicielowi", że tak nie może być i niech się psem zajmie. Co zobaczyła? Pan debil (sorry za wyrażenie) wygonił psa poza ogrodzenie z krzykiem, że to nie jego pies!!!!!

Proszę pomóżcie mi znaleźć dom dla tego psa. Rudzik pójdzie razem z budą, jeśli trzeba lub buda zostanie dla innego bezdomnego psa :-(
BŁAGAM :modla:

Posted

ceris, masz rację, Rudzik nie może tam zostać...Tylko gdzie mu znaleźć kawałek przyjaznego podwórka?...Ja mam aktualnie prawie pod płotem wywalonego jeszcze zimą psa...Karmię go codziennie, gdy tylko pojawi się pod bramką, a robi to 3 razy dziennie, pomimo nieprzyjaznego jazgotu moich 4 psów. Śpi pod budowanym właśnie domem, którego oboje! właściciele nie cierpią psów!. On lub ona zaraz zgłoszą go do gminy a gmina ma umowę z Radysami....Szukam też domku pieskowi z wątku scarletto "Kto pokocha Jacka" a narazie pomagam mu wrócić do zdrowia...I znowu spać przez to nie mogę...

Posted

Tak mi przykro zachary :-( Wiem co przeżywasz. Generalnie ludzie są jak głazy, nie do ruszenia. Na FB całymi godzinami klikam, piszę, wołam, w realu też, tu na dogomanii...
Dlaczego nikt nas nie słyszy?
Prosimy chociaż o domy tymczasowe dla Jacka i Rudzika :sad:

Posted

Nie sądzę, żeby to była kwestia złej woli. DT to towar deficytowy niestety. Psa bardzo szkoda, psów! Ogłoszenia konieczne, szukanie DS to chyba jedyne wyjście lub hotelik. Tylko trzeba deklaracji.

Posted

Sprawa wygląda tak. Długo szukałam domu dla Rudzika - tutaj i na FB. Buda została zamówiona nim okazało się, że dom, do którego przygarnięto Rudzika jest niezbyt wartościowy :roll: Buda kurierem wędrowała do nas 2 tygodnie. Miałam zatem dylemat co zrobić, gdy już dojdzie. Ostatecznie Rudzika nikt nie chciał, buda doszła i co teraz??? Nie było mi latwo podjąć decyzję. Postanowiłam jednak tak, jak w podanej niżej umowie spisanej z właścicielem Rudzika.

Rudzik mieszka dosłownie 50 m ode mnie. Mam na niego oko. Opiekun Rudzika niby załatal dziury w płocie, ale Rudzik i tak podkopuje się pod spodem i wychodzi.
Zrobiłam to co opisałam z bólem serca, ale nie miałam innego wyjścia :shake:

Posted

Rudzik jest szwędak. On po prostu lubi sobie chodzić. Jedzenie mam zawsze dla niego, jeśli tylko przyjdzie. Wygląda dobrze. Nie jest chudy. Najważniejsze, że nie jest na uwięzi. Zatem ma budę ocieplaną, a jedzenie jeśli będzie zbyt skąpe, to zawsze dostanie u mnie.
Na ten czas zrobiłam ile mogłam.
Chłopcy, z którymi budę zanosiłam stwierdzili, że do takich akcji trzeba mieć nerwy ze stali :-) Faktycznie, było przez chwilę niemiło, ale nie dałam się wyprowadzić z równowagi :-)

Posted

Gdy poprosiłam o podpisanie umowy zjeżył się i ostro zapytał, to czemu nie mogę wziąć budy i psa do siebie? Itp i itd... No niby pytanie sensowne, ale ja po prostu mieszkam we wspólnocie mieszkaniowej. Tu każdy ma coś do powiedzenia i nie każdy pomysł daje się przeforsować. Długo by o tym opowiadać. Do mieszkania też nie mogę wziąć dodatkowego psa, bo często muszę korzystać z pomocy moich rodziców w opiece nad moim psem, gdy wyjeżdżam. Nie zawiozę im raptem kilku do chaty :-(
Rudzik ma ładną obróżkę, ale nie jest na łańcuchu. Nie chcę dziada naciskać, żeby lepiej pilnował szwędaczka Rudzika, bo w końcu uwiąże go przy budzie i wtedy dopiero będzie bieda. W tej kwestii skapitulowałam.

Posted

[quote name='Marycha35']Ceris chyba tytuł nie do tego wątku;) Bo to Gufiaczek ma dom:):):) Tak? Rudzikowi też by się przydał, to inna kwestia![/QUOTE]
Ma dom i budę nawet - nówkę z ociepleniem. Szwędak z niego...

Posted

[quote name='Marycha35']Ale myślisz, że u tego dziada to on tak na stałe już zostanie???[/QUOTE]
Tak zostanie na stałe. Umowę podpisał. Złamanie warunków umowy skutkować będzie zabraniem psa i budy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...