Poker Posted April 7, 2014 Posted April 7, 2014 Jestem i wiem , ale niestety o tej porze nie jestem dyspozycyjna. Godzina 16 to we Wrocławiu dramat z korkami. Krew jest zamówiona z drugiej strony miasta w stosunku do miejscowości gdzie ma być zabieg. A może w razi potrzeby skorzystać z taksówki, która by dowiozła krew do Wojkowic ,a tu by odebrała Lilu. Od Niedzielskiego mogłabym odebrać i wsadzić do taksówki,ale ze Ślężnej nie dam rady. Może Mela Jakimiuk by mogła , bo chyba mieszka w tym kierunku. Quote
LILUtosi Posted April 7, 2014 Posted April 7, 2014 wszystko już dograne, Rutty tz pomoże. Dziękujemy z Misiem. Quote
rutta Posted April 7, 2014 Posted April 7, 2014 Rozmawialam z Lilutosi, zalatwione, pojedzie Karol. Trzymam kciuki zacisniete z calych sil! Quote
Mela Jakimiuk Posted April 7, 2014 Posted April 7, 2014 Dobrze ,że wszystko udało sie załatwić, ja też dzisiaj cały dzień bylam w pracy, więc nie dałabym rady pomóc, ale trzymam kciuki i wspomogę Misia finansowo. Quote
Poker Posted April 7, 2014 Posted April 7, 2014 Jak dobrze ,że wszystko dogadane. Trzymam kciuki za Misia. Quote
AleksandraF Posted April 8, 2014 Author Posted April 8, 2014 Nie wiem kto porozsyłał wici, ale ogromnie dziękuję!!!!!!!!! Miałam wczoraj pracę, potem spotkanie stowarzyszenia comiesięczne.. wpadałam i wypadałam. Jakby coś nie daj boże nie wypaliło z rutty TŻ to jeszcze moja koleżanka jest dyspozycyjna. Szykuję bazar ale nie wiem co w nim napisać na wstępie.. pewnie dopiszę po operacji.. A teraz kciukamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Marycha35 Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Brawo Ludkowie za akcję, Misiu, dasz radę smoczku:):):) Oby wieści były ok!!! Quote
Figunia Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Tez sciskam z calych sil za dobre wiesci!!!!! Quote
AleksandraF Posted April 8, 2014 Author Posted April 8, 2014 Dostaję smsy od LILUtosi, ale zaraz zaczynam korepetycje... Na razie jest bardzo bardzo źle............. Otworzyli go, guz się zaraz rozpadł, traci dużo krwi.... Następna wiadomość - 2,5kg guza.......... To będzie cud jak przeżyje... Quote
AleksandraF Posted April 8, 2014 Author Posted April 8, 2014 Czekam na wieści, o tyle dobrze, że zamówili jednak krew, czyli warto wydać te 200 zł bo widzą szanse. Tylko skąd my tyle kasy weźmiemy??? Quote
brzośka Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 o matko :( Misiu, trzymaj się chłopaku!!! Takie wielkie cholerstwo w nim siedziało i nie było o tym wiadomo :shake: Quote
AleksandraF Posted April 8, 2014 Author Posted April 8, 2014 w dużym psie to i duże mogło być.. słuchaj, ja mam koleżankę, której iluś lekarzy nie zauważyło guza na macicy wielkości sporego grejpfruta.... Quote
Figunia Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Z wielkim strachem zagladam, ale jest nadzieja... Oby, oby, oby...bylo dobrze Quote
brzośka Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Może Lilu znajdzie chwilkę, żeby napisać co i jak. Quote
LILUtosi Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Lilu nie dawno wróciła od weta. Tą krew podaje się na samym końcu i kapie bardzo powoli żeby nie było szoku. Tak jak już po smsach doszły informację: Otworzyli Miśka i pokazali mi tego guza to wypełniał całą przestrzeń jamy, do tego stopnia że nie było jak go wyjąć, jak piłka do piłki nożnej. Już wtedy powiedzieli że akcja serca może się zatrzymać w każdej chwili bo to wszystko jest wypełnione krwią. Dr wpadła na pomysł żeby tego guza tak jakby urodzić i rzeczywiście tak wypchany nagle wyskoczył. Udało się to usunąć, makabra. Widziałam to w rożnych etapach operacji i po wyjęciu. Zważyli 2,5kg guza z niewielką ilością śledziony. Po operacji zaszyli go i dostał kroplówę z krwi. A na końcu wstał i sobie poszedł. Dr pierwszy raz miała pacjenta po usunięciu śledziony co wstał i wyszedł o własnych siłach. Jutro muszę jechać znowu na badanie krwi żeby zobaczyć czy krwinki spadają czy rosną. Dziś było ich dużo mniej niż w sobotę. To był ostatni dzwonek a i tak cud. Teraz dwie doby jeszcze zagrożenia. Mam zdjęcia z operacji ale nie wiem czy to się nadaje do publikacji. No i trzeba zrobić bazaros i wydarzenie na fejsie żeby zebrać kasę bo nie będzie mało. Quote
Poker Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Niesamowite. Dzielny Miś i LILU, oczywiście weci też. Teraz trzeba trzymać kciuki za pozytywny ciąg dalszy. Quote
Figunia Posted April 8, 2014 Posted April 8, 2014 Jak dobrze!!! Choc jeszcze nie do konca... Dzielny, kochany psiaku, trzymaj sie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.