bezradny Posted April 13, 2013 Posted April 13, 2013 Witam wszystkich. Mój problem z psem polega na tym ze jest on agresywny wobec innych psów na spacerze. Skacze na nie i jak by mógł to by je zaatakował. Pies jest kundelkiem i ma ok 4 lat. Jego zachowanie jest tym dziwniejsze że do najodważniejszych psów on nie należy. Jak mam reagować na spacerze by ten problem znikł ? Quote
retmed500 Posted April 15, 2013 Posted April 15, 2013 A w ogóle jakoś reagujesz, czy tylko czekasz, aż on skończy? Mam sąsiadów, ich pies rzuca się na każdego, a ich reakcja jest po prostu zerowa. Nic nie napisałeś, co robisz podczas tych "ataków". Pociągnięcie smyczą, stanowcze NIE, sprowadzenie do pozycji siad, albo leżeć, chwalenie, jak przestanie się rzucać jak obłąkany. Quote
bezradny Posted April 16, 2013 Author Posted April 16, 2013 Oczywiscie ze staram sie reagowac ale moje dzialania nie przynosza oczekiwanego efektu. Staram sie go odciagnac ale on mimo to dalej swoje. Krzyczenie tez niewiele daje a jak jakims cudem pies siadzie nadal obserwuje rywala i nie daje sie wytracic z tego stanu kiedy inny pies jest w poblizu. Quote
Beatrx Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 zamiast go odciągać to szarpnij smycz, tak żeby psa wytrącić z szału razem z ostrym i stanowczym NIE, po tym daj psu komendę do wykonania np. siad albo równaj i nagradzaj poprawne wykonanie komendy. staraj tez się działać zanim on wyskoczy do innego psa odwracając jego uwagę np. żarciem czy zabawką, ale jak się nie uda to pokaż pieskowi, ze takie zachowanie nie będzie tolerowane. Quote
Faustus Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 [quote name='wabio22']Jakiej rasy jest Twój piesek?[/QUOTE] Firmie zatrudniającej tak nachalnych "roznosicieli" reklamy proponowałbym robić im wcześniej kurs z czytania ze zrozumieniem... [quote name='bezradny']Oczywiscie ze staram sie reagowac ale moje dzialania nie przynosza oczekiwanego efektu. Staram sie go [B]odciagnac [/B]ale on mimo to dalej swoje. Krzyczenie tez niewiele daje a jak jakims cudem pies siadzie nadal obserwuje rywala i nie daje sie wytracic z tego stanu kiedy inny pies jest w poblizu.[/QUOTE] Tj powyżej: odciąganie może (i zapewne ma) mieć dać odwrotny skutek od zamierzonego. Napięta smycz dodatkowo wzmaga poczucie, że coś jest nie tak, a jeszcze utrwala połączenie: obcy pies-napięcie smyczy-agresja. Chodzi o szarpnięcie. Szybkie i w miarę mocne (ale pies nie ma przelecieć na drugą stronę chodnika). To ma na celu tylko odwrócić uwagę. Możesz spróbować odgrodzić psy samym sobą. Po tym od razu spróbuj wcisnąć mu pod nos jakiś smakołyk, zabawkę (jak przedmówca) Quote
BlauPanda Posted April 21, 2013 Posted April 21, 2013 Witam :) Mam podobny problem, 5 letniego psa od grudnia który na widok psów szczeka wyje i chce je atakować. Prawdopodobnie się ich boi prace z nim zaczęłam od uczenia go chodzenia na smyczy ( bo ciągnął jak lokomotywa) reagowania na swoje imię i skupiania się na przewodniku. Na początku na spacerach ciągle się rozglądał czy czasem psa nie ma i pył poddenerwowany. Teraz idzie nam niezle staram się go zachęcać do chodzenia przy nodze i cwiczę skupianie w różnych warunkach (przechodnie,biegające dzieci,rowery,no i z daleka psy). Z psami zaczynam od krążenia daleko i skupianiu na sobie psa i powoli podchodzę nieco bliżej. Niestety bez szarpnięcia się nie obejdzie gdy inny pies zaszczeka czy za bardzo się zdenerwuje. Ostatnio z pomocą koleżanki i jej jamniczki ćwiczyłam takie powolne podchodzenie i spacer po lesie.Pod koniec spaceru (po godzinie;/)pies już nie szarpał ani nie kłapał zębami jak była zbyt blisko i był w stanie iść niedaleko jamniczki. Za drugim razem uspokojenie się zajęło mu 10 minut (cały czas starałam się do niego mówić, żeby podszedł bliżej mnie czy usiadł za co były nagrody i pochwały a niestety jak spanikował i chciał zaatakować jamniczkę to szarpnięcie i luzna smysz) a jak mu już nieco przeszło zaczęłyśmy spacer szłyśmy obok siebie kawałek po czym nawet ją powąchał i mogły spokojnie spacerować. Niestety puki co tylko ją akceptuje, jesli jakiś inny pies pojawi sie w zasięgu jego wzroku wycie zaczyna się od nowa;/. Cały czas staram się być jak najciekawsza dla psa i ćwicze z nim komendy i sztuczki.(niestety zabawkami nie potrafi się bawić mimo wielokrotnego zachęcania.) Quote
Evodish Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Cierpliwości. Psy czasami słabo generalizują - dla Twojego psa ten określony jamnik, w tej określonej lokalizacji, o danej porze dnia, przy danym Twoim nastroju jest elementem do zaakceptowania. Czasami jest tak, że pies sobie ćwiczy spokojnie, a następnego dnia właściciel ćwiczy z tym samym psem w innym miejscu i już zaczynamy niemal od początku :) Więcej - znałem przypadek dziewczyny która świetnie sobie radziła na treningach ale na zawodach z agi poszło jej nieco gorzej niż na codzień. Przyczyn upatrywaliśmy w stresie, ale po bliższym przyjrzeniu okazało się że.. powodem był strój. Na ćwiczenia codzienne brała dres, na zawody ubrała się inaczej - inne miejsce, inny właściciel i pies "zgłupiał" :) Także ćwicz z różnymi psiakami, w różnych miejscach, z różnymi osobami. W końcu załapie, że chodzi o każdego psa - dużego, małego, szybkiego, wolnego, spokojnego i nerwowego. Cierpliwości - metody masz dobre, więc efekt musi się pojawić :) Pomyśl też nad tymi zabawkami - jaka może być tego przyczyna? Generalnie zdrowy, młody pies nie powinien unikać zabaw.. Quote
BlauPanda Posted April 22, 2013 Posted April 22, 2013 Ćwiczę z nim na każdym psie który się nawinie i o ile mój jest odpowiednio rozluzniony przed zauważeniem psa. Niestety z innymi psami nie mam godziny na ćwiczenie tylko tyle co akurat przejdą. Przyczyną tego ,iż nie bawi się zabawkami może być to ,że zanim go adoptowałam, do schroniska był oddany po śmierci właściciela przypuszczam iż wcześniej nie wychodził na spacerki tylko biegał po ogródku ani nawet nikt nie próbował się z nim bawić. Nie weznie do pyska niczego oprócz jedzenia. Jak próbuje zachęcić go do ganiania piłki,kości ze sznurka czy frisbee, popatrzy po czym się kładzie i udaje ze nie widzi albo siada za mną i patrzy co będzie dalej. Quote
Evodish Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 To może zacznij od takich zabaw mniej "interakcyjnych"? Fajnie sprawdzają się w takich sytuacjach zabawki przywiązane na długiej cienkiej lince i uciekanie z tą zabawką, ciągnąc ją za sobą. Spróbuj trochę mniej angażować swojego psa do zabawy, a raczej bawić się samemu w najlepsze i poczekać, aż sam się tym zainteresuje. Jak będziesz regularnie sam ze sobą bawił się czymś fajnym tak, żeby pies do końca nie widział co robisz ale widział, że świetnie się bawisz to w końcu ciekawość powinna przeważyć :) A z psiakami - no cóż, zostaje Ci szukać kogoś na forum kto pomoże w socjalizacji, albo po prostu być cierpliwym :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.