Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,

Mam psiaka mieszańca z dużą przewagą sznaucera olbrzyma. Łagodny dosłownie "do rany przyłóż", wesoły, trochę zbzikowany ideał psa. Ma już 11 lat (wnioskując z zachowania najwyżej rok ;)).
Drugiego psiaka ma siostra. Młodzian. Roczny Labrador. Tak samo łagodny, wesolutki, a jego cel życiowy to tulenie się i naleganie na głaskanie.
Siostra mieszka poza miastem. Co jakiś czas tam przyjeżdżam, bo też mam tam swój dom. No i tu jest problem. Siostry pies jest agresywny w stosunku do mojego. Mój mimo, że starszy chce się bawić. Młodszy jeży się i warczy. Próbowałem zabrać je razem na spacer po lesie. Na smyczach. Niestety nic to nie dało. Młody praktycznie cały czas warczał. Mój szedł spokojnie cały czas ignorując zaczepki młodego. Spacer więc był krótki :(
Jak sobie poradzić, co zrobić aby oba te psy mogły swobodnie biegać razem. Teraz aby wypuścić psa muszę pytać siostry czy czasem jej psiaka nie ma na zewnątrz i vice versa.

Posted

labek pewnie się boi dużego czarnego psa, więc na wszelki wypadek warczy. ja bym poszła z nimi na naprawdę długi spacer, gdzie Ty będziesz szedł ze swoim psem, a siostra z labkiem i będzie się nim zajmowała: dawała mu komendy do wykonania, bawiła się z nim, ćwiczyła aportowanie, szukanie zgubionych przedmiotów. labek musi się przekonać, ze ze strony dużego czarnego zwierza nic mu nie grozi, a na to potrzeba cierpliwości i czasu. nie zniechęcaj się tylko ćwiczcie spokojne chodzenie psów obok siebie, nie zmuszajcie labka do kontaktu, niech wszystko dzieje się spokojnie, bez przymusu.

Posted

Chyba faktycznie masz rację, bo młodzian, gdy siostra szła przez chwilę z nim przede mną cały czas się oglądał na mojego psa. Cały czas śledził go wzrokiem. Może to faktycznie jest oznaka lęku, a nie jak ja myślę oznaka agresji samej w sobie.
Nigdy nie byłem w takiej sytuacji i zupełnie nie mam doświadczenia :(

Posted

obserwując mojego psa powiem Ci tak: jeśli inny pies warczy, szczeka, rzuca się na poważnie to mój się spina i widać po nim, że agresor faktycznie jest niebezpieczny. a jeśli inny pies rzuca się ze strachu to jest przez mojego psa ignorowany. jeszcze zwróć uwagę na to, czy labek próbuje niuchać zapach po Twoim psie, czy są chwile spokoju jak Twój pies jest obrócony bokiem/tyłem, a zaczyna się warczenie jak obróci się do labka.

Posted

[quote name='Beatrx'] a jeśli inny pies rzuca się ze strachu to jest przez mojego psa ignorowany. jeszcze zwróć uwagę na to, czy labek próbuje niuchać zapach po Twoim psie, czy są chwile spokoju jak Twój pies jest obrócony bokiem/tyłem, a zaczyna się warczenie jak obróci się do labka.[/QUOTE]

Młodziak warczy tylko wtedy jak są do siebie przodem lub gdy idzie przed moim i odwróci do niego głowę. Nawet z odległości kilku metrów. Jak jest bokiem, to tylko obserwuje ale nie warczy. Faktycznie labek obwąchuje po moim psie. Ostatnio byłem tam bez psa. Wprowadziłem labka do domu, a ten pierwsze co zrobił, to obwąchał róg futryny wejściowej i oznaczył (wiadomo jak ;))

Posted

[quote name='Delph']A jak psiak siostry reaguje na inne spotykane na spacerach psy? Czy ma z nimi częsty kontakt?[/QUOTE]

Nie ma częstego kontaktu z innymi psami. Z tego co siostra mówiła, to też warczy. Dokładnie tak samo się zachowuje.

Posted

Ze strachu to robi, nie wie jak reagować więc warczy. Ja bym po prostu na upartego chodziła czesto z dwoma psami na spacery, zaczynając od takich równoległych (poczytaj o co chodzi). Najlepiej ty idź z labem, a z twoim psem niech idzie ktos inny. Do tego tradycyjnie- wciskanie w psa zarcia gdy widzi innego psa (tu-twojego) ale przed rozpoczeciem warczenia. Jak warczy to "fe""źle" czy co tam sobie ustalicie na zaznaczanie zlego zachowania, zwiekszyc odleglosc i od nowa. Trzeba mu wyrobic schemat w glowie- widze psa i nie warcze->dostaje żarcie. Fajnie ze masz stabilnego psa, to duzo pomoze biednemu zestresowanemu labowi ;)

jakby byl typowym agresorem to by ci probowal zjesc sznupa, on sie go najzwyczajniej w swiecie boi-po prostu skopana socjalizacja

  • Downvote 1
Posted

Dzięki za poradę.
Spróbuję ze spacerami i dokarmianiem tego tchórza ;)

Tak na marginesie, to jak siostra wzięła tego labradora (miesiąc temu), to on się wszystkiego bał. Niewielki hałas i on natychmiast kulił ogon lub siadał na ziemi. Nawet podejrzewaliśmy, że ktoś go źle traktował.

Posted

Mam nadzieję, że tak będzie, bo obecna sytuacja jest zał i dla młodziana i dla starszego. No i uciążliwa dla nas.
Jeszcze raz dziękuję wam za porady, za ukierunkowanie nas w tym jak postępować.

Posted

a on jest adoptowany czy kupiony ? Może całej swoje dotychczasowe życie spędził w kojcu i nie wie jak ma się porozumieć z innymi psami, bo nie miał z nimi kontaktu.
Fajnie, że Twój psiak jest stabilny emocjonalnie :) niewiele takich psów można spotkać teraz :)
Jak Brutus miał kiedyś akcje na warczenie na psy to zawsze robiłam mu korekte typu lekkie szarpnięcie za obroże - "nie rusz" i siad. Jak się uspokajał to nagroda. Ale nie wiem jak klikacze na to zareagują :eviltong: Jeśli pies nie wygląda na specjalnie przerażone to może bym z tym spróbowała,ale ciężko to określić przez internet.

Posted

[quote name='Beatrx']ja bym póki co korekt nie stosowała, niech labek sam na spokojnie się przekona do starszego kolegi.[/QUOTE]

mysle tak samo

zarcie powinno go przekonac do nowego kolegi, wazne zeby nie naciskac i pozwolic mu na odpowiednie zachowanie dystansu, stopniowo go zmniejszajac ale nic na sile

najlepiej zeby sznup byl prowadzony w taki sposob zeby zupelnie nie zwracal uwagi na laba- bo on poki co jest zestresowany nowa sytuacja i nawet zaproszenie do zabawy moze wywolac reakcje obronna. Niech sie oswoi z obecnoscia innego psa, niech sam decyduje jak blisko moze podejsc- tylko za kazde przelamanie jakiejs bariery wylewnie go chwalcie, dawajcie mu zarcie itd sznupowi tez cos tam podrzucajcie zeby sie nie poczul odtracony :D

Posted

[quote name='itw']Nie ma częstego kontaktu z innymi psami. Z tego co siostra mówiła, to też warczy. Dokładnie tak samo się zachowuje.[/QUOTE]

Pies, który nie spotyka innych psów lub miał takie kontakty ograniczane w wieku szczenięcym często ma później problemy z dogadywaniem się z innymi zwierzakami. Nie potrafi się zachować, boi się, źle odczytuje sygnały wysyłane przez drugiego psa. Prawdopodobnie stąd wynikają konflikty między Waszymi psami.
Tak jak napisali przedmówcy, przyzwyczajajcie go stopniowo, nie wiem, na ile Twojemu psiakowi starczy cierpliwości do takiego "gbura", ale próbujcie dalej spacerów na neutralnym gruncie, nawet na początek w większej odległości, żeby labek się nie stresował. Warto wcześniej zmęczyć go długim spacerem i sesją szkoleniową, żeby był mniej pobudzony. Dobrze byłoby, gdyby siostra miała nad psem kontrolę, tzn. żeby psu nie wydawało się, że na wszystko może sobie pozwolić. Nie wiem, czy jest ułożony czy raczej rozpieszczony, bo jeżeli zna i wykonuje komendy byłoby o niebo łatwiej. Dlatego w między czasie fajnie gdyby siostra poćwiczyła trochę z psiakiem, zabierała częściej na spacery, pokazywała inne psy i sytuacje, żeby nie był takim "dzikusem". Teraz Twój przyjazd, do tego z obcym dla niego psem, jest wielkim wydarzeniem, które wywołuje za duże emocje.
Gdy już spacery na smyczach w odległości będą wyglądać nieźle można skusić się na przypięcie dla asekuracji laba na dłuuugą linkę puszczoną wolno, założenie mu dla bezpieczeństwa kagańca i puszczenie luzem z Twoim psem na neutralnym gruncie, jeżeli Twój pies jest cierpliwy i socjalny powinien ładnie przekazać labowi o co chodzi i dogadać się z nim.

Posted

Dzięki za porady. Dopiero w majowy długi weekend będę mógł zacząć je stosować.
Pies siostry prędzej ma kontrolę nad siostrą niż ona nad nim. Niestety. Chodzi za nią cały czas. Gdy na chwilę wyjdzie z domu, to on robi demolkę. Tak to wygląda :( Ale nie gryzie i w stosunku do ludzi, do dzieci nie jest agresywny. Wręcz bardzo przyjazny.
Mój, owszem jest trochę pokręcony ale bardzo spokojny. Wychowany jest wśród moich dzieci. Nie ma pojęcia co to jest gryzienie, a i warczenie mu jakoś nie wychodzi. W sumie zachowania labradora ignoruje. Raz jak zbyt długo już warczenie laba trwało, to coś mu tam odwarknął. Ale wtedy akurat byli od siebie o kilka centymetrów i labek strasznie się pobudził.

Posted

niech siostra zacznie go uczyć zostawania samemu. nie może być tak, żeby psisko było jej cieniem, bo w razie zostawienia psiska samego w domu kończy się to tak jak u niej.

Posted

niech zaczyna od takich drobiazgów jak samodzielne wyjście do łazienki, wyjście z pokoju, a pies zostaje, nie wpuszczanie psa do wszystkich pomieszczeń. do tego ćwiczenia, gdzie wychodzi na chwilkę z domu i dosłownie za sekundę wraca i psa nagradza, a potem przedłuża czas wyjścia. może niech się zainteresuje kennel klatką? jakby ją dobrze psu uwarunkowała to mógłby w niej siedzieć na czas nieobecności.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...