Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety Wituś wciąż poszukujący......
Oby w końcu coś wspaniałego mu się trafiło....

KWL - gdybyś jeszcze nie zauważył - potrzebna pomoc w głosowaniu...
I to duża i na jutro od rana !!!!!! To chyba możesz ?????? Porozmawiaj o tym również z Em-Chan !!!

Posted

Kilka słów na szybko bo niestety ten koniec roku mocno mam zagoniony.
Po pierwsze chłopaki nadal na się burczą, aczkolwiek od dłuższeg czasu w mojej obecności nie było przepychanek staram się dać im okazję do zabawy raczej niż do walk więc uczę też Vita nie drażnienia Lucka. W przypadku poburkiwań obydwaj dostają reprymendę. Lacuna też jest oduczana "pokrzykiwania" i to idzie najlepiej jak narazie. Pod moją nieobecność Vit został przeniesiony do domu, z pewną obawą jako że już kiedyś nam pokazał że jak chce to wyjdzie z każdego zamknięcia. Okazało się jednak że w znanych sobie warunkach jest spokojny i nie próbuje się wydostać, nie rozrabia, wiekszość czasu przesypia na fotelu. Taki miły domownik.
Nie wiem co dalej prawdę mówiąc. Wygląda na to że kryzys częściowo rozładowany. Im dłużej tez jest u mnie tym chyba gorzej z punktu widzenia jego przyszłości w innym domu. Pewnie jest już blisko taki punkt za którym nie będzie miało to sensu (może zresztą go przekroczyliśmy już...).
Proszę wypowiedzcie się co sądzicie.


[SIZE="3"]Przepraszam że żadko się odzywam, w najbliższym czasie postaram się nadrobic zaległości i zaległe sprawy

Posted

[quote name='KWL']...Pewnie jest już blisko taki punkt za którym nie będzie miało to sensu (może zresztą go przekroczyliśmy już...).
Proszę wypowiedzcie się co sądzicie...

Taaa, odwieczne dylematy... rozum sobie, serce sobie...
Nie potrafię Ci doradzić czegoś sensownego, choć z punktu widzenia dogomaniaka, niewątpliwie cieszyłbym się, gdyby Vito został z Waszą "paczką" na stałe...
Oczywiście, to podpowiada mi moje serce...
Jeśli chodzi o wzajemne relacje psiaków to chyba nie jest tragicznie, skoro do tej pory nie pogryzły się do krwi. Wiem, wspominałeś o ich gęstej sierści, ale sądzę, że w przypadku chorobliwej agresji i to by nie pomogło :shake:.

Posted

KWL- jakakolwiek decyzje podejmiesz sam wiesz najlepiej. Wiem jak to jest jak sie jest zabieganym itd. samemu z psiakami.

A tym burczeniem narazie sie nie przejmuj- skoro zaczyna powolutku byc lepiej. One narazie maja odruch burczenia ale to ty wyjasniasz caly czas konsekwentnie ze nie jest to akceptowane. z czasem bedzie coraz wiecej nieburkliwych reakcji az w koncu zanikna zupelnie.

Ciesze sie ze sunka tez sie wycisza. Wierze w cala Twoja psia rodzine i w ciebie- jako ich opiekuna ze powolutku dacie rade sobie ustabilizowac wszystko.

Jezeli naprawde sytuacja cie przerasta nie tylko z samych burkliwych powodow- nie mysl ze szukanie domu Vitowi to skrzywdzenie go. Bo to oszukiwanie samego siebie. Vito ma u Ciebie raj, co nie oznacza ze w nowym domu by mu bylo ciezko. Sadze ze u kogos z sercem i doswiadczeniem- szybko by sie odnalazl- dzieki Tobie i calej Twojej psiej rodzinie.To ty caly czas wyluskujesz go z jego skorupki. I to ze mu tlumaczysz zeby nie draznil Lucka to tez czesc ustalania spokoju w domu. Super.

Pozdrawiam bardzo serdecznie

Posted

KWL - moje zdanie jest takie jak było wcześniej....
Ale decyzja Twoja....

Natomiast jeśli nadal nie będziemy się kontaktować, to jak niby mam ten dom wyszukać i posprawdzać ? To nie ja wiem o Witusiu w tej chwili dokładnie wszystko, tylko Ty.....

Posted

Hmmm... Nie powinnam sie odzywać ale jedna rzecz mnie denerwuje i nie utrzymam języka za zębami...
Piszesz KWL, żeby Witkowi szukac domu, dobrego domu, jedynego domu... A nie dbasz o wątek i piszesz "Kilka słów na szybko bo niestety ten koniec roku mocno mam zagoniony"...

A co my mamy zrobić?????? Kilka razy prosiłam cię o zgrabny tekścik do ogłoszeń. A w tym tekściku nie opis zachowania Witusia mnie interesuje (bo skoro jesteś tak zajęty, to sama napiszę mimo, że chłopaka na oczy nie widziałam) ale informacje o stanie fizycznym i ewentualych chorobach psiny (kiedyś wspomniałeś o słabym czy chorym serduszku).

I mimo, że nie do końca rozumiem powody oddania Witka, to nie zamierzam cię na siłe namawiać do zmiany decyzji ale myślę, że przynajmniej minimalnego zaangażowania w szukanie mu domum możemy wymagać...

Jeśli zbytnio się uniosłam, to nie miej mi tego za złe... Wciąż nie potrafię się z tym pogodzić. Kiedyś już miałam dom dla Witka ale mówiłeś, że puścisz go tylko jeśli będzie miał lepiej niż u ciebie, więc odpuściłam... Wydawało mi się, że lepiej nie będzie mu nigdzie...

Posted

Postaram się jak najszybciej:

-napisać text
-skontaktować się

Proszę nie gniewajcie się. I ja naprawdę nie wiem co robic, Vito praktycznie cały czas pokazuje przywiązanie do mnie i wprost cudowny charakter...
Serce co innego rozum co innego(chociaż już skołowany jest...)

Posted

KWL... Ja sobie myślę, że Wito wrósł w twój dom. Z tego co piszesz, chłopcy się średnio dogadują ale nie ma żadnej masssakry, szycia i krwawych starć. Ja mam nadzieję, że chłopcy poprostu się delikatnie docierają. Musisz zdecydować i jeśli ma być szczera, to mam nadzieję, że posłuchasz serca.

Posted

Wczoraj poźnym wieczorem usiadłem napisać coś o Vicie, nawet mi się udało ale pisząc uswiadomiłem sobie jak daleko już z Vitem zaszliśmy. Jak bardzo Vit się zmienił od czasu kiedy go poznałem i jak bardzo zmienił swoje zachowanie.
Jeszcze raz proszę nie gniewajcie się przez weekend muszę przemyśleć wszystko raz jeszce od początku do końca.

Posted

KWL napisał(a):
...Jeszcze raz proszę nie gniewajcie się przez weekend muszę przemyśleć wszystko raz jeszce od początku do końca.


Pośpiech w tym przypadku nie jest dobrym doradcą.
Doskonale rozumiem zarówno Ciebie, jak i innych dogomaniaków, którzy już teraz chcieliby poznać Twoją ostateczną decyzję.
Myślę jednak, że te kilka dni jeszcze wytrzymamy :razz:.

Posted

Zostaje.
Weekend minął bardzo spokojnie, bez szczepek, trochę się poburczało ale niewiele. Lacunka troche pokrzyczała ale śmieszne :-) teraz szczeknie i zaraz patrzy na mnie z miną ups! zapomniałam...Nawet w sobotę wieczorkiem chłopaki spali plecki w plecki :-)
Mając psa na co dzień zapominamy jaki był pół roku temu, widzimy go takim jest dziś, na co dzień.
Kiedy Vit trafił do nas rozpaczliwie potrzebował człowieka i to do bólu, starał się kiedy już ktoś zwrócił na niego uwagę być jak najbliżej. Dlatego uciekał z zamknięcia, starał się być zawsze blisko - nieważne czy n drodze były drzwi okno siatka czy płot.
Teraz spokojnie daje się zamknąć w pokoju - lokuje się na fotel i idzie spać :-)
Kiedyś był przestraszonym i bardzo ostrożnym psem. Dziś przed śniadaniem tańczy a w ogrodzie radośnie biega i skacze. Potrafi już prosic o głaski.
Zmienił się, zaufał, nie wiem jakby zniósł zmianę opiekuna i co musiałby znieść nowy opiekun żeby Vit mu zaufał.

Posted

Ja już nic nie wiem :niewiem:

Ponowiłam Vitusiowi allegro 9-go listopada, jest zainteresowanie, ma obserwatora, były pytania i ..... ludzie na razie nie odpowiedzieli, chyba myślą :roll:

Posted

Kochana Paros przepraszam że tak wychodzi, ale i sytuacja u mnie w stadku się zmienia i jednak czas pozwala czasem przemysleć lepiej sytuację.
Po pierwsze nie ma już problemu kłótni chłopaków pod moją nieobecność.
Pamietając co Vit wyczyniał w hotelu i na początku u mnie, nie wierzyłem że uda się go skutecznie izolować od dziewczyn i Lucka - jak do tej pory forsował wszystko co chciał (otwieranie okien, drzwi czy przegryzanie się przez deski albo kilkumetrowe podkopy to żaden wyczyn w przypadku Vita). Kiedy w końcu zrezygnowany i zmartwiony niedawno spróbowałem jednak Vita zamknąć w domu okazało się ku mojemu bezgranicznemu zdziwieniu, że teraz po prostu nie chce wychodzić i pasuje mu spokojne przesypianie dnia na fotelu. Jeśli juz tak bardzo czuje się "u siebie" chyba wypada mi to uznać za komplement i cieszyć się z tego. Razem z Vitem :-)

Posted

A ja myślę, że Witek jest baaardzo mądrym psem. Wiecie dlaczego przestał psocić, podkopywać się, uciekać i wyrywac na dwór????
To rzućcie okiem na zewnątrz :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Krzysiu........chyba trza zmienić tytuł w końcu :cool3:
Ile ten nasz Vituś będzie domu szukał :mad: :diabloti:

I fotki nowe poproszę bo jak nie to inaczej będziemy gadać :obrazic: :obrazic: :obrazic:

  • 5 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...