Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vito jest jedynym spokojnym psem w domu :-) I usiądzie i położy się, a resta...Helka ma ADHD, a Lacu i Lucek to jeszce młodzierz wiecznie ciekawska i pełna życia.

Posted

Obiecankowane zdjęcia zdzisiaj, jeszce cieplutkie od słoneczka.
To ulubiona czynność Vita w takie dni - wylegiwanie się w cieniu

Ale od czasu do czasu trochę ruchu oczywiście nie za szkodzi...

Głównie w celu znalezienia lepszego miejsca do wylegiwania się :-)

Opcjonalnie można przybiec na wołanie pancia zwłaszcza jak potem da coś smacznego albo chociaż pomizia (lub wyczesze co Vito bardzo lubi)

Tak wygladamy - jak widać wbrew moim ostatnim obiekcjom Vita przybyło co nieco i chudzinką już nie wypada go nazywać...

  • 2 weeks later...
Posted

No więc tak...
Vito już wyraźnie przytył i ma chyba już właściwą masę, wymienił sporą część futra i nauczył się witać mnie po pwrocie z pracy radosnym bieganiem i podskokami.
Zauważyłem też że Hela potrafi go zapraszać do zabawy - na razie z miernym efektem ponieważ w ogrodzie Vit woli albo się wylegiwac albo łazić krok w krok za mną. Nauczył się także już że można człowieka zaczepiać o pieszczoty.
Lucek ciągle jeszce czasem poburkuje na Vita ale trochę dlatego że Vit się osmielił i potrafi się przepychać z Luckiem do mnie czy do miski, a trochę oczywiście w obronie swoich przywilejów - miejsca pod łóżkiem.

Posted

kiniaczeq napisał(a):
Kochany piesek!:loveu: wspaniałe wieści piesek ma się dobrze:cool3:


Bo u wujka KWL :loveu: każdy piesek ma jak w raju :multi:

  • 1 month later...
Posted

Przepraszam że nie odzywałem się od dłuższego czasu ale zmieniło się trochę w moim zyciu zawodowym i zwyczajnie nie mam czasu na wiele rzeczy.
Z wielką przykroscią i smutkiem muszę napisać że chyba będziemy musieli kochanemu Witoszowi poszukać lepszego domku niż ja mu jestem w stanie zaoferować. Kocham Wita i właśnie dlatego muszę przyznać że nie ma on u mnie tego co powinien mieć.
Powody zasadnicze są dwa:
Otóż Wit jest przekochaną fantastyczną przytulanką w stosunku do swojego człowieka, przywiązanym przemiłym niewymagającym towarzyszem, niezbyt szczekliwym i bardzo delikatnym w pieszczotach. Niestety nie potrafi ułożyć sobie stosunków z innymi psami. Moim zdaniem wygląda to tak jakby był od bardzo małego szczeniaka wychowywany bez kontaktu z innymi piesami i nie nauczył się komunikacji międzypsiej. Pół biedy jeśli chodzi o sunie, chociaż przykro mi że nie potrafi się z nimi bawić i na wesołe zaczepki dziewczyn odpowiada wycofaniem, przestraszeniem się. Gorzej że nie reaguje prawidłowo na ostrzegawcze sygnały Lucka. Jak już pisałem całe szczęście Lucek nie jest kilerem, i kończy się na przepychankach. Najczęściej Lucek burczy ( a jest to bardzo burczące znaczące burczenie ) i Vit zachowuje się jakby nie wiedział o co chodzi - bardzo niepewnie, nie wie czy się wycofać czy bronić, też burczeć, czy stać w miejscu. Co więcej jego niepewność jest tym bardziej wyraźna że potrafi się różnie zachowywać w podobnej sytuacji. Często się wycofuje, ale czasem nie i wtedy mam przepychanki w których Vit szans raczej nie ma. Szczęściem w nieszczęściu Lucek go na tyle akceptuje że traktuje to tylko jako porządki w rodzinie i zębów nie używa.
Po drugie Vit najmłodszy nie jest i najzdrowszy także nie. Prawdopodobnie ma kłopoty z sercem, bardzo szybko dostaje zadyszki, nie przepada za wysiłkiem, dwa razy dostał takiego charakterystycznego ataku kaszlu. Najprawdopodobniej ma też kłopot z nerkami. W nocy nie ma z tym kłopotu ale jeśli muszę go w dzień zostawić w domu to problem jest - niestety właśnie przez moją aktualną sytuację zawodową (co nie znaczy że jest zła - wręcz przeciwnie, niestety praca i szkolenia pochlaniają mi masę czasu). Trudno mi jest w obecnej chwili więc mająć cztery ogony na głowie i mase pracy wziąść się porządnie za diagnozowanie i leczenie Wita, tym bardziej że nawet książeczki psa nie dostałem a wszelkie informacje o nim po weryfikacji okazały się co najmniej niedokładne.
Reasumując wydaje mi się że ja zrobiłem dla Wita co mogłem, odpasłem, doprowadziłem do niezłego stanu psychicznego i w miarę niezłej kondycji. Teraz potrzeba tego jedynego domku.
Zmienię za chwilę tekst i zdjęcia w pierwszym poście. Zdjęcia aktualne wstawię po weekendzie. Proszę o pomoc w szukaniu tego najwspanialszego domu. Ja niestety nie mam czasu na prowadzenie wstępnej selekcji, bardzo często mam wyłączony telefon więc prosiłbym Przyjaciel Koni o pomoc i wstępną selekcję. Smutno mi...

Posted

On zasługuje na więcej niż ja mogę mu dać w tej chwili. On musi mieć człowieka na wyłączność (może do podział z sunią, ale niekoniecznie). Moje sunie go chyba lubią, Lucek toleruje i nie zaczepia bez powodu, ale Wito funkcjonuje obok nich. Kiedy mnie nie ma dziewczyny i Lucek się bawią i zajmują sobą, a Vito gdzieś z boku się układa i czeka na mnie :-( A ja mam za mało czasu dla niego :-(. Miałem nadzieje że z czasem zintegruje się z resztą stadka, jednak ten proces zatrzymał się na pewnym etapie i nie postępuje dalej od jakiegoś czasu. Chciałbym znaleźć mu dom w którym będzie tym jedynym ukochanym piesem, on na to w pełni zasługuje jest cudowny, tak bardzo zapatrzony w człowieka... I nie jest to żadna eksmisja Wita, dopóki się taki cudowny dom nie pojawi ma u mnie miseczkę, swój fotel i tyle miziania ile zdążę w moim dość napietym planie dnia. Ja po prostu chcę żeby było mu lepiej, bo w jego konkretnym wypadku u mnie nie jest dostatecznie dobrze. Nie mogę egoistycznie go zatrzymywać wiedząc że mogę znaleźć mu lepsze miejsce.
Gdbym nie miał całego mojego stadka to problem by nie istniał - Vitunio byłby jedyny i ukochany, a tak jest jednym z czterech kochanych ogonów, a dla niego to jak sądzę nie jest najlepsze.

Posted

Bardzo mi żal Witeczka....
KWL zdaje sobie sprawę, tak samo jak i my, że Wituś już bardzo przywiązał się do Niego i zwierzaków, pokochał miejsce, w którym przebywa....
Czasem tak bywa, że nie wszystko wychodzi tak, jak sobie zaplanujemy...

Witusiowi szybko potrzebny własny kochający dom !!!!!
Im prędzej znajdziemy takowy, tym lepiej dla psychiki psiaczka.... Może sobie jeszcze raz ze zmianą poradzi.....

KWL - nowe fotki.... !!!!!!??????

Parosku - konieczne wszystkie możliwe ogłoszenia..... Z góry Ci dziękuję za pomoc !!!!

Posted

Dość długo się zastanawiałem nad tym co lepsze, czy też co gorsze może. Czy pozostanie u mnie, gdzie w przewidywalnej przyszłości nie spełnią się Witowe mażenia, czy stresodnajdywania się w nowym miejscu z nowymi ludźmi. Wydaje mi się że lepiej zaryzykować przeprowadzkę. Trochę też dlatego że chciałbym żeby Vitia był szczęśliwym spełnionym psem.
Jego potencjał w byciu kochanym psem jest naprawdę olbrzymi. To jest pies o jakim marzyłem zawsze, istne cudo. Piękny, niekonfliktowy, mądry, nieszczekliwy, bardzo nastawiony na kontakt z człowiekiem. On się po prostu marnuje u mnie.

Posted

Czytałem, ironia losu - teraz kiedy był bezpieczny. Dzięki Allcie zaznał jednak choc trochę szczęścia i odszedł kochany. Nie napiszę na tamtym wątku bo nie potrafię znaleźć słów. Wyglada na to że za chwilę będziemy mieli kolejnego kaukaza szukającego domu - mam na dniach dostać opis i zdjęcia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...