_beatka_ Posted June 16, 2007 Posted June 16, 2007 świetne wieści:loveu: wymiziaj misiaki ode mnie:razz: Quote
Fusica Posted June 18, 2007 Posted June 18, 2007 Od jakiegoś czasu śledzę losy Witka i może w końcu się na coś przydałam. Wkleiłam Witka tu... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6188423#post6188423 Trzymam kciuki Quote
KWL Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Może i coś z tego będzie, jednak mówiąc szczerze to Vito jest raczej niespecjalnie borderkowaty :-) Już prędzej bliżej mu do havowartha, aczkolwiek jest mniejszy. Vitunio ma przecudne mięciuteńkie długie uszy :-) Quote
KWL Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 W związku z ostatnimi przemyśleniami i rozmowami chciałbym sprecyzować status Viti. Po pierwsze absolutnie i na pewno Vito pozostaje u mnie do czasu wysterylizowania i przeprowadzenia ogólnych badań. Nie mam wprawdzie jakichś specjalnych podejrzeń, ale jako że Vito wydaje się nieco starszy niż myśleliśmy należy mu się przyjżeć :-) Jeśli okaże się faktycznie starszy rozważę wycofanie sprawy adopcji i dozywotnie pozostanie Vituni u mnie. Po drugie pobyt Viti u mnie nie powoduje komplikacji w funkcjonowaniu stadka i moim więc nie ma raczej parcia na jego adopcję. Po trzecie Vito musi mieć świetny dom, taki który mu zapewni lepsze warunki niż ja, bo inaczej to niema sensu. Po czwarte, warunki: - Vito nie może być zostawiany sam w domu w ogóle - potrafi otworzyć lub zniszczyć wszelkie zapory. Na działce potrafi grzecznie zostać, ale potrzebuje towarzystwa. Quote
KWL Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 A teraz pytanie kto jeszcze brał udział w tym chytrym planie oprócz wujka Gallegro ? Kto jeszcze obstawiał powtórkę z rozrywki ? :-) Quote
_beatka_ Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 KWL TY mnie poprostu rozbrajasz:loveu: a może chcesz jeszcze jakiegoś bidaka na tymczas?:cool3::evil_lol:;) Quote
gallegro Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='KWL']...Po trzecie Vito musi mieć świetny dom, taki który mu zapewni lepsze warunki niż ja, bo inaczej to niema sensu...[/quote] No cóż... na całe szczęście, warunek ten jest praktycznie nie do spełnienia, dlatego z coraz większą ufnością patrzę w przyszłość Witka :eviltong:. Na wszelki wypadek wymieniłeś kilka pomniejszych "obostrzeń"... hmmm... rozumiem Cię doskonale... po co ryzykować :evil_lol:. ps. Jeśli chodzi o wątek Lucka... zupełnie nie wiem o co chodzi :crazyeye:. Na ewentualne pytania będę odpowiadał tylko w obecności mojego adwokata :lol:. Quote
KWL Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Ha, ale jak wytłumaczyliście Viti że ma być wzorem cnót wszelakich ? To mnie zastanawia, w życiu nie widziałem tak spokojnego i niekonfliktowego psa. I nie jest bynajmniej apatyczny, po prostu jest cichy i grzeczny. Quote
_beatka_ Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 poprostu mu się podoba u Ciebie na tymczasie i stadko też go polubilo,wiec po co ma się wychylać?lepiej być kochanym i miec wlasnego pana:cool3: Quote
gallegro Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='KWL']Ha, ale jak wytłumaczyliście Viti że ma być wzorem cnót wszelakich ? To mnie zastanawia, w życiu nie widziałem tak spokojnego i niekonfliktowego psa. I nie jest bynajmniej apatyczny, po prostu jest cichy i grzeczny.[/quote] To bardzo proste... psy to czują... kiedy po sztormie docierają do zacisznej przystani, z całych sił pragną tam zostać... instynkt im to podpowiada. Kiedy przygarnąłem ślepego Juranda, byłem pełen obaw... jak będzie się zachowywał w obcym miejscu, wśród moich pozostałych, rozbrykanych czworonogów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy tak jak Witia, okazał się wspaniałym, mądrym i zupełnie niekonfliktowym psiakiem. I jak tu takiego nie kochać... ;). ps: Jurand też przyjechał do mnie na tymczas :razz:. Ale komu ja to tłumaczę :lol:. Masz jeszcze większe doświadczenie w tym względzie niż ja ;). Quote
KWL Posted June 19, 2007 Author Posted June 19, 2007 Pamiętam Juranda, nawet nie wiedziałem że już jest już twój. Trafił wreszcie na swój kawałek szczęścia w zyciu. Quote
Tigraa Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 [quote name='gallegro']Jurand też przyjechał do mnie na tymczas :razz:. Ale komu ja to tłumaczę :lol:. Masz jeszcze większe doświadczenie w tym względzie niż ja ;).[/quote] Moja Lunka też przyjechała do mnie na tymczas :evil_lol::lol: KWL, witaj w klubie ... Quote
Katcherine Posted June 19, 2007 Posted June 19, 2007 :loveu: jak milutko czyta sie te topiki gdzie KWL wystepujesz jako ''dom tymczasowy''. Wszystkie psiaki sadze ze nie mogly lepiej trafic ;). Quote
Fusica Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 No dobra... Już rozumiem... To mamy nie szukać tak aktywnie domu dla Vitunia ??? :evil_lol: Quote
KWL Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Ania-tygrysiczka napisał(a):Moja Lunka też przyjechała do mnie na tymczas :evil_lol::lol: KWL, witaj w klubie ... W klubie to jestem już pół roku, Lucio też był na tymczas... A wczoraj Vito biegał ładnie i dużo, jest coraz weselszy. śmiesznie niby każdy pies biega tak samo a jednak każdy inaczej, Vito biega lekko z dużą gracją i roszkę zabawnie , ma tendencję do tańczenia kółeczek :-) A i miałem wczoraj chwilkę horroru... Rozmawiałem właśnie przez telefon w wujciem Zmysłem w ogrodzie i w pewnym momencie Lucek wydarł się w stylu "nogi pourywam na miazgę przerobię jak dorwę" i włosy mi staneły na głowie. Lucek skakał nad wcisnietym w kąt między murem i bramą przestraszonym i skulonym Vitem ! Podbiegłem i ...uff Vito popprostu nie zdążył nawiać a Lucek opierniczał obcego psa który śmiał się pojawić po drugiej stronie bramy. Quote
KWL Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 Katcherine napisał(a)::loveu: jak milutko czyta sie te topiki gdzie KWL wystepujesz jako ''dom tymczasowy''. Wszystkie psiaki sadze ze nie mogly lepiej trafic ;). Mogłyby, na przykład do domu gdzie zawsze jest ktoś kto pomizia, a nie znika na 10 godzin (a czasem i więcej) dziennie i wraca zmęczony. No i coraz trudniej się dopchać do miziania, kolejka się robi a Lucek monoplizuje jak tylko może :-) Quote
KWL Posted June 20, 2007 Author Posted June 20, 2007 [quote name='Fusica']No dobra... Już rozumiem... To mamy nie szukać tak aktywnie domu dla Vitunia ??? :evil_lol: Ujmę to tak, Vito ma faktycznie w porównaniu do wielu innych psów spokojną i klarowną sytuację. Nie byłoby fair gdyby zabrał miejsce jakiemuś naprawdę potrzebującemu psu. Na przykład temu Quote
_beatka_ Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 Zgodnie z obietnicą ,siostra podarowala mi zestaw Veet i już go wystawilam na bazarku:cool3: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6202094#post6202094 pójdzie na walkę z kleszczami;) Quote
KWL Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 A Vitunio bardzo dziękuję :-) Muszę w końcu zrobić trochę zdjęć, bo Vito wygląda już trochę inaczej. Przede wszystkim przytył troszkę i nabrał całkiem sporo energii. Gania już ze stadkiem, biega i skacze. I jakby na przekór niegdysiejszemu statecznemu człapaniu kiedy już się bawi jest niezwykle dynamiczny. Wczoraj wieczorem zaobserwowałem pierwsze ducania i przepychnki z Lacuną - najwyraźniej podczas mojej nieobecności zdążyli skróćić dystans :-). Hela przeżywa obecnie okres podkreślania swojej pozycji w ogrodzie. Burczy i zaczepia wszystkich, aczkolwiek głównie to Lucek pada jej "ofiarą". Quote
Ziutka Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Co u Vitusia:roll:, jak się miewa przystojniaczek :loveu: :loveu: Quote
przyjaciel_koni Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 KWL ostatnio mocno zajęty..... Ale foty Witeczka dobrze by mi zrobiły (na stresy...). Quote
Ziutka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):KWL ostatnio mocno zajęty..... Ale foty Witeczka dobrze by mi zrobiły (na stresy...). Tak.....wiem, że zajety chłopak jest.........miejmy nadzieje, że w weekend będzie miał chwilke czasu i obfoci Vitusia :lol:......cioteczki czekają z niecierpliwością :loveu: Quote
_beatka_ Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 zrobilam witkowi bazarek ale nie ma zainteresowania...:shake: spróbuję obniżyc cene, może się ktoś skusi:cool3: Quote
KWL Posted July 3, 2007 Author Posted July 3, 2007 No tak :-) No po co sie interesować psem któremu nic nie grozi :-P Vito ma się dobrze, michy mu nie brakuje (dziś rano niedojadł śniadanka), znalazł sobie nawet własną "niszę rynkową" na mizianie. Kiedy rano wychodzimy z domu stadko wyskakuje radośnie do ogrodu a Vito wykorzystuje nieobecność zazdrośników i ma pancia całego dla siebie :-P Już nuczył sie prosić o głaski - najczęściej się przytula lub duca lekko noskiem. Wygląda na to że pozazdrościł Luckowi i postanowił wymienic futro, od weekendu znacząco wzrosła ilośc wyczesywanego futra :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.