Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Może i coś z tego będzie, jednak mówiąc szczerze to Vito jest raczej niespecjalnie borderkowaty :-) Już prędzej bliżej mu do havowartha, aczkolwiek jest mniejszy. Vitunio ma przecudne mięciuteńkie długie uszy :-)

Posted

W związku z ostatnimi przemyśleniami i rozmowami chciałbym sprecyzować status Viti.
Po pierwsze absolutnie i na pewno Vito pozostaje u mnie do czasu wysterylizowania i przeprowadzenia ogólnych badań. Nie mam wprawdzie jakichś specjalnych podejrzeń, ale jako że Vito wydaje się nieco starszy niż myśleliśmy należy mu się przyjżeć :-) Jeśli okaże się faktycznie starszy rozważę wycofanie sprawy adopcji i dozywotnie pozostanie Vituni u mnie.
Po drugie pobyt Viti u mnie nie powoduje komplikacji w funkcjonowaniu stadka i moim więc nie ma raczej parcia na jego adopcję.
Po trzecie Vito musi mieć świetny dom, taki który mu zapewni lepsze warunki niż ja, bo inaczej to niema sensu.
Po czwarte, warunki:
- Vito nie może być zostawiany sam w domu w ogóle - potrafi otworzyć lub zniszczyć wszelkie zapory. Na działce potrafi grzecznie zostać, ale potrzebuje towarzystwa.

Posted

A teraz pytanie kto jeszcze brał udział w tym chytrym planie oprócz wujka Gallegro ? Kto jeszcze obstawiał powtórkę z rozrywki ? :-)

Posted

[quote name='KWL']...Po trzecie Vito musi mieć świetny dom, taki który mu zapewni lepsze warunki niż ja, bo inaczej to niema sensu...[/quote]

No cóż... na całe szczęście, warunek ten jest praktycznie nie do spełnienia, dlatego z coraz większą ufnością patrzę w przyszłość Witka :eviltong:.
Na wszelki wypadek wymieniłeś kilka pomniejszych "obostrzeń"... hmmm... rozumiem Cię doskonale... po co ryzykować :evil_lol:.

ps. Jeśli chodzi o wątek Lucka... zupełnie nie wiem o co chodzi :crazyeye:. Na ewentualne pytania będę odpowiadał tylko w obecności mojego adwokata :lol:.

Posted

Ha, ale jak wytłumaczyliście Viti że ma być wzorem cnót wszelakich ?
To mnie zastanawia, w życiu nie widziałem tak spokojnego i niekonfliktowego psa.
I nie jest bynajmniej apatyczny, po prostu jest cichy i grzeczny.

Posted

[quote name='KWL']Ha, ale jak wytłumaczyliście Viti że ma być wzorem cnót wszelakich ?
To mnie zastanawia, w życiu nie widziałem tak spokojnego i niekonfliktowego psa.
I nie jest bynajmniej apatyczny, po prostu jest cichy i grzeczny.[/quote]

To bardzo proste... psy to czują... kiedy po sztormie docierają do zacisznej przystani, z całych sił pragną tam zostać... instynkt im to podpowiada.
Kiedy przygarnąłem ślepego Juranda, byłem pełen obaw... jak będzie się zachowywał w obcym miejscu, wśród moich pozostałych, rozbrykanych czworonogów. Jakież było moje zdziwienie, kiedy tak jak Witia, okazał się wspaniałym, mądrym i zupełnie niekonfliktowym psiakiem. I jak tu takiego nie kochać... ;).

ps:
Jurand też przyjechał do mnie na tymczas :razz:.
Ale komu ja to tłumaczę :lol:. Masz jeszcze większe doświadczenie w tym względzie niż ja ;).

Posted

Pamiętam Juranda, nawet nie wiedziałem że już jest już twój. Trafił wreszcie na swój kawałek szczęścia w zyciu.

Posted

[quote name='gallegro']Jurand też przyjechał do mnie na tymczas :razz:.
Ale komu ja to tłumaczę :lol:. Masz jeszcze większe doświadczenie w tym względzie niż ja ;).[/quote]


Moja Lunka też przyjechała do mnie na tymczas :evil_lol::lol:
KWL, witaj w klubie ...

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Moja Lunka też przyjechała do mnie na tymczas :evil_lol::lol:
KWL, witaj w klubie ...

W klubie to jestem już pół roku, Lucio też był na tymczas...
A wczoraj Vito biegał ładnie i dużo, jest coraz weselszy. śmiesznie niby każdy pies biega tak samo a jednak każdy inaczej, Vito biega lekko z dużą gracją i roszkę zabawnie , ma tendencję do tańczenia kółeczek :-)
A i miałem wczoraj chwilkę horroru...
Rozmawiałem właśnie przez telefon w wujciem Zmysłem w ogrodzie i w pewnym momencie Lucek wydarł się w stylu "nogi pourywam na miazgę przerobię jak dorwę" i włosy mi staneły na głowie. Lucek skakał nad wcisnietym w kąt między murem i bramą przestraszonym i skulonym Vitem !
Podbiegłem i ...uff Vito popprostu nie zdążył nawiać a Lucek opierniczał obcego psa który śmiał się pojawić po drugiej stronie bramy.

Posted

Katcherine napisał(a):
:loveu: jak milutko czyta sie te topiki gdzie KWL wystepujesz jako ''dom tymczasowy''.

Wszystkie psiaki sadze ze nie mogly lepiej trafic ;).


Mogłyby, na przykład do domu gdzie zawsze jest ktoś kto pomizia, a nie znika na 10 godzin (a czasem i więcej) dziennie i wraca zmęczony. No i coraz trudniej się dopchać do miziania, kolejka się robi a Lucek monoplizuje jak tylko może :-)

Posted

[quote name='Fusica']No dobra... Już rozumiem... To mamy nie szukać tak aktywnie domu dla Vitunia ??? :evil_lol:

Ujmę to tak, Vito ma faktycznie w porównaniu do wielu innych psów spokojną i klarowną sytuację. Nie byłoby fair gdyby zabrał miejsce jakiemuś naprawdę potrzebującemu psu.
Na przykład temu

Posted

A Vitunio bardzo dziękuję :-)
Muszę w końcu zrobić trochę zdjęć, bo Vito wygląda już trochę inaczej. Przede wszystkim przytył troszkę i nabrał całkiem sporo energii. Gania już ze stadkiem, biega i skacze. I jakby na przekór niegdysiejszemu statecznemu człapaniu kiedy już się bawi jest niezwykle dynamiczny. Wczoraj wieczorem zaobserwowałem pierwsze ducania i przepychnki z Lacuną - najwyraźniej podczas mojej nieobecności zdążyli skróćić dystans :-). Hela przeżywa obecnie okres podkreślania swojej pozycji w ogrodzie. Burczy i zaczepia wszystkich, aczkolwiek głównie to Lucek pada jej "ofiarą".

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
KWL ostatnio mocno zajęty.....

Ale foty Witeczka dobrze by mi zrobiły (na stresy...).


Tak.....wiem, że zajety chłopak jest.........miejmy nadzieje, że w weekend będzie miał chwilke czasu i obfoci Vitusia :lol:......cioteczki czekają z niecierpliwością :loveu:

Posted

No tak :-)
No po co sie interesować psem któremu nic nie grozi :-P
Vito ma się dobrze, michy mu nie brakuje (dziś rano niedojadł śniadanka), znalazł sobie nawet własną "niszę rynkową" na mizianie. Kiedy rano wychodzimy z domu stadko wyskakuje radośnie do ogrodu a Vito wykorzystuje nieobecność zazdrośników i ma pancia całego dla siebie :-P Już nuczył sie prosić o głaski - najczęściej się przytula lub duca lekko noskiem.
Wygląda na to że pozazdrościł Luckowi i postanowił wymienic futro, od weekendu znacząco wzrosła ilośc wyczesywanego futra :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...