gallegro Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 KWL napisał(a):I trzymamy się wersji pierwotnej :-) Dobrze, że na końcu umieściłeś znamienną emotikonkę. Wystraszyłem się, że poważnie tak myślisz :evil_lol:. Quote
KWL Posted May 31, 2007 Author Posted May 31, 2007 Wczoraj Vitia powitał mnie bardzo radośnie i myślę że to i dobrze i wcale nie dobrze zarazem (zwłaszcza w kontekscie dzisiejszych wypadków). Jest u mnie ledwie pięć dni i najwyraźnie się do mnie przywiązuje, widzi we mnie swojego ludzia, mimo że ja po to by nie zaogniać sytuacji w stadku raczej faworyzuje Lucka i sunie. Vicio niedojada :-( Może mu za dużo do miski pakuje ? Porcje ala Lucek. Jemy 2 razy dziennie. Wczoraj mielismy trzy szczepki, jedną z Luckiem dwie ze mna :-) 1. Lucek oprotestowała wchodzenie na JEGO miejsce pod łużkiem. 2. Ja oprotestowałem wchodzenie na MOJE (i troszkę Heli) miejsce na łóżku. 3 Ja oprotestowałem próbę znaczenia terytorium w domu - nawet nie zdążył, mam chyba kąt oka wyćwiczony w wyłapywaniu podnoszenia nogi :-) A dziś... Wyszedłem rano z posesji udając sie na przystanek kolejki WKD i w minutę później usłyszałem gwałtowne szczekanie Helki. Odwróciłem się i zobaczyłem Vitie radośnie do mnie biegnącego... Wróciłem na działkę, Vitia bardzo chętnie za mną pomaszerował i wszedł ze mną spowrotem. Pobieżna inspekcja ujawniła miejsce wyjścia - na siatce wisiały kłaczki czarnej długiej siersci... Moja siatka wygląda w ten sposób że ma podmurówkę i solidne betonowe słupki, ale jest niestety stara . Napinająca dolna linka nieistnieje, a siatke powyginał już dawno temu Felix... Brakuje też mocowań siatki na podmóruwce. Zablokowałem więc miejsce ucieczki palikami, które mam na podoreziu na takie okoliczności i poszedłem na przystanek. Już na przystanku dogonił mnie Vitek... Tym razem załatałem siatkę arkuszem blachy falistej i pojechałem do pracy, z godzinnym opóźnieniem, więcej nie mogłem zrobić... Przed chwilą dostałem telefon że Vitia biega przed posesją, pilnując jej a jakże ale od zewnątrz... Nie wiem którędy wylazł ale to jest faktycznie sprytna i uparta psina - przypominam wyleciał juz z jednego hoteliku za otwieranie i wybijanie okien Wymiana siatki i jej zapięcei byłoby pewnie jakimś rozwiązaniem gdyby nie Lucek, który chodzi po siatce i wymiana nic mi tu nie daje. Wykoncypowałem sobie postawienie od strony posesji wzdłuż płotu parkanu z panel jakie można kupić w marketach po 30-40 zł za sztukę...W moim wypadku byłoby to jakieś 500 zł w sumie. Niestety na dziś nie mam tyle, czeka m na wypłatę - pewnie koło 7, a coś musze zrobić, najpóźniej w weekend ( a samochód tez chwilowo nie działa (( Masakra. Nieśmiało więc chciałbym spytac czy może widzicie jakąś możliwość pomocy w tej sprawie ? No tak i jeszcze Vitia nie jest wysterylizowany, co w kontekscie jego spacerków jest bardzo niebezpieczne . Quote
Guest Jacol123 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 A może wyjściem byłoby zafundowanie uciekinierowi klatki i nauczenie go przebywania w niej, gdy wychodzisz? Quote
KWL Posted June 1, 2007 Author Posted June 1, 2007 Klatka jest rozwiązaniem ale dla jednego psa, ja natomiast chcę uczynić działkę bezpieczniejszą dla każdego psa który się tu znajdzie. Mam nadzieję że Vitia nie jest ostatnim psem którego goszczę na DT. A Vitia to pies madry, wczorajsze ostatnie wyjście było bardzo sprytne - wybrał najbardziej uschnięty palik podtrzymujący siatkę i go przegryzł. Na innnych palikach nie ma śladu. Na dziś została założona druga blacha. Quote
_beatka_ Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 KWL myślę ze skoro masz dobre serducho i chcesz dawac DT to pomóc trzeba, ale ja póki co nawet nie mam jak bo z kasą krucho, sesja się zbliża więc z bazarkami musze trochę zwolnić a i fantów juz tez nie zbyt jest skąd brać:placz:ale jak tylko coś mi wpadnie to zrobię bazarki na ogrodzenie dla lobuzów:razz: Quote
KWL Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 Opanowaliśmy troszkę sytuację, częściowo udało mi się w weekend zainstalować płotki (częściowo, pogoda nam nie pomogła no i okazało się że załatwianie ich tez trochę potrwało). Troszkę też przekonaliśmy Vitunia że nie zawsze musi za mną wyjść. W niedzielę bylismy na długim spacerku, Vitia pięknie się pilnuje bez sznurka. Nie ucieka, sprawdza gdzie jestem nie oddala się. Z Luckiem też jakoś powoli się układa, generalnie Vito schodzi poprostu Luckowi z drogi, a Lucek nie szuka specjalnie okazji do szczepy. Trochę zapewne pomaga fakt że Vitia woli się wylegiwać w domu, a Lucek preferuje ogród. Troszkę przytył chyba i jest bardziej ekspresyjny w wyrażaniu uczuć, uroczo tańczy przed miseczką. Jest tez znacznie bardziej aktywny. Quote
KWL Posted June 11, 2007 Author Posted June 11, 2007 Vitia się powoli rozwija, to już nie ten smutny nieco pies który trafił do mnie dwa tygodnie temu. Powolutku zaczyna się bawić z suńkami, przestał się stresować Luckiem, który zresztą też już przestał go ustawiać (czasami tylko burknie w sprawie miski czy kolejności głaskania). Bardzo fajnie okazuje radość - Vitia tanczy :-) macha radośnie ogonkiem i wykonuje kułeczka, i czyni to z dużą gracją :-) Dziś rano leżeli obok siebie na dywanie z Luckiem i trudno było określić gdzie się jeden kończy a drugi zaczyna :-P Quote
przyjaciel_koni Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Bardzo proszę w imieniu Witusia o pomoc na jego wyżywienie i bieżące potrzeby !!!! Jak wszyscy wiemy KWL ma u siebie cztery psiaki !!!!! Chociaż Witusia powinniśmy troszkę dotować !!!! Będzie nam na 100% wdzięczny !!!!!! Mile widziany sponsor odkleszczania !!!!! (Babeszja grasuje....) I przypomnę, że ten wspaniały psiak pilnie poszukuje domu stałego !!!!! Quote
_beatka_ Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 super, że u witusia wszystko dobrze i się zaaklimatyzowal:multi: jak dostane jakies nowe fanty to wystawie na witka na odkleszczanie:razz:czy obróżka wystarczy? moj bajtek ma teraz taka dzialająca przez 4 miesiące pachnacą miętka:cool3: Quote
paros Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Obróżka jest bardzo ekonomiczna, bo starcza na kleszcze na 4 miesiące.:lol: Ale przy dużym obwodzie szyi ta największa obroża jest za mała :cool3: i trzeba co miesiąc kupować Frontline :roll: Quote
KWL Posted June 14, 2007 Author Posted June 14, 2007 Jaki duzy obwód szyi ? U Vitunia ??? Przecież to chudziaczek malutki :-) Zupełnie poważnie - obróżka byłaby super dla Vitia, tak samo jak dla Lucka (oczywiście dla Lucka to juz moja sprawa :-). Ale już w przypadku Lacu i Heli nie zdaje egzaminu, z dużym prawdopodobieństwem ją po prostu zdejmą :-( Tak więc w tej chwili całe stadko jest na Frontline, powiedzmy ze wzgledów logistycznych :-) A wczoraj wracając do domu się trochę zdziwiłem - nie wystąpiło zwyczajowe szczekające powitanie z daleka. Byłem już przy furtce gdy zobaczyłem moje psy. Cała trójeczka (Vitia, Lucek i Hela) zmęczona upałem spała pod jednym drzewkiem. Dopiero brzęknięcie klucza w furtce obudziło stadko. Quote
_beatka_ Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 a co beda tracily energie na chodzenie i witanie pana w takim skwarze:evil_lol: no tak, jak zdejmuja to nie ma sily mui byc psikadelko, ale ja o tym zapominam a jak mam obroże to wiem mniej więcej kiedy kupiona i pamietam o kupnie nowej a z tymi kropelkami to ciągle coś kręcilam:roll: a jak sprawy luckowo witkowe?juz ok?;) Quote
_beatka_ Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 aha czy witek ma stale allegro? nikt sie nie pytal o pieknego misia?:crazyeye: Quote
gallegro Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 _beatka_ napisał(a):aha czy witek ma stale allegro? nikt sie nie pytal o pieknego misia?:crazyeye: Tak, Witek ma swoją aukcję od jakiegoś czasu... Quote
_beatka_ Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 i nadal nic... nawet o niego nie pytają?:shake: Quote
KWL Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Sprawy Luckowo-Vitkowe całkiem ok. Lucio najwyraźniej zaakceptował nowego kolegę i traktuje go zupełnie normalnie. Jedyny drażliwy temat to miska, Luckowi się ciągle wydaję że Vitek ma ciekawszą :-P Ale to żaden problem, Vitek je w drugim pokoju. Wygląda też na to że Vitek także pzyzwyczaił się do tego że wychodzę do pracy i wracam. Od paru dni nie odprowadza mnie już do furtki, tylko układa sie z suniami pod drzewami. Za to wita mnie już tak samo jak te dwie wariatki. Quote
_beatka_ Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 to super:multi: wie, że go nie zostawisz i że wrócisz prędzej czy później z pracy więc po co mialby się martwić lepiej poszaleć z pannami:eviltong: a helka jak?daje rade psychicznie z gnebieniem takiej gromady?:cool3:;) Quote
KWL Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Helka skupiła się na Lucku i przeżywa drugą młodość, nauczyła go bawić się trochę delikatniej niż z Lacu. Helcia jest przeszczęśliwa :-) Przeważnie tworzą się dwie pary - Lucek i Hela biegają i się bawią. Vitia i Lacu się chętniej wylegują. Quote
KWL Posted June 16, 2007 Author Posted June 16, 2007 Vitia zdecydowanie się poprawia i nawiązuje coraz lepsze relacje z Luckiem. Wczoraj wieczorem Vito przyłączył się do spontanicznych szaleństw Lucka - obiegli ganiając się posesję do okoła ( powiedzmy Vito starał sie opanować zadyszkę i nie stracić ogona Lucka sprzed nosa :-P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.