Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Goldenka

Suczka, średnia, ok 5-6 lat.


W schronisku od 18.04.2007. Znaleziona w Suchym Lesie. Ma tatuaż ,ale słabo czytelny. Najprawdopodobniej to N231. Przyjazna dla ludzi, zgadza się z innymi psami.



[SIZE=2]


Posted

trzeba by porozwieszać w okolicy ogłoszenia, sunia wygląda na zadbaną więc pewnie się komuś zgubiła :-(
Spróbuję w ZK ustalić coś po numerze, hodowcę lub właściciela, pod warunkiem, że numer tatuażu jest właśnie taki. ZK Poznań dzisiaj nie pracuje, dopiero jutro coś ustalę !!!! wrrrrr

Posted

Agata_Emi napisał(a):
trzeba by porozwieszać w okolicy ogłoszenia, sunia wygląda na zadbaną więc pewnie się komuś zgubiła :-(
Spróbuję w ZK ustalić coś po numerze, hodowcę lub właściciela, pod warunkiem, że numer tatuażu jest właśnie taki. ZK Poznań dzisiaj nie pracuje, dopiero jutro coś ustalę !!!! wrrrrr


dziekuję za pomoc

Numer jest nieczytelny i tylko "N2" Ewka jest pewna, reszt nie!

Posted

Chenti napisał(a):
Dzięki Bigos za wstawienie goldenki:lol:
Jutro lecę do schronu z czytnikiem.Może ma chip:cool3:


doskonale, czekamy w takim razie na info:razz:

Posted

Ustaliłam właśnie, że sunia o podanym numerze tatuażu ma 2 lata i leży sobie u swojej Pańci na kanapie. Oczywiście Goldenów jest tak dużo, że numery się powtarzają więc jest szansa, że jest druga starsza suka o tym numerze, ale ZK musi poszukać w archiwum. Czekam na informację od nich.

Właścicielka suni leżącej na kanapie mówiła, że jakiś czas temu też do niej dzwoniono, czy jej suka nie uciekła, bo znaleziono sunię o tym tatuażu (lub podobnym) wiec może swarzędzka sunia to po prostu uciekinierka.

Guest Kamcia_14
Posted

A to przypadkiem się nie pisze retriever zamiast retriver :hmmmm:

Posted

Chenti napisał(a):
Nie ma chipu:shake: , sprawdzałam też na Bukowskiej i nie mają zgłoszenia:shake:


:shake::shake::shake:

Może cosik jeszcze w ZK sie wyjaśni.
Może rzeczywiście to uciekinierka, tylko dlaczego nikt nie szuka:-(

Posted

Dzwoniła właśnie Pani z ZK. Jest jeszcze jedna suczka z takim numerem tatuażu. Urodzona w 200o r. a więc 7-letnia. Za ok. 3 godzinki hodowca ustali mi namiary na właściciela (hodowla prowadzi eweindecję więc wie komu sprzedawała pieski). Miejmy nadzieję, że uda się po 7 latach dotrzeć do tej osoby !!

Posted

MonikaP napisał(a):
7 lat?....Czyli wiek, w kórym suka rasowa staje się "darmozjadem"... :shake:


nie u każdego ;), ale faktycznie taki scenariusz też jest prawdopodobny :-(

Posted

Agato, jasne, ze nie u każdego, ale większość suk rasowych przewijających się przez schronisko ma 7-8 lat....tzn. są w wieku, kiedy nie można ich już "legalnie" rozmnażać....

A jaki ta sunia ma brzuszek? Rodziła? Bo to też może coś o niej powiedzieć...

Posted

jeżeli miałoby się okazać, że sprawa tak wygląda, to lepiej żeby nie wracała do takiego "domu".

Dodzwoniłam się, niestety właścicielka suni już nie mieszka pod tym adresem (ale podobno nadal mieszka w Poznaniu). Pani, która tam teraz mieszka ma dotrzeć do właścicielki za pośrednictwem sąsiadów i przekazać jej informację.

Posted

Zadzwoniła do mnie właścicielka suni. Fakty i okoliczności się zgadzają, to jej sunia. Dostała namiary na schronisko i Ewę, ma się zgłosić po sunię - ciekawa jestem tylko kiedy to zrobi. Odniosłam podczas rozmowy dziwne wrażenie - całkowity brak entuzjazmu i radości w głosie z powodu odnalezienia suni. Informację o mozliwej cieczce Pani przyjęła dość beztrosko. Pytałam jak to się stało, że sunia zginęła - podobno "jak dzieci jak otwierają bramę, to ona wybiega, ale potem wraca".
Pani twierdzi, że obwiesiła ogłoszeniami cały Suchy Las, dzwoniła też do schroniska w Poznaniu .... ale do Swarzędza już nie zadzwoniła (coprawda nikt jej tego nie podpowiedział).
Mam nadzieję, że to tylko moje wrażenie ...
Mam dostać informację jak sunia będzie już cała i zdrowa w domu.

Posted

No to jednak miałam mylne wrażenie ... niedawno dzwoniła Pani Iwona, odebrała już Lady (tak sunia ma na imię) ze schroniska, są już w domu, radości nie ma końca ... tym razem słyszałam radość w głosie ... zresztą usłyszałam też kilkadziesiąt razy "dziekuję" więc chyba jednak zależało im na znalezieniu suni.
No to akcja zakończona sukcesem ... powiem Wam, że jestem pełna podziwu dla hodowcy (hodowla Lorwet) za to, że prowadzi i posiada do tej pory ewidencję sprzedanych psiaków (nawet tych sprzed 7 lat).
P.S. Lady zwykle nosi obrożę z adresówką, ale tego dnia akurat nie miała jej na sobie :(

Posted

[quote name='Agata_Emi']No to akcja zakończona sukcesem ... powiem Wam, że jestem pełna podziwu dla hodowcy (hodowla Lorwet) za to, że prowadzi i posiada do tej pory ewidencję sprzedanych psiaków (nawet tych sprzed 7 lat).

Bardzo się cieszę,że sunia jest już w domu :-).

A hodowla....spisała się dobrze - tym razem - bo jakieś dwa lata (może półtora roku) temu nie umieli sobie przypomnieć danych właściciela mastiffa tybetańskiego, notorycznego uciekiniera i nie bardzo ich zmartwiło, że siedzi w schronisku...Nie było to zresztą pierwsze schronisko, które "zaliczył" - Chenti też go zna.

Posted

Dzięki Agata za odnalezienie tej Pani. Ona dzwoniła zaraz po Tobie i była ok. Dzięki bardzo:lol:

Monika P tylko nie mów ,że ten tybetan jeszcze jest w schronisku?:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...