bea100 Posted April 14, 2013 Posted April 14, 2013 [quote name='APSA']... Jeszcze do informacji dodam, że przytył półtora kilo :)[/QUOTE] A to doskonała informacja :) Quote
Hossa Posted April 15, 2013 Author Posted April 15, 2013 [quote name='sleepingbyday']jak sie ogarnę, to moze jakowyś bazarek zmontuję dla dziada :smile:[/QUOTE] z góry dziękujemy :) siekowa - dziękujemy za obecność! [B]Aktualna apteczka Morgana.[/B] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1790/d1ff42274d04a353gen.jpg[/IMG] Od lewej: APL best&digest (na regulację przewodu pokarmowego), Surolan (na stan zapalny i malassezję w uszach), płyn do czyszczenia uszu + patyczki i wata w tle, optex do przemywania oczu, Maxitrol (krople do oczu), Gamolen i Megavit (suplementy na skórę i sierść). Niby nie ma nic poważnego zdiagnozowanego, a koszty leczenia stale rosną. Suplementy na sierść Morgan otrzymał po byłym podopiecznym Fundacji, płyn do uszu i optex po byłych podopiecznych swojego dt, resztę niestety trzeba było zakupić. Quote
morisowa Posted April 15, 2013 Posted April 15, 2013 [quote name='APSA']Jeszcze do informacji dodam, że przytył półtora kilo :)[/QUOTE] [quote name='sleepingbyday']szybki lopez ;-)[/QUOTE] 1,5 kg w miesiąc, ładnie :loveu: Quote
malagos Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Jestem i ja na zaproszenie APSA. Dostał facet szansę, no, no! :) Quote
polubek Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 jestem, podrzucę wam jakiś banerek ale po północy bo wtedy nie mam limitu transferu a mam neta na kartę Quote
magdyska25 Posted April 17, 2013 Posted April 17, 2013 wysłałam grosik dla psiaka. postaram się również za jakiś czas coś przelać. Quote
polubek Posted April 18, 2013 Posted April 18, 2013 jezuuuuuu, padłąm wczoraj p pracy jak kawka, dzisiaj nawet zaspałam, nie zrobiłam. dzisiaj obiecuję na mur beton Quote
bea100 Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 Jestem u Morgana i bardzo trzymam kciuki by zdrowiał staruszeczek...a jak Morgan się czuje? Mam nadzieję, że jak wrócę po operacji na dogo, to kochany Morgan będzie nie do poznania...:loveu: Cioteńki- jak mnie nie będzie- proszę zajrzyjcie proszę choć czasem do "moich" olkuszaków- pooperacyjnej Suzanki i starego Karusia z tętniakiem http://www.dogomania.pl/forum/threads/238139-SUzanka-olkuszanka-pooperacyjna-w-DT-pod-Łodzią-pomóżcie-ja-od-maja-w-szpitalu! http://www.dogomania.pl/forum/threads/237406-Karo-staruszek-olkuszak-z-tętniakiem-w-DT-k-Łodzi-pomóżcie-bo-ja-od-maja-w-szpitalu Quote
Hossa Posted April 19, 2013 Author Posted April 19, 2013 Mija miesiąc, odkąd Morgan opuścił schronisko, czas na jakieś drobne podsumowanie :) Pies jest ogólnie zaopiekowany, czuje się zdecydowanie dobrze, humor i apetyt dopisują. Wychodzimy zwykle na trzy spacery dziennie, rano i wieczorem na krótko, w ciągu dnia jak jest czas i pogoda, to i na półtorej godziny. Staramy się, żeby ten środkowy spacer był przyzwoitej długości, żeby powoli pracować nad kondycją i skłonić mięśnie do regeneracji. Ale jak nie ma czasu - pies nie narzeka. Przez miesiąc przytył około 2 kg, czyli średnio przybiera 0,5 tygodniowo. Zważywszy na rozregulowany układ pokarmowy, to chyba całkiem nieźle. Wprawdzie kości nadal na wierzchu, za to brzuch się wyraźnie wypełnia. Miejmy nadzieję, że cała reszta też się będzie wypełniać, bo inaczej będzie wyglądał jak staruch z rozwiniętym mięśniem piwnym ;) Kilka osób zgodnie orzekło, że Morgan wcale nie jest taki stary i dało mu +/- 10 lat. Po zachowaniu i sposobie poruszania - zdecydowanie nie czuje się staro. Chód ma sprężysty, aż miło patrzeć, żadnych śladów zwyrodnień stawów czy kręgosłupa. Dobrze, że choć tego mu los oszczędził. Te półtoragodzinne spacery spokojnie pokonuje. Dopiero przy ok. trzygodzinnym spacerku na następny dzień było po psie widać zmęczenie. Charakter: do ludzi pies jest super! Można go obmacywać z każdej strony, grzebać w uszach, robić zastrzyki, a on się jeszcze będzie cieszył, że się nim zajmują. Tylko przy jednym badaniu głośno zaprotestował (nie dziwię mu się!), ale też zupełnie bez agresji. Trochę się obawia mężczyzn - jak znajomy wyciągnął rękę, żeby go pogłaskać, Morgan się cofnął/zrobił unik. To chyba jeszcze uraz sprzed schroniska... nie miał biedak lekkiego życia :-( Ale źle nie jest, przy drugiej, delikatniejszej próbie zaraz zaczęli się zaprzyjaźniać. W mieście jest luzak. Ruch uliczny, place zabaw, młodzież kopiąca piłkę - nie robią na nim wrażenia. Samochodu może nie kocha, ale wsiada sam bez problemu. Potrafi bardzo ładnie chodzić na smyczy. Przez większość krótszych spacerów można go prowadzić jednym palcem. Tylko w momentach, kiedy wyczuje na trawniku chleb, trzeba użyć siły, bo wtedy zapomina o manierach i idzie się tym chlebem zaopiekować. Nie mówiąc już o sytuacji, kiedy spotkaliśmy nad kanałkiem porzuconą mielonkę, która wołała "Zjedz mnie!". Jak tu się takiej nie oprzeć? (Morgan by się nie oparł, tylko smycz go nie puściła ;)) Do psów jest gburek. Z dużymi zrównoważonymi jest ok, z sukami na ogół jest ok, ale mniejszym psom lubi pokazać, że to on jest większy i silniejszy. Jest też mało delikatny, trzeba z nim uważać przy kontaktach z dużo mniejszymi psami. Np. cziłałę przy próbie zabawy pacnął łapą :roll: Zdecydowanie nie polecany do domu, w którym są małe pieski. Na obce samce, które się za bardzo kręcą przy powitaniu, czasem zdarza mu się poburczeć. Ale zdarzyło mu się też z taki ładnie bawić. Także polecany albo na jedynaka, albo do suczki (nie za małej), albo ewentualnie do dużych i zrównoważonych psów. Myślę, że powinien się dogadać np. z typowym labradorem. Potrzeby, a raczej koncert życzeń i plany na bliżej nieokreśloną przyszłość: - konsultacja okulistyczna u Garncarza i ewentualnie zabieg entropium - kontrolne usg - przydałyby się jakieś preparaty typu HMB, wspomagające regenerację tkanki mięśniowej, ale to przy obecnym stanie finansów i priorytetach na razie nierealne. I oczywiście potrzebny dom stały. W obecnym dt Morgan ma zaspokojone wszystkie podstawowe potrzeby, ale nie ma człowieka dla siebie. Niestety nie da się trzymać wszystkich razem. Za duże ryzyko, że Morgan niechcący uszkodzi małego staruszka. Albo że młody duchem rezydent spróbuje przeforsować swoje racje - w końcu on tu był pierwszy, ma swoje prawa, jest tu szefem i już! Tylko Morgan może tych praw nie uznać... Do tego próba zostawienia Morganowi dodatkowej przestrzeni skończyła się włamaniem do spiżarki. Pan pies poczęstował się cudzą karmą, zdążył wciągnąć mniej więcej porcje odpowiadającą swojej kolacji, zanim zabrano mu worek. Na całe szczęście ta gwałtowna zmiana diety nie skończyła się żadnymi sensacjami (także Morgan poleca ProPlana ;)) Quote
Hossa Posted April 19, 2013 Author Posted April 19, 2013 [quote name='APSA']Wątek na forum miau: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=21&t=152463 Dziękujemy :) Quote
Beat2010 Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 A miło popatrzeć na Morganka bawiącego sie jak dzieciak :) Quote
Beat2010 Posted April 23, 2013 Posted April 23, 2013 pięknie wygląda Morganek i jaka dumna mina na ostatnim zdjęciu :) Quote
sleepingbyday Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 zainteresowany światem na każdym zdjęciu! świetnie :-) Quote
Celestynka Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 Jedna pani powiedziała o schronisku "sierociniec". Morganek nie jest już sierotą! Quote
Hossa Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 Tyle lat straconych... nadrabiać trzeba ! :D Quote
auraa Posted April 25, 2013 Posted April 25, 2013 zapisuję się na watek.Tylko to niestety mogę.... Quote
__Lara Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 Zapisuję Morganka, potem poczytam biedne psisko :( Quote
3 x Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 APSA napisał(a): Zdecydowanie widać różnicę :) widac widac i to każdy głupi zauważy na jednym zdjęciu stoi w prawo na drugim w lewo ;) poza tym jeszcze jakies takie drobne szczegóły mniej wystajace kości dupne, żebra wiecej sierści itp ale to szczegół największą róznicą jest kierunek zwrotu pyska ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.