malawaszka Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 Fajna psinka i cieszę się ogromnie, że się udało go wyciągnąć z tego syfu :klacz: Quote
Onaa Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Kochani, niesamowite rzeczy się dzieją, prosze trzymać mocno kciuki :lol:. Nie było ostatnio dogomanii ale wiele się dzieje u Nico, potem wkleje info z hoteliku (niepokojąca rzecz jest tylko ta że rana po kastracji wygląda jak świeża :roll:). Quote
Anula Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Javena napisał(a):To naprawdę niepokojące . Tak to jest niepokojące.Nico chodzi w kołnierzu? Niektóre schrony nie szyją rany i wtedy się często paprze.Raczej potrzebna jest wizyta u weta i chyba jakiś antybiotyk.Ja też kiedyś miałam samca w DT z otwartą raną,musiał brać przez 6 dni antybiotyk,rivanol i maść do smarowania.Ponad dwa tygodnie się to paprało.Bardzo go bolało. Quote
Javena Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Ja wiozłam psa do domu stałego na drugi dzień po kastracji i już w tym dniu miał sie całkiem dobrze. Nie zbyt sie przyłożyli do tego zabiegu. Quote
AniaB Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Rana moze być zaczerwieniona bo czasem dopiero po trzech tygodniach ujawnia sie zapalenie od szwów.. Nowotarska Finka tez tak miała, trzy tygodnie po sterylce - gdy juz ja przywiozłam do DT, rana zaczeła ropieć i podkrwawiać. I wetka właśnie wtedy o tych szwach mi powiedziała.. Quote
Bogusik Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Miejmy nadzieję,że to nic niebezpiecznego z tymi szwami po kastracji,choć z opisu wygląda to nieciekawie... Czekamy zatem, na wiadomości.... Quote
Poker Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Nigdy nie słyszałam ,żeby psom zostawiali nie zeszytą ranę po kastracji.U kotów to i owszem. Quote
Anula Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Poker napisał(a):Nigdy nie słyszałam ,żeby psom zostawiali nie zeszytą ranę po kastracji.U kotów to i owszem. PON teraz Ryś miał nie zeszytą ranę.Był kastrowany w Żywcu. Quote
Poker Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Anula napisał(a):PON teraz Ryś miał nie zeszytą ranę.Był kastrowany w Żywcu. BRRRRRRr, okropne. Quote
terra Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 Biedny Niko, mam nadzieję, że szybko wszystko się zagoi. Quote
Onaa Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 W hoteliku mąż p. Izy jest weterynarzem więc opieka jest cały czas :). Nie ma obaw. ALE kochani, Nico ma dom :) :) :). Quote
Onaa Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Wieści z hoteliku z czw. "Nico jest odrobaczony, czeka na szczepienie - w sobotę będzie. Coś jest nie tak z kastracją - ta pani, która go przywoziła powiedziała: "o, świeżo kastrowany". I rzeczywiście - rana jak z poprzedniego dnia. A przecież po 2 tyg. powinno śladu nie być. Córka mówi, że on się wcale nie interesuje tą raną, nie liże, nic. Ale wczoraj maż go oglądał i powiedział, że moszna wygląda jakby świeżo po kastracji. Dzisiaj ma go wziąć do gabinetu pod lampę i dokładnie obejrzeć o co chodzi. Pani bardzo miła, psem wszyscy byli zachwyceni. My też, chociaż on ma nas w doopie - to pies mojej córki i na dół to on schodzi tylko jak ona jest w szkole. Nigdy nie załatwił się w domu i pokazuje, że coś chce. W związku z tym moje dziecko o 2 w nocy schodzi z nim się napić, o 4 wychodzą na siku, o 6 Nico chce pić. Nic jej nie zniszczył, reaguje na przywołanie, chociaż inteligencją nie grzeszy :-). Super miły w stosunku do psów, koty tez lubi. Jada suchą karmę i to jeden z nielicznych psów, który nie odchorował schroniskowej diety i nie miał biegunki. Co do wieku, to z zębów tak z 3-4 lata ale ma jakiś taki dziwny "osad". To nie kamień tylko takie brązowe , jak np. po kawie. Nico śpi w łóżku, sierść ma super - mięciutką i błyszczącą. Został przez córkę wyczesany i nie protestował. Sugerowałam pani zaczipowanie go - Nico jest dosyć szybki a jak się wystraszy to biegnie przed siebie na oślep. To nie jest spokojnie drepczący Rufik - jak biega, to jak torpeda. Nie wiem, jak reaguje np. na wystrzały, burzę, tłum, ruch miejski.On nawet na podniesiony głos ucieka - ostatnio krzyczałam do Hery, bo głucha a Nico ogon pod siebie i w nogi. Może być tak, że na spacerze w parku pani go puści, gdzieś coś huknie i będzie po psie. Trudno go przecież do końca życia prowadzać na smyczy. " Quote
terra Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 Fajne ALE :) Bardzo się cieszę, a jakieś szczegóły można? Gdzie, kto, jak.....? edit.: Już wiem, pisałyśmy równocześnie :) Quote
Onaa Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Jakieś trzy, cztery tygodnie temu okazały się ogłoszenia Nico - przepraszam ale nie pamiętam kto je robił - z tymi informacjami i zdjęciami jak Nico zarośniety ze schroniska. Był wtedy jeden telefon, właśnie TA pani, pytała o pieska,i chciała go zobaczyć na żywo, nie umiałam jej wtedy nic wiecej niż w ogłoszeniu było powiedzieć no i nie można było jechać do schroniska tak jak pani chciała, więc powiedziałam że chcemy za tygodnie wyciągnać pieska do hoteliku i że wtedy może sie kontaktować w jego sprawie ze mną. Rozmowa było krótka, wielkich nadziei sobie nie robiłam, no bo tyle czekania i o psie mało co wiadomo ... No ale ... A więc gdy AniaB zawiozła go do hoteliku w sobote to napisałam pani sms-a że piesek już w hoteliku i że można go zobaczyć. Może jeszcze zaznaczę że ogłoszenia było na katowickie gumtree, a pani z Rudy ŚLąskiej, i jak sie dowiedziała że piesek siedzie w schronisku z NT to tak dziwnie było. Jednak pani szybko sie skontaktowała , umówiła na wizyte w hoteliku i w tą środę była wraz z mężem zapoznać psiaczka. Nico zrobił na niej bardzo miłe wrażenie, dał jej nawet buziaka. Wczoraj była wizyta u pani w domu, i opinia jak najbardziej pozytywna. Państwo mieli przez 15 lat pieska. Pytają co Nico jada, co lubi, uważają psy za domowników. Dzisiaj już rozmawiałam z p. Izą z hoteliku ponieważ pani będzie sie z nią kontaktowała w sprawie odbioru Nicusia :). A pani chce jak najszybciej mieć psiaczka u siebie:lol: . To chyba jedna z najszybszych adopcji. Quote
iwonamaj Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 Brawo :loveu::loveu::loveu: teraz kolej na Bezunię.... Quote
Belcia Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 niesamowite wiadomosci!!!! a co z deklaracjami? na Beze? Quote
Onaa Posted May 18, 2013 Author Posted May 18, 2013 Oczywiście poczekamy aż Nico się zaaklimatyzuje w swoim nowym domku, żeby być pewnym że wszystko jest ok. a ja już sie zapowiedziałam do nowej pani Nico na wizyte bo z radością zobaczę kolejną bide w jego nowym domku :). Ale gdyby ktoś chciał i mógł przekazać swoją deklarację , już wpłaconą na Nico, a i stałą miesięczną, na Bezę, kolejną psine z NT, tym razem to sunia, lekko kudłata, która tam już siedzi od 2006r. - to byłoby naprawdę wspaniale :). Quote
Poker Posted May 18, 2013 Posted May 18, 2013 monika083 napisał(a):no,i czasami jeden telefon wystarczy:) Jasne, byle właściwy. Bardzo się cieszę. To kiedy chłopak idzie do DS? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.